czy sa tu eskperci od lodowek???

edytowano lipiec 2011 w Pomagajmy sobie
Mamy starego Boscha ktorego codziennie trzeba resetowac (ten guzik w srodku kolo lampki) bo inaczej sie sam wylacza...

Ktos wie jak to naprawic? Bo oprocz tego, lodowka mimo ze stara i niezbyt urodziwa (troche rdzy na dole), dziala baaardzo dobrze; dobrze chlodzi i nie ma duzo wilgoci w srodku, wiec rzeczy sie nie psuja, tylko sobie co najwyzej wysychaja :wink:

Komentarz

  • Zablokować guzik kawałkiem zapałki albo czymś takim
  • były pralki, zmywarki, odkurzacze. Teraz kolej na lodówki :crazy:
  • mona: no zebys wiedziala ze te inne watki mnie zachecily :tongue::wink:
  • Gregorius, ale guzik sam nie odskakuje, nawet jak jest docisniety lodowka sama z siebie sie wylacza. wtedy trzeba go wcisnac 2 razy - raz tak jakby go wylaczajac (choc i tak juz jest wylaczone), i wtedy jeszcze raz zeby wlaczyc od nowa, i zaczyna chodzic.

    Jak jestesmy w domu nie jest to takim strasznym problemem, juz mam nawyk sprawdzania jak tam lodowka ;) Ale jak chcemy wyjechac chocby na 2 dni, zaczyna sie klopot:confused:
  • Ja też, ja też o lodówkę spytam!
    Mam starego Polara, w mieszkaniu które wynajmuję (jako wynajmujący, nie jako najemca), niedawno wyprowadzające się lokatorki spiesząc się z rozmrażaniem lodówki za co zabrały się zbyt późno, uszkodziły coś w zamrażalniku i teraz zamrażalnik nie działa.
    Jak robiłem tam pępkówkę Michała to się, kurza twarz, wódka nie chciała chłodzić. Dobrze że wstępnie schłodziłem ją u siebie w lodówce!
    Podobno może to być kwestia jakiejśc blaszki i że tak się dzieje dość często w sytuacji pośpiesznego rozmrażania połączonego z grzebaniem różnymi przedmiotami w celu oberwania zalegającego lodu.
    Czy ktoś wie o jaką blaszkę chodzi, gdzie ją znaleźć i jak toto naprawić?
  • Aaaaaaa już miałam wybrać Bosza, a tu taki wątek!

    Osiem miesięcy już lodówkę wybieram...
    Stara jeszcze działa, ale się nie mieścimy, no znaczy... jedzenie nam się nie mieści
    Na górze Polara 180 litrów, na dole 45 litrów

    Czasami nawet małpka nie wchodzi, a co dopiero półlitrówka:bh:
  • @magg, ale my mamy naprawde starego boscha, i nadal niezle dziala, nie liczac tego wylaczania sie :wink:
  • czy sa tu eskperci od lodowek???
    oczywiście

    zwłaszcza od oczyszczania zawartości :eo:
  • No właśnie o to chodzi, że obecnie produkowany sprzęt agd wystarcza na czas gwarancji, czyli 2 lata plus kilka miesięcy.
    Co prawda starą lodówkę zamierzam dać siostrze na działkę i zawsze będzie można ją "zabrać" jeśli okaże się, że nowa szybko się skończy, ale szkoda mi zachodu, no i pieniędzy...
    Stare lodówki były naprawdę dobre, trzymały temperaturę w czasie upałów, naprawy nie kosztowały połowy ceny sprzętu, albo i więcej jak teraz.
    Tylko rozmrażać trzeba było często, a tego nie wspominam najlepiej...
  • my kupowaliśmy Whirlpool 4 lata temu i trzyma się do dziś. Pamiętam, że jakaś promocja była bo 'walnięta' z boku była i 170 puszek pepsi dali jeszcze :smile:
  • I przez kilka tygodni żywiliście się tylko pepsi???
  • przez długie miesiące....
  • mona:
    były pralki, zmywarki, odkurzacze. Teraz kolej na lodówki :crazy:
    No... ja ostatnio żyję tekstem nathanana i myślałem że znowu chodzi o piękno języka, a słowo lodówka to coś jak ciężarówka tylko inaczej...?
  • No, prawie. Taka obojętna ciężarówka.
  • knrdsk1:
    Ja też, ja też o lodówkę spytam!
    Mam starego Polara, w mieszkaniu które wynajmuję (jako wynajmujący, nie jako najemca), niedawno wyprowadzające się lokatorki spiesząc się z rozmrażaniem lodówki za co zabrały się zbyt późno, uszkodziły coś w zamrażalniku i teraz zamrażalnik nie działa.
    Jak robiłem tam pępkówkę Michała to się, kurza twarz, wódka nie chciała chłodzić. Dobrze że wstępnie schłodziłem ją u siebie w lodówce!
    Podobno może to być kwestia jakiejśc blaszki i że tak się dzieje dość często w sytuacji pośpiesznego rozmrażania połączonego z grzebaniem różnymi przedmiotami w celu oberwania zalegającego lodu.
    Czy ktoś wie o jaką blaszkę chodzi, gdzie ją znaleźć i jak toto naprawić?
    Jak ci grzebały czymś ostrym i zrobiły dziurę w zamrażalniku, to "po ptakach". Jeśli jest taka możliwość (a zwykle w starych Polarach jest), to zamrażalnik do wymiany i ponowne napełnienie gazem. Można spróbować od razu napełnić gazem. Jeśli dziurka jest mała, to może zadziała, ale przy ponownym rozmrażaniu znów cały gaz ucieknie.

    W kwestii szybkiego rozmrażania- mój mąż polecił mi taki sposób: Do zamrażalnika wstawiam pojemnik z wrzątkiem, zmieniam za jakiś czas na kolejny wrzątek i zwykle po drugim razie mogę już wielkie fragmenty lodu bez problemu wyciągnąć.:wink:
  • edytowano lipiec 2015
    lodówka mojego taty Polar lat ok 7
    agregat szt 1

    w lodówce temp mimo nastawienia na maks jest ok 15 st

    w zamrażarce wygląda , że jest ok - choć pewna nie jestem bo dopiero mierzę może też jest zbyt ciepło

    co to może być?
  • chh chyba w zamrażarce też za ciepło... po 8 minutach jest -5
  • hmm, może płynu brakuje?
    Albo najpierw sprawdzić, czy guma szczelna. Ja tak kiedyś miałam w skrzyniowej. Po wymianie gumy problem ustał.
  • edytowano lipiec 2015
    Aneczka08 - ja mam side-by-side i u mnie takie objawy przy jednym agregacie dawała zepsuta roleta kanału nawiewu. Powietrze krąży po lodówce, ochładzając się w zamrażarce, a zepsuta roleta blokowała nawiew tego powietrza do części lodówkowej. Zamrażarka pracowała w porządku, a w lodówce miałam temp. otoczenia.

    Teraz widzę, że w zamrażarce też wyższa. To może jednak nieszczelny układ chłodzenia.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.