500 zł na każde dziecko

12357217

Komentarz

  • ejejej fragment o ziemniakach to mój dodatek
    do @Ergo tylko pytanie, dlaczego prepaid, bo w którymś poście o tym napisała (?)
  • apolonia napisała:

    > Znacznie lepszym rozwiązaniem są jak na Węgrzech ulgi podatkowe. Tam rodzina z trójka dzieci praktycznie nie płaci już podatków. <

    http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/10830,na_wegrzech_sa_dwa_systemy_wspierania_rodzin.html

    ***
    W krajach Europy zachodniej, zasiłek na dziecko/dzieci jest oczywistością oczywistości. Oprócz tego są ulgi podatkowe na dzieci.

    ***
    Niestety, polityka pro rodzinna (w tym łatwy dostęp do odpowiedniego lokalu), która jest u nas na wysokim poziomie, jakoś Niemek do rozmnażania się nie zachęca. :(

  • Smieszy mnie powszechne zmartwienie "skąd PiS weźmie pieniądze na realizację swoich obietnic"? Gdy podobne obietnice składała PO - inna rzecz, że się z ich realizacji nie wywiązała - podobnych dylematów nie było.

    Przypomnę, ze Bronisław Komorowski w kampanii prezydenckiej, deklarował 12 tys. kwoty wolnej od podatku - nie słyszeliśmy wtedy "zatroskanych", skąd weźmie na to środki?

    Proponuje podliczyć - ile kasy za rządów PO poszło bokiem, te wszystkie nietrafione inwestycje i zwyczajne przekręty.
  • Na PiS czekają innego rodzaju pola minowe. To niesamowicie zadłużone, niewypłacalne gminy. Zarazem PO na finiszu nie odpuszcza w zadłużaniu kraju.

    Wakacyjny plan Ministerstwa Finansów: pożyczyć 12 000 000 000 zł

    http://polskiepiekielko.pl/wakacyjny-plan-ministerstwa-finansow-pozyczyc-12-000-000-000-zl/

    Z tego co się zorientowałam, przyczyną zadłużenia gmin, bardzo często były inwestycje, konieczne po wejściu Polski w struktury UE.

    Dokładnie opisałam to w wątku:

    http://wielodzietni.org/discussion/28249/polska-zagrozona-bankructwem-podzieli-los-grecji#latest
  • Tu się będę kłócić.
    W Tesco jest jaglanka!
  • "Niestety, polityka pro rodzinna (w tym łatwy dostęp do odpowiedniego lokalu), która jest u nas na wysokim poziomie, jakoś Niemek do rozmnażania się nie zachęca."

    Zachęca.

    W czasach bez tej różnicy dzietność Niemek była 2x niższa niż Polek.

    "Smieszy mnie powszechne zmartwienie "skąd PiS weźmie pieniądze na realizację swoich obietnic"?

    +1
    Ideolo. Jak zawsze.
  • Nie zacheca, Tatopafcia, naprawde nie zacheca. Ale tez nie jest na wysokim poziomie ;))
  • Gdy Polki miały po 3,5 dziecka, Niemki oidp ledwo sięgały 2. To teraz wypadałoby proporcjonalnie 0,6. A wskaźnik chyba jest wyższy, nie?:)
  • Z jakiego okresu masz te dane? Jakie to lata?
  • a skąd te 500 wezmą. no preciez nie ze swoich poselskich wypląt, tylko ukradną normalnym obywatelom.
  • W krajach dobrze radzących sobie z gospodarką to jest norma, że kobieta zajmująca się domem i dziećmi dostaje pieniądze. I jeszcze opłacają jej składkę emerytalną. Nikt też na zachodze rodziny składającej się z ojca, matki i kilku dzieci nie nazwie patologią a już na pewno rodziny europejskiej. No może po za gejami i nawiedzonymi aborcyjnymi feministkami.
  • składkę emerytalną powiadasz...
    właśnie dostałam kolejne pismo z ZUSu, że otrzymam całe 40zł emerytury
  • @In Spe mi wyliczyli 50, znaczy przebijam
  • @Gregorius- właśnie, bo Tobie nie policzą tych lat za granicą, prawda?
  • @In Spe no niby czemu by mieli.
  • @Aga 3,5 dziecia na Polkę było w 30-tych latach. Niemcy wyliczali, że ich wyprzedzimy demograficznie ok 1990.
  • Potem "zarzadzili" dzietnosc za Hitlera. Do wojny szlo bardzo dobrze, w czasie wojny mezczyzni wyjechali na wycieczki krajoznawcze np. po Polsce, to spadlo, ale po wojnie byl baby boom, bo pozyczka Marshalla i potem im jeszcze umorzyli. Dopiero druga polowa lat 60., wprowadzenie do obiegu pigulki, dzietnosc drastycznie spadla i sie juz tak naprawde nie podniosla. Ze dwie dekady ludzili sie, ze nasprowadzaja chustkowych, to bedzie jak z obrazka, a drugie pokolenie sie przykladnie zintegruje. Teraz sie nie ludza, ale nikomu tak naprawde nie zalezy na zmianie. Nie da sie wygrac wyborow nie wygrywajac w grupie wyborcow 55+, za to da sie wygrac wybory wygrywajac tylko w tej grupie. Mlodych, znaczacych politykow wlasciwie nie ma, wiec liczy sie nastepna kadencja, no jeszcze dwie naprzod. Czyli najwazniejsze haslo to "Rente ist sicher".
    Polska nie dostala MArshalla, tylko dalsze lupienie, przez Ruskich. Ale z opoznieniem o pokolenie czy dwa, weszla na te same tory, na ktorych radosnie wykolejaja sie Niemcy. Tyle ze w Polsce doszla jeszcze masowa emigracja pokolenia w wieku rozrodczym.
    Mysle, ze nie mozna widelek demograficznych prosto przeliczac, bo po drodze byly rozne manipulacje, w jedna i druga strone, a nie san constans.
  • A znasz dużo ludzi, którzy rezygnują z becikowego?

    @Ergo, znam
  • Niestety, polityka pro rodzinna (w tym łatwy dostęp do odpowiedniego lokalu), która jest u nas na wysokim poziomie, jakoś Niemek do rozmnażania się nie zachęca.

    ja nie politolog, ale nie wydaje mi się, by ludzie dzieci rodzili dla pieniędzy.
    Nawet patologia w szerokim tego słowa znaczeniu.
    Gdyby tak było rodziny niewydolne na głowie stawałyby, by dzieci z domu nie zabierano. Jak nie ma dziecka, nie ma pieniędzy. Nie zaobserwowałam przez tyle lat związku pieniędzy z dziećmi.
    I nie sądzę, by jakakolwiek kasa zmieniła to.
    Pozytyw widzę tylko taki, że może spadłaby ilość dzieci w systemie pieczy zastępczej. Matkom z patologii" zależałoby, by dobrze wychowywać swoje dzieci samej, by nie zabrano ich z domu. Nawet jeśli argumentem miałyby być pieniądze w ich pojęciu niemałe. Państwo nie utrzymywałoby wówczas dzieci w innych rodzinach zastępczych.
    To złożony problem.
    Ale czy ktokolwiek z nas zastanawiał się,czy jak bedzie dodatek to urodzić nowe dziecko? Nie sądzę.
    Dla mnie nie jest to argument.
    Ale mając dodatek na dziecko mogłabym beztrosko wychowywać dziecko nie martwiąc się o pieniądz na tzw prewencję, np. stomatologiczną., która w Polsce leży i kwiczy.
    Dziś jest to spore obciążenie budżetu.
    Miałby człek choćby ten problem z głowy.

    Choć od zawsze uważałam, że wystarczy znieść podatki na rzeczy "dzieciowe" - odzież, obuwie, pomoce szkolne, odżywki, witaminy i inne pierdoły i już koniunktura ruszyłaby.
  • Jeśli Ktokolwiek pisze / uważa że wypłata pieniędzy za dziecko/ dzieci jest / będzie motywacja do kolejnego dziecka
    To przyleciał z kosmosu i głosi dziwną ideologię
    Nawet brak słów na to
    Podziękowali 1Coralgol
  • @Malgorzata - dealera to Ty zmień, może zaczniesz pisać bardziej po polsku. I poczucie humoru przekroczy poziom żartów o jaglance...No i na odżywkę do włosów się wreszcie zdecydujesz, warto!

    Ja nie mam takiej wiary w Polaków. Kwaśniewskiego Polacy wybrali (komuch, a od 1989 dużo wtedy nie minęło), Komorowskiego też. Teraz Duda wygrał pism swędem, wielu głosowało na niego, po prostu byli na "nie" wobec obecnej władzy i tyle.

    @malagala - z tą kartą to było takie gdybanie, jak obejść dawanie żywej gotówki. Jak dla mnie sama gotówka, skoro już obiecują mityczne ileś tam złotych, jest demoralizująca. Powtarzam, uważam, że są inne sensowniejsze rozwiązania, ale ci, którzy będą rządzić, w ogóle o nich nie myślą. Nie było mowy o tym, żeby to 500 zł miało być w postaci obniżenia np. podatku o taką kwotę (a do tego się to sprowadza koniec końców). Jeśli będzie to wyglądało tak jak obecna "jednorazowa zapomoga z tytułu...", to wielu to po prostu przechla i tyle.
  • Wlasnie, sprawy typu dentysta, ortodnta, jakies zajecia dodatkowe itp. My mamy w tej chwili calkiem dobra sytuację materialną, zwlaszcza w porownaniu do tej ze trzy, cztery lata temu. A np. po "reformie" wprowadzonej w W-wie dotyczacej obiadow w szkolach przestalismy je oplacac zw sposob staly (czyli raz na miesiac wszystkie obiady dla wszystkich dzieci - biorąc pod uwag te chodzace do szkol bylo to przez ostatnie dwa lata ok. 600 pln na miesiac). Kupujemy tylko wybrane obiady, takie, ktore dzieci na 90 % zjedza. A powinnismy codziennie, bo nawet jak cos nie do konca im odpwiada, to powinny sie przyzwyczajac (obiady obiektywnie nei sa zle, ale np. mieso jest z sosem itp.). Dentysta, ktory leczyl dzieci na nfz nie odstal w tym roku kontraktu, ortodonta rowniez :(
  • Dla pieniedzy to rodza nepalskie surogatki.

    Natomiast jesli juz nie da sie wyjsc z rozdymanego systemu redystrybucji, to rozsadny system zachecania do przeskoczenia z 0-1 na 3-4, tak zeby Kowalski mogl sobie popatrzec na wyciagi z konta i stwierdzic "wyjdzie na to samo" (a Kowalska przeliczyc, ze nawet jak "posiedzi" pare lat w domu, to emerytalnie nie straci) realnie mialby szanse przelamac standard na 2-3. I w sumie o to chodzi, bylaby przynajmniej zastepowalnosc pokolen i maly bonus.
  • edytowano lipiec 2015
    Jak dla mnie sama gotówka, skoro już obiecują mityczne ileś tam złotych, jest demoralizująca.


    Dla mnie nie jest demoralizująca gotówka ;) Zdemoralizować może mnie moja zła wola jeśli zamiast kupić chleb i masło oraz wędlinę  dzieciom kupię kilka litrów wódki i będę leżała pijana w rowie. Tylko, że wiem , że tak nie postąpię bo nie mam takich ciągot tak samo jak WIĘKSZOŚĆ MATEK I OJCÓW w tym kraju wbrew wyrabianemu przez kilkadziesiąt lat złemu pijarowi. Ale uważam, że powinni raczej zmniejszyć składki na np. ZUS bo to nie jest proste mając działalność i kilkoro dzieci, będąc jedynym żywicielem rodziny płacić ponad 1000 zł co miesiąc. I żeby jeszcze na wszystko co niezbędne było. Może też więcej ludzi znalazło by gdzieś zatrudnienie.
    Można by było dawać ludziom wędkę w postaci pracy...ale gospodarka planowa dawno sie skończyła jest jakiś pseudokapitalizm i gigantyczne bezrobocie. Nie ma przemysłu i prawie jie ma rolnictwa i przetwórstwa. Z drugiej strony kazać kobietom iść do pracy ? Mając małe dziecko, którego nie ma z kim zostawiać to bez sensu. W dodatku powinni znieść vat na żywność, ubrania, ksiażki itd dla dzieci.
    Podziękowali 1Coralgol
  • Jeżeli chodzi o mieszkania socjalne (komunalne), to w Krakowie są takie m.in na nowych osiedlach (również moim). Mam znajomych, którzy płacą ciężki kredyt na Kuźnicy (można sobie historie w necie poczytać) i w bloku obok, gdzie są mieszkania socjalne (ale nie tylko!!! - niestety kupujący nie mogli zostać poinformowani o tym, jakie będzie ich sąsiedztwo na ostatnim piętrze), którejś nocy rozebrali windę i sprzedali na złom...

    A jeśli chodzi o pomoc na dziecko, to dla mnie wystarczy zniesienie 23-procentowego podatku na rzeczy dziecięce i już trochę w kieszeni zostanie, a jest to pomoc celowana i bez nadużyć.
  • @prowincjuszka - te wszystkie propozycje z obniżeniem ZUS-u itd. to dawno trzeba było już zrealizować, kwotę wolną od podatku podnieść wyżej, ulgi dla rodzin...byłoby super. Tylko w tym momencie nie ma co na to liczyć. PiS wygra, a na pewno uzyska dobry wynik. Spójrzmy realnie - budżet jest w sytuacji tragicznej, więc muszą mieć źródło wpływów. Nie będzie nagle rewolucji w postaci zwolnień z ZUS-u. Ta "wędka" w postaci pracy niby jest w ich obietnicach: przetargi dla instytucji mają w jakimś procencie wygrywać małe firmy, a nie Chińczycy, ale ile z tego wyjdzie w praktyce, nie wiadomo.

    W tym momencie mają sztandarowe projekty, jak obniżenie wieku emerytalnego (już wiadomo, że to będzie ściema, bo będzie wymóg 40 lat płacenia składek, i tu zdaje się kobiety są poszkodowane, bo chyba na wychowawczym nie płacono za nie składek), no i to 500 zł miesięcznie na dziecko.
  • @Ergo, czyli jednak pitolisz :) Dlaczego kasa ma byc demoralizujaca? Co sie stanie, jesli zwyczajna rodzina dostanie ta pieniadze? Tak to wlasnie dziala w wiekszosci krajow europejskich. Jest dziecko, jest kasa. Nikt nie rozlicza, nie kontroluje, nie zaklada, ze wszystko przepite zostanie, a rodzina pograzy sie w chaosie.
    Lecisz stereotypami o rodzinach, ze az milo.
  • Może dla niej to jest argument za urodzeniem kolejnego ;-)

    @Ergo bo zakładam, że nie chodzi o Twoją zazdrość wobec tych bardziej dzieciatych?
  • Jeśli Ktokolwiek pisze / uważa że wypłata pieniędzy za dziecko/ dzieci jest / będzie motywacja do kolejnego dziecka
    To przyleciał z kosmosu i głosi dziwną ideologię
    Nawet brak słów na to


    Dla tych, którzy podchodzą do tego w sposób popularny na tym forum, a niepopularny powszechnie, na pewno nie. Co zresztą jest też o tyle rozsądne, że dzieci będą pod opieką rodziców wiele lat, a nie tyle, ile kadencja 4-letnia, a trzeba być naiwnym, żeby wierzyć, że te prezenty będą gwarantowane długie lata. Oczywiście w skali społeczeństwa nie możemy mówić o podejściu zgodnym z wiarą katolicką, raczej dominuje podejście pragmatyczne. Chyba że mowa o innych religiach, tam bardziej ortodoksyjnie traktuje się kwestię rozmnażania, ale to nie w Polsce (jak na razie...).

    Dla zamożnych ludzi, którzy nie mają problemów finansowych i nie chcą więcej dzieci, bo nie i tyle, też nie będzie to zachętą.

    I w końcu żyjący z pomocy państwa tylko i wyłącznie, bynajmniej nie z powodów nieszczęść życiowych, niepełnosprawności itp. Tu taka finansowa zachęta może zadziałać.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.