Kącik działkowca

edytowano marzec 2012 w Pomagajmy sobie
Zakładam nowy wątek, bo kurka, nie mogę znaleźć podobnego.Jeśli komuś się uda, to bardzo proszę admina o przeklejenie zawartości stąd, żeby nie robić bałaganu. Acha, proponuję, żeby przed pytanie wyraźnie zaznaczać temat, np. kret, maliny, nawozy itp, żeby osoba szukająca później odp. na swoje zapytanie nie musiała ślęczeć na 20 stronami wątku...
Zapytałam w wątku KWIATY, ale boję się, że tam działkowcy może nie zaglądają/. więc powtarzam i tu:

WINOROŚL

hej hej Znawcy,
czy ktoś z Was ma doświadczenie z winogronami? Mój
mąż posadził małe sadzonki rok temu na wiosnę,generalnie się przyjęły.
Jesienią zdjął to co urosło ze sznurka, położył na ziemi, obsypał trochę
słomą i przykrył ziemią. Na próbę odsłoniliśmy jeden taki kopczyk, ale
tego pędu co był pod nim schowany nie dojrzeliśmy...Czy to znaczy, że
zrobił coś źle???
Czy jest nadzieja, że choć z korzenia coś wyrośnie na wiosnę??/
HELP




«134567225

Komentarz

  • nikt nic nie wie?
    :((
  • Ale czemu miałoby nie wyrosnąć z korzenia?

    Nie rozumiem, po co przykrywaliście coś słomą. 

    Te krzewy winnej latorośli, które widywałam, po prostu na jesieni zielone części obsychały, korzeń zostaje, gdzie był, zdrewniałe też na ziemią. Z tym, że to młode sadzonki nie były. 
  • Wytłuściło mi się to słowo bez mojej intencji, nic to nie znaczy.
  • Więc na wiosnę powinny wypuścić nowe pędy i już.
  • Jest nadzieja, że wyrośnie.
    Znawczynią nie jestem, fajne porady życzliwych ekoogrodników zarażonych szlachetną odmianą "winogronozy" znajdziesz na ekotopiku. http://ekotopik.mojeforum.net/viewforum.php?f=3
  • Berenika, przykrywaliśmy dlatego, że podobno tak młode jeszcze trzeba. Dopiero chyba 3letnich już nie trzeba okrywać.
  • ja mam taki problem z truskawkami Jesienią wsadziłam młode sadzonki. Generalnie się przyjęły. Ale teraz po zimie nie ma po nich śladu. Kilka jeno zdechłych listków sie ostało 

    :(

    czy odrosną w tym roku?

    Nadmieniam, że poziomki sadzone w tym samym czasie mają już młode pędy.
  • Zima była mroźna tego roku...
  • Bea, u nas w tamtym roku tak było-bardzo się rozrosły latem -tak, że z 2 rządków rozsadziłam na całą grządkę. Spokojnie.


    KRET

    No to teraz nowy problem-pojawiły się kopce w pobliżu winogron. Jeśli to kret, to jak najskuteczniej i najszybciej pozbyć się drania? Nie zdzierżę, żeby mi ktoś szkodnikował w moich grządkach !
    [..]
  • edytowano marzec 2012
    Ja już nie mogę doczekać się sezonu trochę zakupiłam nasiona i w tym roku muszę zrobić warzywniak na własnym podwórku bo  sąsiadka mnie wyeksmitowała ze swojego pola :-(
    Na jesień przesadziłam truskawki i maliny winogron też wsadziłam ale chyba nie przetrwał zbyt mroźno było ..
    W sprawie KRETA
    Moja mama na patykach ustawa puszki po piwie i mają robić hałas ale najskuteczniejsze są pułapki na kreta gdzie go później się przenosi w inne miejsce i bez uszczerbku na zdrowiu kret wkopuje się w ziemię
  • KRET CD.
    Mi dziś Jadwiga sprzedała jeszcze inny patent-posiać aksamitki-ponoć dziad nie lubi tego zapachu.
  • Dokładnie! Krety nie lubią niektórych roślin i dobrze je tak naturalnie wypłaszać.
  • Aksamitki mówicie:)

    Na Śląsku nie ma aksamitek - są smrodziuchy:)
  • edytowano marzec 2012
    Ciekawe, czy jest szansa, że nasze psy go dorwą przed nami....a one lubią ryć,zawzięte są...
  • faktycznie, śmierdziuchy odstraszają krety. 
    I nie tylko krety.
    My swoje grządki tym przesadzamy. ładnie wygląda i zarazy się nie noszą. Robactwa też prawie nie ma.
  • dzięki za wsparcie o truskawkach. Mimo to pełna obaw jestem...


    Jadwiga, maliny się przyjęły. Już młode pędy puszczają. Wczoraj okryłam świeżymi trocinami.
  • Kurka, w u nas maliny były wsadzane jesienią i nic jeszcze nie puszczają
    :((
    Czy to już czas odkrywać słomę? A może u Was cieplej?Bea, ty z południa?
  • MARZEC_ROBOTY
    Działkowcy i ogródkowcy-robicie już coś u siebie? Wszyscy mi mówią, że jeszcze za wcześnie na cokolwiek, a mnie już korci na grabienie patyków i innych pozimowych śmieci..........
  • U nas ciepło. ja w zachodniopomorskim ale klimat pyrzycki. I do tego najcieplejsza część miasta. 
    agnieszkamama, my już ruszyliśmy. Ale tak delikatnie. Jak przestanie padać to w sobotę planuję pierwsze wsadzanie - cebulę, ale zaprawioną.
    Generalnie u nas zawsze wszystko jest szybciej niż np u mojej mamy w tym samym mieście, ale niżej.
    Małż planuje sprzątanie altany i rozebranie szopy bo dach koniecznie muszą naprawiać.
    Ale jest wilgotno i patyki, przecinka z drzew a nawet rozebrane deski z tyłu altany palić się jeszcze nie chcą.
    Bynajmniej w przyszłym tygodniu planuję szykować sałatkę i zioła na rozsadę. Akurat do kwietnia wzejdą.
    (Flance robię w domu)
  • eeeeeee, to u nas jeszcze ziemia normalnie zmarznięta, dziś sprawdzałam.
    ale jakimś cudem szafirki się zaczynają wyżynać spod ziemi.
    Ja mam w domu na parapecie wsiane ogórki,paprykę i pomidory.
    Mój mąż jest niestety mniej entuzjastyczny jeśli chodzi o roboty działkowe
    (:|
    A mnie te walające się patyki,gałęzie i inne rzeczy wkurzają. Ale u nich cała rodzina w stylu"przewróciło się, niech leży"
    ~X(
  • edytowano marzec 2012
    ja na razie tylko w doniczkach pomidory, bazylię, oregano, majeranek. O poziomkach jeszcze myślę żeby wysiać.

    @Agnieszkamama - pierwszy raz się spotykam z sianiem ogórków w domu. Kiedy wtedy wysadzasz? :)

    I zamierzam już ogarnąć z lekka ogród pozimowo w sobotę :)
  • Wiesz co, my sami pierwszy raz w tym roku. Zwykle gotowe już sadzonki kupowaliśmy. Pewnie jakoś w połowie kwietnia/maju, będziemy wsadzać do gruntu/szklarni. Zobaczymy, co z tego wyrośnie.
  • Nie wiem jak w szklarni, ale do gruntu połowa kwietnia na ogórki to za szybko, my siejemy ok. 10 maja, a i tak okrywamy przed zimnem, bo to ciepłolubne roślinki.
  • edytowano marzec 2012
    a to macie?
    image
  • ja, mam :) pieknie kwitna.
  • przeca teraz nie wolno mieć!
  • jestes biegly w niemieckim prawie ogrodniczym ;)? moze nie mozna, ale sasiedzi jeszcze nie naslali gestapo na mnie.
  • a, myślałem że w Polsce
    u nas nie można
  • edytowano marzec 2012
    próbowałam dziś wbić łopatkę w ziemię...

    porażka...

    ziemia zamarznięta :((

    a tak już bym se porobiła /:)

    kupiłam jaśmin i berberys i czekają...

    K
  • No ja poszłam na kompromis - pograbiłam zeszłoroczne liście i suche badyle. :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.