Pomysły na Wielki Post

edytowano luty 2012 w Ogólna
Bo już się pojawiła propozycja postu od forum :)

Ja chciałabym bardzo poświęcić pół godziny dziennie na rozważanie Męki Pańskiej. Owoce takiej modlitwy są wielkie.

A Wasze plany na Wielki Post? :)
Podziękowali 1Joannna
«13

Komentarz

  • jałmużna, mnie najbardziej"boli"

  • może zacznę nowenne Pompejańską?

    codziennie laudesy zamierzam

     

  • 40 dni bez buczenia na meza za byle co. Mam nadzieje, ze mi po tym czasie w krew wejdzie...
  • o, , a znasz "Wodę Św Wincentego"? Może Ci się przydać :)

  • edytowano luty 2012
    Modlitwa regularna jest (jutrznia, NP, Róże Różańcowe i inne). Rozważanie Męki Pańskiej - dzięki, Kresowianko, za podpowiedź.
    Lektura regularna dobra, nabożna. 
    Jałmużna - zdecydowanie, bo boli...
    Mniej komputera, więcej czasu z rodziną. 
    Post - jeszcze do końca nie wiem, na co się zdecyduję, ale się zdecyduję. :D Kawa, słodkości w pierwszej kolejności. Może jednak post Daniela...? :D
    Wieczorem ostateczna decyzja.

    Nie chodzi o chwalenie się, ale o dzielenie i umocnienie.
  • Oo, ambitnie Olesiu :) Będę wspierać modlitewnie :) 

    A cóż to post Daniela? 
  • o, , a znasz "Wodę Św Wincentego"? Może Ci się przydać :)

    Nie, nie znam, ale poszukam info. Dzieki!
  • He, he, niezly sposob z ta woda :))
  • Moi tesciowie byli na poscie Daniela....

    Olesiu! Jeśli się zdecydujesz, to image - padam do nóżek... Dla mnei na razie to trudne do wyobrażenia...

  • To ja sobie chyba taki bidon z tą woda na szyi zawieszę
    ;)

    A tak na serio to jestem właśnie na etapie konkretyzowania postanowień/pomysłów na WP.
  • edytowano luty 2012

    @ Kresowianka,


    to taka dieta owocowo-warzywna (z naciskiem na warzywna). 


    "W diecie warzywno-owocowej spożywa się przede wszystkim soki, surówki, sałatki, zupy i dania gotowane lub kiszone z warzyw korzeniowych, takich jak: marchewka, seler, burak, rzepa, zielona pietruszka, seler naciowy, kopr, por, czosnek, kapusta, kalafior, cukinia, ogórki, kabaczki, papryka i pomidory, oraz owoce jak: jabłka, cytryny i grejpfruty itp.

    Kuracja warzywno-owocowa jest bogata w błonnik, witaminy, minerały i niezbędne do funkcjonowania organizmu enzymy, a uboga w składniki odżywcze. Niedobór białka, tłuszczów, cukru i prostych węglowodanów już po kilku dniach powoduje przestawienie się organizmu na żywienie wewnętrzne, czyli endogenne i pozbywanie się trujących złogów.

    Oprócz diety ..... Post! (chodzi o czaswe wstrzymanie się od jedzenia warzyw i poprzestanie tylko na piciu wody i soków)

    Słowo post ma swoje źródło w Starym Testamencie Pisma Świętego w połączeniu z uzdrawianiem ducha (rekolekcjami) zob. Księga Daniela 1, 12-13.

    Post jest metodą oczyszczania organizmu z toksyn, który należy do najskuteczniejszych sposobów wydalania szkodliwych produktów przemiany materii i wspomaga proces leczenia organizmu. Kiedy pościmy, cała siła witalna, która jest normalnie używana do trawienia, nagle jest wykorzystywana do detoksykacji. Niektórzy lekarze sądzą, że post jest jedynym sposobem, by uwolnić nasze ciało z wielu toksyn znajdujących się w przemysłowo produkowanej żywności." 



  • oo, to nie dla mnie... ja strasznie mleczno-mączna jestem.... ;)


  • Kres,

    ja mam to samo. Chociaż ja lubię wszytsko - no brak mięsa jeszcze bym przecierpiała, ale brak przetworów mlecznych i węglowodanów 

    :O

    A ja moje pomysły na WP jeszcze obmyślam, Wasze sugestie są mi bardzo pomocne. 

  • edytowano luty 2012
    Ambitnie? Nie sądzę.... Naprawdę...

    ...
    A post Daniela - wspaniały, Kresowianko! Ja też jestem ziemniaczano - kaszowo - mączna, ale tak dobrze, jak na tym poście nie czułam się chyba nigdy...
  • edytowano luty 2012
    wybaczcie nie rozumiem : jałmużna -boli? co to znaczy?
    Spróbuj wrzucić coś do skarbony, jakąś większa sumę z tego co Ci NIE zbywa, to zobaczysz, co to znaczy... :D
    I jak trudno to zrobić - to prawdziwa walka duchowa... 
  • edytowano luty 2012
    Wiemy o tym.
    Pisałam wyżej - nie chodzi o chwalenie, ale o umocnienie i dzielenie. Kresowianka pytała o pomysły, więc odpowiadamy.
    I nie chodzi w Wielką Noc o to, że NAM się udało, ale że Chrystus zmartwychwstał w naszym życiu na swoją Chwałę.

    PS. zastanawiałam się, czy pisać o tych pomysłach, bo byłam przekonana, że kontrrgument o chwaleniu się przeczytam w pierwszej kolejności... To samo było przy NP...
  • no ja z kolei nie rozumiem tego chwalenia się w Wielkanoc. to nie o chwalenie chodzi, ani nawet o to, żeby się nie "chwalić" przed, bo może nie wytrwamy.
    tu chodzi o naszą pracę nad sobą, która ma swoją wartość nawet, jeśli raz czy drugi upadniemy w naszym postanowieniu.
  • a co to woda św Wincentego?
  • edytowano luty 2012

    @gigihttp://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/woda_sw._wincentego_27039

     


    toż to dla mnie!!! skąd ją wziąć?!! ja mam takiego ryja niewyparzonegon do męża, że szkoda gadać
  • najlepiej z kranu ;)
  • ja myślę, że to chodzi głównie o gest - zanim coś powiem, muszę połknąć wodę - a więc jest czas na zastanowienie się czy naprawdę chcę to zrobić :) a do tego, jak pisze Basja, nadaje się chyba każda ciecz zdatna do picia ;)
  • myślałam ze jest taka specjalna- jak św Ignacego

  • Ja zamierzam wejść jeszcze głębiej w Wielki Post.
    Bo faktycznie ćwiczenie woli jest ważne, ale również odrzucenie wszystkiego, co mnie od Boga oddziela, co jest bożkiem w moim życiu, a także wyzwalanie się ze wszystkiego, co mnie zniewala i podejmowanie prób zbliżenia się do Boga (oczywiście to wszystko we współpracy z Łaską). Powrót do łaski chrztu, aby w Wigilię Paschalną z pełną świadomością odnowić przyrzeczenia chrzcielne.

    Ja planuję na pewno ograniczyć internet, bo to mocno pożera mój czas. I dużo więcej czasu poświęcić modlitwie i lekturze Pisma Św. Na modlitwie wszystko wyjdzie - wiem to.
    Na początku Postu rekolekcje z płyty (o. Ziółek)
    Poza tym plan dnia - Prymas Wyszyński, nawet jak był więziony robił plan dnia i go realizował.
    Post i jałmużna też. No i powrócić do praktyki codziennej porannej przedpracowej Mszy Św. z mężem. I więcej wspólnej naszej modlitwy.

    Dzisiaj może uda się pójść do spowiedzi, jak będę w stanie (niestety wcześniej dentysta, więc boję się jak nie wiem co, ale może rachunek sumienia na fotelu dentystycznym podczas kanałowego...).

    Jejku, jak dobrze, że ten Wielki Post jest.
  • Emilia - szacunek. 
    Piękne inspiracje dla mnie. 
    Dziękuję za ten wpis!
  • 40 dni bez buczenia na meza za byle co. Mam nadzieje, ze mi po tym czasie w krew wejdzie...

     

    Ja to samo postanowiłam, ale rozszerzyłam o dzieci i podłapałam pomysł z opaską na ręce, chcę wytrzymać 40 dni, ale jak się nie uda opaska na drugą rękę i znowu 40 dni, tak wiec może się te moje postanowienie przesunie, choć wolałabym  nie, ale na początku to podobno często ta opaska wędruje...

    Poza tym inne umartwienia, Pismo Św...

  • Czytam Wasze postanowienia i doświadczenia. I pierwsza myśl to "Wielki Post to łaska, a nie udręczenie, jak mogłam tego nie widzieć!".

    A druga myśl, to opinia zasłyszana/przeczytana kilka lat temu. Nie zacytuję jej, ale sens był mniej więcej taki:
    Powstrzymywanie się od grzechu w Wielkim Poście jest ważne, ale często prowadzi do sytuacji, że kiedy kończy się Post i kończy się postanowienie. I wtedy mamy paradoksalną sytuację, że z okazji Wielkiej Nocy zaczynamy grzeszyć. Pamiętam, że ta wypowiedź dotyczyła par powstrzymujących się od współżycia przedmałżeńskiego właśnie w Wielkim Poście.
    Ja od kiedy uświadomiono mi ten prosty fakt staram się nie robić takich właśnie postanowień wielkopostnych - staram się wyeliminować jakiś grzech/grzechy z mojego życia, ale bezterminowo.

    Oczywiście postanowienia zbożne jak dodatkowa modlitwa to zupełnie co innego.
  • Ja mam nadzieję, że jak wytrwam 40 dni bez krzyków w domu too już tak zostanie, dlatego ka żde przekroczenie skutkuje liczeniem od nowa, może mi się udać doiero na Boże Narodzenie ale nie odpuszczę...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.