Odtruwanie i odrobaczanie organizmu

1235759

Komentarz

  • co to za badania z krwi?
  • nie wiem, co to za badania... lekarz od USG ich nie nazwał, a z wynikami u pediatry jeszcze nie byłam
  • Dzięki @Katarzyna, upewniłaś mnie, żeby działać. Z podanych przez Ciebie objawów obserwuję też zgrzytanie i suchość skóry. Czy z podanych lekarstw możesz mi doradzić któreś szczególnie?
    Mam zestaw 2,4,9,13 lat. Zentel jest najdroższy i dla takiej ilości + jeszcze mąż, to wychodzi sporo kasy. Uważasz, że warto inwestować, czy Vermox + Pyrantelum dla najmniejszej wystarczy?

    A najbliższa pełnia 28 listopada. Wstrzelić się w nią pierwszą dawką, czy drugą? Dzięki za cenne rady! :)
  • O to ja też chętnie posłucham. Ja mam 2 nastolatki do odrobaczenia - 13, 17 i duuuże dziewczynki są. Młodszej niby objawy alergii się nasiliły i ma sińce pod oczami. No i mam psa w domu.
  • @Inka - ja zawsze stosowałam Vermox + Pyrantelum dla egzemplarzy do 1,5 roku. U nas to wystarczało. Jeśli możesz mieć leki już, to raczej bym nie czekała na pełnię tylko zaczynała zaraz, to akurat druga dawka wyjdzie na pełnię.
  • A propos tych nicieni wyłażących z pleców. Czy nie wystarczy zeskrobać tego trochę do pudełeczka - cokolwiek to jest - i dać do najbliższego laboratorium?

    Bo jakoś mi się nie chce wierzyć że robale przez skórę wyłażą połasiwszy się na mąkę i miód.

    A tak to do pojemniczka, pod mikroskop i będzie wszystko jasne. Próbował ktoś to sprawdzać?
  • Katarzyna a jak z tym dawkowaniem Vermoxu i Pyrantelum - ile tego i w jakiej kolejności? Bo ja zamierzam małego odrobaczyć zanim mu się siostra urodzi, pewnie tuż po świętach.
  • @KotekMamrotek - dawkowanie Pyrantelum masz w ulotce - dawka zależy od masy ciała. Vermoxu daje się jedną tabletkę, a po dwóch tygodniach jeszcze jedną.
  • Katarzyno to się jeszcze raz zapytam a starszym wystarczy samo Pyrantelum czy jak przeprowadzić całą akcję? Moja lekarka będzie raczej niechętna do odrobaczania a mam bardzo pomocną weterynarz
    :D
  • Dla starszych ja wolę Vermox.
  • Katarzyno dziękuję. A tak swoją drogą zastanawiam się dlaczego weterynarz tak pilnuje odrobaczania, wpisuje to do książeczki zdrowia zwierzęcia, a pediatrzy mają to gdzieś. Przecież taki maluch bawi się w piasku, ziemi itp.
  • Bo weterynarz wie, że zwierz łowi różne gryzonie, grzebie w ziemi i generalnie bardzo niehigieniczny tryb życia prowadzi. A dziecko, wg przeciętnego pediatry, otoczone jest sterylnym środowiskiem odkażanym regularnie domestosem, jada tylko dania ze słoiczków i pija mleko modyfikowane, to i nie ma skąd tych robali złapać ;-)
    Mnie bardziej bawi to, że antybiotyk, który dewastuje organizm po całości, dziecko dostaje na byle katar (bez żadnych badań dodatkowych) nawet co miesiąc, a lek na odrobaczenie, to taki strasznie szkodliwy, że konieczne jest wykonanie serii badań i niezbite udokumentowanie istnienia masywnej inwazji pasożytniczej, żeby zdecydować się na podanie dziecku dwóch pojedynczych dawek... :-?
  • Wiesz mój pies prowadzi bardziej czysty tryb życia niż moje dzieci jak małe były. Nasz piesek błotkiem się brzydzi, a moje córunie wciągały kałuże jak kakałko.
    :))
  • Ale czy Twój pediatra to wie? ;-)
  • KotekMamrotek ktoś to badał, ale możesz osobiście
  • No właśnie Winda mi gdzieś mignęło w internecie że ktoś badał i nie stwierdzili żadnych pasożytów ale info jest o ile pamiętam z bloga walczącego z wszelkimi formami medycyny alternatywnej więc wcale nie koniecznie wiarygodne.

    Ale i sam sposób wydaje mi się mocno podejrzany.
  • Czy ktoś (Katarzyna?) zna tego lekarza?
  • ja miałam na myśli, że badał ten, kto zaleca taką kurację
  • Winda, nie wiem, czy dobrze zrozumiałyśmy się (jeśli to do mnie było). Ja tam podałam link do strony pewnego warszawskiego pediatry, którego już dwie osoby mi polecały i który często stosuje odrobaczanie oraz odgrzybianie. Tylko, zastanawiam się, czy on "koszerny", czy, jak to zwykle bywa w przypadku lekarzy, którzy nieco wychodzą poza konwencjonalną medycynę, ma new age'owe ciągoty. Dlatego pytam, czy ktoś go zna.
  • @Kerima ja odpowiadałam Kotkowi, a isząc, że poleca miałam na myśli te wszystkie publikacje, które o tym tyczą. Pediatry tegoż nie znam

    I generalnie, powtórzę, ja mam zgryz, bo teraz to już zwykłe ziółka mogą być trefne...
    Podam przykład nieziołowy, ale w temacie. Kilkanaście lat temu pewna pani z Ukrainy zrobiła mi świece do uszu z płótna i wosku. Mówi, że u nich to stara ludowa metoda, zresztą skuteczna. Ona te świece robi w domu.
    Kiedyś świece podobne znalazłam w Wiśle na stoisku z artykułami pszczelimi jako świece woskowe.
    Ale w Warszawie sprzedają je w sklepach bio jako świece indian Hopi, dodając do tego prastarą recepturę i nasączając płótno w olejkach eterycznych. Okazuje się (w instrukcji tak piszą), że w zasadzie nie tyle chodzi o wygrzanie ucha i wyciągnięcie z niego stanu zapalnego poprzez działanie komina, a o relaks, wyciszenie, dobroczynne działanie tych olejków, bo bez olejków to zapalenie zostanie, a z olejkami to i ucho będzie zdrowe i samopoczucie lepsze.


    Nawiasem mówiąc znacie indian Hopi? Może Cejrowski ich zna...
  • @Kerima - znam człowieka z drugiej ręki. Z tego, co wiem, to nie bardzo njuejdżowy. Ale sama nie sprawdzałam. Mogę wypytać pod tym kątem osobę, która u niego leczy dzieci, jeśli Ci bardzo zależy.
  • edytowano listopad 2012
    Kerima, byłam u dr Ozimka kilka razy z młodym. Robi wrażenie kompetentengo lekarza, trochę nju-ejdżem zajeżdżał parę razy (było o energiach w sztukach walki i takie tam różne) ale to może dlatego, że się zgadało, że oboje mamy/mieliśmy jakieś tam związki z Dalekim Wschodem.

    Odrobaczanie "na wszelki wypadek" odradzał, kazał badania robić. Entuzjastą antybiotyków i mocno chemicznych kuracji na pewno nie jest. Do dziecka podejście bardzo fajne. Ogólnie chyba bym go poleciła ale też nic się takiego znów poważnego nie działo więc nie mogę powiedzieć że jest wypróbowany. 
  • Co innego odrobaczanie "na wszelki wypadek", a co innego, gdy dziecko ma dość ewidentne objawy robaczycy, tylko w badaniach tego nie widać.
  • Kasiu a możesz wymienić te ewidentne objawy? Bo ja u młodego podejrzewałam ale w badaniach właśnie nic nie wyszło
  • Objawy są wymienione w tym wątku gdzieś powyżej.
  • ło ludzie, po co ja tu wchodziłam, wszystko mnie swędzi, boję się iść spać, bo jeszcze w nocy jakieś robale zaczną ze mnie wychodzić
    8-X
  • Podepnę się tutaj by wątków nie mnożyć. Prawie 4latek ma podkrążone od dłuższego czasu oczy a pod jednym okiem skóra jakby się łuszczy. Alergia czy robale?
  • Nie dostaniesz bez recepty. Jak masz zwierzę, to można załatwić receptę przez weterynarza, jeśli masz jakiegoś zakolegowanego.
    Wątpię. Weterynarze prędzej sprzedadzą tabletki w ilości dla zwierzaka, recept to raczej nie wypisują.

  • Na pewno wszelkie żyjące w wątrobie i okolicach robactwo wychodzi po oczyszczaniu wątroby i woreczka olejem i cytryną. Wiem, bo dwukrotnie robiłam. Raz na turnusie (ok. 100 osób) Niny Grelli w Szczyrku.
    Opowieści kuracjuszy na specjalnym spotkaniu (dla omówienia wyników) następnego dnia po "godzinie zero" były wstrząsające. A więc były motylice wątrobowe,  przywry, glisty w rozmaitych odmianach, etc., etc., a oprócz tego duże ilości pleśni, no i kamieni wątrobowych.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.