Amniopunkcja po 35 r.ż.

edytowano czerwiec 2014 w Ogólna
Jak można na jednym wdechu mówić że jest się katoliczką, i wygrażać na "chory system", który "celowo w tym kraju" przeszkadza kobietom zrobić niezmiernie ważne badania prenatalne?
Bo "celowo utrudnia się na czas ( :( )" zrobić amniopunkcję. A trzeba ją zrobić. Bo wiek. Nie szkodzi, ze nie ma innych wskazań. Żyjemy w chorym kraju, i pani teraz nie zdąży. Nie zdąży... :(

Wiem, katolik ale.

Ale mimo wszystko, ciężko słuchać :(
«13

Komentarz

  • Ale z czym nie zdazy? Zabic przedwczesnie? Choroba ... ; ((( przykre to ale mysle tez ze to niedoinformowanie. Lekarze maja fizia z tymi badaniami...
  • Chodzi o to, zeby zdązyć przez 22 tyg chyba, tak?
  • Jeśli słyszę gorączkowe "nie zdążę" to właśnie zastanawiam się o co chodzi :(
    "Zdążyć trzeba" z aminiopunkcją przed 12 tygodniem.

    No to o co niby może chodzić?

    Jakoś mnie to rozwaliło.
  • Aminopunkcje to sie robi po badaniach USG z 12tyg. Ja nie zdążyłam z tym USG nawet, a amino jako nic nie wnoszace juz swiadomie pominełam.
  • A czy lekarze tak powariowali z badaniami prenatalnymi to nie wiem, mój lekarz rozsądny bardzo, sam wiek dla niego żadnym wskazaniem nie jest, szczególnie gdy nie chodzi o pierwiastkę (brak obciążenia).

    Pani o której piszę też jest zdania że lekarze się do tych badań nie palą, tylko w jej opinii to b.źle. Ma bowiem do tego prawo, a jej się utrudnia.
    Usg "genetyczne" to za mało. Należy się amnio.
  • Ula
    edytowano czerwiec 2014
    Jak ma powyzej chyba 35 to faktycznie sie nalezy ;)
    Mi sie należało, ale po krótkiej wymianie zdan z prowadzacym lekarzem powiedzialam mu, ze nie widze sensu narażania dziecka na ewentualne powikłania zwiazane z tym badaniem. 
  • Ej... to nie jest tak. Amnipunkcje nie robi sie bo sie nalezy. Do 12 tyg robi sie tzw badania prenatalne. Test potrojny lub podwojny. Plus usg przeziernosc karkowa. I to sie rzeczywscir nalezy po 35 roku zycia. A amnio robi sie dopiero wtedy kiedy wyjda niepokojace wyniki tych badac. I ja sie robi do ... 22 tyg? I tu nie jestrm pewna. Ale amnii to nie jakies tam badanie ale huz inwazyjne obarczone ryzykiem jednak
  • No ale jesli jest sie po tym 35 to chyba juz jest wystarczajace wskazanie. Ja chodziłam państwowo i te 3,5 roku temu taka propozycje dostałam - a innych wskazan, poza wiekiem nie bylo, bo jak napomknelam, z przeziernoscia zrobiłam badanie o tydzien za późno.
  • edytowano czerwiec 2014
    Yyy, to dziwne mi pani doktor kazała się nie przejmować wiekiem i w ogóle sie uśmiała jak powiedziałam, że martwię się bo już jestem starawa co by nie mówić. Teraz coraz częściej zdarzają się pierworódki czterdziestki, więc 38 lat to niby nie powód do zmartwień. I  w życiu nie zalecała mi badań prenatalnych tylko zwykłe i mogę sobie zrobić płatne na toksoplazmozę tym bardziej, że hoduję psy. Ale i tak nie zrobiłam. Nie jest fanatyczną katoliczką ale amniopunkcji nikomu nie wciska.  Problem u mnie  jest jej zdaniem w czymś innym ale nie w wieku.
  • Coś przegapiłam w kwestii fanatycznego katolicyzmu, a tak bardzo się staram ;)
  • Tak, tylko moje pytanie brzmi: PO CO, skoro nie ma żadnych innych wskazań poza wiekiem? Skąd takie ciśnienie na zrobienie amnio skoro nawet jeszcze nie było nawet usg?
    O tok myślenia kobiety mi chodzi, dlaczego musi, koniecznie zrobić takie badanie i to jak najszybciej?
    Cały ten pośpiech, panika, opowieści o utrudnianiu, no niestety, ale ja mam jednoznaczne (i smutne) wnioski.
    I bezskutecznie próbuję to zestawić z twierdzeniem że jest się katolikiem.

  • edytowano czerwiec 2014
    Ja wiem czy fanatyczny? Chodziło mi w ogóle o radykalny katolicyzm, podejście do tabletek np.
    Mimo wszystko jest to osoba chyba pierwsza, która na mnie nie nakrzyczała, że jestem bezmyślna i głupia.
  • Ula , a która to była ciąża ?
  • edytowano czerwiec 2014
    Sprawdzilam... tak.wiek jest juz wskazaniem do amnio; ( testu potrojnego sie nie zaleca po 42 rz
  • edytowano czerwiec 2014
    Czytałam, że niektóre choroby będzie można już leczyć w łonie matki. Taka ma być przyszłośc. Wtedy to badanie może być pomocne, ale pewnie na razie jest pomocne ale w aborcji.
  • Długofalowe pożytki z amniopunkcji

    Amniopunkcję wykonuje się zarówno dla dobra dziecka, jak i rodziców. Statystyki wskazują, że na 100 kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, 96 urodzi zdrowe dziecko – najczęściej okazuje się, że nie ma żadnych powodów do zmartwienia. Wiele matek z grupy ryzyka, otrzymawszy pomyślne wyniki, przestaje drżeć z niepokoju. Otrzymują szansę na spokojne doczekanie rozwiązania, co jest ważne również dla rozwijającego się dziecka. Jeśli natomiast z badań wynika, że na świat przyjdzie nieuleczalnie chore dziecko – rodzice zyskują czas na oswojenie się z tą informacją. Podejmując decyzję o urodzeniu chorego dziecka, mogą tak zorganizować sobie życie, by móc więcej czasu poświęcić na leczenie i opiekę nad maleństwem. Co bardzo ważne, niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore, mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca. Wówczas na sali porodowej przygotowane są dwie ekipy: jedna odbiera poród, a druga – złożona z neonatologów i kardiologów – od razu przejmuje malca, by ratować jego życie.

    Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami, duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka lub matki jest podstawą do przerwania ciąży. Jednak wbrew opinii niektórych środowisk, tak wcześnie uzyskana wiedza o chorobie maleństwa stosunkowo rzadko jest przyczyną aborcji.

    http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/amniopunkcja-badanie-prenatalne-inwazyjne-wskazania-przebieg-amniopunk_36647.html
  • edytowano czerwiec 2014
    Mam naDZIEJĘ ŻE TO BADANIE RACZEJ W PRZYSZŁOŚCI (PODOBNIE JAK TERAZ usg) PRZYCZYNI SIĘ DO RATOWANIA DZIECI A NIE DO ZABIJANIA :(
  • Ja ostatnio gadałam z ludźmi którzy mają synka z wadą mózgu podobną do naszego Jerzyka, opowiadali jak się dowiedzieli w czasie badania usg i mieli możliwość usunąć, ja zdziwiona ale co usunąć, myślałam że wada mózgu mogła być operacyjnie usunięta, a oni zdziwieni jeszcze bardziej, że ciążę. Widząc moją reakcję szybko sie zreflektowali i stwierdzili że i tak nie brali pod uwagę bo w kontrolnym badaniu nie zauważono wady....pomyślałam wtedy Dzięki Ci Boże sie ktoś pomylił...
  • @prowincjuszka 6 ciaza, 5 urodzone dziecko.
    @M-Monia - mozliwe powiklania - 
    uszkodzenie łożyska lub pępowiny
    nakłucie narządów płodu
    infekcja wewnątrzmaciczna
    przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego
     Na tym etapie rozwoju dziecka mga byc prosta droga do pronienia. A serce to jednak bada sie na USG
  • Celowo ktoś robi zmyłę , moim zdaniem, míeszając wady serca do amnio. Wad genetycznych nie da się zaś wyleczyć, ani przed urodzeniem, ani po.
  • @Monia tekst który wkleiłaś zawiera dużo przekłamań.
  • "Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore,
    mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi
    specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca."

    Wad serca amio nie wykrywa, sprawdza jedynie kariotyp.
    Ja na amio byłam skierowana właśnie z powodu wykrycia wady serca u dziecka. Amio zrobiłam, czego żałuję, ale zostałam skutecznie "zamotana" przez lekarzy, że to konieczne, nie miałam czasu zgłębić tematu - b. szybki termin dostałam. Do tej pory mam do siebie pretensje, że naraziłam córkę na dodatkowe ryzyko.

    Nie zrozumiem robienia tego badania "profilaktycznie" bo kobieta sobie życzy.
    A pomijając wszystko, to cholernie boli.
  • Ojejuju: "Wad genetycznych nie da się zaś wyleczyć, ani przed urodzeniem, ani po."

    No właśnie, o to mi chodzi. To badanie wydaje mi się zasadne (bo rozumiem, że każdy ma inna konstrukcję, przypuszczam że ja bym nie robiła ale potrafię zrozumieć motywację) kiedy jest już obciążenie w wywiadzie, np. starsze rodzeństwo z wadą genetyczną. Niektórym rodzicom może zależeć by wiedzieć wcześniej, bo zwyczajnie chcą się przygotować.
    Ale moim zdaniem to promil przypadków, najczęściej robi się to badanie jak "profilaktykę" :( Ma wykazać czy "produkt nie posiada wad fabrycznych". A najgorsze jest to, że przecież wynik nie jest stuprocentowo pewny, jest jednak pewna przesłanką, ale tylko przesłanką. To jednak "ryzyko wliczone" . 

    I te teksty o naciskach i wpływach "pewnych środowisk" (czytaj środowiska katolickiego) ' w tym chorym kraju".

    Ech....


  • Po amnio sa naciski. , jesli wynik jest jednoznaczny aby dziecie wczesniej urodzic ... moja znajoma niestety takie naciski miala. Nie zgodzila sie i tu czar dobrej opieki prysl. Nikt nie chcial jej prowadzic. Fatalnie sie lekarze zachowywali. W koncu urodzila w jakims Domu narodzin? Musze podpytac jak sie to skonczylo. Dziecko zylo kilka godzin. Te teksty o leczenuu wad wrodzonych. Wad genetycznych... wnerw mnie bierze. A lekarze rozmaiwaja czasem tak jakbysmy rozumu nie mialy. Ostatnio doktor nie mogl zrouzmiec czemu nie zrobilam w czwartej ciazy badan. No ale po co? Naleza sie? Dziecko urodzilo sie i jest zdrowe. No ale naleza sie. I sa za darmo....
  • Wiecie wszystko ma dwie strony medalu. Obawiam się, że wielu rodziców gdy wykryje wady jest gotowa usunąć dziecko, ale:
    1. Gdy USG wykaże wady a amniopunkcja potwierdzi, że to był  błąd (choć by wcześniej usuneli już tego nie zrobią.
    2. poznałam dziewczynę, która miała w ciąży za mało wód płodowych i coś nie tak z pempowiną. Nie znam się, ale ta dziewczyna twierdziła, ze gdyby się wcześniej lekarze poznali jej dziecko mogłoby urodzić się zdrowsze. Jednak ona nie miała odpowiednich badań.

  • @M_Monia
    2. poznałam dziewczynę, która miała w ciąży za mało wód płodowych i coś
    nie tak z pempowiną. Nie znam się, ale ta dziewczyna twierdziła, ze
    gdyby się wcześniej lekarze poznali jej dziecko mogłoby urodzić się
    zdrowsze. Jednak ona nie miała odpowiednich badań.


    takie rzeczy widać na USG - zwykłym, bezpiecznym USG
  • edytowano czerwiec 2014
    Jeszcze niedawno wiele osób burzyło sie na USG, że bedą się skrobać jak wykryją wady. Okazało sie odwrotnie - dzieki USG częśc "ciemniaków" zauważyła, że to dziecko - człowiek a nie nieuformowana tkanka.

    Czytałam artykuł, gdzie kobieta chciała się wyskrobać bo wyszło źle USG (+ jej wiek 40 lat). Amniopunkcja potwiedziła jedna  pomyłkę i tyko dziękitemu jej dzecko żyło.
    To się robi dopiero gdy wyjdzie coś nie tak na USG.
  • Tak... to widac na usg. Za malo wod plodowych miewam pod koniec ciazy. Dzieci nie rodza sie vardziej zdrowe czy mniej. A sprawa pepowiny... zapewne nie trojnaczyniowa a dwunaczyniowa. Amnio tu nie ma nic do rzeczy. Badanie usg? Badanie krwi daje jakis obraz... amnio jest juz inferencja. I narazanien zycia dziecka czy to chorego czy zdrowego
  • Wyskrobac... to mozna brud spod paznokcia... no sorki Monia... milosc zalezba czy ktos jest zdrowy czy nie....

  • @M_Monia
    pamiętaj tylko, że
    USG nie jest badaniem inwazyjnym i nie niesie za sobą ryzyka poronienia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.