moje dziecko powiedziało :)

1457910189

Komentarz

  • edytowano listopad 2014
    3,5 latek, z ręcznikiem na głowie (wylazł spod prysznica właśnie) chodzi po domu i woła:
    "Ktoś mnie UBLA?"


    k.


    [edit: Tatuś kochany zlitował się i ublał go w te pizamke ;) )
  • Mój trzylatek dziś nam taki monolog wygłosił: "Nie chcę jechać do babci Ani dzisiaj. Zostanę z Basią sam w domu, a wy pojedziecie." Tutaj na chwilę zawiesił głos, pomyślał i dodał "Ale co ja sam zrobię jak Basia będzie płakała, przecież jej nie nakarmię". (Basia ma 8 miesięcy :) )
  • edytowano listopad 2014
    Rozmawiam dziś z synem l. 9 wracając ze szkoły autem, w nawiasach pominięte, acz ciekawe i pouczające fragmenty.
    - Dostałem dziś piłką w komórki.
    @-) hę?
    - No, dostałem dziś piłką w komórki
    (...)
    - Komórki jajowe są u kobiet
    - No wiem, ale żeby było dziecko jest potrzebny mąż, bo żona sama by nie WYRODZIŁA i tak sobie wymyśliłem, że mąż też ma komórki
    - Te komórki u mężczyzny nazywają się plemniki.
    (...) - długo gadaliśmy zarówno o wrażeniu "spuchnięcia" po uderzeniu, jak i o tym, jak powstaje człowiek, jak się rozwija, rośnie i wykształca w łonie matki, jaka jest jego fizjologia...
    - To ciekawe, że dziecko w brzuchu 9 miesięcy nie robi kupy, a normalny człowiek musi codziennie, bo dostanie zaparcia
    -------------------
    Puenta tej pouczającej rozmowy była taka, że po powrocie męża syn powiedział do ojca
    - Dostałem dziś piłką w plemniki!
    - @-)
  • edytowano listopad 2014
    czasem mi się coś przypomni, ale nie wiem czy to już pisałam w tym temacie....no nic najwyżej się powtórzę

    Moja najstarsza ( teraz siedemnastolatka) gdy miała ok półtora roku niewiele jeszcze mówiła...ale bardzo lubiła, gdy jej czytaliśmy lub śpiewaliśmy
    Miałam taką książeczkę z małymi zwierzątkami...same obrazki z podpisami...brak innych treści...więc oglądając z nią tę książkę śpiewałam piosenki o tych zwierzaczkach
    np o biedronce "Biedroneczki są w kropeczki"
    o motylu "Motylem jestem aa" itd
    Tylko gąsienicę omijałam , bo nie znam piosenki o gąsienicy

    Ale jednego dnia córka uparcie pokazuje na gąsienicę....i chce bym śpiewała...Tłumaczę jej że nie znam takiej piosenki..
    a ona na to:
    - Tata śpiewa....

    Wieczorem podsłuchiwałam co mąż śpiewa przy tym obrazku gąsienicy....
    I wiecie co to było?????






    "Deszcze niespokojne potargały sad..."
    Podziękowali 1Mle
  • BeaBea
    edytowano listopad 2014
    a ja powiem, że moje najmłodsze dziecko powiedziało dziś w końcu "mama"
    :x
  • Gratulacje!
  • modlimy się wieczorem całą rodziną, różańcem
    i 5 latka prowadzi 
    ..............." i błogosławionaś Ty między nami ......................."

  • :) mój 9l. Syn, no kiedy ci brzuszek urośnie?, jak tata ziarenko włoży..., no mamo to juz teraz.
  • Wczoraj @Katarzyna pytała naszego Mikołajka, czy rozdaje prezenty. Maciek szybko sie wciął do rozmowy, że to inny Mikołaj, a nasz nie jest święty. Na co Mikołaj się obruszył: ale ja jestem ŚWIETNY! 
  • Moje nastolatki robią śniadanie. Mają zrobić jajecznicę.
    J. mówi do N. : "Ale te jajka trzeba obrac, nie?"

    :P
  • Wczoraj wieczor przed zasnieciem. Nasz syn (4,5):
    Ladne kolczyki. Ladne wlosy. Mama ma ladne ubrania. Mama jest cala ladna! 



    :x
    Podziękowali 1Mle
  • Nasz syn (4,5) oburzony do taty: Nie wolno mnie denelwowac, bo bede mowil do taty na TY!!!
  • Gotuje ziemniaki na kopytka, moja najmłodsza
    -mamusia, będę mogła wylizac garnek po kartoflach? Proszę, proooooszeee. ...




    X_X
    Myślałam, że sobie radzimy całkiem znośnie. ..
  • 4-latek zapakował sobie rękę w majtki, za chwilę przylatuje do kuchni i woła:
    - Mamo, ręka mi PACHNIE siusiakiem
    Wysłałam go do łazienki, żeby się umył. Za chwilę wraca z okrzykiem
    - Patrz, teraz mi ŚMIERDZI mydłem.
    No cóż o gustach się nie dyskutuje...

    :-O
  • Kiedy nasza ośmioletnia teraz córka była w zerówce zaczęłam prowadzić dziennik jej powiedzonek, bo czasem jak coś palnęła to padaliśmy ze śmiechu.
    I tak przytoczę kilka:
    Tosia chora siedzi ze mną w domu.
    - Mamo, mogę coś wydrukować?
    - Zaraz
    - Raz.....już powiedziałam :)

    - Mogę sobie coś obejrzeć?
    - Za chwilę
    - Za dłuższą chwilę, czy za krótszą chwilę?

    Tata pojechał na zakupy. Miał kupić sałatę. Dzwoni z pytaniem, czy może być sałata lodowa. Pytam Tosi:
    - Tosia lubisz sałatę lodową?
    - A czy ona jest bardzo zimna?

    Helenka (wtedy miała 10 m-cy) bawiła się na podłodze i przechodziła przez nogi taty. Powiedzieliśmy, że Helenka bardzo lubi przechodzić przez przeszkody. Tosia na to: to będzie koniem.

  • - poproszę jeszcze piwa - powiedział 6 latek przy kolacji

    słucham??? (myślałam, że się przesłyszałam, bo piwo u nas występuje bardzo sporadycznie i nie rozmawiamy o nim w domu;-)

    - piwa
    - jakiego piwa???
    - tego, które piłem
    - jakie piwo piłeś????

    - nooo, to jaglane
    - chciałeś powiedzieć mleko jaglane, synku? (było do kolacji akurat)
    - tak ale sobie je nazwałem piwo

    uffff:-)
  • Gorzej jak poza domem będzie mówił, że dostaje piwo jaglane do kolacji :))
  • Najmłodsza dziś
    Mamo, buty mnie gniotą w pazurki
  • Tak dla wstępu- mam trzy córy rudaski 7, 3 i 1roczek.
    W szkole do siedmiolatki koleżanka powiedziała: Ty ruda małpa!
    A moja A.: W domu są jeszcze dwie!
    ;))
    Nie załapała, że małpa!?
  • Znajomi rodziców noszący nazwisko Zajączek
    Zostali obdarowani z okazji narodzin córki mega maskotka - królik z marchewka
    Zaś na pierwsze ur córki tortem marchewkowym przyozdobionym marchewkami z masy cukrowej
    Dobrze, ze to ludzie z ogromnym poczuciem humoru :))
    W sumie takie prezenty dostały wszystkie małe "króliczki" P. Zajączków :D
  • Moje małe dzieci siedzą na stole, po dwóch stronach szachownicy. Michaś ustawił wieżę do góry nogami(dnem znaczy)i trzyma w rękach koniki. K.próbował im ustawić figury we właściwy sposób. Ale Michaś krzyczy oburzony "nie ruszaj Asi koniki! Zostaw Asi koniki!". A goniec jest "łaaaa". Groźny znaczy... 

    "Michał, telaz ty musisz pesunąć. Ale jedno. I nie bij mi, dobla? Bijes? "
    "To są sachy! O! Bije! Bije! O! I dostał Asia w dupe! Wydlałem!"

  • Wchodzę do pokoju, w powietrzu unosi się znajomy zapach
    - ktoś tu chyba zrobił kupę - mówię
    - chyba taś - odpowiada pierworodny
     spoglądam znacząco, a pierworodny patrząc mi w oczy
    - nie zabielaj kupy, moja kupa, nie musimy zabielać kupy...

    @-) @-) @-)
  • Michaś z kupą, śmierdząc na kilometr, ucieka zasłaniając pupę i krzycząc"nie mam kupy! żadnej! wcale!"

    ew. twierdzi, ze wujek mu tą kupę zrobił
  • Strasznie wysypało mi gębę, proszę Zosię, by użyczyła mi swojego żelu/pilingu/maski do pyska - proszę mamo, ale powinnaś sobie kupić dwie takie tubki! 
    ja: 
    :-?
    Z: no bo on jest poniżej dwudziestki! 
  • Marcin (3,5 l) do Karola (8 l.):
    Kalol, chodź tu, pomóz mi, bo lodzice nic nie lozumieją!

    (Młody nam tłumaczył, kim jest wymyślona postać z zabawy, a my z przekory udawaliśmy, że nie rozumiemy)
  • Moje dziecko powiedzialo "Kocham cie" pierwszy raz do mnie :x
  • Natasza, cudnie!

    Magda (3l) tłumaczy mi coś swoim polsko-chińskim. W końcu mówi "Piotlek, choć tu wytumac mamie, bo nie rozumie dzieciowego". Piotlek wytłumaczył.
    Lila, popatrz, dzieciaki się nie znają, a teksty podobne.
  • F. Rano gada z bratem.
    F: Himek, ja ciebie baldzo kocham bo ty jesteś naplawdę wśpaniały blat. Jesteś baldzo dobly dla mnie. (wzdycha głęboko) Jesce zebyś tylko nie był taki glupiutki. Bo mnie stlasnie denerwujesz tak sceze mówiąc. Nie mogę z tobą wytzymać.
  • Jeżdżę samochodem "na Aniołów Stróżów", głośno informując jeszcze przed startem, jakich warunków oczekuję, a z tyłu dolatują mnie dodatkowe sugestie i prośby.
    No i wczoraj dojeżdżamy, mówię głośno, że poproszę miejsce parkingowe takie na dwa samochody. Miejsce jest, parkuję, a Ł. komentuje: "dziękujemy, Aniołowie! Miejsce było nawet na trzy samochody, i nawet teraz się jeszcze jeden chudy zmieści!".

    Wredna blond małpa.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.