Jak to niektórym odbija

12345679»

Komentarz

  • prowincjuszka - nie chodzi mi o ukrywanie, toć to norma, że dzieci widzą maluchy. Bardziej myślę o możliwości swobodnego dotykania. (nie zbereźnego, ale z ciekawości)
  • Czas spać, bo już nie umiem zwerbalizować tego co mi w głowie się kołacze...

  • edytowano listopad 2012
    @Sawia Nie wiem. Ja chyba orientuję się, co możesz miec na myśli, ale po prostu takie lalki nie budziły we mnie ciekawości. To znaczy przypuszczam że zobaczyłam, przyjęłam do wiadomości a potem przestałam zwracać uwagę. Nie potrafię powiedzieć czy to miało jakiś wpływ na mój rozwój.

    A, dobrej nocy :)
  • Aż Ty - @prowincjuszka - ucieszyłaś się, że idę barany liczyć? ;)
  • Nie, ja właśnie przed chwilą liczyłam szczeniaki. :)
  • I ile masz?
  • Nieźle! Ale moja kuzynka dorobiła się niedawno dziewiątki :D
  • W tym filmie pani przekonywała,że nie są to lalki dla pedofilów,bo nie mają zaznaczonej płci...

    Jak dziecko ma lalkę z zaznaczoną płcią to jest pedofilem ???? Bo z tego tak wynika. Ten świat już naprawdę jest porąbany.
    Jak już pisałam ,było zaznaczone że TE lalki nie są dla dzieci.
    Było mówione że są to przedmioty kolekcjonerskie,z założenia dla dorosłych.
  • wyciągam stary wątek, bo już myślałam, że nic mnie nie zdziwi w tym oszalałym swiecie. a jednak.

    http://niezalezna.pl/71024-w-imie-tolerancji-uniwersytet-usuwa-portrety-bialych-profesorow-zastapil-je-teczowy-los
  • i to nawet nie w prima aprilis napisali. więc prawda.


    nawet nie ma jak tego skomentować.
  • na jaki świat urodziłam te moje dzieci... :-<
  • @In Spe
    chyba na czas wojny totalnej niestety....


    a tutaj kolejne szaleństwo

    http://www.fronda.pl/a/terlikowska-lepiej-byc-rodzicem-pieska-niz-dziecka,57124.html
  • Ech a to dopiero początek końca
  • ciekawe czemu łoś? :-?
  • Ale dali tytuł...
    Bez przesady. To reakcja na wścibskie pytania o dziecko.
    Na utarcie nosa tym, którzy wsadzają go w nie swoje sprawy. To nie reklama bezdzietności. A tym bardziej że Ci ludzie nie tutyłowali tego "lepiej być rodzicem psa niż dziecka".
    Fronda, fronda....
  • No fronda jest dla mnie niestety dość mynczonca
  • Dalej reklamuja czyszczenie jelita miedzy artykulami?
  • edytowano wrzesień 2015
    Po prostu nie wierzę :-O X( :-&
  • edytowano wrzesień 2015
    Yhm...zdecydowanie wolę aby bezdzietne pary ,, adoptowały" sobie chiłałkę niż robiły in vitro. Po drugie zastanówmy się dlaczego ludzie zdolni do rozrodu nie chcą mieć dzieci ? Jako matka wielodzietna wiem dlaczego. W dzisiejszych czasach strach mieć dzieci, choć ja nie żałuję. Bo to się łączy z problemami i dezaprobatą, jeśli się noga powinie i nastaje bieda można mieć poważne kłopoty. Z pieskiem póki co tego nie ma a utrzymanie jest tańsze. Zostawiasz na 8 godzin w domu i idziesz do pracy. Dziecko wymaga więcej wyrzeczeń. No i nie zabierają tak od razu, chyba, że zwierzę jest drastycznie zaniedbane.
    Osobiście uważam, że ani pies nie jest w stanie zastąpić dziecka ani dziecko psa. To są dwa różne stworzenia, które wymagają innych uczuć i postępowania, co powie każdy treser i behawiorysta choć niektóre procedury pedagogiczne są podobne. Tylko że dla katolika naturalną konsekwencją małżeństwa ( jeśli się nie jest chorym na bezpłodność) jest urodzenie i wychowanie dzieci. Co wcale nie przeszkadza mieć pieska, żeby był kochany, głaskany i przytulany przez wszystkich. A im więcej dzieci tym sierściuch szczęśliwszy :)
    Dla ateistów to już inna sprawa, oni nie muszą uznawać naszych wartości, czym jest małżeństwo oraz, że życie wymaga wyrzeczeń a nie tylko konsumowania dóbr.
  • edytowano wrzesień 2015
    Tak po za tym, to też nie wydaje mi się aby to była prawdziwa akcja z promowaniem
    bezdzietności w małżeństwie. Raczej robienie sobie jaj. Albo protest przeciwko antyrodzinnej polityce państwa, lub dezaprobacie społecznej, która utrudnia rodzicielstwo.
  • edytowano wrzesień 2015
    A propos instynktu- zawsze miałam psy i nigdy nie traktowałam ich jak śmiecia, którego można kopnąć albo uwiązać na łańcuchu, mam świra na punkcie zwierzaków, mam też sporo własnych dzieci, które kocham, a jakoś instynktu macierzyńskiego podobno w ogóle nie mam...I bardzo być może gdyż jestem człowiekiem a nie zwierzakiem, którym rządzą instynkty. Dlatego myślę , że takie szufladkowanie kobiet- że ma na pewno pieska ZAMIAST dziecka i na niego ten legendarny instynkt przelewa to takie trochę złośliwe albo głupie.
  • Po tytule linka
    Pomyślałam że Terlikowska kupiła sobie psa i napisała porównanie
    =)) =))
  • Jak sobie kupi to pewnie zacznie pisać felietony o codziennych perypetiach swojego pupila :))
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.