sposoby na odporność?

24

Komentarz

  • A! odciągarka do nosa, wiesz w przypadku mojego prawie 10 latka to już nie bardzo
  • Na taki przewlekły katar, to wypadałoby zatoki przebadać.
  • Ja stosuje tran i nasza miksture z czosnku,miodu i cytryny. Inhalator mam i tez stosuje z sola fizjologiczna. No i dobry probiotyk jak cos sie dzieje- mam tu sprawdzony dla dzieci i jest rewelacyjny. Poza tym spacery,zmiana klimatu .No i jeszcze swiezo wyciskane soki,duzo warzyw, kasze- zwlaszcza w okresie zimowym.
  • Na katar to ja polecam bardziej aspirator "katarek" niż "fridę" jest o wiele wygodniejszy i skuteczniejszy.
    Jak moje dzieciaki mają katar to ja im na noc obok łóżka stawiam pokrojony czosnek, super odtyka nos i dobrze działa.
  • NIe unikam, bo siė nie da uniknąć
    Biorę na przetrwanie ataku,
    I potem, klika, kilkanaście lat przerwy
    Dzeci mi bardzo mało chorują
    Zwykle na choroby tzw wieku rozowjowego
    Czyli wiatrówka, świnka, różyczka,
    Czasem rotawirus


    Został jeszcze tylko Kasjan
    Rotwirusa już przeszedł, wiatrówkę też
    Czekam na świnkę o różyczkę, ale to musi ktoś przynieśc, a nie ma kto


    Tak więc spokoj na razie


    Katarki coś do nosa
    Kaszel jakiś syrop
    Zwykle nic nie mam, bo nie chorują
    Muszę kupować
  • edytowano czerwiec 2012
    To ja inaczej zapytam. Czy ktoś z Was ma małe dziecko w przedszkolu i ono nie choruje?
    U nas epizod przedszkolny zniszczył odporność na ładnych parę miesięcy.


    Ja tak mam . Ale one wcześniej do żłobka chodzą i na początku tego żłobka zwykle jakieś infekcje łapią. Ale też nie bardzo dużo.





    Ja mama, ja mam!!!

    :D


    Ale u nas jest stale 15 osób w domu, z różną florą bakteryjną,
  • To ja inaczej zapytam. Czy ktoś z Was ma małe dziecko w przedszkolu i ono nie choruje?
    U nas epizod przedszkolny zniszczył odporność na ładnych parę miesięcy.
    ja mam. Żadnemu naszemu dziecku wraz z pójściem do przedszkola odporność nie spadała. Zaliczyły ospę w wieku przedszkolnym i tyle.
  • No te zakaźne to wiadomo, zwykle z przedszkola, albo wczesnych lat szkolnych
  • No i dobry probiotyk jak cos sie dzieje- mam tu sprawdzony dla dzieci i jest rewelacyjny.
    Pax, a zdradzisz co to za probiotyk? ;)
  • Ja też chętnie się dowiem - używamy Dicofloru, ale tych preparatów jest tyle, że ciężko stwierdzić co jest najlepsze.
  • http://www.udoerasmus.com/products/probiotics_infants_en.htm probiotyk udo's choice rewelacja,nieco droższy od innych,kupuje tutaj na długo starcza,trzeba trzymać w lodówce.
  • @Małgorzata, gdzie Ty znajdujesz świnkę i różyczkę w tych czasach? Bo bym chciała dla swojej.
  • Aa to dawno było
    Dzieci przyniosły ze szkoły i przedszkola

    Jakieś 6 lat temu? Chyba

    Mieli jechać na ferie zimowe, z mężem


    Na drugi dzień rano, wstajemy,

    A tu 6 sztuk !!

    Zostali
  • Teraz jesteśmy po kwietniowym ataku wiatrówki

    Z przedszkola przynieśli

    Padło pół przedszkola, po 7-8 dzieci w grupie było, reszta chora
    Dzieci w grupie zwykle ok 24
  • edytowano czerwiec 2012
    OdmówiŁam tydzień temu szczepienia Kasjana na tę potrójną szczepionkę, lekarz straszył mnie śmiercią przy "złapaniu " odry
    Bądź niepłodności , jak złapie świnkę, jak będzie dorosły
    To było ok 18 w środę
    Rano w czwartek wstał z wirusem, sraczka
    Byłam w tej poradni , poo receptę w piątek dla syna z AZS, ten sam lekarz
    Opowiadm mu, i że zgon to bym pewnie miała dzisiaj , po dawce szczpionki, i rota jednocześnie
    A On do mnie
    - ależ miała pani intuicję!!!

    @-) :-B
  • Pytam o to przedszkole, bo córka przynosiła raz za razem ropny katar i takie tam przeziębienie. Przy trzecim rzucie poszło na spojówki. I wtedy rodzinny wyjaśnił mi, że gdyby nie przedszkola, pediatrzy poszliby na bezrobocie:)
    I że działa to tak, że przed bakterią nie ma siły żadna odporność, zwłaszcza człowieka poniżej 7. roku życia. Jeśli dzieciak złapał raz anginę, będzie ją teraz łapał szybciej i chorował dłużej. Osłabiony infekcją bakteryjną, zacznie też prędzej łapać wirusy.
    I do mnie to przemawia w realu:) moje córki nie zarażają się między sobą w domu, jeśli któraś co złapie. Łapią rzadko, zwykle katary.. Raz w roku pojawi się może wirus, ale to też jedna choruje, a druga z reguły co najwyżej zagorączkuje jeden wieczór.
    Nie przeziębiają się raczej, nie łapią wirusów pomimo kontaktu, gorączkują jedną noc pod 39 st. i bez zbijania temperatury choroba rano znika. Z zasady nie stosuję leków przeciwzapalnych, tylko herbaty ziołowe i okłady. I czosnek czosnek czosnek.

    Tymczasem świństwo przyniesione z przedszkole zwykle jest przetrenowane niczym szpitalna bakteria i trudniej się przed tym obronić.

    Ale też myślę, że wiele zależy od przedszkolnej polityki - czy wolno tam przyprowadzać dzieci z ropnym katarem, z lekami, ile jest dzieci w grupie etc.
  • Ja się tylko pocieszam, że może jak przechoruje swoje, to w końcu przestanie. W przedszkolu niby obowiązuje zasada, że przychodzą tylko dzieci zdrowe, ale kiedy zadzwoniliśmy pewnego dnia że córa ma katar i w związku z tym zostaje w domu, pani była pozytywnie zaskoczona i powiedziała : "no gdyby tak wszyscy rodzice postępowali...". A to daje do myślenia ;)
  • Ostatnio ktoś mi polecał jeżówkę (Echinacea) - znacie może jakieś preparaty dla małych dzieci z jeżówką w składzie?
  • Moje dzieci wczoraj kąpały się w basenie - woda skończyła lać się w nocy - była lodowata - to chyba nie są dzieci? a jeżówki niestety nie znam ;)  
  • Kingo a jakie herbaty ziołowe stosujesz?
  • @Kinga - a moje jednak nie łapią tych bakterii ).
  • edytowano czerwiec 2012
    Kropelki "Echinacea ratiopharm" dawalam maluchom, nawet niemowlakom..... lepsze to niz antybiotyk po raz n-ty.

    U nas zdarza sie ze czesc rodziny nie konczy na antybiotyku z powodu zażywania syropu czosnkowego w razie "wzięcia".
    Wczesniej wszyscy wysiadali jak kostki domina....
  • Nika, dziękuję Ci bardzo - mam punkt zaczepienia i wiem czego szukać :)
  • A ja mam jeszcze pytanie odnośnie tych kropelek - jak małym niemowlakom to podawałaś? Bo ja mam 4,5 miesięczniaka...
  • edytowano czerwiec 2012
    W/g kilogramów.. Jak starszemu pisało ile kropel to kilogramowo ułamek wyliczałam....

    Acha.. ale najpierw smarowalam ze dwoma kropelkami przegub ręki w łokciu, żeby zobaczyc czy nie wysypie i czekalam ze trzy godziny ....
  • Monika, no burzysz moją sprawdzoną teorię:-)
    A z herbatek: tymianek z majerankiem i miodem. Z suszonych ziół parzę. Ale to u dzieci tak po roku. Wcześniej sam tymianek, sam rumianek, czarna herbata z trzeciego parzenia i oczywiście czosnek. Maluchom z jogurtem, starszym syrop czosnkowy.
  • Ten syrop czosnkowy bardziej pomagał niz te krople.... Albo propolis...
    Ale to moze od dziecka zalezy
  • I jeszcze herbata z suszonych malin. Na noc. Zresztą - i wszystko, co tylko przypomni sobie babcia Ola:-)
  • Babcia Ola ma zanik pamięci jeśli chodzi o wszystko co naturalne i domowe, o zgrozo. Nadzieja jednak w cioci Lodzi ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.