Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Maszyna do szycia 2 :-)

edytowano lipiec 2012 w Ogólna

Dziewczyny mogłybyście doradzić?

Po wątku z mini maszyną do szycia pomyślałam, że dobrze byłoby mieć w domu maszynę do szycia. Oczywiście tylko do małych przeróbek, ewentualnie jakiś bardzo prostych rzeczy bo mam dwie lewe ręce do takich spraw.

hmmm a może nie mam dwóch lewych rąk, w sumie nigdy nie próbowałam na maszynie.

Więc bardzo proszę o pomoc :-)

Czy trudno, jaka maszyna dobra, lepsza mniejsza za ok. 100 czy zainwestować w coś droższego, większego i lepszego, itp.

Z góry dziękuję :-)

«134

Komentarz

  • My mamy Janome -super, ale trochę kosztuje.
  • tylko jaki model bo na allegro kosztują od 400 do 4000 :-)
  • za 100 to chyba nie warto, chyba ze uzywana.Z jakiegos powodu jedne maszyny sa drozsze inne tansze. Zwykle tansze maja duzo plastikowych zamiast metalowych czesci - latwiej sie psuja. Mysle, ze juz za 300 - 400 mozna znalezc cos przyzwoitego. Ja mam wlasnie maszyne privileg z tej klasy cenowej. Dziala juz przez piec lat bez zarzutu.
  • patrzylam sie na amazonie na opinie i singer ma calkiem dobre wlasnie w tym przedziale cenowym (ok. 95 euro), bo sa i lepsze, ale za wiele wiecej. Do takich przerobek, szycia zaslon, poduszek, czy prostych ubran taka maszyna jest wystarczajaca.
  • Ja mam taką - http://cokupic.pl/produkt/Lucznik-2014-EWA . Nie wiem, czy tylko ja mam takiego pecha, czy ten model tak ma, ale rok po zakupie musiałam w niej wymieniać cały silniczek (na szczęście była na gwarancji jeszcze wtedy). Dzisiaj mija kolejny rok (czyli rok po naprawie) i znowu coś się psuje, bo nie mogłam dzisiaj nawinąć nitki na bębenek. Była fonia (czyli dźwięk ryczącego silniczka), ale efektów brak, bo się nie kręci to, co powinno ;)
    W momentach kiedy jest sprawna, maszyna jest fajna - prosta w obsłudze, ładnie szyje. Może jakiś inny modle Łucznika będzie lepszy?
    Chociaż mam wrażenie, że czego ostatnio nie kupię, to okazuje się po jakimś czasie średniej jakości - jak odkurzacz Zelmera, taki cichutki specjalnie kupiony ze względu na dzieci. Też co chwilę coś w nim trzeba naprawiać.
  • Łucznik nie -to już nie ta marka dawniej.
    Jeśli dobrze pamiętam to mamy janome 415. Super bezawaryjna już kilka lat.
  • Przy kupnie warto sprawdzić czy ma ścieg do obrzucania-overlock,dla mnie jest niezbędny a moja maszyna go nie ma i uważam że z tego powodu jest zła.
  • Mój Łucznik niezawodny, nigdy się nie psuł, już pełnoletni prawie, za jedne z pierwszych pieniędzy nabyty :) tylko jeden mało istotny element padł, nie szyję dużo, ale maszyna musi być :)
    Czasem myślę, wymienić, na coś zgrabniejszego... ale lepsze wrogiem dobrego. ;)
  • No właśnie - łucznik mojej mamy działa, mój - nie :) O ironio!
  • Mam Brothera i jest ok.
  • Ja mam Brudera i tez jest ok  :D
  • Ja mam starego łucznika po mamie przerobionego na pedał elektryczny.
    Solidna robota bo działa bezawaryjnie
  • Mama asia
    Odpowiem, za radą mojego pana, od naprawy maszyn, pan starszy, zna się, od lat ma naprawy maszyn od kilkudziesięciu lat


    Doradzał mi w tamtm roku, przy kupnie maszyny, nie stać mnie wtedy było, i teraz też nie na taką , jaką mi proponował, ale kupiłam z firmy , która też mi poleciła

    Wiec tak
    On poleca Pfaff,
    bo jest na metalowym " kręgosłupie" , czyli mało awaryjna, bo nie plastikowa
    Są różne cenowo, ale dla mńie i tak drogie, nie stać mnie
    Proponował też brother, i ja taką mam
    Dałam za nią 540 zł, po dwóch miesiącach ten sam model, kosztował już 760
    Ten model , mają też dziewczyny z forum,
    Zajrzyj do wątka , który założyła chyba Bogna,
    Ja z mojej jestem zadowolona, bardzo,

    Cenię rady starszych panów zajumjæcych się naprawą sprzętu , bo mają jeszcze pojęcie o dobrej jakości sprzętu, kiedy nie wszystko było plastikowe

    I jak kiedyś wygram wreszcie w tego totka, w którego nie gram
    =))
    To kupię tego Pfaffa, za te 10 ooo zł =))
  • Ciekawe tylko, czy dam radę się nauczyć? :-)


  • Szyć??

    To prościzna jest!!
    Składasz materiał do siebie, pod stopkę, opuszczasz trzymacz materiału, dajesz na gaz pedał, i szyjesz

    Dasz radę!! :D
  • ja olałam złe recenzje Łucznika, i mając wcześniej ochotę na Elnę, wybrałam Łucznika Telimenę, To model z tych bardziej bajeranckich, z overlockiem i setkami ściegów ozdobnych oraz literkami, cyferkami i ściegiem w króliczki na przykład. i z wyświetlaczem lcd, mój mąż się śmiał, że kolejny komputer kupiłam. Jestem zadowolona, używam od ponad roku. Rzecz jasna dużo częściej overlocka i normalnych ściegów niż króliczków, ale i to się przydaje, jak robię sukienki dla małej, to naszywam jej wiek pod paskiem, żeby mieć odniesienie co do rozmiaru.
  • To ja dorzucę radę "mojego" pana od napraw maszyn: nowe maszyny należy kupować w sklepach z maszynami, nie w supermarketach! Różnica w cenie między sklepową i marketową tej samej firmy (np. Łucznik, Singer) może sięgać 1/4 ceny ale to nie czysty zysk (jak nam się wmawia) tylko produkt chiński robiony na licencji producenta. I ta cena ma się nijak do jakości.
    To samo dotyczy wszelkiego sprzętu z marketów. I to by się zgadzało- żelazko czy odkurzacz kupiony w Tesco tej samej firmy co kupiony gdzie indziej nie dożywa nawet do końca gwarancji... sprawdziłam, niestety :(
  • Cart,
    to juz wiemy, ze masz kolezanke od zmywarek i pana od maszyn. Masz jeszcze jakis ciekawych znajomych? 
    :D
  • Tak! :D
    Mam przezdolnego elektryka we wspólnocie, sąsiada spawacza-złotą rączkę (jak trzeźwy jest) i pana- cudotwórcę od pralek. Naprawy. :)

  • jak daleki zasięg ma pan cudotwórca??
    potrzebny mi taki :) 


    i żeby nie było że zupełny OT , to powiem, że ja od niedawna mam taką  maszynę 

    na moje umiejętności i potzreby wystarcza ;)
  • Podejrzewam, że do Zabrza by może dojechał. No, może nawet do Rudy Śląskiej, bo jak wiadomo, Ruda Śląska jest wszędzie. :D
    Ale czy chciałby jechać do Ciebie, to nie wiem. Chyba, że byś go skusiła czymś specjalnym...















    Jakieś golonko z piwem? ;)


  • nie wiem czy ktokolwiek chciałby jeść golonko zrobione przeze mnie ;) 


    ale jak już zdesperowana będę, to wezmę sprzęt pod pachę ( no dobra - do bagaznika ) i przyjadę do Ciebie 

    a Ty te golonka zrobisz i wtedy kazdy fachowiec mi wszystko naprawi :)
  • To zrobimy tak- Ty przywozisz sprzęt do naprawy do mnie, cudotwórca naprawia, my go zabawiamy rozmową a po jego wyjściu same zjadamy golonko. Do mnie ma blisko ,więc go nie trzeba przekupywać. :)
  • Mądrego to milo posłuchać :D
  • no dziewczyny  [-X

    ja tu włażę z rana, tyle wpisów w wątku a tu co? Golonko?

    Cholery jedne 

    :D 

  • Też chcę maszynę!
    Będę szyć, że hej!
    Tylko ciągle $$$ brak na ten cel!
  • No ja dopiero zbieram opinie, środki później :-)
  • a ja miałam tu nie wchodzić, bo szyć nie umiem i maszyny nie mam, a tu mi @mama_asia na ambicję wjeżdża ;)
  • Mam Brothera i jest ok.
    a ja miałam durkarkę Brothera ... w pracy ;)
  • Jak miło Was poczytać :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.