Napaliłam dzisiaj w piecu

edytowano wrzesień 2013 w Ogólna
Tak tylko pożalić się chciałam.U nas pisownia i leje, a jeszcze basenu nie złożyłam.Ostatnio paliłam w czerwcu bo kilka nocy było zimnych.Myślałam,że zima trwa pół roku a u nas jak na Syberii- u nas diesać mięsa y zima a parom ino ljeto i ljeto.Ja tak nie chcę buuuu.
«13

Komentarz

  • Miało być lodownia- tak to jest jak telefon chce być mądrzejszy od właściciela.
  • Wczoraj napaliłam w kominku.... leje zimno a mój pierworodny miał 39 stopni na czaszce nie wspominając o "świecach" w nosie..... zaczęła się słota, chłody i choróbska naszych dzieci........
  • A ja uwielbiam taką pogodę. Marzyłam o niej całe lato.
  • się dziś zastanawiałam nad odpaleniem pieca... ale chyba na razie wersja : ciepłe skarpety i sweterek...
  • My już od paru dni palimy,coby pranie wysuszyć. ;)
  • My też dzisiaj zapaliliśmy w kominku ale dlatego ze mam anginę.
  • My nie mamy czym napalić. Ale chyba jeszcze nie ma takiej potrzeby, bo 4. hobbitów nadal biega boso i w kusych portkach. Ich stara matka wzuła skarpety i buty! Jesień idzie... katar i plucha.
  • U nas w domku zimno, chłodno, za oknem leje...natomiast w mieszkaniu w bloku ciepło i przytulnie :-B L-)
  • My przepalamy jakimiś ogrodowymi chabreziami, głównie po to, żeby była ciepła woda
  • Na rozgrzewkę odtwarzam nam muzykę Mocnych - piosenki - modlitwy

    Wierzę, ze mnie dobrze znasz

     

  • Zgaszam sie w watku dla niezadowolnych z Syberii: od wczoraj jeden kaloryfer wlaczam.
  • a u nas cieplutko - na dworze 11 stopni. Śpimy przy otwartym oknie :)
  • My tez przy otwartym (w zasadzie caly rok), ale juz pod puchowa pierzyna (tez w zasadzie caly rok ;) ).
  • Ja też przy uchylonym.Ale w łazience to ja Syberiady nie zniese.No i rano jednak jak się mapami to jednak przyjemniej wstać.
  • Napali miało być.Ale to urządzenie wyrywne a tempe że hej.
  • Uwielbiam te wasze wszystkowiedzące lepiej sprzęty :)
    mapami! nie, nie @Elunia, mapami nie pal 
    ;))
  • My tez przy otwartym (w zasadzie caly rok), ale juz pod puchowa pierzyna (tez w zasadzie caly rok ;) ).
    my identycznie :D
  • U nas w bloku chłodno, napalić nie ma gdzie, pranie tęchnie zamiast schnąć..... X(
    Najgorszy moment.....
  • U nas ciepło, w przeciągu jeszcze w ciągu dnia siedzimy. Teściowa w swoim nowym domku już od paru dni grzeje, nas przez to ciągle pyta, czy nam ciepło ;)
  • I Wy tak naprawdę palicie w kominkach i w ogóle????
    I pod kołdrami spicie?
    Ja teraz zamieniłam prześcieradło na koc.
  • my też palimy, ino huczy
    w nałóg chyba wpadliśmy :)
  • edytowano wrzesień 2013
    Huhuha,huhuha, nasza zima zla....juz idzie. Mokro i paskudnie dzisiaj, a ja musze pracowac:( Chlopaki spia sobie. To niesprawiedliwe!!!
  • Niech idzie,byle szybciej!!!!
    Termin porodu 4.01
    ;;)
  • Mnie w ciąży też zawsze gorąco, całą zimę po domu i pracy na krótki rękaw chodziłam. Ale teraz MamaMika wróciłam do zwykłej zmarzłości. Też był wczoraj kominek używany. Najbardziej ucieszyły się koty.
  • ja też wczoraj paliłam w piecu. Ech, w końcu ciepło było ;)

    dziś też się zastanawiam, ale chyba na przetrzymanie wezmę :)
    trza opał oszczędzać
    :P
  • No, jakoś mnie nie cieszy palenie już we wrześniu, oj nie.
  • się dziś zastanawiałam nad odpaleniem pieca... ale chyba na razie wersja : ciepłe skarpety i sweterek...
    U nas jeszcze to samo. W piecu palimy jedynie do grzania wody. Kaloryfery nadal zakręcone. Tyle, że u nas mury grube, jak w zamku ;) , więc zanim wyziębi się w domu, trochę czasu minie. Jak dotąd temp. w domu utrzymuje się w granicach 22 stopni.
  • my też w kominku napaliliśmy wieczorem

    ale my bezustannie wietrzymy i drzwi na taras otwarte na ościerz

  • edytowano wrzesień 2013
    Ja protestuję! W HK nadal ponad 30 stopni (w nocy też!!) i wilgotność jakieś 80-90%... jeszcze dodatkowo co trochę pada, co wcale nie orzeźwia powietrza, wręcz przeciwnie- nie da się oddychać... niech już przyjdzie ta jesień  8-|
  • Masakra!!!!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.