Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Hodowla kur - jak zacząć?

edytowano marzec 2012 w Pomagajmy sobie
Czy ma ktoś doświadczenie?
«13456

Komentarz

  • moi rodzice maja kilka swoich kurek, tak na rodzinne potrzeby :)

    Kupuja zawsze takie "srednie" wiekowo- nie zupelnie malenkie, ale tez nie dorosle.

    Maja malu kurnik, w nim 4 grzedy i kilka przytulnych poleczek, wyscielonych sloma - do skladania jajek.

    Jedza ziarno, pasze dla kur i oczywiscie resztki jedzenia z domu.

    Niezbedny jest kawalek ziemi, gdzie kurki moga pogrzebac, potarzac sie w piasku itd.

    Co jakis czas nalezy im przycinak skrzydla, zeby nie probowaly uciekac.

    To tyle..W razie jakis konkretniejszych pytan piszcie :)
  • Kurnik najlepiej zlokalizować od wschodu, najmniej zapaszek niesie.
  • Hodowla kur - jak zacząć?
    --------------------------------------------------------------
    A to legalne?
  • polecam zielononózki. nie jedza duzo ziarna, ale potrzebuja miedc kawalek wybiegu bo lubia sobie grzebac w ziemi
  • jedzą praktycznie wszystko  
    ziemniaki ,obierki  z warzyw 
    same warzywa  gotujemy im w parniku 
    ziemniaki , kapustę buraki  ,dynie ,  marchew 

    a potem mieszamy z śrutem zbożowym  pszenica  ,owiec   ,i i dodatkiem z kupnej paszy  jeden worek to 35 zł
    latem dochodzi jeszcze pokrzywa   


    teraz zamierzamy jeszcze kupić  proso   z którego wyrabia sie   kasza jaglana





  • Podobno kurom nie można dawać resztek chleba.
    Moja śp. sąsiadka karmiła kury twarożkiem. Podobno potrzebują dużo białka.
    My też coraz częściej rozmyślamy o jakimś małym kurniczku (bo na większy nie mamy miejsca). Jak dalej ceny będą tak galopować, to nie będzie innego wyjścia.
  • edytowano marzec 2012
    można dawać chleb   ale trzeba żeby był suchy 
    ale wiadomo ze chleb teraz  jest na chemii 

    ser można dawac ale lepiej samemu zjeść 

    w warzywach jest białko,  potrzebny jest kogut

    gnój z  kur nadaje sie na nawóz do podlewania  róż  tylko trzeba rozcienczyc bo spali 


  • Mój M właśnie idzie kurnik konstuować - jak ja nie cierpię kur :((
  • kurki są  mądre   

    jak otworzysz się bramę   to wszystkie  lecą do trawy 
    ale jak chcesz sie je wygonić na swoje   podwórze  to trzeba sie naganiać bo nie chca iść na swoje podwórze

    mamy z 40  kur to jest około średnio  20 do30  jajek dziennie   w zimę  to    mniej z 8 do 12 sztuk dziennie       
  • Znajomy we Francji hoduje koguty na walki, chyba sobie sprowadzę dla równowagi...

    A pytanie mam o te zielononóżki, jak mieć kury to jakieś z bajerem ;) czy one muszą mieć wybieg wiecznie zielony? Czy mogą mieć klepisko? Bo słyszałam, że zielononóżki są bardziej wymagające od tych zwykłych...
  • one jak pisałam jedza mniej ziarna a wiecej sobie same szukaja - moga miec klepisko, ale wtedy musisz im rzucic jakiej zieleniny - moga byc chwasty wrwane z warzywniaka, albo przekopac klepsko to sobie poszukaja elementów białkowych diety
    miala w zeszlym roku 4 zielononozki. do zimy ostala sie jedna. zdziczaly kot i psy mi wykonczyły 3 :(
  • Honorata, A zimą, co jedzą zimą? Moje pytania będą głupie - kur nie cierpię, ale muszę jakoś współpracować, w końcu to mój mąż... i ile taka kura jest wydolna?;)

  • edytowano marzec 2012
    one jak pisałam jedza mniej ziarna a wiecej sobie same szukaja - moga miec klepisko, ale wtedy musisz im rzucic jakiej zieleniny - moga byc chwasty wrwane z warzywniaka, albo przekopac klepsko to sobie poszukaja elementów białkowych diety
    miala w zeszlym roku 4 zielononozki. do zimy ostala sie jedna. zdziczaly kot i psy mi wykonczyły 3 :(

    A bo to trzeba siatkę na ziemi położyć - podobno... 
    taki bunkier z siatki...
    a sąsiad ma jeszcze kamuflaż - ale nie wiem czy to może dla ozdoby :)

  • cytowanie zwariowało...
  • Ponoć jaja od zielononóżek są zdrowsze, poza tym to ponoćpolska rasa i w ogóle cuda wianki. Marzą mi się, ale mój mąż dla odmiany uważa, żę to fuj i ble:( Może się mężami zamienimy agga?
  • zielonozki sa bardzo wydajne i bardzo sympatyczne. hodowane od kurczacia fajnie sie oswajają. niestety tak jak wszelkie kury rozprowadzaja efekty przemiany materii gdzie popadnie

    zima zawwsze jhest kłopot - trzeba im obierków dawac., resztek z panskiego stolu, ale tez wiecej spia i prawie sie nie niosą, tylko musza miec cieply kurniczek - moje maja ziemianke-bunkier :)

    z tym grodzeniem to za duza inwestycja dla mnie - siatka jest wokół wybiegu, jak byly malutkie, trzymalam je w klatce i wypuszczalam tylko jak moglam miec na oku - ciepla wiioosna byla i duzo dzownic :) dzika kotna kotka upolowala jedna z kurek gdy ta byla juz wieksza od kota, nie przyp[uszczalam ze to mozliwe. pozostale dopadl pies sasiada ktory uciekl ze swojego boxu.

    pianie koguta bywa denerwujace i przyciaga lisy




  • pianie koguta bywa denerwujace i przyciaga lisy


    A mój kogut do wszystkich (ludzi mam na myśli) startuje i chce dziobać. Za zwyczaj bez kija nie podchodź :(

    @ krzysztof12 może masz sposób na takiego gagatka? Poza rosołem oczywiście :)
  • edytowano marzec 2012
    ja za młodu to takiego koguta walnęłam kijem w łepek, padł na 10 minut i myślałam, że zabiłam. On jednak ożył po 10 minutach i był jeszcze bardziej waleczny ;)
  • zdażyłam nawet się ucieszyć, ze problem kogutowy rozwiązałam :D
  • tylko rosół

    u nas  kiedyś był    ale atakował  tylko moja matkę mnie i ojca nie ruszał 

    raz udziobał  w nadgarstek ze  matka była  na  zwolnieniu  z miesiąc czasu     dostała odszkodowanie za koguta 400 zł 

    ogrodzenie konieczne    przed lisami   i psami   
    a ta siatka być odstraszeniem przed   jastrzębiem 
    u mnie   jedna zadziobał   a 3 razy udał mi sie uratować

    później to  płyty cd  zawiesiłem na sznurku    na maszcie     


  • ja za młodu to takiego koguta walnęłam kijem w łepek, padł na 10 minut i myślałam, że zabiłam. On jednak ożył po 10 minutach i był jeszcze bardziej waleczny ;)
    ja znowu jak byłam mała to do ogrodu babci wchodziłam z miska  na głowie,skubany skakał na plecy i dziobał w głowę :(
  • Ja też miałam ochotę na własne kurki i świeżą dostawę jajek każdego dnia, ale jak sobie Was poczytałam, to skutecznie mnie zniechęciliście. Przycinanie skrzydeł, ataki koguta, wizyty lisa - dam sobie spokój.
  • no i jeszcze koty i psy :)
  • Ja też miałam ochotę na własne kurki i świeżą dostawę jajek każdego dnia, ale jak sobie Was poczytałam, to skutecznie mnie zniechęciliście. Przycinanie skrzydeł, ataki koguta, wizyty lisa - dam sobie spokój.
    Jakby nie było korzyść jest: masz jaja od kurki z wolnego wybiegu ;)
  • Ja tam kurki mogłabym hodować, tylko co potem z nimi zrobić, nie byłoby komu ubić ;-)
  • Byliśmy dziś na fermie* strusi, fajne są, od jednej samicy jest jedno jajo co dwa dni, ale to jak 20 kurzych - także daję pomysł pod rozwagę ;)


    *ferma to dość dumnie brzmi jak na to co tam zastaliśmy, ale kiedyś to była ferma, teraz bardziej mini-zoo, bo się rynek nasycił i już za bardzo się nie opłaca hodować na mięso i skóry, tylko jaja jeszcze ludzie kupują.
  • a takie strusie jajo to po ile? Bo faktycznie może być bardziej opłacalna hodowla strusi. Maciek, co powiesz na strusie? Takie dekoracyjne ptaki :)
  • Najlepiej zacząć od porządnego, zdrowego koguta - heteroseksualisty. Jak się pomylimy i kupimy koguta - pederastę, to zamiast hodowli będziemy mieli sfrustrowane stado kur i ból głowy od ich ciągłego gdakania.

    T
  • jajo jest po 70zł, ale można odsprzedać skorupkę za 40zł
    sęk tylko w tym, że strusie są duże i niemądre, więc trzeba by uważać z dziećmi bardzo
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.