Suszarka do grzybów/owoców

Macie?
Polecacie?
Czym kierować się przy wyborze?
«1

Komentarz

  • Mamy i polecamy.
    Czym się kierować? Żeby miała jak najwięcej pięter, bo wtedy za jednym zamachem więcej grzybów, czy czegokolwiek innego wysuszysz.
    Minusem jest to, że działa na prąd, ale zwyżki rachunków nie zaważyłam, więc chyba nie jest tak źle
  • Ma być deszczowe lato, więc pewnie się przyda.
  • edytowano maj 2015
    @Haku, dużo pięter, piętra prezroczyste ( nie suszy się równomiernie, więc łatwiej zobaczyć kiedy piętra zamienić miejscami), ciepły i zimny nawiew. Mam Niewiadów, innych nie znam, nie mam porównania bo nie szukałam. Taką dostalam i w pelni mnie satysfakcjonuje.
  • My kupiliśmy w zeszłym roku i suszyliśmy jabłka. Fajna sprawa.. no ale właśnie minus taki, że działa na prąd. Nie wiem Haku czy nie ma jakiegoś watka w tym temacie, bo coś mi się kołacze, że gdzieś czytałam.
  • Zdecydowanie przezroczysta. Mamy biedronkowa mocno uzywana dziala bez zarzutu juz 3-4 lata. Wiec moge polecic.
    A co suszycie tak w ogole? My glownie jablka i grzyby. Sliwki czasem. Morele wychodzily kwasne trzeba by bylo moze blanszowac wczesnjej.
  • Bardzo dobre są banany. Nie wyglądają tak ślicznie jak kupne, ale są smaczne.
  • Sprobuje. A moze by je skropic w cytrynie? Nie pomogloby to zapobiec ciemnieniu?
  • @ramatha, można suszyć wszystko, co nadaje się do suszenia. Ja suszyłam oczywiście grzyby, ale też jagody, jabłka, banany, pomidory, pory, lubczyk itp.
    Banany lekko ciemnieją, ale smak rewelacyjny
  • Oh lubczyk! Pewnie! Nazrywam troche zanim mi mszyce zjedza :) pory tez mi do glowy nie przyszly i robaki pozarly.
    To jeszcze powiedz w jakiej formie suszysz pokrojone czy w jakis wiekszych czesciach?
    Pomidory ze skorka, w calosci? I potem do zalewy?
  • Słoneczna suszarnia - fajna sprawasuszarka
  • Pomidory w większych plastrach. Zostały pożarte chwile po wysuszeniu, więc do zalew nie zdążyłam włozyć ;) A reszta, w takich porcjach, jakie łatwo wysuszyć, lub jakie sa potrzebne.
  • Ja też polecam suszarkę!
    Jedynym problemem jest fakt, że suszone owoce znikają zbyt szybko. Nieadekwatnie do czasu suszenia.
  • Nie ale też bendem taką mieć.........kiedyś ;)
  • Wrzuciłam do suszarki pierwszą porcję jagód - część z nich sucha już w pień, a cześć jeszcze nawilżona - suszyc dalej?
  • @Haku, ja przemieniać półki. Bo na różnych poziomach różnie dochodzi powietrze i różnie się suszy. Przynajmniejbu mnie.
  • przemieniałam - ale w obrębie półki są różnie wyszuszone jagody - i teraz nie wiem czy to normalne i suszyć dlalej czy się dosuszą potem
  • @Haku, raczej suche tylko chowaj, albo rozłóż gdzieś do dosuszenia, żeby ci nie spleśniały.
  • Oh zdecydowanie. Tylko suche chowaj. Czyli lepiej doszusz wszystko.
  • W taką pogodę chyba nie warto używać suszarki.
  • Jak się ma stado szemranych szpaków w okolicy, to warto - gdzie nie położę na dworze, to mi wszystko obeżrą. Najgorzej, że mi pożarły pestki czereśni!!!
  • Właśnie muszę zanabyć bo urodzaj owocu nieprawdopodobny. Śliwek masa, a my nie przepadamy za powidłami, mam jeszcze z zeszłego roku. Chcę posuszyć śliwki, pomidory i zioła. Polecacie jakąś konkretną?
  • Ja mam jakas z tesco kupioną w promocji lata temu i jestem zadowolona.
  • A tak czytam przepisy. Faktycznie śliwki suszą się ponad 20 godzin?
  • Pomidory tez trudno się suszy.
    Ja głównie uzywam do jabłek, grzybów i ziół

    Podziękowali 1Elunia
  • A jak długo suszą się pomidory?
  • @Elunia, dobrze uzyc spwcjalnego gatunku pomidorów, ktore mają wiecej miąższu a mało wody. 
    Ja w zeszłym roku suszyłam zwykłe- tzn. bez srodka jedynie wydrązone polówki. Chyba ze trzy dni z przerwami suszyłam.
    Potem robiłam do słoików w zalewie z oliwy i ziłł. Ale tez nie były idealne. Mysle, ze wlasnie z powodu gatunku pomidorów.
    Sliwki, gruszki na kompot wigilijny tez czasem suszę.

    Podziękowali 1Elunia
  • Ja miałam w użyciu dwa rodzaje suszarek - jedna miała nawiew od góry, druga od dołu. Lepiej suszyło się w tej, która wiała od dołu, choć z kolei ta miała wyższą temperaturę nawiewu i zdarzyło mi się, że się za bardzo "dopiekło", to, co było najbliżej nawiewu).

    Nie jestem przekonana do jak największej ilości tacek, bo wtedy jednak powietrze nie ma jak cyrkulować, a jeśli nawet, to cyrkuluje mocno wilgotne i tak proces suszenia trwa dłużej. 

    Różnica była też w głośności suszenia - dla nas miało to akurat znaczenie (w małym mieszkaniu).

    I jeszcze warto zwrócić uwagę na wysokość tacek i zachodzenie ich na siebie (grało to rolę przy wielkości wkładanych produktów do suszenia). 

    I w - jak to nazwać?... - fakturze tacek? Im mniejsza powierzchnia, na której układa się produkt do suszenia, tym mniejsze ryzyko, że przywrze i będzie trudne do odklejenia).

    I ja robiłam (z grzybami) tak, że po wysuszeniu odczekiwałam dobę i dosuszałam - już krótko, ale jednak) raz jeszcze. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.