Wigilia

edytowano grudzień 2014 w Kuchnia
Wiem, że adwent jeszcze się nie zaczął, ale

i potrawy i obrzędy mnie interesują, gdyby ktoś miała chęć się podzielić.
«13456726

Komentarz

  • U nas są dwie zupy, grzybowa i postny barszcz z uszkami grzybowymi, karp smażony + jakaś inna ryba, dla tych co nie lubią karpia, kapusta z grochem, co najmniej dwa rodzaje śledzi, sałatka jarzynowa, pierogi ruskie i z kapustą, chrzan, ćwikła i kompot z suszu, do tego chleb i drożdżowa buła z rodzynkami pieczona przez babcię Z. Jeszcze ciasta i ciasteczka kruche w różnych świątecznych kształtach.

    Ze zwyczajów, to dzielenie opłatkiem, sianko pod obrusem, prezenty i kolędowanie. I wszystko pięknie przyozdobione i wszyscy poubierani, no generalnie bardzo uroczyście:)

    W tym roku święta moich rodziców, a nie u teściów, już się nie mogę doczekać
    :D :D :D
  • U nas Wigilia wygląda tak samo od ..nie wiem..conajmniej sześdziesięciu lat. Cieszę się, że moje dzieci też w Niej uczestniczą i że jest szansa na kontynuację;)
  • zwyczaj jaki praktykuje od paru lat

    stół nie może być piękniejszy ode mnie 

    i tego się trzymam :)
  • Obrzędy - wspólne przygotowanie (wyjątkowo wpuszczam rodzinę do kuchni ;-) ), przed kolacją czytanie fragmentu Ewangelii o Bożym Narodzeniu, modlitwa, siano pod obrusem, potraw 12+ , po kolacji spacer- szukanie św Mikołaja, który i tak zawsze nas wykiwa i podkłada prezenty kiedy nas nie ma. Kolędowanie, pojadanie pierniczków, pasterka.
  • Bardzo podobnie jak jukaa -tylko mniej potraw, Mikołaj  6 grudnia lub w pierwszy dzień świąt.
    W końcu Boże Narodzenie nie może być nudne i mniej atrakcyjne , niż Wigilia ;)

    Z domu wyniosłam też zakaz jedzenia w Wigilię ciast, czekolady - w końcu jeszcze trwa post! Pamiętam to zachodzenie do spiżarenki i obwąchiwanie ciast...Pilnowaliśmy się nawzajem, żeby nie podjadać.
    W Wigilię jedliśmy specjalne, wigilijne, postne słodkości - racuszki , ciasteczka makowe - bez mleka i  żółtek, bo wtedy nie byłyby postne.

    Przepis na takie wigilijne ciasteczka mojej Babci

    1,5  szkl mąki
    1 szkl maku suchego
    1 szkl cukru
    1 szkl oleju

    Składniki zagnieść , wykrawać okrągłe ciastka z dziurką, piec na złocisto.


  • U nas trzymamy się Tradycji, aby Wigilia nie była na stole zbytnio bogata. Takie lepsze potrawy to bardziej w Święta. Wigilia jest raczej prosta i skromna, na czysto białym obrusie - przez stały zestaw potraw corocznych niepowtarzalna, rzecz jasna.
    Rozmawiamy pzrez jakąś część kolacji o wspomnieniach Sybiraków, powstańców etc. - każdy coś czyta wcześniej, aby potem dzieciom przytoczyć, jak to Polacy Wigilie spędzali.

  • A ja tam bardziej lubię dbać o urodę stołu niż własną, cóż zrobić, defekt taki ;-)


    Nie uważam, że jedzenia musi być "na bogato" , po prostu z połączenia tradycji domu mojego i męża wychodzi dużo potraw. Poza tym - lubię tę robotę i już :-D
  • U nas też potraw mnogość - niektóre z mojego domu, inne od rodziny męża, jeszcze inne nabyte od znajomych, czy z innych źródeł:
    - barszcz z uszkami,
    - karp smażony,
    - pierogi z kapustą i grzybami,
    - łazanki z kapustą,
    - śledzie po kaszubsku,
    - sałatka jarzynowa,
    - czasem moja ulubiona kapusta z grochem (ale reszta rodziny nie przepada :-( )
    - łamańce z makiem,
    - kutia,
    - mnogość ciasteczek różnorakich (makowe, migdałowe, orzechowe, pierniczki, kruche),
    - makowiec,
    - kompot z suszu.
    Tak lubimy potrawy wigilijne, że jemy je przez oba dni świąt potem. Tylko, dodatkowo mamy na święta jakieś mięsa na zimno. Dzięki bogactwu potraw wigilijnych, które zawsze zostają, nie muszę gotować w święta. Tylko odgrzewam, co zostało po wigilii i podaję do tego mięsa na zimno (schab, indyk, karkówka, czy co tam nam się trafi).
    Ze zwyczajów pozakulinarnych:
    - biały obrus, a pod nim siano,
    - czytanie przez najmłodsze czytające dziecko ewangelii,
    - dzielenie się opłatkiem i życzenia,
    - skromne podarunki pod choinką podrzucane tak, by nikt się nie zorientował
    - rodzinne śpiewanie kolęd przy pianinie (dzieci grają, jak potrafią),
    - pasterka o północy.
    Na wsi, dziadkowie jeszcze chodzili ze zwierzętami gospodarskimi się opłatkiem podzielić.
  • Och jak ja kocham tą robotę, kiedy jeszcze nie byłam mężatką święta spędzaliśmy u mojej babci i we cztery razem z moją mamą i ciocią lepiłyśmy te pierogi i uszka, ciasta, ciasteczka, krojenie jarzyn na jarzynówkę, ucieranie kremów, jakoś tak nam to wszystko fajnie szło razem. Te przygotowania świąteczne wspominam chyba z większym sentymentem niż święta, a właściwie to nie, one po prostu były integralną częścią Świąt, ukoronowaniem adwentu i jakoś człowiek czuł po tej robocie, że mu się ten świąteczny wypoczynek należy jak psu zupa :)
  • u nas też potraw mnogość, od dwóch lat mam wspólniczkę do kapusty z grochem, Zochę - se narobimy i zjemy, podejrzewam, że w tym roku Kajtek nam zeżre sporą część, a dla Krzysztofa kapusta z grzybami :)

    część potraw mamy "żelaznych", część rotacyjnych i tez jemy je później dalej w święta :)

    a dziś dziewczyny zrobiły spis potraw na tegoroczna wigilię! 
  • edytowano listopad 2014
    Z potraw mamy takie rodzinne placuszki z Kresów. Ciasto podobne do naleśnikowego, może trochę gęstsze, a w nim grzyby pokrojone w małe kawałki. Chochlą się wylewa na gorący olej na patelni - mniej więcej grubości do 1 cm, obsmaża z dwóch stron i je gorące. Jak zostaną, to zimne też dobre. Pasują z chrzanem wymieszanym ze śmietaną.
  • @Katarzyna - wigilijne zwyczaje macie jak z mojego rodzinnego domu - poza śpiewaniem kolęd przy pianinie, bo u nas nikt nie grał (czasem próbowałam na gitarze pobrzękać, ale marny ze mnie muzykant) :)
  • U nas jest to dzien wielkiego oczekiwania. Post. Jemy albo ziemniaki, albo chleb, albo delikatna zupe. Popoluniu maz jedzie po choinke, czesto jest to wielkie poszukiwanie, bo wiele juz nie zostaje do wyboru ;)
    Tata dumnie przywozi zielone drzewko, a potem nadzoruje ubieranie. Zazwyczaj rano sklada szopke, mamy taka wielka, zroboona z domku do spania dla dzieci ok 1.40 na 1.30 no gdzies tak.

    Potrawy staram sie miecmjuz gotowe, czyli:
    -barszcz z uszkami
    -karp (smazony prosto juz na stol, lub chwile przed rozpoczeciem i trzymany w cieple)
    - pierogi z kapusta
    - krokiety z pieczarkami
    - paszteciki z kapusta i grzybami
    - salatka jarzynowa
    - sledzie w oleju
    -sledzie w pomidorach
    -ryba po grecku

    Robimy wszystkiego symbolicznie, poza uszkami z barszczem, pierogami i salatka, bo to ma zostac na Swieta.

    Przed rozpoczeciem uroczystej kolacji, modlitwa ktora prowadzi glowa rodziny, potem fragment z Pisma Sw, oplatek.
    kolacja.
    koledy.
    prezenty -rozdaje najmlodszy. Prezenty maja byc skromne, w tym roku zastatawiamy sie, czy moze jednak przeniesc je na poranek w Boze Narodzenie. Myslimy nad tym.
    Pasterka dla wytrwalych ;)

    Swieta Bozego Narodzenia spedzamy u siebie. Czasami mamy gosci, czasami nie. Roznie.
    Jesli mamy gosci, to w 1 dzien swiat zapraszamy dodatkowo znajomych na uroczysty obiad, jesli jestesmy sami to odwiedzamy zaprzyjazionych zakonnikow i zakonnice. Taka juz mamy tradycje.


    Aaaaaa, wlasnie. Po przeczytaniu fragmentu z Pisma Sw wkladamy do zlobka Pana Jezusa. Uroczyscie.
  • @Ojejuju u mnie w domu tez w dziecinstwie nie bylo na Wigilije ani ciasta, ani salatki jarzynowej (majonez).
    Potem z racji duzej liczby wnukow mama to zmienila.
    To bylo jednak prawidlowe.
  • U nas podobnie.
     Z potraw ze strony mego męża muszą być jeszcze pierogi z owocami tzn. z jabłuszkiem lub ze śliwką wędzoną. 
    U mnie w domu była podawana jeszcze kasza gryczana z sosem grzybowym z fasolą. I koniecznie pierogi z kaszą gryczaną pieczone przez moją mamę. 
    Uwielbiam przed świąteczne przygotowania. Dzieci pomagają.  

    Z domu rodzinnego bardzo lubiłam zwyczaj zapraszania samotnych. Moi wujkowie byli z nami. Po wigilii odwiedzaliśmy, jeszcze naszego innego wujka Adama. Kolędowaliśmy razem. 


  • A golabki z kasza gryczana?

    u mnie bywaly, ale sama juz nie robie.

    znacie?
  • W moim rodzinnym domu tez nie jadlo sie ciasta wcale i potrawy podobne do Waszych.
    Moja mama bardzo podobnie do Katarzyny.
    W I Dzien Swiat dorzucala mieso, a reszta z Wigili.
    U nas bylo mnostwo potraw:
    Zupa rybna
    Uszka
    Pierogi z kapusta i grzybami
    Kapusta z grochem
    Kapusta z grzybami
    Salatka warzywna
    Salatka z tunczykiem
    Salatka po zydowsku
    Kluski z makiem
    Sledz w oleju
    Sledz ze smietana i kukurydza
    Karp
    Inna ryba dla nielubiacych karpia

    U meza zgola inaczej:
    Wigilijny obiad:
    Ryba, rozne rodzaje
    Piergoi i uszka
    Ziemniaki i surowki
    A potem ciasto


    U nas (we wlasnym domu moim i meza):
    Pierogi z grzybami i kapusta
    Uszka
    Barszcz
    Kilka rodzajow smazonej ryby
    Salatka warzywna
    Ryba po grecku
    Salatka zydowska czasami
    I sledz z kukurydza i smietana

    Zwyczajowo:
    Fragment Pisma sw czyta Glowa rodziny, potem Oplatek. Potem wieczerza. No i kto ma sily, to na Pasterke. Nie spiewamy koled, nie raz CD sie zapusci. W rodzinnych domach tak samo.
    U nas zmiana: prezenty 25 rano. I spiewamy koledy. Jasiowi pieknie szlo w zeszlym roku, mamy kilka nagran :) na kamerze.
  • @ProMama znamy tylko takie gołąbki muszą być zawinięte w kiszoną kapustę. Mama kiedy kisi kapustę, to do beczki wkłada całe główki
  • @Ojejuju
    Taki fajny prosty przepis podałaś na te ciasteczka...że chciałam przetestowac przed świetami. Ale nie wyszły.... Na pewno takie proporcje mają być? 
    :-??
  • @ProMama
    czy mogę prosić o pzrepis na te gołąbki z kaszą gryczaną?
  • balum tak, tylko zapomniałam o dodatku ciepłej wody, trzeba jej dodać trochę, aby ciasto dało się zlepić.
  • Spędzacie wigilię jedynie w rodzinnym gronie? Zdarzyło Wam się zaprosić znajomego, który nie miał gdzie się podziać? Mam pewien dylemat...
  • edytowano listopad 2014
    choinka ubierana w wigilię, od zawsze jak sięgam pamięcią, ( z domu rodzinnego)

    stół (obecnie dwa zsuwane na wieczerzę )
    biały obrus 
    opłatek
    na środku stołu kładziemy Jezuska w żłóbku, figurka dość duża jest, 
    siano pod obrusem
    zastawa świąteczna 
    wszyscy  w galowych strojach  

    potrawy
    barszcz z uszkami
    pierogi z kapustą i grzybami wersja dla nielubiących, ruskie
    karp smażony
     i  w galarecie
    inna ryba smażona
    pieczarki faszerowane ( od męża z domu wzięte, bo On lubi )
    sałatka jarzynowa
    kutia
    kompot z suszu

    mąż czyta Ewangelię ( wszyscy na stojąco )
    korzystamy też z Rytuału rodzinnego ( w ciągu roku także )
    na stole u nas zawsze stoi rodzinny paschał rodzinny tak samo jest w Wigilię
    wspólna modlitwa przed Wieczerzą
    życzenia wigilijne 
    długo to czasem trwa, i młodsi tracą  cierpliwość, a starsi, że wystygnie, ale wypracowany rytuał, i ma być porządnie;)

    potem kolacja (jeszcze jest ciepła :)

    po kolacji , prezenty
    czekają wszyscy na ten czas
    i tu tez trwa długoooo, jest niesamowicie zabawnie
    rozdającym  był w tamtym roku syn drugi w kolejności, i aniołkiem córka, meeega zabawa i radocha 
    potem starsi idą do stołu na kawę i ciacho, młodsi dochodzą z doskoku od prezentów
    kolędowanie, z akompaniamentem , wspólne, jak i solo 
    Pasterka





    nie gotujemy obiadów w Boże Narodzenie
    nie wiem jak to jest
    ale zawsze , tego jedzenia jest za dużo
    co roku zmniejszamy listę, a i tak jesteśmy przejedzeni

    odkąd mam rodzinę, spędzamy święta we własnym gronie

    teściowa przyjeżdża do nas 




    póki co, zawsze dzieci najstarsze, niemieszkające już z nami, przyjeżdżają do domu, zawsze
    dwa lata z rzędu nie było z nami jednej córki (łączyliśmy sie na Skype , większą część opisaną )
    więc w tym roku będzie bardzo wzruszająco dodatkowo :)
    znowu Jej nie ma, ale tym razem odległość jest lepsza  :) i będzie z nami :)
  • U nas też dużo potraw i też w Święta dojadamy - obowiązkowo z dodatkiem pieczonej gęsi albo indyka.

    W Wigilię, przez cały dzień skromnie, na obiad zwykle zgrzebny śledź z ziemniakiem. Ubieranie choinki i szykowanie stołu.
    Na wieczerzę Wigilijną dzieci wypatrują na niebie kiedy się pojawi pierwsza gwiazdka - wtedy siadamy do stołu (gorzej jak niebo zasnute chmurami). Obowiązkowo biały stół, pod obrusem siano, na stole świeca. Jedno nakrycie więcej, niż domowników. Czytanie Ewangelii i modlitwa. Potem dzielimy się opłatkiem i siadamy do stołu.
    A na stole:

    - śledzie w paru odmianach
    - sałatka jarzynowa
    - karp w galarecie
    - barszcz z uszkami
    - kapusta z grzybami
    - karp smażony
    - pierogi z grzybami i kapustą
    - prawdziwki w panierce
    - kutia albo domowe kluski z makiem
    - kompot z suszu

    A na deser ciasto drożdżowe i makowce.
    Po Wigilii śpiewanie kolęd i prezenty spod choinki. Potem pasterka.
  • @joanna_91 tak, nam zdarzyło się zaprosić znajomego spoza rodziny na Wigilię. Czemu masz dylemat? Tak samo zawsze jest u nas talerz dodatkowy i nie miałabym problemu, gdyby ktoś z zaskoczenia postanowił przyjść :)
  • My zapraszaliśmy sąsiada bo on sam jak palec w tym czasie. Zawsze go zapraszamy na Święta, nie zawsze przychodzi.
  • U nas na Wigilii skromnie. Jeszcze jak byliśmy tylko we dwoje to nawet choinki nie było, dopiero jak się córka urodziła to zaczęliśmy jakieś zwyczaje wprowadzać. Ogólnie to mamy taki przebieg Wigilii- czytanie Ewangelii, modlitwa, dzielenie się opłatkiem, wieczerza, śpiewanie kolęd, wręczanie drobnych upominków spod choinki. Na pasterkę po polsku mamy za daleko więc dopiero na BN idziemy na mszę. Jedzeniowo to na Wigilię mamy barszcz grzybowy z uszkami, ryba w panierce do tego chałka, krokiety z kapustą kiszoną i pieczarkami, kompot z suszek, ciasta- makowiec obowiązkowo plus jakieś inne co mąż lubi, pierniczki. Osoby dochodzące przynoszą jakieś swoje potrawy. Na BN dochodzi jeszcze sałatka jarzynowa i pieczarkowa oraz wędliny z chlebem i kremem chrzanowym. A tak to na ciepło jemy przez jeszcze 2-4 dni resztki z Wigilii. Jak dla mnie to barszcz z uszkami mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolacje, tak lubię a robię go tylko na święta.
  • My co roku zapraszamy samotnego i zupełnie niewierzącego sąsiada.W pierwsze święto do rodziny, drugie święto do przyjaciół.Choinka ubierana w wigilię i staram się żeby w wigilię jak najmniej robić i raczej nie sprzątać już.Barszcz gotuję dzień wcześniej, uszka kupuję, karpia kupuję, sprawia M. i zamrażam doprawionego kilka dni wcześniej - jest smaczniejszy przemrożony.Ciasta też wcześniej piekę, zazwyczaj dwa i zawsze jakiś fikuśny sernik.Kapustę z grzybami też gotuję wcześniej, robię jeszcze łososia zapiekanego.Przed świętami zawsze własnoręcznie robimy prezenty dla przyjaciół i ulubionych nauczycieli dzieci.Piekłyśmy pierniczki i pięknie pakowałyśmy albo bombki same ozdabiałyśmy lub stroiki na stół albo mini - świeczniki.Zawsze przed świętami robimy duże spotkanie przyjaciół z opłatkiem i menu wigilijnym.Każdy przynosi coś do jedzenia oraz mały prezent dla rodziny.
  • Nie chodzi o obcą osobę, ale o moją dobrą koleżankę. Tak bardzo w skrócie: rodzice rozwiedzeni, nie utrzymują kontaktów, rodzina skłócona. A. ma narzeczonego - rodzina jego mieszka na stałe w USA - nie znamy się jakoś bardzo długo; wiem, że jeśli zapraszam ją, powinnam zaprosić także i narzeczonego.
  • Do tej pory ze względu na niekończący się remont i brak możliwości zorganizowania czegoś u siebie, na wigilię jeździliśmy do mej cioci i wuja. W tym roku będziemy organizować sami.

    U wujostwa atmosfera dość "bajkowa", bo dom położony jest na podmiejskim osiedlu domków jednorodzinnych, z których co jeden, to piękniej przystrojony lampkami. Wielki salon, ogień trzaskający na kominku, wielka, żywa choinka, inne świąteczne ozdoby, zapalone jedynie świeczki i lampki choinkowe - widok jak z pocztówki. Z potraw barszcz z uszkami, karp w pieczarkach podawany z kieliszkiem wina, śledzie, kasza gryczana z sosem grzybowym, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grochem i obowiązkowo kompot z suszu. Na koniec małe okrągłe pączuszki, czy coś w tym rodzaju - ja nie przepadam za słodyczami, to nie jem. Prezenty dostają tylko gospodarze, najlepszy wuj - bo nazywa się Adam i zostaje zawsze obdarowany na imieniny. :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.