Czy bliżniaki zawsze rodzą się wcześniej?

edytowano kwiecień 2012 w Ogólna
Mój ginekolog twierdzi ,że powinnam położyć się do szpitala miesiąc wcześniej(termin mam na 5 sierpnia)bo bliżniaki mają to do siebie ,że "lubią"przychodzić na świat wcześniej...
«134

Komentarz

  • Nie zawsze bliźniaki rodzą się wcześniej. Jednak do rzadkości należą ciąże bliźniacze donoszone do 40 tc. Często też lekarze, z różnych przyczyn, wywołują wcześniej poród bliźniąt. Gdyby rzecz dotyczyła mnie, to nie dałabym się "profilaktycznie" zamknąć w szpitalu na miesiąc przed terminem.
  • Moja znajoma z dawnej pracy ma bliźniaki, nastawiła się na to, że ciąża krótsza będzie, a dziewuchy się zasiedziały do terminu ku jej rozczarowaniu, w dodatku obie głową do dołu się ułożyły. Ona jednak nie czekała na naturalne rozwiązanie tylko kategorycznie zażądała cięcia tuż po terminie.
  • Też tak pomyślałam,że nie dam się zamknąć.Tym bardziej,że wszystko jest w porządku nie biorę nawet leków na podtrzymanie ciąży.Być może jest to związane z czekającym mnie 6 cięciem....
  • @lidia2 - A to już prędzej widziałabym jako przyczynę profilaktycznej hospitalizacji. W sytuacji stanu po 5 cięciach  i dodatkowo ciąży bliźniaczej lekarz prawdopodobnie obawia się o Twoją macicę w sytuacji, gdyby rozpoczęła się spontaniczna porodowa czynność skurczowa. Istotnym czynnikiem branym pod uwagę powinien być stan blizny po poprzednich cięciach - gdyby coś wzbudzało wątpliwości, to takie położenie się do szpitala może nie być głupim pomysłem.
  • @ Katarzyno-dziękuję .Myślę,ze pewnie posłucham lekarza.Podobno "podwójną" ciążę uważa się za donoszoną już 36 tc więc nie będzie pewnie tak żle...
  • Kolezanka urodziła bliżniaczki w grudniu 39tc.Tylko,że to jej pierwsza ciąża
  • Moje pierwsze bliźnięta 36 tyg i 5 dni. Drugie: 38 tyg i 6 dni. Lekarze już się niepokoili, ale obyło się bez wywoływania.
  • edytowano kwiecień 2012
    Zawsze! Jedno z dzieci rodzi się wcześniej a drugie później. Nie chce być inaczej.

    T
  • jednojajowe, czy dwujajowe? bo jest różnica - ja mam chłopca i dziewczynkę, urodzonych naturalnie w 39 tygodniu ciąży, ale miałam doskonałego gina prowadzącego i mnie na siłę do szpitala nie pchał
  • edytowano kwiecień 2012
    skojarzyło mi się (o rodzeniu bliźniąt, pisze mama 4 chłopców)
    takie do poczytania, 
    ubawiłam się swego czasu:
    i ciąg dalszy:
  • Też mam znajomą, która urodziła bliźnięta naturalnie, w tym jedno pośladkowo.

    I czytałam o dziwczynie, która przenosiła ciążę bliźniaczą o tydzień albo dwa (chyba jest doulą, ma bloga, jak ktos chciał, mogę spróbować odgrzebać).
  • właśnie ta dziewczyna, którą zalinkowałam przenosiła tak jak piszesz... ale nie wiem czy jest doulą
  • Ale to raczej nie ta sama, bo tamta to Amerykanka.
  • pustynna, przeczytałam z rozbawieniem, ale chyba tylko dlatego, że ja już wiem, że jedno. Na samą myśl o bliźniakach zachowywałam się tak, jak Królowa Matka..  a mąż mnie podkręcał, że fajnie by było, i że w sumie brzuch mam dużo wcześniej niż przy poprzednich dużo większy. Jest coś przerażającego w dwójce maluchów na raz:) szacun dla mam bliźniaków, nie mówiąc już o (skądinąd doprowadzanych do szału pytaniami, czy z in vitro) rodzicach trojaczków (których znam jedną parę).
  • edytowano kwiecień 2012
    My też mamy w rodzinie trojaczki - pierwsza ciąża to była, mama tych dziewczynek zaczęła jakoś funkcjonować, jak skończyły 2 albo 3 lata, wcześniej to był jeden sajgon ;) I tak dobrze, że mogła liczyc na intensywną pomoc swoich rodziców.
  • Ja słyszałam tylko od ich taty, że zastanawiali się, co robią z nadmiarowym wolnym czasem rodzice jednego dziecka (sami mają pierworodną 6 lat starszą od trojaczków, potem długie starania, kilkoro dzieci w niebie, pielgrzymki po wszystkich możliwych sanktuariach i trojaczki).
  • Podbiję wątek bliźniaczy.
    Moja kuzynka jest w ciąży bliźniaczej, dzieci jednojajowe, nie wiem jak się fachowo to nazywa. Mają jedno łożysko.
    Teraz minęło 20 tc i jeden bliźniak ma 6,4, a drugi 3,3 długości. Czy to powód do niepokoju? Cały czas zespołem podkradania ją straszą.
    @Katarzyna ?
  • Trochę się nie dziwię, niestety.
  • @MartynaN, to już początki tego podkradania, czy jeszcze zachować spokój?
  • Zwykle, choc to nie jest zasada,jesli mama jest w ciąży kolejnej z bliźniakami, to jest wieksze prawdopodobienstwo , że urodzą sie w terminie. Pierworódki mają to do siebie ze jesli ich pierwsza ciąża jest mnoga, to dzieci rodzą sie wczesniej niz u matek ktore juz wczesniej rodziły.

    Moje czworaczki urodziły sie w 32 tygodniu. ( Druga ciąża) - statystycznie rodzą sie w 30 tygodniu. Mysle, ze wytrzymalabym jeszcze tydzien ale jedna coreczka na USG nie wykazywala zadnego wzrostu wiec zdecydowalismy sie poczekac do 32 tyg.

    Lekarz mi powiedział , ze na plusie bylo u mnie to, że juz wczesniej rodziłam.

  • @Predikat - spora dysproporcja. Sugerowałabym poszukać dobrego specjalisty od zespołu podkradania (nie sądzę, żeby w miejscu jej zamieszkania taki był) i niezwłocznie się skonsultować.
  • @Predikata, popieram Katarzynę. To jest poważna, trudna w leczeniu choroba. Lepiej na zimne dmuchać i to w ośrodku, który faktycznie się tym zajmuje.
  • Dziewczyny, macie kogoś w temacie? Bo się obawiam ją zostawiać w rękach tych lubelskich znachorów.
  • Wiem, że na Polnej w Poz się tym zajmują. Ale to pół Polski dalej.
  • Pewnie Warszawa posiada kogoś godnego polecenia!
  • Poszukam kogoś w Warszawie.
  • Znajoma byla operowana w Warszawie pod tym katem.

    Bardzo chwalila lekarzy.moge podpytac
  • Ja byłam pod opieką Szpitala Uniwersyteckiego w Krk (ul. Kopernika 23). Syndrom podkradania pojawił się w 27tc, natychmiast wykryty i udało się ciążę przedłużyć 4 tygodnie. Mogę polecić prof. Huberta Hurasa.
    Mówiono mi że jeśli podkradanie pojawia się do 26tc to robią jakiś zabieg na łożysku - niestety nie wiem nic bliżej, bo dla mnie było na to za późno.
  • Generalnie zamyka się te naczynia w łożysku, które łączą dzieci i toczą krew w niewłaściwym kierunku. Tylko tyle wiem
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.