Zaczepki z ulicy:)

13468982

Komentarz

  • Wracałam z Drogi Krzyżowej, z czwórką. Starsza pani też wracała:
    - Ile pani ma... radości! - wykrzyknęła.

    Jak się okazało, pani pochodzi z dziewięciorga rodzeństwa, sama wychowała czwórkę.

    Zresztą, jak się tak zastanowię, zazwyczaj spotykam się z pozytywnymi reakcjami. Taka gmina?
  • Ja w sumie tez zazwyczaj spotykam bardzo pozytywne reakcje.

    A macie tak, że poznajac was ludzie zaczynają się tak trochę tłumaczyć dlaczego nie majá wiecej dzieci?

    Dzisiaj siedzę w towarzystwie 4 matek, wszystkie są ode mnie ok 10 lat starsze, maja po 3 - 4 dzieci, wiec nie tak zle. I każda mi mówiła z jakich powodów nie ma więcej ).
  • Te starsze generalnie częściej się tłumaczą. Przynajmniej mnie.
    Młodsze chyba unikają tematu 
    :-/
  • Zawsze się tłumaczą, zawsze
    Choć ja , anie nie pytam, ani nie zaczepiam
    Zawsze się tłumaczą, zawsze :D
  • Tak, tak, to prawda, zawsze się tłumaczą.
    Czasem też tłumaczą się za córki, dlaczego córki mają po jednym lub dwoje. ;)
  • Dziś w sklepie (byłam z trójką):
    - To wszystko Pani te krasnoludki?
    - Moje, ale nie wszystkie. Mam w sumie 7 krasnoludków.
    - O rety, ile to prania! :)
  • a propos prania, kiedy napisałam przy temacie pieluszek wielorazowych na fejsbuku, że jedna pralka więcej przy dwójce maluchów nie robi różnicy, to koleżanka się zdziwiła, że ona nie pierze wcale więcej (tylko że zamiast 3 i 1 rocznych, miała miesięczną córkę). Ton jej wypowiedzi sprawił, że na chwilę poczułam się złą matką:)
     
  • A propos dzieci tej samej płci.

    Poszliśmy zapisać do Chrztu naszą piątą córkę.
    Ks. Proboszcz: No i jak tam, jest wreszcie Łobuzek? [tj. chłopak]
    My: Nie, Tereska.
    Ks.Pr.: Ojejuuu...! [ chwila milczenia, bo musiał nabrać powietrza] Ale chwała Bogu, nowy człowiek się narodził!
  • Przy mnie też ludzie się tłumaczą , dlaczego mają tylko jedno - to dość powszechne ).

    Albo : Ja to bym chciała nawet trzecie , ale .............))). 

  • ja tez sie tłumacze. bo ja naprawde bym chciala :) ale... :)
  • Tylko , że z tym ALE , to czasem są zabawne historie - np. mówi mi dziewczyna młodsza ode mnie , że jest juz za stara , albo dobrze sytuowana , a mówi , że jej nie stać itp. 
  • A mi ostatnie dwa dni dobrze zrobiły, same troj i czworo dzietne matki, niby ja najbardziej wielo, ale one naprawdę ode mnie 8-10 lat starsze, rożne są ich historie, ale żadna z nich obecnie nie pracuje zawodowo, choć dziecialych nie maja, wszystkie bardzo zaangażowane społecznie. Czułam się ze to jednak nie ja jestem nienormalna, ale świat zwariował :)
  • bo ta starosc czy zamoznosc to rzecz wzgledna. ja tez na niektore rzeczy juz sie za stara czuje :)
  • He he przede mną też się tłumaczą - prawie wszyscy. A ja dopiero z trzecim w ciąży jestem.

    a zamożność to rzecz bardzo względna.
    U mojego męża w pracy jest sporo takich co to mają 2-3 pokojowe mieszkania i dziecka żadnego. No bo przecież na dziecko ich nie stać głównie z powodów mieszkaniowych.
    "Jest salon... jest sypialnia... jest gabinet... A pokoju dla dziecka nie ma bo nas nie stać na większe mieszkanie"
    Podziękowali 1Agmar
  • Przypomniała mi się sytuacja sprzed 1,5 roku. Byłam na spacerze tylko z czterolatkiem (i małym w brzuchu, ale jeszcze niewidocznym) i spotkaliśmy babcię z wnuczkiem jedynym (na oko ze trzy lata mógł mieć). Nasz Chłopczyk zaraz chciał nawiązać kontakt, ale tamten albo się wystraszył albo nieprzyzwyczajony, raczej za babcię się chował. To nasz Chłopczyk zaczął jej opowiadać o pociągach różnych i maszynach. Babcia słuchała w zadziwieniu, wreszcie mówi:
    - Mama ma cię jednego, dlatego jesteś tak mądry.
    - Nie, ja mam jeszcze dwie siostry, starsze.
    Pani podniosła na mnie zdumiony wzrok, ja tylko pokiwałam głową. A ona na to:
    - Ale pani wygląda na 17 lat!
    I kurcze, tak się zamyśliłam nad tym, ile mam, a na ile wyglądam (miałam prawie dwa razy tyle), że nie wyjaśniłam jej, że w ciąży zawsze dobrze wyglądam. Aż żałuję.
  • No..... Jak zaszlam w trzecia ciaze to mi zamiast 31.... 23 dawali..... Takie mi skrzydla urosly  :)
  • Wchodze dzis na kawalek miasta - wroce - bede opowiadac ;)

     

    ;)

  • edytowano marzec 2012
    Bylam w Chorzowie, w szpitalu z czworka najmlodszych... Wszystkie ponizej 115 wzrostu..

    "Te wszystkie dzieci pani???"
    "Nie, dwojka w rodzinie zastepczej"
    "Acha... Tak sobie wlasnie myslalam jak taka mloda mama mogla tyle maluchow narodzic"
    "One sie i tak srednio co dwa lata rozkladają.."
    ":-O"
  • taaa... to tak jak powiedziałam jednej koleżance z roku, że mam dzieci w wieku 2l i rok.. a ona na to:
    @-) przecież to niemożliwe! 
    eghm.. a jeszcze nie mówiłam, że będzie trzecie.. rok po roku...
  • edytowano marzec 2012

  • Dzisiejsza zaczepka:
    Byłam tylko z Jurkiem na placu zabaw. Młoda mamusia z jednym dzieckiem zagajała rozmowę z Jurkiem, ten ją olewał odgórnie. Biegał sobie radośnie i zaczepiał jej synka, który nie chciał wyleźć z wózka.

    Pani w końcu pyta, ile lat ma to dziecko, bo takie rozgarnięte i społecznie rozwinięte. No to mówię, że w maju stukną mu dwa. Na co pani, że pewnie dlatego taki śmiały, bo jedynak i mama nie pracuje, więc ma czas na całodzienny kontakt z synem (oj, naczytała się kobita, naczytała... :D )
    A ja na to, że kontakty społeczne najlepiej wyrabia się w grupie, czyli licznym rodzeństwie.
    - a, czyli on ma braciszka?
    - tak, proszę pani, nawet czterech.

    Długa cisza nastąpiła, pani trawiła wiadomość, po czym powiedziała: "a wygląda na jedynaka- buty z Bartka, kurtka z Zary..."

    Cały dzień się z tego śmieję.
    :D :D :D


  • edytowano marzec 2012
    No, paczcie państwo, czym więcej dzieci tym wyższa półka :))   :))
  • no, niezły tekst.

  • wygląda na jedynaka- buty z Bartka, kurtka z Zary..."

    Cały dzień się z tego śmieję.
    :D :D :D





    Ale spostrzegawcza mamusia !!! Nic się przed nią nie ukryje!
  • edytowano marzec 2012
    Aż w drodze powrotnej sprawdzałam za kołnierzem, czy faktycznie Zara. ;)
    Zawsze się dziwiłam, jak ludzie na pierwszy rzut oka odróżniają markę danego ciucha. Uczą się kolekcji na pamięć, czy jak?
  • Tez się zawsze zatanawiam, bo ja nigdy nie rozpoznaję.

    A tekst mamusi piękny :)
  • edytowano marzec 2012
    Super macie doświadczenia, aż zazdroszczę  :)>-  Mnie tylko niektórzy pytają. dlaczego mam dwa psy, to odpowiadam, że mam tylko dwie ręce, więc trzeci nie wchodzi w rachubę ;)  
    Ale pochwaliłam się ostatnio znajomej mamie jedynaczki, że znam takich co mają piątkę i więcej, ósemkę i więcej... Biedna kobieta o mało nie zemdlała. Dla niej dwójka to już wielodzietność :D  :D   :D




  • Długa cisza nastąpiła, pani trawiła wiadomość, po czym powiedziała: "a wygląda na jedynaka- buty z Bartka, kurtka z Zary..."

    Cały dzień się z tego śmieję.
    :D :D :D


    Buty to moje noszą z Ecco (kupowane na wyprzedażach). Bo przynajmniej jedna para starcza na 3-4 dzieci. jak kupię za pół ceny inne, to po kilku miesiącach są do wyrzucenia. 
    Ale dla jedynaka by wystarczyły 
    ;)
  • Ha, zawsze uważałam, że jedynaki się nie opłacają! :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.