Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

szczepionka mmr

Mam do szczepienia dwójkę dzieci 10 lat i 18 mies. i gdzieś było o moralnym aspekcie tej szczepionki , ale nie mogę odszukać. Może ktoś coś pomóc? Niestety nie mam czasu całego wątku o szczepionkach poczytać. Czy są jakieś zamienniki tej szczepionki?

Komentarz

  • Zamienniki ściąga się z Japonii (czyli się nie ściąga). Do wytworzenia MMR wykorzystano linie komórkowe wyabortowanych dzieci. KK mówi, że jeśli podanie powstałej niegodziwie szczepionki nie jest konieczne do ratowania życia, to pod względem moralnym jest złe jej podanie.
  • @PawelOdOli masz gdzieś pod ręką źródło?
  • szczepionek sie nie podaje do ratowania zycia. wiec calosci sformuowania nie moznabrac powaznie.
  • a to zależy, dziecku np.z niedoborami odporności podaje się dla ratowania życia
  • z zaburzeniami odpornosci mamy znajome dziecko to wszelkie szczepionki mialo wstrzymane...
  • a to zależy z jakimi może? moje miało dodatkowe :P
  • @MAFja:

    Naturalnie w ramach tych ogólnych założeń istnieje zróżnicowana odpowiedzialność, i ważne racje mogłyby po części usprawiedliwić moralnie wykorzystanie rzeczonego „materiału biologicznego”. Tak więc na przykład zagrożenie życia dziecka może upoważnić rodziców do zastosowania szczepionki wyprodukowanej przy użyciu linii komórkowych niegodziwego pochodzenia, nie mniej jednak pozostaje obowiązek wszystkich by wyrazić swój sprzeciw i zażądać od osób odpowiedzialnych za systemy opieki zdrowotnej, by dostępne były inne rodzaje szczepionek. Z drugiej strony należy pamiętać, że w firmach wykorzystujących linie komórkowe niegodziwego pochodzenia nie jest taka sama odpowiedzialność tych, którzy decydują o kierunkach produkcji, i tych którzy nie mają żadnej władzy decyzyjnej.

    Kongregacja Nauki Wiary
    Instrukcja Dignitas personae dotycząca niektórych problemów bioetycznych, pkt 35.
    12 grudnia 2008
  • najgorsze że te szczepionki są wspólne - odra świnka różyczka - chyba tylko różyczka jest ze złej linii, a moich chłopaków w sumie na różyczkę to nie musiałabym szczepić... ale w rodzinie miałam przypadek niepłodności męskiej jako powikłanie po śwince - i jakoś tak mam zgrzyt - najstarszego puki co zaszczepiłam z uwagą że jestem przeciwna tej szczepionce i braku jej zamienników - ale teraz najmłodszego czeka te szczepienie (jak poprzednich szczepiłam jak mieli te 13-14m-cy to jeszcze nie znałam sprawy...) no i mam opór w każdą stronę
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.