Świnie! świnie!!!

edytowano luty 2013 w Ogólna
ale morskie. 
Ktoś hoduje? Przemyśliwam nad zakupem dla dzieci. Ktoś ma jakieś doświadczenia  jak się toto trzyma, zalety, wady?
«1345

Komentarz

  • Ja polecam, są inteligentniejsze od chomików, większe, więc jest co przytulić, i nie niszczą wszystkiego jak szczury.
  • o to istotne o tym nieniszczeniu a mogą łazić po mieszkaniu, czy reagują i przychodzą czy się łaszą i czy można im wkładać szeleczki? czy są płochliwe jak jest rwetes? czy można trzymać jedną czy muszą być dwie?
  • a ja polecam szczurki, mega inteligentne, nasza jak wyszła na spacer poza klatkę (oczywiście pod kontrola to wracała sikać do klatki, a świnka morska znajomych, którą mieliśmy pod opieką sikała i s...ła gdzie popadnie - no może to jakiś taki egzemplarz był.

    Co do niszczenia to chyba każdy gryzoń jak się dorwie to pogryzie rożne kable itp. Dlatego my puszczaliśmy tylko w jednym pokoju a dojścia do kabli były zagrodzone.
  • @MonikaN na pewno wie.
  • edytowano luty 2013
    Wiesz co Prayboy ? Byłam pewna, że to wątek o rządzie albo kimś z tego kręgu a nie o świniaczkach morskich.
    Ale do rzeczy. Świnki są super, większe niż chomik i szczur, dłużej żyją. Nie rozrabiają aż tak jak mniejsze gryzonie, Przywiązują się do właściciela. Są wśród nich także angorki i rozetki. Urocze. Ale najpierw radziłabym zrobić testy na alergię bo sierść świnek bardzo uczula - dużo bardziej niż futerko psa czy kota, Żeby potem nie było pozbywania się przerażonej świnki i łez i lamentu dzieci.
    Świnka na szelkach to nie za dobry pomysł, jedyne co lubią niszczyć to kable, elementy mebli ale tak po za tym nie są tak ruchliwe jak chomiki. Można je nauczyć przychodzenia na zawołanie na smakołyk. Samice świnek bywają histeryczne. Teoretycznie świnka jest zwierzęciem stadnym ale jak się z nią nawiąże intelektualny ( nie śmiejcie się ) kontakt to ludzka rodzina jest w stanie zastąpić jej stado, wiadomo, że nie jest to tak inteligentne zwierzę jak pies ale coś za coś. Świnka powinna mieć terrarium.
  • Mysle ze w rodzinie wielodzietnej mogą dostac nerwicy, dlatego zrezygnowalam
    Podobno lubią cisze i spokoj
  • Wiesz co Prayboy ? Byłam pewna, że to wątek o rządzie albo kimś z tego kręgu a nie o świniaczkach morskich.
    Ale do rzeczy. Świnki są super, większe niż chomik i szczur, dłużej żyją. Nie rozrabiają aż tak jak mniejsze gryzonie, Przywiązują się do właściciela. Są wśród nich także angorki i rozetki. Urocze. Ale najpierw radziłabym zrobić testy na alergię bo sierść świnek bardzo uczula - dużo bardziej niż futerko psa czy kota, Żeby potem nie było pozbywania się przerażonej świnki i łez i lamentu dzieci.
    Świnka na szelkach to nie za dobry pomysł, jedyne co lubią niszczyć to kable ale tak po za tym nie są tak ruchliwe jak chomiki. Można je nauczyć przychodzenia na zawołanie na smakołyk. Samice świnek bywają histeryczne. Teoretycznie świnka jest zwierzęciem stadnym ale jak się z nią nawiąże intelektualny ( nie śmiejcie się ) kontakt to ludzka rodzina jest w stanie zastąpić jej stado.
    czy te testy mogą polegać na odwiedzeniu kogoś ze świnkami? 
  • Mysle ze w rodzinie wielodzietnej mogą dostac nerwicy, dlatego zrezygnowalam
    Podobno lubią cisze i spokoj
    ale ja właśnie myślę że przyniosą one ukojenie ... 
  • Moja szczurzyczka potwornie niszczyła, zeżarła obicie drzwi, materace, śpiwory. Oczywiście kochana była. Ale kupki świnek mi aż tak bardzo nie przeszkadzały jak to niszczenie. Świnka była równie sympatyczna.
  • edytowano luty 2013
    Może poszukaj w sieci jakiegoś forum dla miłośników tych stworzeń, tam będzie nie tylko o blaskach ale i cieniach życia z nimi (choroby, charakter itp.)
    To da Wam jakiś pogląd


    edit: o, może takie forum:
    http://swinkimorskie.org/sforum/

    albo to:
    http://forum.cavia.pl/

    lub to:
    http://cavi.adresforum.pl/

    a może zamiast świnek na przykład kotki, hę? :D
  • No właśnie świnki  nie mogą być narażone na przeciągi i potrzebują dostarczania wit. C bo jej nie wytwarzają w jelitach.
  • edytowano luty 2013
    dzięki... ale chciałem coś od bezpośrednich użytkowników,,, ludzi którym ufam :-)
    kotki? błee!!!
    kotki - smrodki
    moja mama ma, dziękuję postoję
  • Są dość delikatnego zdrowia. Kup dwie (na przykład dwa małe samczyki), a będą ciekawe interakcje, jedna świnka może czuć się samotnie.
    Nie śmierdzą, nie są agresywne. Lepiej kupić krótkowłose, odmiany długowłose są bardziej chorowite.
    Rano kwiczą.  Nie nauczyłam moich "dobrego zachowania" i niestety robiły bobki gdzie popadnie, ale suche i łatwe do sprzątnięcia.
    Klatka powinna być spora, jeśli nie chcecie puszczać zwierzaka po pokoju.
    Moim zdaniem najlepiej kupić trociny-siano wyjada, a ponieważ wcześniej w nie paskudzi...no, miałam opory.
    Moje świniaki nie gryzły żadnych kabli, ale możliwe, że trafiłam na anioły.
    Nie radzę dawać zieleniny z ogrodu w ilościach hurtowych, mam z tym smutne doświadczenia.
  • A forum Cavia to bardzo dobre miejsce, dużo waznych informacji, lepiej poczytajcie przed kupnem.
  • Widziałam świnki bezwłose (tak!tak!) są urocze i rozkoszne, a wyglądają jak miniaturka...hipopotamka :)

    kotki? błee!!!
    kotki - smrodki

    a już miałam nadzieję, ze choć jedną płaszczyznę porozumienia odnajdziemy :D ;)
  • edytowano luty 2013
    kotki - smrodki nie znoszę zapachu kuwety
  • kotki - smrodki nie znoszę zapachu kuwety
    jak w swojej, ludzkiej toalecie nie spłuczesz produktu pracy swego układu trawiennego, to też będzie śmierdziało
  • No niestety Prayboyu , świnki też dość dużo i intensywnie sikają, właściwie powinno im się codziennie lub na dwa dni zmieniać trociny. Kupki są w postaci suchych bobków i może nie wydzielają mocnej woni ale też bywają wszędzie gdzie świnka się pojawi.
  • @prowincjuszka Nie miałam problemów z siuśkami, zmieniałam co cztery dni, latem częściej-ale to zrozumiałe. Może jakoś inaczej je karmiłam?
    Jak sobie przypomnę mój świnkowy haremik...gdzie jesteście teraz Piotrusiu, Przemysławie i Norbercie Drugi? :(
  • kotki - smrodki nie znoszę zapachu kuwety


    jak w swojej, ludzkiej toalecie nie spłuczesz produktu pracy swego układu trawiennego, to też będzie śmierdziało

    otóż właśnie
    chyba że żwirek stosować - wtedy może nie śmierdzi? ale to drogo - nie stać mnie na takie fanaberie jak żwirek. Mocz świnek mi nie przeszkadza, znam ten zapach.
  • Są też specjalne deski pochłaniające zapachy...ale nie wiem jak to jest z wymianą i ile mogą stać w klatce. Polecam jeszcze raz forum.
    O, a jak jednak trociny, to wybierz grubsze, nie takie miałkie-świniaki w pyle kichają, poza tym dodatkowy kurz.
  • mamy chomiczka :)

    mieliśmy przez tydzień świnkę sąsiadów:  dużo je, dużo robi, po tygodniu w klatce syffff, pisałam że dużo je, ciągle je! ta była też bardzo nietowarzyska, ciągle siedziała schowana, a jak wychodziła to z paniką w oczach, mimo, ze dzieci jej nie ruszały (też się jej bały, bo zęby ma większe niż chomik ;)

    generalnie nie za bardzo

  • my mieliśmy porównanie świni ze szczurem szczur spał 16 godzin na dobę, świnia jadła 16 godzin na dobę na przemian z sikaniem:)
  • edytowano luty 2013
    Dlatego jak się kupuje świnkę morską w zoologiku trzeba powiedzieć , że dla dzieci. No i poobserwować, jak jest rodzeństwo to wybrać świniaczka ruchliwego, wścibskiego nie bojącego się dzieci a nie tego co się najgłębiej chowa.
    Świnka je prawie cały dzień dlatego, że jej pożywienie zawiera dużo celulozy i ona jak krowa lub koza się pasie.
    Świnka też nie nadaję się dla każdego dziecka. Nie powinna przebywać na łasce dzieci okrutnych,zapominalskich, bezmyślnych, agresywnych, wrzaskliwych, nadpobudliwych. Ale jestem pewna, że Prayboy takich nie ma.
  • Prayboy znam miejsce gdzie mozna za darmo swinke dostac. Sama tak przygarnelam i kolezance zalatwilam. Elaborat na temat swin napisze po 22, bo z telefonu, to nie robota.
  • edytowano luty 2013
    dzięki, nei ma pośpiechiu, mysle o śwince na dzien dziecka dopiero. Wogóle to musimy się kiedyś spotkać, zaprosimy was ze świnką :-)
  • Nie czekaj do dnia dziecka! 
    ba! mógłbym od jutra ale żona się nie da przekonać
  • edytowano luty 2013
    Prowincjuszka.. .Nie powinna przebywać na łasce dzieci okrutnych,zapominalskich, bezmyślnych...

    Potwierdzam.
    "Wychodzę na chwile, a ty nakarm świnkę sałatą. Sałata jest w lodówce"
    Po powrocie zaglądam do lodówki, a w salaterce z sałatą siedzi świnka.
    Świnka przeżyła schłodzenie do 9 st.C. Zdechła po zjedzeniu trawy z Pola Mokotowskiego.

  • Kiedyś w moim dzieciństwie kuzyn kolegi chciał sprawdzić czy świnka morska jest faktycznie morska, nalał całą wannę wody a świnka utopiła się.
  • Prowincjuszka.. .Nie powinna przebywać na łasce dzieci okrutnych,zapominalskich, bezmyślnych...

    Potwierdzam.
    "Wychodzę na chwile, a ty nakarm świnkę sałatą. Sałata jest w lodówce"
    Po powrocie zaglądam do lodówki, a w salaterce z sałatą 
    siedzi świnka.
    Świnka przeżyła schłodzenie do 9 st.C. Zdechła po zjedzeniu trawy z Pola Mokotowskiego.


    :))
    Wyobraziłam sobie moją Mamę w chwili kiedy otwiera lodówkę ze świnką morską w środku :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.