modlitwa o północy (ale o poranku też może być;)

edytowano lipiec 2013 w Arkan Noego
Chciałam się z Wami podzielić pewnym pomysłem. Znalazłam w książce Marii Simmy (tej niewiasty od dusz czyśćcowych :) ) taką modlitewkę i zaczęłam ją odmawiać. Staram się na początku doby. Intencja jest niesamowicie ważna, niby i tak od lat modlę się za konających, ale tu jest to lepiej ujęte, toż ludzie umierają w wypadkach, gdzie nie ma konania tylko skonanie, błyskawiczne :-S

Oto ona:

O najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz naszych, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokalanej, obmyj we krwi Twojej grzeszników całego świata, co dziś umrzeć mają.
Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi!
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. Amen.

Podziękowali 1Basja

Komentarz

  • Piękna ... i jaka ofiara jednocześnie, że o północy człowiek czuwa, żeby ją zmówić.
  • Nigdy nie kładę się przed północą żebym nie wiem, jak się starała.
    Więc ofiara z czuwania żadna, ale jak będę pamiętać to czemu nie.
  • Chciałam się z Wami podzielić pewnym pomysłem. Znalazłam w książce Marii Simmy (tej niewiasty od dusz czyśćcowych :) ) taką modlitewkę i zaczęłam ją odmawiać.
    To nie można odmawiać modlitwy, pomodlić się, tylko trzeba "modlitewkę"

    Nawet najkrótsze westchnienie do Boga jest modlitwą a nie "modlitewką"

    że się tak przyczepię ;)

    Proszę, mówmy o sprawach najważniejszych z należytym szacunkiem.


    Oczywiście inicjatywa skądinąd słuszna :)
  • też mam alergię na modlitewki, Jezuski, Maryjki, paciorki, kościółki, bozie/Bozie....    /:)
  • no ale północ się zbliża...czas wstać od kompa...i westchnąć...czemu nie....
  • edytowano maj 2013
    done 


    ale godzina wejścia ;)

    e: chociaż tu 23:54 to na zegarze moim kompowym jest 00:00 ;)
  • W sumie racja, ale dla mnie zdrobnienia to raczej czułość niż protekcjonalność :)

    Chodzę spać późno, ale dla istoty tak niepunktualnej wszystko o określonym czasie jest ofiar.. (już zaczęłam pisać "ofiarką" ;) ) ą.
  • i znów się mi "narzucił" w tym czasie ;) 
    na moim 23:59 :)

  • Modlitwa słuszna ze wszech miar, acz początek doby przecież na siecie od strefy czasowej zależy, więc może o innej też można.

    Przychodzi do mnie facet 36 lat , mina poważna, wzrok posępny : Proszę Pani, od 3 dni boli mnie GARDEŁKO!
    Podziękowali 1manatta
  • Jest takie słowo? Ja bym powiedziała, że boli mnie gardziołko :D

  • Przychodzi do mnie facet 36 lat , mina poważna, wzrok posępny : Proszę Pani, od 3 dni boli mnie GARDEŁKO!
    Kiedyś poszłam do mojej fryzjerki, a akurat jej nie było. Był tylko taki młody gniewny (znaczy się, praktykant), który tak nachalnie operował zdrobnieniami typu "szyjka", "włoski" i główeczka", że myślałam, że zaraz sama się odwrócę i coś mu zrobię. Ukręcę główeczkę. Albo wybiję ząbki. Piąsteczką. :D

    I tak to podbijemy Katii wątek. I forumowiczom mieszkającym w innej strefie czasowej, o.
  • No to podbijam i spadam do modlitwy - kiepski dziś dzień miałam, dużo za dużo spania, teraz czeka mnie dużo, dużo różańca i nie tylko :D
  • ciekawa inicjatywa.
    Ja czasem w nocy sobie myślę o wszystkich samobójcach. Ponoc co 3 min na świecie ktoś odbiera sobie życie.  Nie wiem czy to prawda. Ale zawsze jak mi się przypomni, modlę się o opamiętanie dla takiej osoby.
    Albo za konającego.
    Albo też za osobę, która w czyśccu najbardziej potrzebuje modlitwy. Albo za osobę na świecie, która najbardziej potrzebuje modlitwy.
  • edytowano lipiec 2013
    W sumie wydaje mi się, że najbardziej potrzebują modlitwy konający, w końcu chodzi o wieczność :) Dlatego też kiedyś zaproponowałam coś zamiast liczenia baranów... ;)
  • A podbiję :D I pomodlę się :)
  • ciekawa inicjatywa.

    Albo za konającego.
    Albo też za osobę, która w czyśccu najbardziej potrzebuje modlitwy. Albo za osobę na świecie, która najbardziej potrzebuje modlitwy.
    ja też Haku, choć czasem przysypiam.
  • Swego czasu, dawno, dawno temu kiedy odmawiałam tylko jedną część różańca dziennie miewałam wolne dziesiątki. Szły o powstrzymanie kogoś kuszonego od grzechu :)

    Ale wydaje mi się, że modlitwa za konających jest najważniejsza, bo to wóz albo przewóz.
  • jezeli była  to przypominam


    1.
    Kciuk jest palcem, który jest najbliżej ciebie. Zacznij więc modlitwę
    modląc się za tych, którzy są ci najbliżsi. Są to osoby, które
    najłatwiej sobie przypomnieć. Modlić się za tych, których kochamy to
    słodki obowiązek.

    2.
    Sąsiedni palec jest palcem wskazującym. Pomódl się za tych, którzy
    wychowują, kształcą i leczą. Oni potrzebują wsparcia i mądrości by
    prowadzić innych we właściwym kierunku. Niech stale będą obecni w twoich
    modlitwach.

    3.
    Palec środkowy jest najwyższy z palców. Przypomina nam o naszych
    przywódcach, liderach, rządzących, tych, którzy mają władzę. Oni
    potrzebują Bożego kierownictwa.

    4.
    Kolejny palec to palec serdeczny. Zaskakujące, ale jest naszym
    najsłabszym palcem. Przypomina nam on by modlić się za słabych, chorych,
    strapionych i obciążonych problemami. Oni potrzebują twojej modlitwy.

    5.
    W końcu nasz mały palec, najmniejszy ze wszystkich. Powinien on
    przypominać ci o modlitwie za siebie samego. Kiedy zakończysz modlić się
    za cztery grupy wymienione wcześniej, twoje własne potrzeby ujrzysz we
    właściwej perspektywie i będziesz gotów by pomodlić się za siebie samego
    w sposób bardziej prawdziwy i skuteczny. Amen.
  • Podbijam i idę pościć od orga. Do soboty! (jakby co, na fb będę koło południa)
  • A tak sobie podbiję :D
  • Za parę minut północ...
  • Właśnie minęła północ...
    Podziękowali 1Basja
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.