.

edytowano listopad 2015 w Pomagajmy sobie
.
«134

Komentarz

  • edytowano listopad 2015
    .
  • Fajnie to wyglada, tylko u mnie rozbijalo by sie o jedna zasadniczą kwestie....
    Bardziej mysle o kurach, bo i mniej pluszowe i sa jajka, ale tez przy naszym trybie zycia na razie realizacja byla by trudna. 
  • U mie też by o tę kwestię się rozbiło. Tzn. nie rozbiło. No nie palnę takiej maskotki w łeb. Kurze to co innego.
  • Ja też nie palnę, ale mam męża i synów. :D
  • Kura tez chce zyc...no stoi sobie taka kura i patrzy...oczkami...:D Do takich rzeczy to ja deleguje meza:)
  • edytowano listopad 2015
    .
  • nie mogłabym..ani ja  ani mąż zabić takiego futrzaka...no ni w ząb  :-S
    wiosną kupiłam dzieciakom dwa króle i całe lato miały wolność w ogrodzie, niestety został się jeden, bo pies nie tak szybko zaakceptował nowego domownika...i tak mamy jednego czarusia oswojonego i nie wyobrażamy sobie, że mógłby być naszym .... bryyy...pasztetem...
    Mam samca i niestety skazuje go na samotność, bo zdaję sobie sprawę, że gdy jest para, to króliki rosną w siłę i wtedy pojawia się problem, co z kolejnym pokoleniem... 
  • @Savia to na zimę one mogą z klatką w ogrodzie zostać - że tak zapytam, nie będzie im zimno?
    Bo domek świetny masz, już pokazują M aby coś podobnego skonstruował dla naszego, choć teraz w budynku gospodarczym zimuje, a jak nie było śniegu biegał po ogrodzi w ciągu dnia
  • Savia super, mnie zachęciłaś. Mam po stronie dziadka który umiałby zrobić taki domek, ale mąż coś kręci nosem. A do weterynarza z nimi trzeba? Kupi sie na bazarku i do klatki? Mam nie duży ogródek.
  • edytowano listopad 2015
    .
  • @Savia, dawaj na zwę szczepionek! :D
  • Króliczyna, ble......
  • edytowano listopad 2015
    .
  • Uważaj, bo sie wproszę, żeby sie przekonać ;)
  • edytowano listopad 2015
    .
  • ja umiem :D
    choć kryje się przy dziczyźnie
    =P~
  • edytowano listopad 2015
    .
  • wolę sarninę. Ale kozina jest fantastyczna.
    Jedyne za czym generalnie nie przepadam to drób.

  • edytowano listopad 2015
    .
  • imageimage
    k2.jpg 174.5K
    k1.jpg 158.4K
  • A mój mąż nie daje się przekonać, że to zwierzę może być na zewnątrz... U  nas zimą jest ciepło, jak spadnie do -2 to klęska żywiołowa, zwykle na plusie 2-3 stopnie w najsroższe mrozy. Tylko jak zrobić klatkę wiatroodporną, tak żeby huragany nie były jej groźne. 
  • A podłoga w klatce-w sensie deski nie przegniją?  Ściółkę do czysta jak często się wymienia? Mam takie wspomnienia z dzieciństwa- cieknąca klatka z królikami ( cała z siatki ) :p
  • > Co do maskotki... To jest złudne. Patrzycie przez pryzmat domowej przytulanki. Tak nie jest. Jak się ma kilkanaście króli to przestają być maskotką, a jedynie obowiązkiem do karmienia.

    ...gdy maluchy się pojawiają starsze można wyrżnąć i nikomu nie żal. Nawet jest radość, bo zostaje mniej do oporządzenia.
    <

    Tu się zgadzam. Pluszak to jest wtedy, gdy ma się pojedynczego, ale jak już jest ich zatrzęsienie, to nie wiadomo nawet jaki na talerzu wylądował.
    Ja miałam co prawda jednego króla (ok. 9 kg. wagi), ale co najmniej 5 świnek morskich, gdy były młode, to się ich robiło kilkanaście; do tego były jeszcze chomiki, szczur i myszy skoczki.
    Oprócz powyższych był jeszcze olbrzymi (12 kg.) kocur.
    Sprzątanie klatek zajmowało mi kilka godzin, gdy jakiś gryzoń zdychał ze starości odczuwałam ulgę. Tylko szczurzycy i królika było nam żal. Królik był jednak wyjątkowy - gryz co prawda kable i dlatego mieszkał w logi, ale gdy gościł na "salonach" to z każdą kupką biegł na kocią kuwetę.
  • edytowano listopad 2015
    .
  • @Savia, oszacuj mi średni miesięczny koszt utrzymania królików, proszę
    Biznesplan muszę zrobić :D
  • edytowano listopad 2015
    .
  • chodzi mi o odżywianie - jaką ilość przeciętnie zżerają. Ja słomę będę miała, siano mam swoje. Musze dogadać z Krzychem i ilość zimowego żarcia. Znaczy się ile owsa mi obsiać będzie musiał. To mnie najbardziej interesuje. Ile słomy Ci na zimę potrzeba, czy latem też słomę podkładasz. Ile za szczepienia płacisz. Takie pierdoły ale dla nas to ważne, bo wykalkulować się musimy.
    Samo mięso będzie w tym roku dla nas i dla Krzycha z rodziną. Skóry też póki co sobie zostawię, choć mam kolegę co wyprawia :)
  • potrzebuję przepis na królika ale bez śmietany ( i wszelkiego nabiału) mam go już poporcjowanego na jeden obiad wystarczy, co z nim zrobić?
  • edytowano listopad 2015
    .
  • @uJa zapeklować jak np jak kurczaka. Też będzi dobre. Tylko albo w ziołach, albo w papryce.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.