Jaki pies?

edytowano luty 2013 w Ogólna
Pytanie od naszych znajomych

Jaki pies (rasa) nadaje sie dla dość agresywnego w reakcjach, nadpobudliwego dziecka by zastosować jako element terapii wyciszającej, łagodzącej? Dzieciaczek przesympatyczny, wspaniałą ma rodzinę, ale jest trudny wychowawczo.
«13456789

Komentarz

  • nie radzę żadnego
  • A czy decyzja uzgodniona ze specjalista?
    czy tak "se" wymyślili, ze pies pomoże dziecku?
    i jakiego rodzaju ta agresja

    to wszystko są istotne, bardzo ważne rzeczy
  • Przede wszystkim suka nie pies i polecam z psów pasażerskich, są cierpliwe spokojne, łagodne. Miałam 12 lat suczkę owczarka kaukazkiego...bardzo,cierpliwa, wyrozumiała dla dzieci naszych i obcych a przy tym mądry pies obronny. Teraz mamy psa tej samej rasy to jeszcze szczeniak ale też moja najmłodsza córka może mu zabrać nawet z miski ulubony przysmak a on nawet nie warknie. Musi mieć jednak właściciela stanowczego i spokojnego
  • Pisałam z telefonu z t9 masakra....miało być pies PASTERSKI
  • edytowano luty 2013
    @Iwonaanna -Boszzzzz, owczarek kaukaski miły i przyjazny???
    Kobieto, Ty musiałaś mieć jakiegoś wybitnego przedstawiciela rasy-kaukazy to psy groźne i nieprzewidywalne, w życie bym nie powiedziała, ze kaukaz to na rodzinnego psa się nadaje!
    A juz na pewno nie do domu, gdzie jest ruchliwy, nadpobudliwy dzieć
  • hehe tak się głowie co to za pasażerski - czy to ten opisywany w lekturach ;)

    a serio - z kaukazem mam tylko złe wspomnienia, nieosobiste - dwa - ja bym się bała. Kaukazy są chyba uznane za bardziej agresywne, ale sama nie miałam kaukaza. Jeden kaukaz chciał zagryźć swojego pana/mojego sąsiada, uoprzednio zagryzając na jego oczach innego psa(ówczesnego szefa stada psów) jak się rozprawił z szefem, szedł na pana, przewrócił go i krążył wokół - żona rzuciła mu broń i było po psie - brzmi filmowo, ale sąsiad chirurg miał przy okazji uszkodzoną rękę.
  • edytowano luty 2013

    Czy może być tak, że dając chłopcu psa (on o nim marzy) odniesie się odwrotny skutek?
  • może..
    Niech skonsultują się wcześniej z zaprzyjaźnionym pedagogiem. Z wiadomych przyczyn nie polecam poradni :D
    Niemniej problemów z dzieckiem pies nie rozwiąże. Do tego trzeba lat, wiedzy i czasem grupy wsparcia.
    Adopcja rzadko jest łatwa.. choć nie należy się zniechęcać. Wiem coś na ten temat ;)
  • do dogoterapii uzywa się goldenów
  • @Savia-ja nie dlatego pytałam, by zaspokoić ciekawość
    troszkę mam doświadczenia i praktyki z "trudnymi" dziećmi, ale są różne rodzaje "trudności"
    dlatego zapytałam o ewentualne zdanie na ten temat terapeuty, specjalisty

    jeśli to jest tylko tak, ze chłopczyk "marzy o psie" -dobrze nawiązać kontakt z jakąkolwiek fundacją zajmującą się dogoterapią
    bo dogoterapia to nie tylko terapia dzieci głęboko upośledzonych, także dzieci z trudnościami w funkcjonowaniu emocjonalnym

    no i pojawia się kolejne pytanie-czy dziecko nie zrobi krzywdy psu swoją niekontrolowaną agresją

    myślę, że wspólnymi siłami moglibyśmy "cos" doradzić, ale ja zdałabym się na opinię specjalisty-dogoterapeuty albo kogoś, kto na psach zna sie lepiej, niż przeciętny miłośnik tych stworzeń

    kolejna sprawa-znając dobrze sytuację i problemy dziecka terapeuta jest w stanie "dopasować" nie tyle konkretną rasę a na przykład  już psa o określonej osobowości
    Podziękowali 1Nika76
  • do dogoterapii uzywa się goldenów
    nie tylko
    goldeny to najczęsciej psy-towarzysze-przewodnicy (osób niepełnosprawnych)
    do dogo zazwyczaj:alaskany, samojedy
  • edytowano luty 2013
    Teraz się powymądrzam i przepraszam jeśli kogoś urażę ale : moim zdaniem żaden, pies to nie rzecz.
    Jeśli już to pies nie dla agresywnego dziecka ale rodziców aby mieli wsparcie w psie. Takim który im da odetchnąć, przewietrzyć się aby mogli go pogłaskać w celu uspokojenia swoich zszarganych nerwów i pretekst do wyrwania się na 10 minut na spacer.
    Nie wolno pozwolić aby dzieciak traktował go jako worek treningowy czy obiekt doświadczalny. I na wszelki wypadek polecam goldena retrivera z pewnego źródła ale najpierw kontakt i pracę z doświadczonym dogoterapeutą.
    Są także psy innych ras pracujące w dogoterapii np. syberian husky, słyszałam też o bullmastiffie ale to nie są rasy standardowo zachowujące się ulegle no i zależy dla jakiego dziecka bo może być np. dziecko niepełnosprawne lub upośledzone umysłowo ale spokojne, grzeczne i przyjazne.
  • @kociara dzięki, wysłałam pw (czyli dobrze pamiętałam, że to pokrewna Ci branża).

    Tylko w tych zasranych czasach strach iść na jakąkolwiek terapię czy pytać gdzieś o rady...

    bo zaraz się okaże, że coś wynajdą by się uczepić...
  • Przepraszam Kociaro, chyba pisałyśmy razem.
  • @kociara dzięki, wysłałam pw (czyli dobrze pamiętałam, że to pokrewna Ci branża).

    Tylko w tych zasranych czasach strach iść na jakąkolwiek terapię czy pytać gdzieś o rady...

    bo zaraz się okaże, że coś wynajdą by się uczepić...
    czekam na priv :)

    dlatego polecam stowarzyszenie, fundację itp zajmującą się dogoterapią, a nie "terapeutę"-fundacje są na ogól neutralne światopoglądowo i religijnie (wiem, głupio to może brzmieć )

    @prowincjuszko-150% racji, nie mogę podziękować
  • Bardzo Wam dziękuję.
  • Pytanie od naszych znajomych

    Jaki pies (rasa) nadaje sie dla dość agresywnego w reakcjach, nadpobudliwego dziecka by zastosować jako element terapii wyciszającej, łagodzącej? Dzieciaczek przesympatyczny, wspaniałą ma rodzinę, ąle...
    image
  • Oj Argi dziewczyna pyta serio
  • tam gdzie jest dziecko agresywne nie sprawdza się pies. I nie chodzi tylko o dziecko, ale o całą atmosferę stada. Agresja i wybuchowość dziecka odbijają się na rodzicach. Czy tego chcą czy nie. I nie jest to miejsce dla zwierzęcia.
    Polecam odwiedzanie psa, ale przyjęcia do stada raczej nie.
  • tam gdzie jest dziecko agresywne nie sprawdza się pies. I nie chodzi tylko o dziecko, ale o całą atmosferę stada. Agresja i wybuchowość dziecka odbijają się na rodzicach. Czy tego chcą czy nie. I nie jest to miejsce dla zwierzęcia.
    Polecam odwiedzanie psa, ale przyjęcia do stada raczej nie.
    Dlatego proponuję profesjonalistów-dogoterapeuci odwiedzają swych podopiecznych w domach, placówkach itp

  • ale argeto serio odpowiedział.
    Brawo za błyskotliwość :D
    200% racji przyznaję - lepszego psa nie znajdziesz ;)
  • co racja, to racja kociara.
    Cieszę się, że znów bana nie dostałam :D
  • edytowano luty 2013
    Bea, jak weszłam pomyślałam sobie wątek śliski, jak napiszę to powiedzą , że jestem zła i nie lubię dzieci.
    Ale często jest tak w przypadkach pogryzienia dzieci przez własnego psa ( nie mówię o napaściach wiejskich wałęsających się burków na polnej drodze) , że pies miał do czynienia z agresją , napiętą nie do zniesienia sytuacją między domownikami, dręczeniem i w końcu puszczają mu nerwy.
  • bo Ty zua jesteś....
    ;)
  • mam adoptowane nadpobudliwe dziecko.
    Miałam różne dzieci w domu - trudne raczej wszystkie. 
    Nie widzę w takiej rodzinie miejsca dla psa.
    Nie każdy może być i powinien zajmować się zwierzęciem.
    Jak dziecko chce zwierzątko to polecam rybki. Wyciszają :) 
    I krzywdy im raczej nikt nie zrobi
    i z głodu szybko też nie padną ;)
    i generalnie w d...ie mają atmosferę w domu. A ta nie jest do końca spokojna. Bo nie jest i koniec z mojej strony tematu.

    Skrzywdzą i dziecko i psa.
  • edytowano luty 2013
    Przede wszystkim suka nie pies i polecam z psów pasażerskich, są cierpliwe spokojne, łagodne. Miałam 12 lat suczkę owczarka kaukazkiego...bardzo,cierpliwa, wyrozumiała dla dzieci naszych i obcych a przy tym mądry pies obronny. Teraz mamy psa tej samej rasy to jeszcze szczeniak ale też moja najmłodsza córka może mu zabrać nawet z miski ulubony przysmak a on nawet nie warknie. Musi mieć jednak właściciela stanowczego i spokojnego
    Tak ale to Twój pies i Twoje dzieci. Nie masz dziecka adoptowanego ( którego zachowań nie jesteś pewna) i nadpobudliwego, agresywnego. Też mam suki tzw. bojowej rasy i moje dzieci mogą im grzebać w miskach, całować w pysk, czesać , zaglądać w zęby itp. ale w życiu nie poleciłabym ich do dogoterapii a już na pewno dla dziecka agresywnego.
  • Wyciagam watek.

    Szukamy psa dla naszej rodziny, jak przemyslelismy nasze wymagania, to zaczelam watpic, czy taki psiak istnieje ;-)
    W moim domu rodzinnym zawsze byly psy, ale byly to zawsze przekochane, przeinteligentne kundelki,i to przgarniete z ulicy zazwyczaj.
    Tu tez mozna nabyc kundelka, ale to sa zazwyczaj mieszanki psow pasterskich, a owiec w pakiecie nie planujemy.

    Nie chcemy kanapowców,pudelków i kul sierści z kokardkami, ubrankami itd..
    Nasz pies musi być średniej wielkosci ( czesto wyjezdzamy,pies bedzie musial sie przyzwyczaic do samochodu i podrozowania w transporterze) ,pozbawiony agresji,niezbyt wymagający ,jesli chodzi o pielęgnacje( żadnych fryzjerów,bo za daleko mamy),musi też być rodzinny,energiczny,uwielbiający spacery,zwłaszcza po trudniejszym terenie,wesoły i przyjacielski, inteligenty- w miare latwy do wychowania,nie musi być obronny,czy stróżujący.
    Dopuszczamy i liczymy sie z lekką dewastację domu i terenu ;-)
    Mamy duży dom,dużo miejsca do wybiegania,odpowiedzialne,starsze już dzieciaki ( no,oprócz 10 mc.Helenki ),prowadzimy dosc aktywny tryb życia.
    Glownym wlascicielem bedzie Zuzanka, ,ma 10 lat, jest bardzo spokojna,odpowiedzialna i empatyczna, obawiam sie,ze bedzie troche zbyt poblazliwa ( bedzie tlumaczyc 100 razy spokojnym tonem, na pewno nie krzyknie ,nie zezlosci sie na psiaka).
  • tylko w temacie "żadnych fryzjerów" - można strzyc samemu, nie jest to trudne, kiedyś strzygłam, ale potem znaleźlismy kogoś, kto robi to szybko, sprawnie i tanio, a przy okazji jest weterynarzem, więc dwa w jednym wizyta lekarska i kosmetyczna :)
  • Ja tylko raz ostrzyglam naszego kota ( niestety ,innego wyjscia nie bylo ), no i biedak tak sie wstydzil, ze tylko na siku z domu wychodzil, dopoki siersc mu nie odrosla ;)
    Nie jestem w tym dobra.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.