Zaczepki z ulicy:)

1356782

Komentarz

  • edytowano marzec 2012
    Wybaczcie - cos mi cytowanie nie idzie  [..]

    Na spacerze:
    - ojej, tyle dzieci, pani musi miec duzo cierpliwosci!!!
    - nie mam cierpliwosci, a wiec dzieci musza byc grzeczne 
    :D
  • Juka, ech.... ;)

    na dzis mam 3.

    Chyba kiedys mnie pytalas o to.... tak, tak jak mi opowiadalas ze u Was 4 czy 5 to norma. Pamietasz? :D

  • Autobus. Duzo ludzi. Matka z 1 dzieckiem ok 3 lat:

    - Jak pani sobie daje rade z taka gromada, ja sobie z 1 nie moge dac rady?

    - nie daje sobie rady - odpowiadam :D

    - Chcialabym sobie tak nie dawac rady jak pani ;) - matka jedynaka

  • No co Ty! Nie ma o czym mowic. Milo, ze widzisz we mnie matke 5 :D
  • edytowano marzec 2012
    Promama - tak samo odpowiadam na to slynne pytanie: "jak panie sobie daje rade??" "nie daję sobie rady" - ale w odpowiedzi mam zazwyczaj konsternację :P
  • Autobus. Duzo ludzi. Matka z 1 dzieckiem ok 3 lat:

    - Jak pani sobie daje rade z taka gromada, ja sobie z 1 nie moge dac rady?

    - nie daje sobie rady - odpowiadam :D

    - Chcialabym sobie tak nie dawac rady jak pani ;) - matka jedynaka

    Na taki tekst, że ona z jednym, czy dwojgiem nie daje sobie rady, ja odpowiadam, że widocznie ma za mało dzieci.Wtedy następuje chwila milczenia i w końcu pani odpowiada- a wie pani, może to i racja.
  • ja odpowiadam że lepiej niż jak było tylko jedno :D
  • edytowano marzec 2012
    Listonosz, który od kilku dobrych lat obsługuje nasze osiedle, do moich najmłodszych dzieci bawiących się przed domem:
    - Zawołajcie babcię!
    -  @-) ale my nie mamy żadnej babci... @-)
  • Mój najsarszy syn na spacerze ze swoją rodziną i moją 10 latką usłyszał
    - jaka śliczna córeczka i jaka podobna do tatusia !
  • Córka robi zakupy, ja z wnuczkami i dwójką moich najmłodszych stoję obok.
    Syn mocno zudzony krzyczy do siostry
    - Ąśka kupuj szybciej, bo chcemy do domu wracać
    Słyszę szept dwóch leciwych pań.
    -patrz pani, co za czasy, jakie wychowanie! Żeby do matki po imieniu mówić!
  • Jak miałam jeszcze 3 dzieci, to po mszy ciągle do nas podchodziła kobitka, jakie grzeczne dzieci jak one się ładnie zachowują.

    Jesteśmy przy straganie z warzywami a 2 starszaków właśnie się posprzeczała o coś. Ja płaciłam i była odwrócona tyłem, słyszę komentarze, na ring tylko z takim zachowaniem, jakie to wychowanie.

    Ja się odwracam i pytam słucham o co chodzi, a to ta sama kobitka z kościoła, zbladła i sobie poszła. Nauczycielka z pobliskiej szkoły.

  • No Ania - znasz to przysłowie? "Modli sie pod figura a diabla ma za skora"  :-B
  • Idę sobie z dziećmi na spacer (wtedy z czwórką) i mija nas panie z trzema pasami. I liczy 1,2,3, 4 (robiąc gest palcem) i pyta: to wszystkie Pani.
    A ja jej na to: tak i zaczynam liczyć psy: 1,2,3 to wszystkie Pani ?


    Kiedyś (innym razem) szłam z dziećmi i facet starszy gość zaczął liczyć dzieci 1,2 więc ucięłam krótko mówiąc: pięcioro!
  • Siadamy do ławki w kościele tylko z bliźniakami. A mój 4 latek szepcze smutny i patrzy na starszą panią za nami:

    - mamusiu ta pani mówi do mnie brzydko żebym był grzeczny, bo mnie zabierze a ja jestem bardzo grzeczny tylko sobie chodzę, ta pani jest niegrzeczna.

  • Kontrola biletów w tramwaju
    -proszę bilety do kontroli
    - a to dziecko ? Z kim jest?- pyta kontroler.syn siedział dwa miejsca dalej
    -ze mną - odpowiadam
    - a to dziecko ? Z kim jest?- pyta kontroler
    -ze mną-odpowiadam
    -a tam dalej tych dwoje też jest ze mną- pokazuję na dlasze siedzenia ze śmiechem
    Konotroler przesiadając się do pierwszego wagonu, jechaliśmy w drugim
    -w tamtym wagonie też jest ktoś od pani -ze śmiechem pyta
    -aa nie, na razie mieścimy się w jednym!
    - super dzieciaki, gratuluję
    - dziękuję
  • Co do kontrolerów mamy w Łodzi migawki ( bilety miesięczne po łódzku, darmowe dla wielodzietnych na cały rok)
    Dzieci starsze kiedyś przyszły do domu i opowiadają

    - a wiesz, dziś nas kanary sparwdzały, ale nas znają
    Dialog powtarzali
    - aaa tak, tak, wiem, wiem, Wy to jesteście z tej dużej rodziny, mieszkacie na .....tu padła ulica .....Waszą mamę też znamy:)
  • Wczoraj też jadąc na basen mieliśmy kontrol biletów

    Pokazałam swoją migawkę, i mówię
    - a ta grupa dzieci, to moje, i wszystkie mają te darmowe migawki
    - to też?- pyta pani
    - tak , i to , i to , i to, i tamte też .........
  • M.- dzięki za namiary na migawki:)  Tez nam sie przydają:)

    Oj-ile ja to sie nasłuchałam , mając jeszcze samych synów...
    Jaki to pech mieć dzieci tej samej płci...a jak to fatalnie jak matka córki nie ma...
    Miałam wrażenie,ze gdyby M. urodziła sie chłopcem...zamiast gratulacji, zbierałabym kondolencje na ulicy.
    Tez notorycznie słyszę-"wreszcie sie udało!"
    ostatnio odbąkuje-'za każdym razem doskonale się udało"


    No i jeszcze jeden stały uliczny komentarz to-"ale ładne ma pani dzieci...mąż sie postarał"
    :))
  • Aa tak

    Ale ładne te dzieci
    Wszyscy i zawsze
  • U mnie często
    W takim stylu

    Tyle dzieci?
    Jak pani to zrobiła??
    - normalnie, mam męża!pani nie wie jak się dzieci robi?
  • Tydzień temu w kościele. Siedzieliśmy w jednej ławce a dzieci wcale nie mamy tak dużo. Ksiądz, który zbierał tacę zapytał męża:
    - to wszystkie dzieci pana?

    Albo kiedy w poradni psychologiczno-pedagogicznej robiliśmy badania Stasiowi przed ED pani pedagog pytała także o rodzeństwo Stasia. Kiedy już podałam wszystkie dzieci to było kolejne pytanie czy wszystkie mają jednego ojca.
  • Mowi sie - TAK, MAJĄ JEDNEGO OJCA I TEJ WERSJI BĘDĘ SIE TRZYMAĆ  :-j
  • - Tyle dzieci. Jak pani sobie radzi z nimi?

    - Jak widać   ;;)  - odpowiadam
  • Spotkanie z zolnierzami AK. Podchodzi do mnie starszy pan:

    - Mila pani, ta gromadka to pani dzieci?

    - tak - odpowiadam

    - Oby tak dalej! Ku Chwale Ojczyzny! Prosze przekazac gratulacje dla meza ;)

  • Podobnie miałam. Szłam z wózkiem z Klarą, Karolką i w ciąży z Zosią po osiedlu. starsza pani siedziała w lodziarni. Powiedziała mi:
    _ ja pani bardzo dziękuję za odwagę. Trzeba dzieci żeby nasz naród trwał :)


  • Dobra, wychodzi na to , że nikogo nie zaczepiają tylko mnie :D

    Dziś jakąś niecałą godzinę temu na przustanku autobusowym, ja "bliźniaki", i Ksawery lat5,5
    Zaczepiła nas starsza pani głuchoniema, najpierw pokazała , że nie słyszy
    Potem rozmowa na migi
    Ile dzieci mają lat, pytała o każde, potem , ile chłopców , a która dziewczynka,
    Baaardzo sympatyczna migawka :D
    Już nie mignęłam pani, że nie wszystkie te dzieci, reszta w domu, i po szkołach, bo by wszyscy na przystanku padli, pani czytała z ruchu ust
    Zachwycona była
  • Ja na razie słyszałam tylko, że jak chłopiec i dziewczynka, to już wszystkie dzieci w domu.
    Dzisiaj byłam u lekarza,  pani spojrzała na moją datę urodzenia, i po wzmiance o dwójce maluchów w domu i świeżej ciąży, mówi: ja lubię hodowców, trzeba było powiedzieć, to bym wcześniej panią przyjęła:)
  • Hodowców?

    Powinien w japę zarobić.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.