Maszynka do makaronu

edytowano styczeń 2014 w Kuchnia
Dojrzałam właśnie do sprawienia sobie takiego gadżetu.
Możecie coś polecić?
«1

Komentarz

  • taką, jak ja rok temu? http://wielodzietni.org/discussion/17918/walek-z-korba#Item_21
    Czy o czymś bardziej wypasionym myślisz?
  • Chybabym elektryczną chciała, w każdym razie zależy mi na jednoosobowej obsłudze...
  • To nie pomogę. Jestem zadowolona z tego, co nabyłam. Szczerze, sama sprawniej obsługuję niż z pomocnikami, ale pomocnicy są niezmiennie chętni do kręcenia, że trudno, godzę się na to. ;)
  • Mam ale inną - do rurek i spagetti. Wałkować umiem sama ;-)
  • sluchajcie - mozna taki makaron zrobi a zapas???
  • Można. Ja robię od razu z jakiś 3 kg mąki (a bywa, że i więcej) i suszę rozłożony na prześcieradle. Jak dobrze wyschnie to można przechowywać miesiącami. Ja robię z pełnoziarnistej mąki żytniej. Muszę jeszcze spróbować kiedyś z gryczanej z ryżową - może ciekawy bezglutenowy wyjść.
  • a  ja mieszam pól na pół  żytnia z pszenica     a myślę żeby zrobić z orkiszu
  • Z orkiszu bardzo smaczny makaron wychodzi.
    Pszenicą pogardzam ;-), bo poza mężem nikt w rodzinie nie toleruje.
  • Off top ale niezupełny.

    Jak to jest z tym orkiszem - to też rodzaj pszenicy w końcu?
    Odporny jest na zapędy współczesnego przemysłu spożywczego czy lepiej unikać?
  • edytowano styczeń 2014
    Orkisz jest dość oporny na manipulacje specjalistów, słabo plonuje i, generalnie, marnie się nadaje do produkcji towarowej. Glutenu ma dużo, ale zwykle ludzie ten gluten toleruję lepiej niż ten z przemysłowej pszenicy. W każdym razie, moja rodzina jest potwierdzeniem, że można lepiej tolerować gluten niż pszenicę przemysłową.
  • Ja powiedziałam mężowi, że rodzina wielodzietna, to jak małe przedsiębiorstwo: trzeba mieć narzędzia do pracy i pracowników. Z pracownikami gorzej bo leniwi, więc kupiłam sobie narzędzie - mikser wieloczynnościowy http://www.kenwoodworld.com/pl-pl/All-products/Kitchen-Machines/Chef-and-major/robot-planetarny-chef-premier/# z przystawkami. Robi super ciasto drożdżowe, makaronowe także. Przede wszystkim oszczędza cenny czas, bo mikser sobie pracuje a ty robisz co innego. Cena średnia jak na tego rodzaju maszyny, wzięłam na raty, są dobre promocje np. 40 rat za 0%. Każdą przystawkę można kupić oddzielnie. Wzięłam też przystawkę do obierania ziemniaków.
  • preczytałam tytuł: maszynka do MARATONU
  • Zachwyciły mnie te przystawki!

  • Przeczytałam maszynka do loków  :-B
  • hop

    Wiecie może skąd taka rozbieżność w cenach? Są takie za ponad 400 zł., a są też takie za 150 i w wyglądzie wiele się nie różnią.
    Ktoś może nabył maszynkę w ostatnim czasie? Dobry zakup? 
  • Ciekawy pomysł z tą maszynką.
  • Różnice w cenie zależą chyba od materiałów. Przynajmniej tak podaje producent maszynek włoskich.
  • edytowano lipiec 2016
    Mam pożyczoną niemiecką i doopy nie urywa ;)
    Robi spaghetti, tagliatelle i ravioli ale tych ostatnich nie próbowałam. Dzieci zachwycone nie były, wolą sklepowe kluchy :(
    O, taka jest:
    http://groszmarket.isu.pl/szab/graph_clients/10160/makaronhoffner2.jpg
  • Może to kwestia przepisu. Myślę że maszyna tylko formuje. Ale nie znam się. Pierwszy raz słyszę o maszynie.
  • Serio, aż tak @Cart&Pud :( kiedyś ręcznie robiłam makaron i wydawał mi się pyszny, o niebo lepszy od sklepowego i dlatego się nad tym zastanawiałam. Makaronów jemy dużo. A tak w ogóle to ułatwia to urządzenie robienie makaronu, czy to raczej pic na wodę i jeszcze więcej zachodu tym kręceniem niż z wałkiem.
  • Ja mam taką najzwyklejszą z przed 25 lat, ona tylko kroi, ciasto wałkuję sama, oczywiście bardzo rzadko robię wlasny z lenistwa.
  • JEŚLI sie gotuje samamu, to maszynka do makaronu ma rózne zastosowania. Oczywiscie robienie makaronu. Ja mechanizuje sobie prace - najpierw wyrabiam ciasto w maszynce do chleba, potem wałkuje w maszynce do makaronu. Sam makaron juz nie pamietam kiedy robiłam, ale np. swietnie ułatwia robienie faworków - mozna naprawde cienko i równo rozwałkowac płaty ciasta, wałkuje tez nia ciasto na pierogi - potem wycinam kółka i sklejam.
  • To wałkowanie ciekawe. Ja myślałam że tylko wycinanie kształtów.
  • @mamababcia - różne są maszynki do makaronu. Dwa główne typy to: Taka która wałkuje i może ciąć na kształty typu krajanka, wstążki, grube wstążki, lasagne - tutaj zdjęcie poglądowe: http://www.electro.pl/pozostale-akcesoria-agd-drobne/maszynka-westmark-do-robienia-makaronu,id-557783?gclid=Cj0KEQjwztG8BRCJgseTvZLctr8BEiQAA_kBD44RxSTVTsddTBwe8NBV44a073etUdc2g7oVMw13RBUaAujo8P8HAQ&gclsrc=aw.ds Albo taka trochę podobna do maszynki do mięsa, do której sypiesz mocno suche ciasto, a ona wypuszcza różne osobliwe kształty makaronu typu świderki, rurki, muszelki, spaghetti - tutaj zdjęcie poglądowe: http://www.agdona.pl/maszynka-do-makaronu-regina-p-96.html Każdy typ może być w wersji ręcznej (jak na załączonych przeze mnie odnośnikach) lub z silnikiem elektrycznym.
  • Dziękuję. To bardzo konkretna wiadomość. Człowiek uczy się całe życie. Czasami stary od młodych .
  • Młodsi nie zawsze i nie pod każdym względem są głupsi ;-)
  • Ta, która mam nie wałkuje ładnie- muszę małe kawałki ciasta i bardzo wolniutko przrkrecac, żeby było bez dziur. Juz próbowałam twardsze ciasto robić  i nic. Nitki do rosołu ok ale tagliatelle porażka.
  • Moja wałkuje ładnie. Mam włoską imperia. Tylko strasznie piszczy jak kroje.
  • moja takze piszczała   to  rozkreciłem i uzyłem oleju  do maszyny posmarowałem tryby
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.