kobiety po 3 cesarkach i wiecej...

edytowano styczeń 2013 w Ogólna
hej szukam mam ktore sa juz po przynajmniej 3 cesarkach, w jakich odstepach zachodzilyscie w kolejna ciaze... ja jestem teraz po dwoch cesarkach... i teraz mija 6 miesiecy od drugiego ciecia i jest duza mozliwosc ze jestem w kolejnej... miedzy pierwsza a druga cesarka mialam prawie 4 i pol roku roznicy... prosze powiedzcie jak to wygladalo u was... z gory bardzo dziekuje:)
«13456728

Komentarz

  • edytowano styczeń 2013
    Będzie dobrze, znam taką, co miała bez przerw osiem cesarek :)
    Jest już taki watek :)

  • Kasia ja jestem po 6 cięciach.............będzie dobrze
    [-O<
  • @kasia24wiol masz listek i jesteś nowa dlastego tez nie możesz pisć w każdym wątku.Najlepiej gdybyś znalazła lekarza, który ma doświadczenie w prowadzeniu takich ciąż.Ja po dwóch cesarkach miałam pozamaciczną.Odstępy mialam ok 2letnie.Mnie pani doktor mówiła,że bezpieczny odstęp miedzy cięciami to 18 miesięcy.Tylko,że każda kobieta ma inne ciało.
  • Bo masz listek. Póki go nie zdejmą pisz w tym :)

  • Pierwszego syna urodziłam sn po3 miesiącach zaszłam w ciążę przy braku postępu porodu (rodziłam 4 dni aż córka zaczęła się dusić.....cięcie .Po 6 miesiącach-ciąża i znów cc dla ..........zasady ,po 6 miesiącach znów cc,po 4 latach cc po kolejnych 4 cc a po 5 latach urodziły się nam bliżniaki.
  • kasia24wol

    Generalnie to co ludzie, lekarze i wszyscy lepiej wiedzący nagadają umiem wyciszyć w sobie tylko modlitwą.Rozumiem to pragnienie urodzenia dziecka i ten strach przed kolejnym cięciem.Zostań tutaj z nami, będziemy wspólnie przeżywały to co przyniesie życie :)

    Podziękowali 1Ewalas
  • Forum to jak druga rodzina          wspierają nie tylko modlitwą ale również dobrymi radami .
    :bz
  • Lidia - dzięki za swiadectwo

    Ja jestem na dniach przed 3 cc

    Ale mam już prawie 40... :) więc wiecie... Jeden poród sn, i potem 2 cc... no i 3 poronienia. Patrzą  na mnie jak na zombii... ale lekarza mam ok. co do tej ciąży nei widzial zadnych przeciwskazan - tyle tylko ze cc to juz mam zapewnione na bank. Szkoda...

  • W wieku 37 lat urodziłam bliżniaki........we wczesnym okresie ciąży myślałam że 6 cc to wyrok..........śmierci
    X_X
  • u mnie też były trzy cięcia różnica m-dzy dziećmi 2 lata i 4-ry m-ce .Pierwsze cięcie dlatego ,że pośladkowo, drugie też posladkowo, chociaż podobno przed porodem córeczka się odwrocila... ale ja byłam przygotowana na CC , a trzecie cięcie to juz jakoby z nakazu po dwoch cięciach... ostatnie zakończyło się krwotokiem i powtórną operacją,straciłam 2,5 litra krwi.. więc było ciężko.Ale za to jestem mama trzech cudownych córeczek i kocham je ogromnie:).Myśle ,ze każda ciąża jest inna i nie ma co porownych do kogoś innego. Zaufać  Bogu i wierzyć ,że będzie dobrze:)
  • wszyscy dookoła mówili.że osierocę dzieci .................tylko mój mąż i ludzie na forum twierdzili że będzie dobrze...........i chwała im za to
    ^:)^
  • edytowano styczeń 2013

    Stajemy przed dylematem, którego nie miały wcześniejsze pokolenia ( a ja tak lubię odwoływać się do doświadczeń babek).Zachodzić w kolejne ciąże i dawać się kroić czy też zachować jakiś "rozsądek" w odstępach między ciążami lub w liczbie  potomstwa.Nikt nie daje jednoznacznej odpowiedzi ani medycyna, ani nauka KK.Ja przez kilka lat szukałam wskazówek, ale nie znalazłam.Te wizje krwotoków lub osieroconych dzieci które towarzyszą nam na co dzień.Musimy uczyć się chodzić po wodzie same....

    Tak mi dzisiaj gorzko jak pomyślę ile stresów przeżywam z tych powodów.

  • In Spe - tak właśnie.
    I nie tylko kolejne cięcia, ale i inne problemy zdrowotne każą się relacjonować w temacie z Chrystusem. Ponieważ On jest zyciem to otwarcie się na Niego jest... otwarciem się na życie. Nie znaczy to, że świadomie zajdę w ciążę, gdy wiem, że mam rozchwianą cukrzycę np.
  • Ja napisze, że 3 cc to jeszcze luuzzzz nie ma sie czego bać, ponieważ i tak nic nie jest w Waszych rekach, a nade wszystko
    w rękach Boga i operatora.Wszystko!
    Pisze, bo tak okrutnie zamęczałam się ja sama,a po co to i Wam?
  • edytowano styczeń 2013

    Bo jeszcze jest to "PRZED" i  ta niewiadoma...

    Dopiero jak się uspokoję i pozbieram w sobie to dominująca staje się myśl, że Pan Bóg jest ponad tym wszystkim

     

    Pamiętam Twoje oczekiwanie,a przedtem wątpliwości w wiadomym wątku

  • @kasia24wol - ja pierwszą córkę urodziłam cc, po 2 latach urodziłam kolejną - też cc - w 28 tygodniu. Żyła 13 dni. Przeżywałam to co Ty, do dziś mi jej brakuje. Wtedy myślałam,że już nigdy nie urodzę kolejnego dziecka. A urodziłam jeszcze trójkę - wszystkie cc (razem5). Myślę,że to co mówią inni, bliscy często wynika z ich strachu o Ciebie, a lekarze boją sie najczęściej takich pacjentek, więc na zapas straszą. Mi się udało ostatnio trafić na lekarza niestraszącego i dość pewnie przy nim się czułam. 
  • Kasiu, ja mam 14 miesiecy różnicy między córeczkami, czyli starsza miała pół roku, jak zaszliśmy w drugą ciażę. Teraz czekamy na trzecie dzieciątko, to też ma być cesarka (ale prawie trzy lata różnicy). Po drodze spotykałam różnych lekarzy i chyba to tak jest, ze trzeba cierpliwie szukać kogoś, kto zobaczy w Tobie osobę, a nie ciężarną pacjentkę ze wskazaniem na cesarkę.

    Życzę łaski ponownego zostania matką i znalezienia dla siebie dobrej opieki ze strony ginekologa. 

  • Bo jeszcze jest to "PRZED" i  ta niewiadoma...

    Dopiero jak się uspokoję i pozbieram w sobie to dominująca staje się myśl, że Pan Bóg jest ponad tym wszystkim

     

    Pamiętam Twoje oczekiwanie,a przedtem wątpliwości w wiadomym wątku

    Dlatego nie ma co się powtarzać, stres jest zawsze, ale nakręcać się dużo wcześniej, nie warto.
  • @In ; Spe dlatego też jesteśmy tu miedzy innymi po to, aby  wspierać się.
    ;)
  • Ja jestem dopiero po 1 cesarce, ale kiedy pytałam moją lekarkę o możliwość naturalnego porodu w następnej ciąży, to powiedziała, że absolutnie nie ma takiej możliwości. Podobno dlatego, że cięcie odbyło się we wczesnej ciąży (27 tydzień) i blizna jest większa. Też czytałam tutaj wątek o wielokrotnych cesarkach, który zarazem mnie przeraził i podbudował. Wchodziłam w małżeństwo z pragnieniem stworzenia dużej rodziny, a tu taki falstart :(
  • edytowano styczeń 2013
    Ja jestem dopiero po 1 cesarce, ale kiedy pytałam moją lekarkę o możliwość naturalnego porodu w następnej ciąży, to powiedziała, że absolutnie nie ma takiej możliwości. Podobno dlatego, że cięcie odbyło się we wczesnej ciąży (27 tydzień) i blizna jest większa. Też czytałam tutaj wątek o wielokrotnych cesarkach, który zarazem mnie przeraził i podbudował. Wchodziłam w małżeństwo z pragnieniem stworzenia dużej rodziny, a tu taki falstart :(
    Pewnie zaraz oberwę  ale jaki falstart ? 3 , 4 dzieci można mieć i bez zdolności do naturalnego porodu a to już wielodzietność, w czasach gdy ludzie mogący rodzić normalnie jedno za drugim ograniczają się do jedynaka.
    Na cesarkę skazane są szczególnie te osoby , które mają za wąski kanał. Budowę kości taką a nie inną i nie są w stanie nic z tym zrobić. Albo jakąś wadę wzroku powodującą, że naturalny poród skończy się ślepotą. Pierwsza cesarka jeśli była tylko z powodu jakiegoś tymczasowego np. niewłaściwe ułożenie dzidziusia wcale nie oznacza, że za każdym razem będzie cc.
    Czasy się zmieniły nawet bycie predysponowaną tylko do cc to nie tragedia, można mieć kilkoro dzieci z operacji tylko ...trzeba trafić na dobrych chirurgów ( niełapówkarzy) i omijać szerokim łukiem naturalistów ( lekarzy i położnych) żeby Cię nie szykanowali ( w ciąży i po lepiej unikać przykrości dla swojego i dziecka zdrowia psychicznego) i dużo modlitwy a przede wszystkim nie dać sobie wmówić, że dla dziecka to zły poród, albo będzie głupsze, gorsze, chore itp podobne pierdoły, bo to jest wymysł złośliwych bab. Po cesarce trzeba o siebie dbać, czego ja nie robiłam oczywiście. Np. zażyczyć sobie wkładek anty zrostowych.
  • Aż zobacze co to takiego w googlach...
  • .. że niby ta folia?
    ona się potem rozpuszcza?
    Ktoś ma jakieś info?

  • edytowano styczeń 2013
    Nie wiem, Arletta kiedyś o tym pisała, ja nawet nie wiedziałam, że są takie możliwości.
  • Nie miałam żadnych wkładek antyzrostowych, moja blizna po 3 cc jest w dobrym stanie, lekarz na wizycie kontrolnej po ostatniej cesarce wyraził się nawet pozytywnie, że ewentualna następna jest możliwa. Wcześniej, po 2 cc mówił co innego :)

    Pisałam już tu kiedyś, że trzecie cięcie przeszłam najlepiej - i znieczulenie, i gojenie się blizny i czas dochodzenia do formy po operacji. Po trzeciej cesarce przestałam się ich bać.


  • Ja przeszłam 5 najlepiej szybko wróciłam do formy po 6 wyniki nie najlepsze ale ogólnie nie ma tragedii....dłużej dochodziłam do siebie ale była to ciąża bliżniacza.
  • Och, Lila, miód na moje uszy! Jestem przed trzecią cc i tak sie boję, że.... Jeszcze nigdy sie tak nie bałam. I nigdy tak wcześnie ( w 4 miesiącu) nie zaczynałam myśleć o porodzie. 
  • ja też najlepiej wspominam 3 cięcie, znieczulenie, powrót do formy po, no i uśmiech życzliwy lekarza na pytanie o 4cc:)
  • Ech, a ja Wam powiem, że moja siostra urodziła czworo dzieci przez cc, z czego troje młodszych za granicą (USA i Holandia) - i nie wiedziała, że czegoś powinna się bać, gdyż nikt jej ani razu nie postraszył, podeszli spokojnie, cc planowe, luzik i muzyczka. Straszenie śmiertelnymi konsekwencjami każdej cesarki powyżej dwóch to urocza polska specyfika.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.