Rodzeństwo w jednej klasie?!

Proszę o poradę. Może ktoś jest lub był w podobnej sytuacji. Nasz syn jest obecnie w "zerówce" szkolnej i zastanawiamy się nad odroczeniem go (ma 6 lat, rocznik 2009). We wrześniu do tejże "zerówki" trafi jego siostra (2010). Jeśli go odroczymy to będą razem w jednej klasie. (Klasa duża 27 dzieci - 2 panie, większość chłopców). Gdy byli młodsi chodzili do przedszkola (w naszym poprzednim miejscu zamieszkania) do jednej grupy 3 tygodnie. Po tym czasie musiałam szukać przedszkola dla córki, bo nie funkcjonowali dobrze z bratem w tej grupie. Ale może już dojrzeli na tyle, żeby być razem w grupie. Stoimy przed decyzją: "Odroczyć syna i mieć dzieci w jednej grupie lub nie odraczać i syn 6- letni w 1 klasie a córka w zerówce" Co zrobić?

Komentarz

  • Czy oczekujesz, że ktoś tu na forum zna Twoje dzieci lepiej niż Ty?
  • Nie, nie oczekuję...
  • ja też mam 2009 i 2010 - syn starszy odroczony, córka zerówka i może za rok odroczenia. Tyle, że my mamy ED. Może to jest rozwiązanie?
  • ED- Edukacja Domowa- czy dobrze rozszyfrowałam?
  • bardzo dobrze!
  • Poszłam do szkoły rok wcześniej, bo chciałam dorównać starszemu bratu. Byłam z nim od zerówki do ósmej klasy. Nie wiem, w czym problem. Dzieci czasem się kłócą.
  • Ja byłam z siostrą w klasie aż do matury (poszłam rok wcześniej, jak Ojejuju). Do dziś się przyjaźnimy, choć nie raz się kłóciłyśmy.
  • edytowano czerwiec 2015
    Ja mam rok po roku. Córkę mogliśmy przyspieszyc...
    Gdyby mlodsza cora byla ze starszym bratem razem todla niego byłaby to porażka, bo on zdecydowanie wolniej sie rozwija. Byłby starszy, a zdecydowanie gorszy niemal we wszystkim.

    Bawią sie znakomicie!
  • Mam dwie rok po roku
    Żadnej nie odraczałam ( koszmarne słowo )
    Rocznik 2008 / 2009
    Są w ED
    Póki co to jest wzorcowe rodzeństwo
    8->
    Jedna bez drugiej funkcjonuje słabo ;)
    Nie widzę problemu rodzeństwa
    A podobnych par u siebie miałam kilka
    W tym kilka mieszanych :)
  • @Savia właśnie u mnie podobnie. Syn (2009) jest introwertykiem, ma swój świat, zainteresowania, trudno mu nawiązywać znajomości, w nauce przeciętny,ma trudności ze skupianiem uwagi manualnie niezbyt dobrze (szlaczki i literki, gdy go przypilnuję zrobi poprawnie, rysuje niezbyt dobrze) . Córka (2010)- świetna pamięć, leworęczna ale manualnie- baardzo dobrze, umie sformułować elokwentne wypowiedzi...dusza towarzystwa. Gdy będą razem boję się, że nie uniknie się porównywania. Gdy puszczę syna jako 6 latka do pierwszej klasy, boję się, że sobie nie poradzi.
  • Możesz ich puścić do równoległych klas.
  • Niestety u nas na wsi tylko jedna klasa jest i to jest ten problem.
  • Dwie szkoly?
  • Jest jedna szkoła oddalona o10 km. Jest bardzo dobra. Wożę tam teraz córkę do przedszkola ( w budynku szkoły jest przedszkole gminne). Pomyślę nad tym, ale musiałabym sprawdzić, czy jeszcze mają miejsca. W zimie z dojazdem jest tam problem (niezadbane drogi, wieś na uboczu, a szkoła jest praktycznie w lesie)
  • to wygodne logistycznie bardzo miec dzieci razem chyba... znajomi bliznieta maja..chcieli poslac do rownoleglych to by mieli teraz.. tam cotygodniowa zmianowosc..
  • Myślę, że wszystko będzie dobrze jak pójdą do jednej klasy.
  • Jak źle razem funkcjonowali w grupie rówieśniczej i było to stosunkowo niedawno to nie wiem czy warto go odraczać tylko z tego powodu, że sześciolatek ale nie znam tych dzieci.

    Taka scenka sytuacyjna ale częściowo na temat to przytoczę...wczorajsze powiedzenie mojego sześcioletniego pierwszoklasisty..........
    Dla wyjaśnienia i zobrazowania
    -młody chociaż z IX 2008 na pomimo moich oporów wewnętrznych na skutek pewnego zbiegu okoliczności poszedł we wrześniu do szkoły i właśnie kończy pierwszą klasę. Ogólnie on szkołą jest zachwycony-
    Wieczór Ł. siedzi przy stole i je a ja włączyłam tv i czekam na prognozę pogody. Lecą wiadomości i jest jakiś felieton o obowiązku szkolnym sześciolatków. Słyszę, że jakaś kobieta (nie wiem kto, nie patrzyłam tylko coś w kuchni robiłam) mówi, że to błąd posyłać sześciolatki do szkoły..........młody zerwał się z krzesła i wrzeszczy
    "Mamo, mamoooo nie słuchaj tego! Szkoła jest superrrr a nie błąd, w przedszkolu jest głupio .......................... a może ona syna o zdanie nie spytała?..........."
    Ubawił mnie przednie bo minę miał cudną. Przeżywał to i do tematu wracał cały wieczór.
  • Może ja spytam syna o zdanie...:)
  • Ja będę mieć całą czwórkę w jednej klasie od września. Przynajmniej,mam nadzieję, jedno z nich będzie pamiętać o zadaniu domowym ☺
  • gdyby cofać czas i rozpoczynalibysmy edukacje szkolna od zero i od razu w ED, to wzięłabym młodszą do nauki szybciej - duzo zdolniejsza od starszej, a logistycznie byłoby łatwiej :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.