Suszenie

edytowano lipiec 2012 w Kuchnia
Jak w temacie,proszę o rady jakie warzywa i owoce suszyliście?
Ja suszyłam śliwki, jabłka, gruszki,pomidory, wiśnie, pietruchę, marchew, koper.
Zastanawia mnie czy można suszyć kabaczki i ogórki, bo słoików mi brak,w zamrażarce też miejsca niewiele bo wiśnie się tam zadomowiły.

Proszę o rady co można suszyć.
«1

Komentarz

  • Przyłączę się i chętnie podczytam

    Właśnie jak suszyć pomidory ,jakie odmiany śliwek polecacie,jak długo to trwa ,oooo jeszcze mi sie przypomniało jak to zrobić z bananami żeby były i białe  i chrupiące.Wyszły mi kiedyś ciemne i beznadziejne
  • edytowano lipiec 2012
    O, myślałam o takim wątku :D

    Czy ktoś tu używa suszarek do owoców/warzyw/grzybów i wie, ile to-to żre prądu? Czy jest sens kupować?

    Anna&L - suszone truskawki są fajne, choć pewnie szybciej wychodzą poziomki :) Przypuszczam, że ogórki mają za dużo wody, by był w tym sens. Jeśli odczuwasz klęskę urodzaju sezonu ogórkowego, lepiej wymień się z kimś na warzywa, których nie masz :)
  • Pomidory suszyłam małe koktajlowe ze skórką i potem je dodawałam do sosów,a śliwki węgierki suszyłam
    .
  • Ja suszę w suszarce, mąż twierdzi że dużo prądu nie żre, ja też w rachunkach różnicy jakiejś nie widzę, kupiłam jakieś 7 lat temu i jestem zadowolona.
  • Tylko truskawek nie mam, a ogórki i kabaczki tak
    ;;)
  • edytowano lipiec 2012
    No to się z kimś zamień :D

    Chętnie bym Ci sprezentowała słoiki, bo mam nadmiar :)  Mieszkasz/bywasz w W-wie?
  • Do Warszawy mam daaaaaaaaaaaaleko.

  • Tylko koktajlowe do suszenia ,inne nie -szkoda -trzeba soki gotować
    ;)
  • Do Warszawy mam daaaaaaaaaaaaleko.

    To szkoooooooooda :(
  • Katia, ja miałam taką suszarkę ale oddałam mamie. Zdecydowanie lepiej schnie w piecyku.Koszt użycia relatywnie podobny a zdecydowanie więcej na raz wchodzi. Suszymy w piecyku dolną grzałkąz termoobiegiem w temp. od 50 do 100 stopni. W zależności co. Im wyższa temperatura, tym bardziej brązowieją suszki.

    Banany suszyłam raz - obmoczone były w wodzie z cukrem i cytryną i schły w zimnym powietrzu. Były białe, ale nikt z naszych nie chciał ich jeść. A ja sama od czasu do czasu trochę kupię. Szkoda się narabiać.

    śliwek nie suszę, bo bardzo długo schną.
    suszę grzyby, żurawinę, czarną porzeczkę, jagody. Co roku suszymy selery liściaste i maggi. Zresztą w tym roku pierwszy raz wsadziłam korzeniowych tylko trzy i same liściaste. Łodygi od takowych mrożę - zimą i wiosną świetne do sałatek. Pory również mrożę. Zimowe odmiany zostają na gruncie.Suszyłam w zeszłym roku gruszki ale wiecej nie będę, bo narobiłam się jak osioł a moj szanowny małżonek cały wielki worek w kilka wieczorów po tajniacku opróżnił  :-w
    Kiedyś myślałam o marchwi, ale nie umiem tak, żeby była ładna pomarańczowa :(
    A taka wyblakła to potem niezbyt mi w zupie wygląda. Przepis na ładną marchewkę poproszę ;;)

    Katia, spróbuję wysuszyć poziomki :)

    Ania, ogórków raczej nie wysuszysz, bo to niemal sama woda. Jak nie masz słoików, ukwaś w beczce (my mamy jedną na kiszone. Taką plastikową z denkiem. Choć podobno lepsza jest drewniana.
    Kapustę również trzymamy w beczce w piwnicy. Choć pod koniec zimy okropnie kwaśna jest. Słoiki wykorzystuję na inne rzeczy.

    Kabaczki i cukinie spokojnie poleżą do grudnia a nawet stycznia w chłodnym przewiewnym pomieszczeniu. Później wyjmujesz dynie, bo się lepiej przechowują. Wcale nie trzeba suszyć.
  • BeaBea
    edytowano lipiec 2012
    Ja suszę w suszarce, mąż twierdzi że dużo prądu nie żre, ja też w rachunkach różnicy jakiejś nie widzę, kupiłam jakieś 7 lat temu i jestem zadowolona.
    chyba za długo pisałam ;) jak zaenterowałam to Twój wpis był wcześniej :D
  • Beczki też brak :( a marchewkę po prostu umyłam, pokroiłam w plasterki i w suszarkę, a jak dodałam do zupy to nikt się nie zorientował że to ta suszona.
  • długo schła?
  • Ania, beczkę możesz w castoramie czy innym nomi za 25-50 zł kupić. Na allegro możesz zerknąć. Fakt, kosztuje ale na prawie wieki kupujesz.
  • Wydaje mi się że z pół dnia, ale pewna nie jestem bo to w zeszłym roku suszyłam.

  • a zioła typu bazylia? Laik jestem więc się odważę pytać.. też  można w piekarniku? Mam najpierw umyć, osuszyć i do piekarnika?  :-?
  • związać w pęczek i powiesić na powale - powinna uschnąć :)
  • o to tak jak mięte?! NO to chyba się trochę zbłaźniłam pytaniem  :\">
  • Ziele też można suszyć,pietruszka (nać ) to nie zioło ale bardzo mi się fajnie suszyło i potem pokruszyłam i w woreczek, a osuszyć chyba nie trzeba.
  • Pietruszka i seler naciowe.
  • Taja, ja wszystko suszę w piekarniku. Tyle, że część rzeczy w wyższej a część w niższej temperaturze.

    Bazylii nie suszyłam, bo nie mam. Suszyłam miętę, ale u nas nikt jej nie pije zimową porą więc zaniechałam.
    Trzymamy ją na diałce do wody latem i zachaszcza miejsce, gdzie brak koncepcji na coś innego.

    Suszyłam lawendę do woreczków i miałam plany na szałwię bo uwielbiam herbatę szałwiową ale z dwóch opakowań nasion urosła mi........ 










    jedna. Więc nie ma co suszyć :D
  • Ech, chyba się skuszę na susze ;) Tylko mój piecyk ma jeden feler - zamiast temperatury w stopniach ma skalę: 1, 1.5, 2 itd. czyli trzeba będzie metodą prób i błędów.

    A jak przechowujecie gotowy susz? W słoikach, puszkach, pudełkach? Lepiej, żeby było superszczelnie czy nie?
  • generalnie suszysz powietrzem. Może być nawet zimne. W ciepłym schnie szybciej, ale brązowieje często



    zioła w plastikowych pudełkach po ciastkach lub słoikach. Owoce w szmacianych workach, wiszą w kuchni na ścianie w okolicy kuchenki. Wysoko, bo tam ciepło.
    Grzyby w plastikowym wiadrze lub papierowych torebkach.

    W plastik gen. wkładam dopiero, gdy mam 100% pewności, że dobrze wyschły.
    Grzyby dobrze się przechowują w pudełkach, np po butach. Tylko są łakomym kąskiem dla robactwa, np moli.
    Docelowo i tak wszystko ląduje w plastiku lub słojach.

  • Kolega w zeszłym roku robił suszone w zalewie z tych takich mięsistych polnych. Pycha!!!
    Planuje tez w tym roku.

    Próbował ktoś przyprawiać jabłka cynamonem do suszenia?
  • a te pomidory to tak łopatologicznie jak suszyć ? :D
  • Ja w całości w suszarce suszyłam.
  • martyna, ja kiedyś blanszowałam w cukrze, cynamonie i goździkach. dziś mi się nie chceee...

    za dużo roboty.


    generalnie jak chcesz ugotuj syrop z cynamonem i chwilę potrzymaj w nim pokrojone jabłka. A później wyjmij i wysusz. Pyszne są. zjadłabym 
    :)
  • Kumpel kroił na pół i wycinał gniazda - przepis z netu.

    A ten syrop to w jakich proporcjach? Może się dopinguję
  • "na oko".
    Żeby słodki był. Woda, cukier coby słodkie było, goździki i cynamon. Jak smakuje, to chwilę obgotować i do suszenia. Jabłka same w sobie trochę lub bardziej słodkie są. Nie przesadzać.

    a, jeszcze - słodzone szybciej brązowieją jak jest za wysoka temp. Suszyć raczej w zimnym lub letnim powietrzu.
  • BeaBea
    edytowano sierpień 2012
    Wydaje mi się że z pół dnia, ale pewna nie jestem bo to w zeszłym roku suszyłam.

    nawet szybciej. Półtora wiadra od wczoraj wieczorem wysuszyłam. Resztę zbiorę rano.
    dziękuję 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.