Pozwał rodziców

edytowano maj 2014 w Ogólna
Tak mi dzisiaj chodzi to po głowie.Dorosły facet pozwał rodziców o kasę, bo o niego nie dbali. Fakt, rodzice byli prawdopodobnie megaskąpcami ale jednak dbali jak potrafili, wychowywali jak umieli. Człowiek skończył technikum, potem studia, możliwe, że sam się utrzymywał - no i?!
Moja mama żeby skończyć zawodówkę ,a potem technikum uciekła w wieku 18 lat z domu, babcia twierdziła, że w gospodarstwie bardziej się przyda. Moja mama zawsze szanowała rodziców, jeździliśmy na święta, pomoc w żniwach, wakacje. Miała pozwać rodziców? Mój M. jest wybitnie zdolny artystycznie, nikt z tym nic nie zrobił i to nie z braku kasy,bo mieszkał w dużym mieście, szkoły artystyczne były za darmo. Mama była prostą kobietą, ojciec głównie chlał. Mama nigdy nie miała dość sił żeby skończyć z piciem ojca. Ma pozwać rodziców? Moja córka ma trochę krzywe zęby, zalecono aparat - koszt ok.4 tysi, nie mamy. Wczoraj była u dermatologa, dostała recepty na drogie maści, schorzenie nie jest jakieś poważne. Recepta musi poczekać do końca m-ca. Pozwie mnie w przyszłości? Ja tych ludzi nie bronię, pewnie ten facet nie miał różowo , pójść na terapię - rozumiem ale pozywać o kasę. Dla mnie dno. A co mają zrobić dzieci porzucone, pozostawione, eurosieroty. Wkrótce lawina pozwów.

http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/29-latek-pozywa-rodzicow-mialo-miejsce-przestepstwo,430640.html

Ma pretensje o metody
wychowawcze swoich rodziców, więc postanowił ich pozwać. - Nie dbali o
mnie, nie zaprowadzali do lekarza, to jak relacja gwałciciela i ofiary.
Tam była przemoc fizyczna i psychiczna - wylicza swoje zastrzeżenia 29-
latek. I żąda zadośćuczynienia w wysokości 150 tys. zł. To
prawdopodobnie pierwszy taki przypadek w Polsce



Podziękowali 1Katia
«1345

Komentarz

  • edytowano maj 2014
    Mi też rodzice ie zafudowali aparatu a zęby, kazali przyprowadzac brata z przedszkola, zostawiali mnie z małym w domu itd. jedak oczywiscie głupotą i nieludzkie byłoby ich za to pozywac. Rodziców nalezy szanowac. Jedak te facet pisze o przemocy fizycznej i psychicznej i być może ma racje. niektórzy zachowują sie tak jakby dziecko było zabawką a nawet smieciem.
    nawet zwierzeta się szanuje.
    kiedyś czytałam o patologicznej rodzinie w której ojciec gwałcił corki. Matke bił. Gdy one zdobyły sie i powiedziały o tym matka ze strachu kazała im milczeć i wzbudzała w nich poczucie winy. Dla mnie taka matka powinna siedzieć w pierdlu razem z tatusiem nie wazne, ze jest nieudolna, słaba i zależna fiasowo i emocjoalnie od niego. Nawet za cenę kolejego lańska, biedy powinna bronić córek a nie ukrywać kata i jeszcze przyczyniuac sie do całej tej sytuacji. Taka osoba tez jest wina i przyklasnęłabym gdyby te dzieci pozwały swoich rodziców.
  • edytowano maj 2014
    Opowiada, że zaniedbania z dzieciństwa przekładają się na jego życie dorosłe. - Do niedawna miałem duże problemy ze zdrowiem, zresztą nadal się leczę. Na początku nie byłem w stanie siedzieć 6 godzin w pracy, tak szybko się męczyłem. Musiałem łykać 6 porcji tabletek codziennie, miałem zniszczony wzrok, niedoczynność tarczycy, arytmię serca. I oczywiście nerwicę - tłumaczy.


    - To się przecież tylko tak mówi, że rodzicom nie można zrobić takich rzeczy. Ale dla mnie oni są rodzicami tylko prawnie - mówi ze smutkiem.

    Smutne, byc może uwzieli się a niego (czasem rodzice patologiczni wybieraja jedno swoje dziecko na ofiarę i znęcają sie fizyczie i psychicznie), nie leczyli i ma teraz kłopoty ze zdrowiem, byc może traktowali jak śmiecia. Nie wiem, sprawę Należy zbadac. Być może tak jest, a być może facet też jest sfrustroway i bezpodstawnie oskarża swoich rodziców, ale wszyscy wiemy, że są też patologiczni rodzice i lepiej aby tacy oddawali swoje dzieci do adopcji.
  • A ja mam wrażenie, że to choroba psychiczna... i jeszcze może nakręcany przez kogoś pazernego... Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie pozywa rodziców o pieniądze?!
    Podziękowali 1Katia
  • edytowano maj 2014
    Ja nie twierdzę, że on nie miał źle, miał jak kilka tys. zaniedbywanych dzieci. Potem jakoś dalej żyją, przechodzą terapie, zakładają rodziny. Jeżeli facet twierdzi, że rodzice postąpili wbrew prawu - ok.niech im zrobi sprawę karną. Ale wyciąganie kasy w ten sposób jest obrzydliwe, facet chciał odwetu, zemsty i wali w najczulszy punkt rodziców - skąpców, ciągnie kasę.
    Te sprawy, któtre opisywałam to nie taki lajcik. Moja mama w szkole cierpiała wielką biedę mimo, że rodzicom wiodło się nieźle i mieli spore gospodarstwo. Mój M. całe życie walczy w pracach, których nie lubi bo na pewne działania związane z jego talentem jest już za późno. Oboje mają jakiś żal do rodziców ale wyciągneli wnioski i w swoich rodzinach działają inaczej. Dla mojej mamy nauka dzieci to priorytet, mój M. uważa, że rozwijanie talentów dzieci jest b. ważne.
  • Mialam taka sytuacje jako pedagog szkolny, ze uczennica pozwala ojca o alimenty- ale sprawa byla jasna.Matka alkoholiczka bezdomna i rozwiedziona a ona pozwala ojca,ktory zyl dostatnio ,ale nie chcial placic na jej utrzymanie- dziewczyna mieszkala w bursie szkolnej ale miala 18 lat juz- trzecia klasa liceum. I oczywiscie sad wszedl na pensje i dostala pieniadze.Z tego co wiem placil potem przez jej studia.Ale to inna sprawa zupelnie.
  • Ostatnio było głośno o sprawie, gdzie matka pozwala trójkę swoich dorosłych dzieci o alimenty. Bo dzieci mieszkają za granica a ona ma tak mała rentę ze jej na życie nie styka. Chciała po 600 zł od każdego dziecka.
  • A rodzice? Pozywaja dzieci o pieniadze? Ech...sa rozne sytuacje... rozne i az glowa boli od nich
  • edytowano maj 2014
    "Ostatnio było głośno o sprawie, gdzie matka pozwala trójkę swoich dorosłych dzieci o alimenty. Bo dzieci mieszkają za granica a ona ma tak mała rentę ze jej na życie nie styka. Chciała po 600 zł od każdego dziecka."

    No i bardzo dobrze. Dzieci dorosłe też potrafią być niewdzięczne. Ona urodziła, wychowała a teraz jest w potrzebie. Ma przymierać głodem? Gdzie jest szacunek do rodzicielki?
    Tego Pana też rozumiem. W szczególości, że chory a na pewno wielu i tak wylało już na niego wiadro pomyj, że upomina się o zadośćuczynienie krzywd. Ludzie potrafią byc podli zarówno rodzice jak i dzieci. Dzieci także potrafią odwrócić się na starość od rodziców. Niestety takie życie trafia się co poniektórym, a o swoje trzeba walczyć.
  • Jest jeszcze jeden aspekt, jeżeli on udowodni, że nie lozyli na jego podstawowe potrzeby, nawet jeśli nie zdobędzie pieniędzy, rodzice nie będą mogli w przyszłości pozwać jego o alimenty
  • edytowano maj 2014
    Jak przychodziłam do dd była tam jeda dziewczyka, której mama rodziła pijane wcześiaki. Te dzieci jeśli przeżyły to trafiały do dd. Nie rozwijały sie prawidłowo. no i... więcej nie powiem.... Należałoby ją pozwać jak dorosna i być może do pierdla wsadzić (no chyba, że dzieciaki jej wybaczą jak dorosną.)..... K... cieszę się, że mam normalną matkę, która ani mnie nie zabiła ani nie skrzywdziła.

    Taką krzywde moża zrobić drugiemu człowiekowi czy to dziecku czy starszemu rodzicowi, a tu jeszcze ktoś powie, ze są nietykalni. 

    Nawet ja mam jakiś opór co do zadośćuczynienia tych krzywdzicieli. Mi też mózg wyprano, że nawet najgorsi rodzice mają być nietykalni i, że nie należy ani się wtrącać ani walczyc o swoje. Jednak prawidłowe myslenie powinno być takie, że skoro ktoś ewidentnie kogoś bardzo skrzywdził (np zrujował jego zdrowie) powinie ponieść tego konsekwencje chyba, że ofiara sama mu wybaczy. 
    Dlaczego tak się dzieje :(
  • Oczywiście , że rodzice pozywają dzieci o alimenty i dorosłe dzieci rodziców,czy nawet dziadków. W praktyce sądów rodzinnych chleb to powszedni.


  • Ta sytuacja jest inna ,bo chodzi o zadośćuczynienie czy odszkodowanie (albo jedno i drugie naraz).
  • M Monia czy ty rowniez masz przygotowane punkty jak Klarcia ? 
  • edytowano maj 2014
    Ja nie twierdzę, że on nie miał źle, miał jak kilka tys. zaniedbywanych dzieci. Potem jakoś dalej żyją, przechodzą terapie, zakładają rodziny. Jeżeli facet twierdzi, że rodzice postąpili wbrew prawu - ok.niech im zrobi sprawę karną. Ale wyciąganie kasy w ten sposób jest obrzydliwe, facet chciał odwetu, zemsty i wali w najczulszy punkt rodziców - skąpców, ciągnie kasę.

    Elunia:
    Czy krzywdzeni nie maja prawa pozwac swoich krzywdzicieli? Jeśli mówi prawdę, jeśli było bardzo źle i latami się nad im zęcali, jeśli całe życie przez to będzie cierpiał, nie ma takiego prawa?
    Może nie robi tego z zemsty ale po to, żeby innym dzieciom krzywdzonym ułatwić tą drogę, czy po to, że potrzebne mu sa pieniądze na leczenie, czy zeby pokazać, ze źli ludzie nie są nietykalni nawet jak są rodzicami.

    Różne są sytuaje, niekiedy brat krzywdzi brata, rodzice dzieci czy dziedci rodziców i sprawa ląduje w sądzie. Społeczeństwo nie będąc w takiej sytuacji nie powinno go oceniać chyba, że facet okaże sie oszustem i manipulantem co tez nie jest wykluczone.
    mam wielki szacunek do rodziców i do osób starszych i uważam ze wiele im trzeba wybaczyć za to, że są naszymi rodzicamia, ale są też sytuacje nieludzkie, takie że dziecko tak po ludzku ma już prawo odwrócic się od swoich krzywdzicieli i dochodzić swoich praw i zadośćuczynienia.

    Asiao nie oczywiście ale temat jest ciekawy z uwagi na walkę na tym forum, że nie wolno (nawet w obliczu wilelkiej patologii) wtrącać się do rodziny. Nie wtrącali się lub nie wystarczająco się wtrącali sąsiedzi (pewnie szkoda bo moze facet byłby w lepszym stanie gdyby trafil do adopcji czy rodziny zastępczej, czy może biologiczni rodzice otworzyli szerzej oczy i się zmienili) to on dorósł (na szczęście przeżył) i sam się wtrącił. 

    Tylko, że oni co najwyżej będą mieli długi (mają z czegospłacać zresztą bo mają 3 domy i 2 samochody) a on ma za sobą dwie próby samobójcze i już będzie mu cięzko do końca życia przez zaniednania z dzieciństwa i pewnie brak miłości ze strony rodziców.
  • Ciekawe, jacy byli jego dziadkowie... Może byli okrutni i bezduszni, i tak ukształtowali swoje dzieci, skutkiem czego nie potrafili byc dobrymi rodzicami. Więc tdn pan z artykułu powinien pozwac też dziadków.
  • http://www.prawy.pl/rodzina/5209-nastolatka-pozwala-rodzicow-do-sadu


    A tu inna sprawa w której sąd odrzucił pozew nastolatki, która nie chciała zyć z rodzicami i stosować się do ich zasad ale chciała od nich pieniędzy.
    Wierzę, że sąd jest sprawiedliwy w takich sprawach i jak się nie należy wyrodnemu dziecku  to nie, a jak była ewidentna krzywda to jest i kara.
  • A tak serio, to ten pan pozywając swoich rodziców udowodnił im, że mają rację. Nic się nie liczy, tylko kasa . O kasę trzeba dbać i o nią zabiegać. Żadne tam więzi rodzinne, miłość , przebaczenie, to wszystko bujda. Tylko kasa się liczy.
  • edytowano maj 2014
    Ojeju jeśli ktoś jest dorosły odpowiada jak dorosły bez względu na swoje dzieciństwo. Ewentualnie może być to tylko sytuacja łagodząca. Gdyby ten 29 latek sakrzywdził kogoś to i tak powinien ponieść konsekwencje bez względu na dzieciństwo swoje, czy swoich przodków.


    Edit: Ojeju jesli ktoś by cię szkrzywdził czy np twoje dzieci przebaczyłabyś, gdyby np to nie był ktoś z twojej rodziny? 
    Jeśli wybaczyłabyś wszystko to chwała ci za to ale nie mozna tego wymagać od innych. 
    Właśnie po to są  sądy i dobrze, że nie ma bezprawia.

  • Monia pomijasz najważniejsze.
  • Ma 29 lat i cierpi na wiele przewlekłych chorób, jak niedoczynność tarczycy, tętniaka aorty, niedomykalność zastawki, arytmię serca, depresję, nerwicę. Ma też problemy ze wzrokiem i koncentracją, zaburzenia snu, do tego nie ma zębów. Jednak wielu lekarzy jest zgodnych, że w wyniku zaniedbań stan zdrowia Adama jest tragiczny. 
  • Nie wiem , co konkretnie zarzucał rodzicom ten pan . Jednak bez problemu mogę sobie wyobrazić sytuacje, kiedy taki pozew byłby moralnie jak najbardziej do przyjęcia. Np. dziecko ,które urodziło się z zespołem FAS pozywa matkę pijącą w ciąży alkohol . Wydaje mi się też , że niektórzy zgorszeni samą możliwością wniesienia takiego pozwu nie mieliby nic przeciwko pozwaniu np. Alicji Tysiąc przez jej córkę -za szkody moralne . Sytuacje są różne a patrzenie przez pryzmat własnej sytuacji rodzinnej nie zawsze jest sensowne.


    Podziękowali 1Katia
  • I oczywiście to , że ktoś kogoś o coś pozywa absolutnie nie oznacza, że takie powództwo będzie uwzględnione lub uwzględnione w całości. Ludzie składają pozwy różne ,niektóre na pierwszy rzut oka absurdalne. Mają takie prawo ).
  • nie wiem kto ma rację w tym sporze - nie wiem czy to problematyczny, roszczeniowy syn - czy też nieczuli, skąpi rodzice


    skomentuję tylko wypowiedź tego pana...

    ŻENADA

    facet od 11 lat jest pełnoletni, a zachowuje się jak przedszkolak

    wszyscy wokół źli - niedobrzy rodzice, zła siostra
    biedny żuczek 27. letni nie mógł sam do dentysty pójść - synuś pojechał więc do "złych rodziców", a oni nie pomogli - rozumiem, że oczekiwał, że za rączkę zaprowadzą do lekarza...

    proponowałabym panu dorosnąć, usamodzielnić się i znaleźć dobrą terapię / psychologa i zacząć żyć na własny rachunek
    Podziękowali 1Katia
  • edytowano maj 2014
    Marsjanko on chorował już w dzieciństwie a jego rodzice mieli to w nosie. Tego, że teraz jest bardzo chory nie da się ot tak cofnąć. Może jedynie sztuczne zęby da się wstawić.  Zabraniali mu się myć, nie zapewniali podstaw - nie kupowali zeszytów i musiał pisać na marginesie. To jacyś dziwacy byli. Zresztą nie tylko o zęby chodzi.
  • M_Monia,
    rozumiem, że facet może udowodnić, że rodzice przez 18 lat go nie zaprowadzili do lekarza - ewentualnie, że nie leczyli według zaleceń lekarzy

    ten facet od 11 lat jest pełnoletni
    a trudno mi uwierzyć że wszystkie (czy nawet większość) choroby z listy którą wkleiłaś powstały z winy rodziców
  • edytowano maj 2014
    Tak niedomykalność zastwawek , problemy z aortą ...Współczuję ale równie dobrze mógłby pozywać rodziców, że go w ogóle zrobili przekazując jakieś wady...Żałosne, naprawdę słyszałam już o przypadkach meneli, którzy pozywali swoje dzieci o alimenty, chociaż ich nie wychowawali tylko oddawali do bidula i przechlewali zasiłki. Teraz przyszedł czas na rozwydrzone bachory pozywające rodziców.
    Ciekawe kiedy rodziców zacznie się pozywać do sądu za to, że w ogóle powołali do życia a życie jest ciężkie.
    Albo za nie podobające się imie czy nie taki kolor oczu jakby ktoś chciał.
  • edytowano maj 2014
    Prowincjuszko z całą sympatia ale dobrze, że sa sady a nie my bedziemy sądzic.

    Gdyby kiedyś córka Alicji 1000 pozwała swoją matkę za zniszczenie zdrowia psychicznego i za próbe zabójstwa też nie miałabym nic przeciwko podobnie jak Monika73. Niech sad osadzi czy facet ma rację czy nie.

    Co innego miec wady z niczyjej winy a co innego mieć popsute zdrowie bo ma sie nieodpowiedzialnych rodziców.
  • Ja swoich powinnam pozwać za karmienie krowim mlekiem, kaszą manną i cukrem. Zrujnowało mi to organizm. I jeszcze lekarzy, co nie potrafili w dzieciństwie zdiagnozować moich problemów i nie zalecili odpowiedniej diety.
    Tylko, czy takie roszczenia "na stare lata" na pewno są przejawem dojrzałości?
    Podziękowali 1Katia
  • Ok niech osądzi, ja tylko nie wierzę aby jakikolwiek rozsądny sędzia było po jego stronie, raczej sąd będzie miał ubaw po pachy.
  • co nowy artykuł, tym mniej się trzyma "kupy"

    ktoś sobie wyobraża piątkowe dziecko, które pisze na marginesach zeszytów, nie ma podręczników, brudne i obszapane chodzi do szkoły - a żaden nauczyciel przez ten czas nie reaguje

    bilanse, szczepienia - i żaden lekarz czy pielęgniarka nie reaguje

    facet kończy 2 kierunki na studiach i z czego żył wtedy?

    historia dziurawa jak ser szwajcarski
    Podziękowali 1Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.