Prawo Jazdy - wątek dla zdających, odświeżających i marzących aby je mieć! :)

13468951

Komentarz

  • @Taja, na mieście jeszcze nic, dziś tylko teoria! I nawet na praktyczny się nie zapisałam, z powodu tej kretyńskiej awarii systemu...
  • aaa taka para kaloszy... No spoko. Chociaż teoria z głowy :D
  • To jak powiadacie? Stary teoretyczny można jeszcze zdać do kiedy? I czy jak człowiek teraz się zapisze, to jeszcze zdąży na starych zasadach? Pytam ze względu na małża...bo na razie to autko uruchamiamy tylko z pomocą Taty.

    Samochodów nadmiar, kierowców brak...

  • Sama po ciemnych lasach? Bez męża? W ŻYCIU :P

    Marteczko@

    To, właśnie chciałam przeczytać

    :D
  • To jak powiadacie? Stary teoretyczny można jeszcze zdać do kiedy? I czy jak człowiek teraz się zapisze, to jeszcze zdąży na starych zasadach? Pytam ze względu na małża...bo na razie to autko uruchamiamy tylko z pomocą Taty.

    Samochodów nadmiar, kierowców brak...

    nie, nie! Musi zdać do 19 stycznia
  • To znaczy i teorię, i praktykę zdać do 19 stycznia?!

    Czy teorię wystarczy zdać do 19 stycznia, zeby się załapać na całą starą procedurę?

    A cóż to za data graniczna...aaaa wyzwolenie naszego miasta spod okupacji hitlerowskiej. Zdaje się mamy nawet ulicę im. 19 stycznia w naszym mieście.

  • Po 19 stycznia wchodzi nowa ustawa m.in.zmieniająca test teoretyczny, który zdaniem wielu jest jeszcze niedopracowany i może sprawiać problemy (czyt. dużo osób może nie zdać) jak również zmienia się też okres wydawania prawa jazdy: będzie okresowe:) Teraz są bezterminowe. 

    Wystarczy zdać tylko teorię. I potem do pół roku praktykę.
  • poproszę ładnie o modlitwę w czwartek, żeby udało mi się zapisać na termin przed 19 stycznia :)
  • @AgaMaria w Kato było tak, że na teorię można się było jeszcze zapisać przed 19.01, ale jak ktoś chciał teorię z praktyką od razu, to terminy były już na koniec stycznia na nowych zasadach, więc to zależy gdzie małż zdaje i jakie tam mają terminy. Jak już zda teorię to potem pół roku praktyczny zdaje na tych samych zasadach.

    @Taja, to po 19.01 już wchodzą prawo jazdy okresowe? I Ile takie prawko ważne?
  • Bardzo proszę jutro za mojego męża. Praktyczny egzamin. Naprawdę jest nam potrzebne to jego prawo jazdy.
  • Roseo, oby zdał i byście mogli Oboje korzystać z auta +++

    Moje dzisiejsze samopoczucie "wirusowe" w tej intencji

  • @Rosea będę pamiętać... 
  • Ja zdalam w czerwcu 2010 r w Skierniewicach. Udało mi sie za 3 podejściem. Przy trzeciej próbie caly czas gadałam jak nakręcona, noga mi latała ale tylko na placu. Od ponad dwóch lat jeżdżę i nawet jest fajnie. Pierwsze kilka miesięcy to każdy wyjazd był stresem a teraz juz prawie nie. Ostatnio gdy jechałam we mgle jak mleko i przejechalam skrzyzowanie do domu a drugi wczoraj  gdy jechalam przez zaspy i po lodzie, wpadłam w poslizg na szczęście przy moim żółwim tempie nic sie nie stalo zatrzymałam sie  w poprzek jezdni a potem moje żołwie tempo  było jeszcze wolniejsze i gdy juz skrecalam w droge do domu to zobaczyłam za sobą baaaaaaardzo dłuuuugi sznurrrrrrrrrrrr aut :D
  • Mamapafcia, super, podziwiam. Ale słuchej, Ty musisz jeździć w takich warunkach jak mgła lub zaspy i lód...nie dało się inaczej?
  • jak ktos chce sie nauczyc jezdzic na motocyklu, sluze rada.

    T :)
  • Ja ostatnio odkryłam, że od 20 lat mam prawko. I mnie zmroziło, że taka stara jestem...
  • a, i męża uczyć jeździłam :) Na randki go woziłam :)
    Zdawał egzamin jak byłam w 8-9 m-cu z pierworodną. Bałam się, że nie zda i nie zdąży ze mną do szpitala :)

    Wszystkim zdającym wiernie kibicuję :) Prowadzenie to bardzo fajne, odprężające zajęcie :)
  • jak Cię pocieszy, jak mam od 21 lat ;) 
  • no u mnie od stycznia też będzie już 21 lat...
    ależ tobie tak wcześnie dali? W podstawówce jeszcze? No weź. Nie wierzę.
  • a ja i tak na studiach robiłam, za pierwsze zarobione pieniądze i jednocześnie ciągnęłam pierwszą sesję i prawko :) to były czasy :)
  • No i doopa, modlitwy zmarnowane
    napisał: babochłop w rodzinie :D
  • Rosea, ludzie mają do różnych rzeczy talenty. Może Twój akurat do zdawania tego egz specjalnego talentu nie ma... ;)

    Mam prawko od 24 lat

    :D

    Lila@ i wcale nie czuję się stara

    tylko doświadczona, troszkę

     

    :D
  • acha, ale od tych 2o paru lat praktycznie nie jeżdżę

    Ciekawe, ile zajmie mi powtórna nauka?

  • Aga- mamy w domu dzieciaka z zapaleniem płuc. Mieszkamy na wsi, gdzie komunikacja jest kiepska - nie to co w dużym mieście. Musimy jechać z nią np. na kontrolę w wigilię, a ja wtedy pracuję. I co? Dzieciaka mi szkoda, i tyle. To nie kwestia talentu, to kwestia koniecznosci i samowystarczalności nas jako rodziny.
  • Rosea, powinnam gdzieś mieć telefon do bardzo doświadczonego instruktora, który naprawdę świetnie uczy (no, mnie do egzaminu przygotował b. dobrze) co prawda jest z Brwinowa, ale na jazdy umawia się w okolicach warszawskich WORDów.  Poszukać?
  • Roseo, jasne. Rozumiem. tzn. domyślam się. Samochód Wam jest właściwie niezbędny i kierowcy też.

    To jeden, obok uciążliwości, z plusów mieszkania w dużym mieście, 10 minut do wyboru do koloru jednym z trzech tramwajów mam do centrum...na przystanku stoję max 5-10 minut z domu do miasta (tak się u nas mówi na centrum "jadę do miasta"), z powrotem dłużej, bo zwykle któryś wypada z trasy..wsiadam w cokolwiek podjeżdża, bo od 25 lat nieprzerwanie mam migawkę na wszystkie linie, a jak już wysiadam albo na głowę leje się deszcz albo się boję burzy albo jest późno to wsiadam w taxi, które od domu do pracy kosztuje ok. 10-12 zł...

    Brak samochodu dokuczliwy, gdy trzeba poza miasto jechać, jest się uzależnionym od innych, od autobusów, rozkładu jazdy tramwaju i takich tam...

    no i dźwiganie

    często kupuję nie to, co chcę, ale to, co jest lekkie

  • edytowano grudzień 2012
    Katarzynas. poszukaj w wolnej chwili, proszę. Mąż usiluje co prawda zdać w Skierniewicach, ale jeden pies... Może w W-wie byłoby mu łatwiej po pracy? Eh, juz mi go szkoda normalnie.
  • Rosea, ten koleś ma rewelacyjne opinie: http://www.havranek.entro.pl/ Ja miałam iść do niego na doszkalające, ale się nie zdecydowałam, bo on zaczyna i kończy tylko na Placu Wilsona - dojazd byłby dla mnie zbyt uciążliwy.
    Ja doszkalam się u Wojtka P. z http://www.piero.waw.pl/ i jestem zadowolona. Na pewno w Wawie ważne jest BARDZO DOBRE poznanie osiedla egzaminacyjnego (w moim przypadku Bródno) - bez tego raczej nie ma szans.
  • A miałam wielką nadzieję, że zda... :( najważniejsze, żeby próbował dalej... jeśli macie środki na to oczywiście...
  • ha! zapisałam się na 11 stycznia na 13 - na teorię :)
    tym co westchnęli w tej intencji, dziękuję bardzo!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.