500 zł na każde dziecko

13567223

Komentarz

  • @Elizarybka, weź daj spokój, chyba można normalnie podyskutować o temacie, a nie się troskać, co myśli o kim inny nick.

    @MartynaN - to nie TBS. Mają budować kolejne, ale już nie blok w centrum, tylko na peryferiach jakieś "modułowe".

    Reanimacji narodu w ten sposób mógł dokonać PiS 8 lat temu
    Nie dokonał
    Teraz naród wymiera


    PO-PSL też miało swoją szansę przez 8 lat.

  • O jeszcze dodam jedno bo muszę - karta prepaid czy jak ją zwał nie działa na rynkach np. lub w małych wiejskich sklepach. Co Ty @Ergo myślisz że wszyscy mieszkają w dużym mieście z dostępem do Dużo Tanio Tesco? Pomijam fakt że np. w Łodzi najtaniej jest na Bałuckim rynku. Tam nikt takiej karty nie honoruje.
    Wrzucanie wszystkich do patologicznego wora ogromnie mnie mierzi.
    Podziękowali 1jan_u
  • Nie troskam się.
    Bez obawy.
    Za stara jestem.
    I mam naturalnie to w nosie.
  • @elizarybka - ja gdybam, jak zrobić, żeby takie rozwiązanie (jeśli wejdzie) nie prowadziło do nadużyć. Bon wychowawczy na przykład (ten proponowany przez PO teraz nagle) ma być na dzieci od 1 do 3 roku życia i finansować żłobki, nianie itp. Żeby kobiety szybciej mogły wrócić do pracy po rocznym macierzyńskim (założenie jest takie, że przedszkola mają być gwarantowane od 3 r.ż. dla wszystkich chętnych). W oczywisty sposób pomija to kobiety, które nie pracują albo nie chcą wracać do pracy, kiedy mają małe dziecko.

    I teraz to nieszczęsne 500 zł. Ma dać ludziom poczucie bezpieczeństwa, to jest rozwiązanie "celowane" w tych, którzy teraz na Wyspach mają 3 dzieci, a w Polsce by się na tyle nie zdecydowali ze względu na brak poczucia bezpieczeństwa finansowego. No i jeśli dasz gotówkę, to może być zmarnotrawiona na inne cele niż dzieci. Jak ta karta prepaid czy inny bon/talon, cokolwiek co nie jest gotówką jest złe, to jakie jest lepsze rozwiązanie? Można jeszcze przedstawiać urzędnikowi rachunki, a oni nam zrefundują :) tylko wtedy to już totalna inwigilacja.
  • A, na żłobek albo przedszkole....
    No ale pod warunkiem że dzieci mają wszystkie szczepienia.
    MSPANC
  • Ile procentowo tej patologii w spoleczenstwie jest, ze tak bardzo trzeba przepisy pod nia ustawiac?
  • tak szczerze, uważam że nawet 300 zł na każde dziecko cudownie rozruszałoby gospodarkę

    z pożytkiem dla ludzi i z pożytkiem dla państwa
  • , robisz błędne założenie. KAŻDY, kto wyciąga łapę po krwawicę temi ręcami przez rządzących wypracowaną, jest patologią. Czasem niewykrytą.
    ;)
  • edytowano lipiec 2015
    Teraz becikowe wydostać to przygoda niesamowita (jeszcze nam się nie udało, nie te zaświadczenia nam dali..itd, itd), już widzę jak nam coś dają jeszcze :PP
  • W mojej dzielnicy wybudowane bloki socjalne. Owszem, nawet ładne z zewnątrz, ale dlaczego nie mają być ładne? Patrząc tak z boku mieszkanka są malutkie. Nie chciałabym mieszkać w takim stłamszeniu i zagęszczeniu. Jakoś się nie oburzam, że te bloku są nie na peryferiach. Ja mam swoje życie i sprawy, ci ludzie mają swoje. Nie wtykam nosa i nie przeżywam, że ktoś dostał "za darmo".
  • Ja przeżywam jak je demolują, niszcząc to, co dostali.
  • edytowano lipiec 2015
    Normalnie jakie to to małostkowe, te babska, ale lajki i fluidki poleciały i udało się dowartościować, ech. Ale żeby coś z sensem i na temat się wypowiedzieć, to już nie. W każdym razie tak właśnie będzie, jak pisałam - albo inwigilacja za te dodatki, albo jakieś obostrzenia. Państwo da, ale jakiś haczyk będzie, coś za coś.

    Oburza Was myślenie stereotypami, że takie propozycje wywołują komentarze, że teraz pewnie "będą rodzić dzieci dla pieniędzy". Chyba jednak to nie spowoduje takiego efektu, jak się oczekuje, czyli że na kolejne dzieci zdecydują się te rodziny, które teraz hamują finanse. O tę grupę przecież jest walka, nie o karierowiczki odkładające w nieskończoność.

    A propos bloków socjalnych. Idea powinna być taka, że jest to tymczasowe, tak jak zasiłek dla bezrobotnych. A jest długofalowe.

    edit: lit
  • Czekam na fanów PiS-u, może są w stanie wyłożyć przewagę tego pomysłu nad innymi.
  • Sorry Ergo, ale pitolisz. Idea mieszkan socjalnych powinna byc czasowa. Ta... ma pan prawo tylko do czasowego bycia biednym, jak nie, to na bruk.
  • Ciekawi mnie zawsze niezmiernie to opływanie w socjal w Pl. Mielismy epizod w życiu - oboje bez pracy, mąż nieubezpieczony miał wypadek, dwoje dzieci... Jakos nam nikt nic nie oferował, poza rodzinnym, wtedy niecała stówka na dziecko... Normalnie wypas. Jak komus opłaca sie nie pracować dla TAKIEJ kasy, to chylę czoła.
    Mnie by nawet zadowoliło 5 stów.
    8->
  • TBSy to mieszkania socjalne?? Z tego co wiem to trzeba się nieźle nastarać, żeby takie mieszkanie dostać, a czynsze tam takie, że nie szkoda gadać.

    Pieniądze w formie bonów to trochę powrót do wspaniałych kartek z PRLu, kiedy władza lepiej wiedziała, co ludziom potrzeba.

    Zwróciłam uwagę na coś innego. Jeśli dobrze pamiętam najpierw było, że na każde dziecko 500 zł., potem, że na każde, ale najuboższe a normalnie to na drugie, czekam, aż okaże się, że 500 zł., ale na każde dziecko w wieku od 3-5 lat o wzroście 155 cm :P
  • , niestety zapomnialas o calej grupie ludzi, ktorym sie nie polepszy, np. osoby samotnie wychowujace dzieci (zwlaszcza niepelnosprawne), osoby zyjace z jakiejs niewielkiej renty i przewlekle chore itp. przypadki. Nie wspominajac o calkiem sporej czesci rodzin wielodzietnych ;) Ale jak ktos przecietnie zarabia, a domu nie odziedziczyl, to niestety, ale z pokazna gromadka na wolnym rynku nie ma czego szukac i jest skazany na mieszkanie z doplata. Oczywiscie mozna powiedziec "na bruk", bardzo to madre :-&
    Moze tez byc rodzina na tyle niezaradna, ze sobie w wyscigu szczurow za wlasnym mieszkaniem nie radzi, ale na tyle dobra, ze nie powinno jej sie zabierac dzieci. Chyba ze madrzej zabrac dzieci do domu dziecka, ale zrealizowac postulat "na bruk".
    I nie, nie jestem socjalistka, ale jak ktos nie ma pojecia o prawdziwym zyciu i pitoli korwinem, to nie zdzierze.
  • Aga, ale referuje post Ergo, a nie wyraża swoją opinię. To ironia była.
  • Tbs-y są dla osób wcale nie aż tai biednych. Raczej bez zdolności kredytowej. Plus mało ich.

    Dla mnie 500 zł to nie argument za kolejnym dzieckiem. Pytanie, czy np. przekona ciężarną studentkę, żeby nie usunąć. Wątpię.
  • A to sorry, wyszlo na jaw, ze niektore wypowiedzi scrolluje przy pierwszym zdaniu. Przepraszam za chamstwo, w takim razie kto inny tu pitoli. Zreszta az sie zdziwilam, ze az tak oderwana od zycia nagle.
  • @ - zaraz, zaraz, te mieszkania, o których ja mówię są dla osób z kolejki, gdzie jedynym kryterium jest kryterium dochodowe. Samorząd podkreśla, że to jedyne kryterium. OK, nazywają się "lokale komunalne", może nieprecyzyjnie piszę. Nie wiem dokładnie, czy to te TBS, w każdym razie to nie są żadne mieszkania na tani wynajem ani nic takiego. I teraz to Ty pitolisz i rzucasz chwytający za serce tekst "jak ktoś jest biedny" itp. ---->

    Otóż jak jest biedny ORAZ zdrowy, to powinien sam na siebie zarabiać, nie sądzisz? A taka pomoc w postaci mieszkania powinna być tymczasowa. Jest rozbudowany system "asystentów rodziny", właśnie oni mają za zadanie pokazać, jak się ogarnąć, że tak powiem. Moja znajoma pracowała jako kurator społeczny. Jeździła po swoich dorosłych podopiecznych i "wychowywała" ich, czyli np. wyjaśniała, że długi trzeba spłacać, że z narkotyków trzeba wyjść i że te terapie są ważne. Nie wiem, na ile to jest skuteczne, ale taka jest moim zdaniem idea pomocy społecznej. Długoterminowa powinna być dla niepełnosprawnych, niedołężnych, czyli ludzi, którzy samodzielnie nie są w stanie o siebie zadbać. Albo w tym momencie życia im się nie powodzi i ta pomoc jest na czas wzięcia się w garść. Czy z którąś częścią się nie zgadzasz?
    Podziękowali 1Coralgol
  • Spoko, nic nowego, to dosyc powszechna opinia o mnie na tym forum ;)

    Z powazaniem

    Nieznajaca zycia




    =))
  • Jeszcze dodam: z tego, co piszesz, @, rozumiem, że jak ktoś jest biedny, to ma taki pozostać, a państwo ma go non stop wspierać, forever. A jak ktoś jest tak głupi, że chce mu się pracować i utrzymywać rodzinę, a zarabia kiepsko, ale za dużo, żeby dostać pomoc społeczną albo też nie przyszłoby mu do głowy, żeby prosić o zasiłki, to musi brać kredyt na 30 lat. I czuć się winnym, że śmie krytykować zdrowych facetów w sile wieku, którzy pomoc z MOPS-u ciągną.
  • @Ergo ogolnie sie zgadzam, ale w szczegole pitolisz. Gdzie, to napisala Aga. Powiedz mi, jak ma sobie poprawic sytuacje wielodzietna wdowa, albo ktos mniej rozgarniety, albo nawet ktos, kto po prostu ma mniej szczescia.
  • Ergo, ale jednak sama przyznajesz, ze sa osoby, ktore sa trwale skazane na pomoc socjalna.
  • A czy studentki bardziej boją się nędzy czy opinii znajomych? Końca luzackiego życia?
  • Ja z mężem byliśmy zainteresowani kupnem mieszkania na kredyt w Krakowie. Mieliśmy wówczas dwoje dzieci. Obydwoje pracowaliśmy. Zdolność kredytowa była na 30 lat ale jak w banku usłyszano, że mamy dwoje dzieci i chcemy brać kredyt to trochę się zdziwiono. Koniec końców kredytu nie wzięliśmy i w Krakowie nie mieszkamy.
    Nie wiem ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt mając 3 i więcej dzieci...
    A w TBS czynsz to nieraz ok 1000 zł (Kraków) Moja koleżanka mieszka w bloku socjalnym w Krakowie. "Patologii" tam nie widziałam.
    500 zł to jakaś pomoc ale myśląc o kolejnym dziecku raczej nie bralibyśmy tego pod uwagę i nie byłby to decydujący argument.
  • @Aga - oczywiście, że tak i nigdzie nie twierdziłam inaczej. Chodziło mi o ludzi, którzy spokojnie MOGĄ na siebie zarobić, ale wygodniej im brać zasiłki i tego uczą swoje dzieci. W tej kategorii są "kochliwe" dziewczyny z tipsami, które nie miały nawet szansy skalać się pracą, bo w wieku 17 lat miały już dzieci, które teraz są w domach dziecka czy rodzinach zastępczych. A teraz mają kolejne dzieci z nowym kochasiem. Tak, wiem to, mimo że"nie obracam się" w takim towarzystwie, żeby uprzedzić komentarze.
    Podziękowali 1Coralgol
  • @ - a co to jest mniej szczęścia? Nagle się okazuje, że grupa tych "mniej szczęśliwych" jest bardzo liczna, oj bardzo.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.