moje dziecko powiedziało :)

13567189

Komentarz

  • M. jako dziesięciolatek pisze "kogót". Pytam dlaczego? Z całą powagą: bo wymienia się na "kura"!
    M. jako jedenastolatek pisze "drógi". Pytam dlaczego? Z całą powagą: bo wymienia się na "dwa".  Wrr
  • Mój Ł.( ok. 9 lat wtedy) , miał wyjaśnić pisownię wyrazów  skuwka i zasuwka.
    Napisał:  "W słowach skówka i zasówka piszemy U, poniewasz soł to wyjontki".
  • Cześć Isako :-h
    Podziękowali 1Kika39
  • Oj tam oj tam
    Mam w tel mam smsa od męża
    "Koham cię"
    A mogl przecież napisać "koham će"
    ;)
    A jak pisze listę zakupów dla mnie ( trzeba ze wzg na moja sklerozę ;) ) to tylko leżeć i kwiczeć a potem gorąca linia tel czy napewno chodziło Mu o to co js odczytałam

    Młody byków nie robi
    Ale odczytać to co napisał to cud!
  • Jeszcze mi sie przypomniało
    Za czasów kiedy Młody nie myśl tel, mieliśmy umowę, ze jak wychodzi gdzieś po szkole a nas jeszcze w domu nie ma to mysi zostawić na stole kartkę z info, gdzie/ do kogo idzie i o której wróci
    No i wracamy do domu a tam na stole kartka z treścią :
    " jestem u Przemka
    Wrócę na obiad"
    Podpisane

    Wasz syn Samson

    :))

    No tak bo my mamy tych synów tyle, ze musi byc info kto pisał :))

  • Mój pierwszoklasista do mamy koleżanki z klasy.
    - proszę panią, proszę panią!!!!! Czy pani wie co P ma na kurtce. 
    Mama chciała już odpowiedzieć, że kotek (hello kitty) ale młody nie dał jej dojść do głosu, 
    - to czaszka i odwrócił się do okna w autobusie, 

    Ta mama mu tłumaczy, że to kotek ale ktoś zapomniał narysować buzi, 
    - nie to czaszka, pani słyszy!!!!
    Cały autobus słyszał, bo mój syn zawsze jest głośny:) 
  • Mąż mi mówi, ze Młody jeszcze z rana przeżywał wczorajsze wydatki :))

    Mąż Mu na to, ze Jemu to mówić nie trzeba ile kobieta kosztuje, bo wie to doskonale choćby patrząc na moją garderobę ;)

    Młody powiedział, że na MATKĘ nie nalezy żałowac grosza- zwłaszcza na Jego matkę

    och mój malutki kochaniutki synuś 
    :x

    :))
  • chłopcy dostali wczoraj od tatusia zestaw z dinozaurem i wydłubują poszczególne części szkieletu zatopione w gipsie - właśnie słysze z pokoju, w którym pracują: to są PRZODNE nogi, to są przodne nogi! 
  • Z matka a w szczególności, ze matka jest tylko jedna przychodzi mi zawsze na myśl ten dowcip o Jasiu 

    Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna." 
    Na drugi dzień pani karze dzieciom przeczytać co napisały. 
    - Małgosiu przeczytaj co napisałaś! 
    - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. 
    - Gosiu 5 siadaj! 
    W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko Jasiu. 
    - Jasiu przeczytaj co napisałeś! 
    - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni: 
    - Matka, jest tylko jedna!!
  • A nasze dzieci mają taki mały model ludzkiego szkieletu, który mimo moich pofukiwań notorycznie jest rozsypany. Co jakiś czas jakaś część się gubi. Ale ma to niewątpliwe zalety.
    Ł. podnosi kostkę z dywanu: "F., patrz, mam kość ramieniową", a F.: "Super, ja właśnie znalazłem obojczyk, jeszcze tylko brakuje prawej udowej i lewej rzepki i można złożyć".
    Pfff.


  • Moj mlodszy wczoraj sklecil pierwsze zdanie, polaczyl dwa slowa. Znaczy laczy juz jakis czas, ale wszystko z mama.
    Mama daj, mama ammm, mama nieeeee.

    A wczoraj cos poza mame ;).
    Jaju Daty (na stole stalo jajeczko dla taty). Pokazal i skomentowal :).
  • nie wiem czy to pisałam w wąteczku dowcipów z życia wziętych
    ale synuś naszych znajomych, który właśnie był opanował sztukę robienia kupy do toalety, załatwił się i spłukując własną produkcję pokiwał i powiedział
    - Pa pa kupo, z Bogiem!


    ( widać , że katolicka rodzina, no! )
  • Syn dzis po obiedzie reka zamiotl ze stolu kasze z sosem na podloge. Wkurzylo mnie to oczywiscie. Syn:
    -przepraszam mamo. Chcialem ci sluzyc, ale mi nie wyszlo.
  • Trzylatek oglądał wczoraj "Sąsiadów" - beze mnie.
    Dziś rano:
    - Mamo, opowiedz mi bajkę.
    - O czym?
    - O sąsiadach i kosiarce.
    - Ale ja nie wiem, co tam było.
    - Zacznij opowiadać, to się dowiesz.
  • Pani Lyzeczko ja Ci opowiem w skrocie.

    Chcieli kosic, kosiarka sie zepsula, naprawiali i naprawili.

    Przy slowie naprawiali mozesz sie na dluzej zatrzymac i puscic wodze fantazji :).
  • Mama-asia, w Londku, w Natural History Museum.
    O taki:

    imageimage
  • Piękny! 
    Maciej byłby zachwycony. 
  • -Mamo, prawda, że kupa to ważna rzecz? -pyta trzylatek. -I jedzenie to ważna rzecz! -dodaje po chwili.


  • W te pierwsze roki...
    Co to za piosenka, Wit chodzi i śpiewa melodia nie pozostawia wątpliwości, ale po słowach kto zgadnie.
    Podpowiem że chyba każdy zna.
  • Nie zgadnę, u nas łatwiej "Fasolki" rządzą, Mikołaj śpiewa "poduchy łakomcuchy. :D
  • edytowano październik 2014
    Próbujcie trzy ostatnie sylaby was powinny naprowadzić.
  • steeeeeeeeeepie szeroki?
  • dzieci spytały komu biję brawo, wyklaskałam same samogłoski i wyszło :)
  • Jakos tak sie zlozylo ze moje najblizsze kolezanki maja samych chlopcow. Moj 3 latek ma takze mlodszego braciszka. Tak wiec od dawna mnie informowal ze wszystkie dzidzie maja siusiaki:)) Wczoraj przyjechala kolezanka z 6 mies corka i przewila ja na kanapie. Synek machal jej grzechotka rozbawiony a nagle krzyknal:

    "Mamaaaaaaa dzidzia sie zepsiula!!!!! Siusiak odpadl nie ma nie ma.....mozie kot go zjadl?"
    Podziękowali 1Mle
  • edytowano październik 2014
    Kiedyś przewijałam drugą córkę przy 4-letnim synu znajomych, który miał samych braci. Pyta:
    - A gdzie ona ma siusiaka? Może gdzieś spadł?
    I zanurkował pod łóżko.
  • Ł. głaszcze kota, kot liże ją po włosach, mówię: "Bzyk jest do ciebie bardzo przywiązany!". Z sąsiedniego pokoju odzywa się Jenio, naczelny zadymiarz, lat3,5: "To nie ja go przywiązałem!".
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.