Jaglanka - jak się toto przygotowuje?

edytowano październik 2014 w Ogólna
Kochani, potrzebuję pomocy.
Jesteśmy w trakcie zmiany nawyków jedzeniowych. Dzieci od tygodnia jedzą owsiankę na śniadanie/kolację. Z różnymi dodatkami i różnym efektem. Ale chciałabym podać im coś innego. Kupiłam jaglankę - tyle się tutaj naczytałam, jaka jest super i w ogóle. 
I teraz pytanie - jak ją uprażyć? Na gorącą suchą patelnię? W garnku z pokrywką? Jak długo trzeba prażyć?
Mogę uprażoną dać do słoika, czy trzeba zużyć od razu?
Pomóżcie laikowi, prooooooooooszę.......
«1

Komentarz

  • Ja podprażam suchą w garnku, aż zacznie ładnie pachnieć. Potem zalewam wodą (2,5 szkl. wody na 1 szkl. kaszy) i na wolnym ogniu gotuje się (bez mieszania!) aż wchłonie z grubsza wodę. Wtedy wyłączam płytkę i na tej gorącej płytce zostawiam kaszę pod przykryciem, aż "dojdzie"
    Uprażona można trzymać w lodówce. Niektórzy dodają ja do wszystkich innych potraw ;)
    I wątki kaszowe na forum:

    http://wielodzietni.org/discussion/8542/kasza-jaglana/p1
    http://wielodzietni.org/discussion/15225/gdzie-znajde-watek-o-kaszy-jaglanej/p1
    http://wielodzietni.org/discussion/9863/przepisy-ani-d-zebrane-z-forum/p2
  • @Jadwiga dzięki Ci, takiego wyłożenia mi było trzeba.
    A wątki przejrzę :)
  • @kiwi,
    garnek musi mieć grube dno
    jak nie masz, lepszy będzie wok.

    Można też przelać dwukrotnie jaglankę wrzątkiem a także wrzucić ją do oleju i ją uprażyć aż zrobi się biała - wówczas nabiera oleju i ma charakterystyczny smak (dobra jest np z suszonymi pomidorami i czosnkiem)
  • edytowano październik 2014
    Czy ten wątek to aby nie prowokacja? ;)

    Jeśli tak - to nie udana.
    Od dwóch lat jestem fanem jaglanki (co prawda na słono, do słodkiej nie umiem się przekonać), zaś kotlety jaglane wprost uwielbiam. 

    Co do przyrządzania - to nie wiem jak, ale moja zona robi PYSZNE "risotto" z jaglanki. 
    Może poda przepis.
  • Ostatnio dodaje jaglanki do zup, wiadmo, ze juz w koncowej fazie gotowania i juz jej nie praze. Sypie prosto z worka do gara i tez jest ok. W ogole mam inny piec teraz, indukcyjny i prazenie jakos nie wychodzi na nim.
  • edytowano październik 2014
    @Reakcjonista, z czego wnosisz, że prowokacja? Nie, absolutnie 
    @Haku, mam taki garnek. Nie zawaham się użyć. 
    @, surową? I bez innych kasz/klusek/makaronów? 


    EDIT emotki mi nie wchodzą, a chciałam taką jedną Reakcjoniście wstawić ;)

    A jednak wchodzą. 
    :O
  • @kiwi:
    E, tam, dawne czasy.
    Żartowałem.
  • Reakcjonisto!!!
    Buziole dla Moniry :)
  • edytowano październik 2014
    @Reakcjonisto, żartuj na zdrowie. 
  • Tak, surowa, prosto z woreczka, w ktorym kupuje.A wsypuje do: rosolu (takiego z kawalkami kury, u nas jako zupa na choroby wszelakie), do jarzynowach (wtedy oprocz jaglanki jeszcze inne warzywa sobie plywaja, ziemniaki), ostatnio do zup-kremow (miksuje wszystko na jednolita mase). To chyba tyle.
  • Jako, że nasze dzieci uczulone są na całą włoszczyznę, zrobienie zupy z jaglanki, mięsa i warzywa kierunkowego jest jedyną szansą na zrobienie zupy
  • @Reakcjonista zachwalający jaglankę ? Koniec świata
    ;))
  • Bardzo Wam dziękuję.
  • boi się nowego bana ;-)
  • A ja troche odejde od tematu.

    @Haku, powiedz mi jak u Twoich dzieci sie objawia uczulenie na wloszczyzne?
    Corka miala kiedys po gotowanej marchwi problem brzuszne, ale jej minelo, a teraz synek jak zje zupe, to go czysci.
  • A ja nigdy nie prażę kaszy jaglanej. Kupuję zwykłą, nie ekologiczną, przepłukuję zimną wodą i wrzucam na wrzątek w proporcji 1:2, na małym ogniu się pruży. Przepraszam, że może napiszę coś takiego, ale te całe cuda z prażeniem, które niby nadaje jaglance supermoce i superwłaściwości pochodzące z Ajuwerdy nie trafiają do mnie. Zamykam się jak tylko słyszę "kuchnia pięciu przemian" bo gdzieś z tyłu głowy zapala mi się lampka "newage"... Tym bardziej, że często "autorytety" do tego zachęcające tłumaczą to jedynie zwrotem "czary-mary"... 
    Podziękowali 1Katia
  • Najlepsza jest z dobrym koniakiem.
  • No wrzucam do gara, zalewam wodą, włączam kuchenkę, gotuję i  jest. Nigdy gorzka nie wyszła.
  • @OlaM, my prażymy kaszę jaglaną, żeby pozbyć ją gorzkiego posmaku, a nie z powodu jakis tam przemian i super mocy
  • Na opakowaniu jaglanki od sante (innych polskich firm też) napisane jest, że wystarczy przepłukać i wrzucić na wrzątek - zawsze tak robię nigdy nie była gorzka, a z prażeniem łatwo przesadzić (ja bym na pewno spaliła ;) )
    Podziękowali 1sylwia1974
  • No u nas była gorzka, dlatego prażymy.
  • Nigdy w kuchni nie jestem nadgorliwa i nie wykonuję niepotrzebnych czynności, zaręczam Cię :)
  • edytowano październik 2014
    @mamuma, u F. wszelkie uczulenia:
    - śluz w kupie, kupa odparzająca o specyficznym kwaśnym zapachu, o dużym stopniu niestrawienia
    - krosty na twarzy i/lub w zgięciach łokci na łydkach i udach
    - zgłasza bóle brzucha (po glutenie)
    - ostatnio doszedł częstomocz :(
    Po przyjęciu urodzinowym, na którym był tort 3xbez ale z kakao ma wysypkę na nogach mocną, na twarzy, wszędzie generalnie.

    Alergia na włoszczyznę wyszła w testach na plecy - objawia się w krostach
    Jak zje coś uczulającego od razu, robią jej się krosty na brodzie, kupa odparza, po jajkach ma czerwone oczy i uczulenie w brwiach i przy linii włosów. Po mleku i przetworach problemy z kupą i odruch wymiotny (chyba zgagę ma)
  • Widzisz @Haku, to moj Misiek ma uczulenie na cos, co jest w zupie. Ale kurcze rozne kombinacje robilam I nie doszlam do tego po czym, wiec moze to jest "grupowa" alergia I wszystko razem mu szkodzi.

    A co do jaglanki, to kupilam dzis, to jest moje kolejne podejscie. Juz kilka razy probowalam, niestety piesek mial jedzenie, bo mi zawsze plesnia smierdziala (roznych firm, w roznych odstepach czasu I w roznych sklepach kupowana). Jakis czas temu moja tesciowa zrobila papryke faszerowana jaglanka z miesem, balam sie, ale jednak mi posmakowalo. Teraz sprobuje prazonej, moze posmak minie, a jak nie, to bedzie alternatywa dla ryzu do papryki itp.
  • W zupie może uczulać:
    - włoszczyzna: marchewka, pietrucha, seler, ziemniaki, por
    - konserwanty: kostka rosołowa, przyprawa typu "ziarenka smaku"
    - przyprawy: ziele angielskie, listek bobkowy, czosnek

    U nas zupa to gotowane warzywo kierunkowe (pomidory, burak itp) czasem z kapustą pekińską, groszkiem czy fasolką szparagową, z mięsem (gotowane osobno bez kości), z oliwą z oliwek i zapychaczem (jaglanka, ryż, płatki quinoa)
  • z przypraw daję sól, pieprz, cubrzycę, bazylię, tymianek itp
  • Jutro startuję z jaglanką. Najpierw niewiele, zobaczę, co wyjdzie, a później się zobaczy co dalej.
    BTW, od prawie dwóch tygodni moje dzieci nie jedzą żadnej nutelli, słodkich płatków i podobnych słodkich dziwactw, a najmłodszej przeszedł katar który miała od września.
    Zadowolona jestem, nie ukrywam ;)
  • @Haku, chemicznych przypraw nie uzywam, ale ziele I listek owszem, wywar miesny jest raczej ok, ale mieso musi byc bez kosci, juz nawet same jarzynowe jadl I tez mial problemy. A ziela I listka nie podejrzewalam nigdy. A czosnek uczula z racji, ze jest czosnkiem, czy z racji ze np pochodzi z chin?

    Najlepsze jest to, ze surowe warzywa mu nie szkodza, dopiero po ugotowaniu.
  • "u F. wszelkie uczulenia:
    - śluz w kupie, kupa odparzająca o specyficznym kwaśnym zapachu, o dużym stopniu niestrawienia
    - krosty na twarzy i/lub w zgięciach łokci na łydkach i udach
    - zgłasza bóle brzucha (po glutenie)
    - ostatnio doszedł częstomocz
    Po przyjęciu urodzinowym, na którym był tort 3xbez ale z kakao ma wysypkę na nogach mocną, na twarzy, wszędzie generalnie."

    No to moj synek tez ma odparzajace I kwasne kupy, chwilke jak nie przewine go to rany na tylku, no I na twarzy krosty.
    Sluz w kupie ma najmlodsza.
    A ostatnio wlasnie druga ma czestomocz, a ona w wakacje miala wstrzas(do tej pory nie wiadomo czym spowodowany I to jest najgorsze), wiec znow cos jej pewnie szkodzi.

    A u nas kakao jest be, zadne dziecko nie je, ostatnio kupilam karob, zeby np podbarwic ciasto, zeby bylo cos innego.
  • edytowano październik 2014
    @kiwi
    Spróbuj zrobić różne desery jaglane:
    http://smakoterapia.blogspot.com/2012/09/kremmusbudyn-z-kaszy-jaglanej.html
    http://smakoterapia.blogspot.com/2014/02/jaglana-czekolada-wersja-nr-1.html

    A to wersja dla dorosłych z kawą naturalną
    http://www.olgasmile.com/deser-kawowy-z-migdalami-felix.html

    Budynie te na zimno można wytrząsnąć z filiżanki, postawić na talerzu i udekorować.
    Podziękowali 1sylwia1974
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.