Jak wesprzeć chrześniaka?

Szczególnie chrześniaka żyjącego na obczyźnie. Oczywiście modlitwa to podstawa! Wiadomo (chociaż to pewnie dyskusyjna teza), że w krajach, do których najczęściej emigrują nasi rodacy z wiarą nie jest najlepiej, a ich dzieci obracają się wśród koleżanek i kolegów, którzy są wychowywani w innym systemie wartości.
Zaczęłam się zastanawiać co można by zrobić jeszcze, aby wspomóc te pociechy we wzrastaniu w wierze, od najmłodszych lat. Wpadłam już na książeczki, filmy, dołączenie do Mszy wieczystych, może prenumerata "Małego Gościa"? I trudniejsze w wykonaniu i może trochę kontrowersyjne metody jak rozmowa na skypie o tym co było czytane z Ewangelii na Mszy. Co myślicie? Może jeszcze jakieś pomysły?

Komentarz

  • co bylo czytane na mszy-jako rozmowa na skype odradzam. moglby poczuc sie przymuszany i kontrolowany-efekt najszczesciej jest odwrotny. wysylanie ksiazeczek czy prenumerata w Pl i systematyczne wysylanie (tak sie bardziej oplaca, bo na prenumeratach zagranicznych strasznke dzieraja) to dobre pomysly.

  • Dużo zależy od nastawienia rodziców.
    Chrześniak mój obraca się w ateistycznym środowisku (w tym jego rodzice)
    Dyskusji nie może być. A to co mu podrzucam (ma 15lat), książki o podłożu religijnym, Obrazki,... zawsze są skomentowane przez ojca. :D
    Modlitwa i msze. inaczej mie wiem jak pomóc.
  • Pietnastolatkowi, jeśli z gatunku czytających, podrzucić można Świadków Tajemnicy, Dowody Tajemnicy i jeśli się wciągnie to kolejne pozycje Górnego i Rosikonia. Pięknie wydane, świetnie sie czyta, fakty, badania, konkrety, nie emocjonalne pitu pitu, a efekt piorunujący. Oby tylko zechciał zacząć.
    Mały Gość dla pietnastolatka??? :-?
    Chyba raczej "Miłujcie się"...
  • Dowody Tajemnicy? Tajemnica daje się dowieść?

    T
  • @Bambidu, ciesz się że mieszkasz w Pl! :)

    Francuskie pozycje są... kiepskie albo tendencyjne... (Bóg jest kolegą)
  • Oczywiście, że się cieszę! :-*
  • W moim przypadku to jeszcze dzieciaczki (ja nie pisałam o piętnastolatku ;) ).
    Dowody Tajemnicy to myślę, że może być już super prezent na komunię, ale u tych moich jeszcze trochę do komunii.
    Zgadzam się, że dużo zależy od nastawienia rodziców, ale jak dziecko wychowuje się w takim środowisku to tym bardziej chciałaby się go jakoś wspierać.

    Mam znajomego, który stwierdził, że nie pisze się więcej na bycie chrzestnym na odległość, u rodziców chyba różnie z wiarą, a oprócz modlitwy inaczej się nie da zadbać o wiarę chrześniaka.
  • edytowano czerwiec 2015
    @Hope, przepraszam, jakoś w biegu czytałam i Wasze lila-awatary musiały mi się zlać w jedno... Rzeczywiście nie Ty pisałaś!
    Mlodszym to bym Anioła Stróża raczej niż Małego Gościa zaprenumerowała. Ale gusta są różne.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.