Prawo Jazdy - wątek dla zdających, odświeżających i marzących aby je mieć! :)

2456751

Komentarz

  • Taja, to poproś wierzących żywych o wsparcie.
  • A ja podczas egzaminu, tak się roześmiałam z jakiejś historii opowiedzianej przez egzaminatora, że aż Go huknęłam w kolano / podczas jazdy/ - człowieka zmroziło, ale po powrocie z miasta po 5 minutach gadki, jak to ja wyluzowana przyszłam na egzamin, i jak to źle, tamto źle - powiedział Zdała pani  :D
  • @Taja - luz przede wszystkim ;)
  • @agga też tak mam... tzn czasem nie panuję nad swoimi odruchami, ekstrawertyzmem i bezpośredniością :D 
  • Taja łączę się w Bulu i Nadzieji i jutro idę się zapisać egzamin.

    No dobra przyznam się... to będzie mój SIÓDMY.
    Po pięciu latach przerwy...
  • Słyszałam o pani, która zdała za siedemnastym. Moja ciocia zdała za siódmym. Co prawda zawsze rusza ze zrywem, ale jeździ i chyba nieźle sobie radzi.
  • Ja to ja... ale jeszcze jedna forumowiczka ma egzamin na prawko (10 grudnia)... ale się nie chwali, bo chyba zniknęła na czas Adwentu z forum.. i nie wiem czy mogę ją wydać :D

    @Ania49 zdawała chyba w tym lub w tamtym roku.

    Jestem w miarę wyluzowana. Tzn egzamin to trochę pikuś przy świadomości, że potem będę wozić dwójkę swoich dzieci!!
  • czyli jest dla mnie nadzieja... Tylko skąd ja kasę wezmę na 10 podejść? :D
  • Taja możesz przykleić nalepkę: Jeżdżę z dzieckiem
  • Ale dodam tylko, że zestresowana byłam max - tylko przypadkiem wyszło, że ja taka hej do przodu :)
  • A i listek %%-

    Listek też sobie przylepię

    z przodu, z tyłu, z boku

     

    %%- %%- %%-
  • Taja możesz przykleić nalepkę: Jeżdżę z dzieckiem
    Kochana, mój mąż własnymi "ręcoma" zrobił nalepkę "jadę z Łucją" my nie tacy! :) 

    II póki co te problemy zostawiam na później - najpierw zdać!

    @marteczka Ty weź tu dawaj kiedy masz egzamin - omodlimy CIę! :D
  • edytowano grudzień 2012
    Jutro dopiero będę miała, i zaraz tu przylecę po prośbie  ;)

    edit: termin znaczy się będę miała
  • :D Jaki fajny wątek :D

    Dobrze jest pomodlic sie przed egzaminem za dusze czysccowe egzaminatorów 
    ;;)

    Przypomnialo mi sie jak na kursie w koncu nie wytrzymalam i mowie tak:
    "Prosze Pana, proszę być do mnie dzisiaj dla odmiany niemiłym i ostro krytycznym, chcę poćwiczyć jazdę w stresie" ;)
  • Ja jutro kolejne jazdy, parkowania będę się uczyła i ruszania pod górkę, może być ciężko :/
  • Właśnie to parkowanie, podobno normalnym kobietom udaje się parkowanie opanować mniej więcej po roku jazdy...
  • No i podobala mi sie mina mojego instruktora, kiedy mnie po roku od zdania egzaminu zobaczyl na skrzyzowaniu w 9-osobówce pelnej dzieci :D
  • edytowano grudzień 2012
    Właśnie to parkowanie, podobno normalnym kobietom udaje się parkowanie opanować mniej więcej po roku jazdy...
    Ja do dzis sie ucze ;)
    Czasem, jak chce sie posmiac, to cwicze parkowanie równoległe 
    :))
  • Nie no parkowanie nie jest tragiczne choć dość trudne :) A dzięki nauce ruszania na ręcznym pod górkę zakumałam o co w ogóle chodzi z ruszaniem! Bo wcześniej nie widziałam tego momentu "ciągnięcia przez sprzęgło" i podniesienia samochodu! 



    zaraz wejdzie tu jakiś facet i będzie siedział i kwiczał z moich wpisów....
    :-/
  • Mnie zas do dzis swietnie idzie jezdzenie na ręcznym..... Tylko moj reczny nie wytrzymuje :D :D
  • Na pocieszenie instruktor mi powiedział żebym nie była pesymistycznie nastawiona bo 30h wystarczy by nauczyć się jeździć, kurcze chyba lepiej wie ( mam nadzieję )  :)
  • U mnie instruktor poinformował: mam cię nauczyć zdać egzamin, a jak będziesz jeździć to zależy od ciebie... :)
  • Tak, mnie podobnie mowil - "Ja cie ucze jak zdac egzamin, a jezdzic nauczysz sie pozniej."
  • Oj watek dla mnie. Skończyłam kurs teoretyczny, a jazdy odłożyłam na później i nie mogę skończyć. Może jak Was poczytam to nabiorę sił . @Taja dziękuję
  • Na pocieszenie instruktor mi powiedział żebym nie była pesymistycznie nastawiona bo 30h wystarczy by nauczyć się jeździć, kurcze chyba lepiej wie ( mam nadzieję )  :)
    nam mówił że  liczba godzin zgodna z wiekiem
  • G.o prawda. To by znaczylo ze mam jakies 90 lat :P
  • G.o prawda. To by znaczylo ze mam jakies 90 lat :P

    Ja ok 40 :-) Po 2 oblanych egzaminach zrobiłam rok przerwy, wykupiłam parę godzin i..zdalam. Rok temu w grudniu.
  • U mnie instruktor poinformował: mam cię nauczyć zdać egzamin, a jak będziesz jeździć to zależy od ciebie... :)
    Tak, mnie podobnie mowil - "Ja cie ucze jak zdac egzamin, a jezdzic nauczysz sie pozniej."
    To prawda :)

    Z tym ręcznym miałam podobnie.
    Zdarzało mi się zimą jeździć z Młodym do przedszkola no i potem z powrotem na ręcznym :)
    Nawet mąż się dziwi do dziś , że na ręcznym potrafiłam tak szybko obrócić w tę i z powrotem.

    Z siostrą jechałyśmy kiedyś z marketu drogą na skróty przez osiedle domków.
    Obydwie farbowane blond ( zawsze się tłumaczyłyśmy ;) ), muzyka w aucie na full.
    Myślałyśmy, ze my takie fajne laski i się wszyscy oglądają za nami :D
    Mąż nas obydwie sprowadził na ziemię mówiąc, ze nikt na nas jak na super laski nie patrzył, tylko na maskę samochodu w oczekiwaniu aż "silnik z niej wyskoczy"
    Prułyśmy z siostrą całą trasę na jedynce :D
  • G.o prawda. To by znaczylo ze mam jakies 90 lat :P

    =))
    i tak  będziesz-jeśli wezmę się za to prawko- młodsza ode mnie;)))
  • edytowano grudzień 2012
    A ja w lutym będę swiętować rok od zdania prawka. Od tamtej pory jechałam...2 razy ...w czerwcu. Nie było okazji, bo naszym "autobusem" bym sie nie odwazyła. I własnie od paru dni stoi pod oknem moje malusie stare autko, na dodrapanie i dorżnięcie na amen ;;) Trzeba go nieco podrasować, żeby przeszło przegląd 
    i mogę...zaczynać naukę od nowa! Na samą myśl nogi mi się trzęsą....więc łączę się w bulu... ;)

    Ps. Wspomagałam się testami z podziałem zadań na łatwe/średnie/trudne i nie musiałam maglować tych banalnych.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.