Szkoła podstawowa Warszawa opinie

edytowano styczeń 2014 w Ogólna

Mam na myśli Nazaretanki na Wawrze? Znacie ta szkole?

edit: Felicjanki! Nie Nazaretanki.

«1

Komentarz

  • Nazaretanki? Chyba Felicjanki.
    Fajne są. Przenieśliśmy tam dzieci ze Sternika. Dojeżdżają od nas z Aleksandrowa same autobusem 115. 
    Poziom bardzo wysoki (cała moja 4 po zmianie szkoły musiała gonić klasę) i wychowanie w wartościach. Każda szkoła ma swoje wady, ta też ma, ale na razie nie wydają nam się poważne.
  • Nie wiem skąd te Nazaretanki mi w głowie siedzą ;)

    Oczywiście chodzi mi o SP Sióstr Felicjanek.

  • Felicjanki, no jasne! Zapytaj koleżankę o nicku @Pompejanka i drugą koleżankę o nicku @Jagna - jeśli nic nie pokręciłam :).


    Od nas za daleko, daleko za daleko, a zapisałabym bez namysłu :).

    Podziękowali 1jan_u
  • @MonikaN, dzięki za reklamę :-)))

    @annabe, zawsze możesz wpaść i pogadamy - znam temat ;-)
  • to pewnie się wybiorę :)
  • edytowano styczeń 2014
    Tak, tak, zapraszam i do mnie - poniedziałki nie pracuję, to mogę się spotkać...:)   Możemy się też umówić jakoś wspólnie -  Pompejanka , Ty i ja :) 
    Razem z @Pompejanka pracujemy w szkole Sióstr Felicjanek ( podstawówka i gimnazjum) 
  • Znacie może którąś z tych szkół?
    SP na Bartoszyckiej, Wawer

    SP nr2 na Granicznej w Józefowie

     

    ?

  • I SP nr 76 na ul. Poezji

    Będę wdzięczna za opinie nt ww tych którzy mieszkają w tej dzielnicy i cokolwiek wiedzą o tych szkołach...

  • Znacie może którąś z tych szkół?
    SP nr2 na Granicznej w Józefowie

    Całe osiem lat tam chodziłem, ale to było w latach 77-85 jak dobrze pamiętam...

    :))
  • Czy ktos moze powiedziec cos o gimnazjum tam, tzn u felicjanek? Syn sie chce przeniesc. To platna szkola?
  • Tak płatna. Syn konczył. 
    Ogolnie szkoła ok, choc kilka zastrzeżen by sie znalazło ;).
    Duzo zależy od klasy, do ktorej dziecko trafi
  • A te zastrzezenia?
  • Priv napisze
    Podziękowali 1szczurzysko
  • Od ponad 3 lat tam już nie pracuję. Dystans, jak dała mi ed nie pozwala mi pozytywnie napisać o żadnej szkole ;) To tak pół-żartem. A na serio, to jak wszędzie. Dużo zależy od oczekiwań, wreszcie zespołu nauczycieli, uczniów danej klasy i ich rodziców. Na pewno jest dużo lekcji, dużo zadawane do domu, raczej wysoki poziom. Oceny nie są naciągane, więc uczniowie czasem nie dostają się do najlepszych LO, bo średnią mają za niską. Wyniki testów znajdziesz w necie. Co do "klimatu", to dla chcącego nic trudnego. Są Msze, dni pokutne, rekolekcje, spory nacisk kładziony na patriotyzm. Ale są też e-papierosy w toalecie, alkohol na domówkach czy inne tego typu "kwiatki". Młodzież nie jest święta, a powiadają, że z roku na rok coraz gorsza :(
    Podziękowali 2Małgorzata32 szczurzysko
  • My mamy o felicjankach bardzo dobre zdanie, choć każda szkoła ma minusy i ta także. Ale poziom rzeczywiście bardzo wysoki. 
  • do szkoły przy Granicznej chodzą koledzy i koleżanki moich dzieci z podwórka - bardzo fajne dzieciaki :)
    o poziomie naukowym niestety nie umiem się wypowiedzieć
  • Na pewno nie jest to szkoła, w której napracuje się mniej niż w Akwinacie! 
    Podziękowali 2szczurzysko Natalia
  • edytowano 18 październik
    Jakbym miała synów, to bym ich posłała do "Żagli" - taki chłopięcy świat. Mój syn kocha tę szkołę, serio. 

    Co do poziomu - być może to kwestia indywidualna, jaki styl nauczania komu służy.
    Warto spojrzeć na rankingi. Szkoły prywatne wypadają znacznie lepiej, być może dlatego, że w wielu z nich dzieci są przesiewane na starcie (w naszej akurat nie).

    tu jest z 2015 roku: http://egzaminy.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1053

    tu fajnie zobrazowane: https://public.tableau.com/profile/bartosz.czapiewski#!/vizhome/RankingszkolpodstawowychWarszawa2015/Ranking2015

  • A w tych zaglach to przecietny uczen, to znaczy uczen moze i zdolny ale  z ogromnymi brakami, ze slabym jez. polskim dalby sobie rade?
  • Joanna - moj syn chodzibdo gimnazjum.
  • @szczurzysko ;
    Ogólnie w Pl metodą nauczania została z odległych lat ...betonu. .zdarzają ze chlubne wyjątki ..jednak ogólne nauczanie jak i zawracanie się do uczniów kompletnie odbiega od tego z innych krajów .
  • Trzeba zabiegać o ustawowe pomoce dla dziecka ..nie wszystkie szkoły same wychodzą z inicjatywą,  aby wspomóc ucznia a naprawdę jest szeroki wachlarz ddodatkowych mozliwosci pomocy, systemu oceniania jak innych ważnych dodatków,  które są do dyspozycji, aby wspomóc ucznia. 
  • szczurzysko powiedział(a):
    Joanna - moj syn chodzibdo gimnazjum.
    To wiem, ale pisałam z myślą o @annabe raczej (aczkolwiek w roczniku 2009 - jeśli to o ten rocznik chodzi - nie ma w tej chwili miejsc)

    Jeśli chodzi o Waszego syna @szczurzysko to naprawdę trudno mi cokolwiek powiedzieć, ja mam syna w podstawówce. A to dość wyjątkowa sytuacja, musielibyście chyba osobiście porozmawiać z dyrekcją, bo raz że syn ma zaległości, dwa że słaby j.polski, to jeszcze Wy jesteście daleko, a ta szkoła jednak opiera się bardzo na współpracy z rodzicami.
  • My nawet nie mamy mozlowosci przyjechac do Pl przed wakacjami. Takie zalatwianie z daleka, czegokolwiek, jest trudne. Dlatego spedzilam w Pl cale wakacje, zeby wszystko zalatwic.
  • @Joanna ale my mamy już szkole? I mamy jeszcze 5 synów i nas nie stać na Sternika.
  • edytowano 19 październik
    @szczurzysko Ja nie radzę przenosić syna. Nie sądzę, by to coś pomogło. A choć felicjanki bardzo lubię, to już na pewno do felicjanek bym go nie przenosiła. Czemu? Ja jestem w sytuacji nieco podobnej do Twojej. Mam w Polsce dwie córy. Jedna dokładnie w wieku Twojego syna, 2 klasa gimnazjum, felicjanki. Do pierwszej klasy chodziła gdzie indziej, do małego, katolickiego gimnazjum, które niestety musiało  się zamknąć. Teraz jest w felicjankach. Córka zachwycona, bo spotkała tam bardzo dużo koleżanek z dawnych lat (przed wyjazdem do Irlandii chodziła tam przez pewien czas do szkoły podstawowej), ale naukowo jest znacznie trudniej. Felicjanki mają bardzo wysokie wymagania. I to się odbija na ocenach.
    Druga córa 1 klasa liceum Nazaretanek. Jest szkołą zachwycona, ale zaległości dają o sobie znać i też musi bardzo dużo pracować (mimo, że ja przerobiłam z nią tu w Irlandii 80% programu gimnazjum z  fizyki i chemii, historii i polskiego, a także 100% matematyki). Tylko tu w Irlandii, gdy z testu dostawała 70%, to była ocena B i wszyscy mi dziecko chwalili, ze takie bystre... W Polsce to zaledwie trójka. Naprawdę potrzeba czasu, by się przestawić. Pochopne zmiany szkół niewiele w tym pomogą. Minęły dopiero 2 miesiące roku szkolnego.

    Podziękowali 2Małgorzata32 szczurzysko
  • edytowano 19 październik
    annabe powiedział(a):
    @Joanna ale my mamy już szkole? I mamy jeszcze 5 synów i nas nie stać na Sternika.

    przepraszam, czytam bez zrozumienia :/ wydawało mi się, że szukasz szkoły
  • @Joanna to był post z 2014roku  ;)
    Podziękowali 1Joannna
  • i wszystko jasne :smiley: 

    ha ha 


    Podziękowali 1annabe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.