grypa żołądkowa w ciąży

Moja M. ma od soboty,a ja czuję,że mnie muli coraz bardziej.....
Nie ma u niej jakiegoś mega ostrego przebiegu....
Znalazlam w necie info,ze sam wirus wywołujący objawy nie szkodzi dziecku w brzuchu,bo dotyczy tylko układu pokarmowego, a głównym celem ciężarnej powinno byc tylko zapobiegnięcie odwodnieniu. Ktoś mądry może to potwierdzić?

Komentarz

  • Owszem - z autopsji.

    W drugiej ciąży miałam taką żołądkówkę, że - pardą za plastyczny opis - nie wiedziałam którą stroną się obracać do sedesu.

    Coś tak ze trzy dni.

    Bez następstw żadnych dla małej.
  • W takich sytuacjach dobrze mieć zlew koło muszli :D
  • mialam.

    tzn. nie wiem czy jelitowe,czy bardzo ostre zatrucie.

    podstawa to miska.
    ;)

    zaraz potem cudowny,najcudowniejszy d o mowy,nieslodziny kompot z jabłek.

    po wodzie/elektrolitach wymiotowalam, po kompociku nie.

    a potem na kompociku kisiel.
    matko jak to niebiansko smakowało.


    no i mnie zmoglo tak,ze nie wyobrażam sobie byc bez opieki wtedy.
    dziecko luz - lekko bardziej mnie kurczylo,ale i tak lezalam tylko.
  • Miałam łagodne przebiegi nawet ostatnio, gdy dzieci przechodziły, dyskomfort okropny, wszystko leży i kwiczy dookoła a ja pełna niemoc, Tylko jelitowa grypa a rozłożyła na cały dzień, byłam u pediatry z dzieciakami, powiedziała że mogę spokojnie to, co im przepisała nifuroskazyd i te same zalecenia, nawadnianie orsalitem i odpoczynek
  • edytowano czerwiec 2015
    Jak zdartą płytę polecam suszone jagody - zalane zimną wodą gotować długo, 10-15 minut i pić taką "herbatkę" bądź ugotować na tym kisiel. Wypić przynajmniej 2-3 szklanki (dorosły) w ciągu dnia. Dzieciom przechodzi przeważnie po 1 szklance.
  • Serio,przechodzi po 1 szklance...
    Dostałam od @maliwiju i bardzo szybko się przydały
    :-*
  • :( tylko trzeba je mieć
  • W aptekach są.
    Już obcykałam,tylko nie patrzyłam na cenę
  • U nas taka susza, że w tym roku nie wiem czy będzie co zbierać..niestety, bo pewnie sezon już tuż tuż na jagody, a tu bieda, deszczu od miesiąca brak..
  • Cena straszna, kilkanaście zł za kilkadziesiąt gram, ale i tak warto kupić, bo pomaga.

    Teraz już sama suszę, tzn. kupuję litr-dwa jagód w sezonie i proszę teściową, która ma suszarkę do owoców o wysuszenie. Wychodzi taniuchno w porównaniu z cenami aptecznymi.
  • Mamy tu lasy i corocznie jagody kupowałam, ale teraz mam obawy czy będą, a nawet jeśli, to w jakiej cenie.
  • Potwierdzam, suszone jagody rewelacyjne. Nawet, ja tylko boli brzuch i coś zaczyna się dziać, to już włączam kompocik z jagód.
    Jagody sama suszę z własnych zbiorów. Słoik suszonych jagód (taki po dżemie) wystarcza u nas na rok
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.