dietetyk lub lekarz - szczególna dieta

Mama choruje na raka, jest po skomplikowanej operacji
teraz w trakcie chemioterapi
może ktoś podpowie jakie potrawy wolno spożywać, jeśli ma wyłonioną stomię i jest cukrzykiem (typ 2) ?

ulotki z poradni niewiele pomagają

Takie potrawy serwowałam:
barszcz czerwony, lekka jarzynowa z kaszą jaglana, pieczone jabłko,
gotowane na parze kurczak i indyk lub ryba+ ziemniak i troszkę marchewka lub bez surówki
sałaty nie trawi a inne wzdecia powodują
czasami banan, kanapki z twarożkiem i chudą wędliną, 2 plasterki pomidora, 3 truskawki, kompot porzeczkowy itp
nutradrink- jak jest u mnie to codziennie a jak teraz u siebie to 1 czy 2 szt. na tydzień

hemoglobina spadła do 7 wcześniej 8 a jeszcze 2 m-ce temu to 10
boję sie że nie dostanie następnej dawki jak tak dalej pójdzie
waga spadła -3kg
jak motywować?
stomia ogranicza wyjscia z domu i w ogóle problemy są z odparzeniami i urywaniem woreczków :(
ogólnie to boję się że może czas ziemski Mamusi kończy się powoli

Komentarz

  • Z doświadczeń z moim tatą wiem, że dietą raczej trudno podnieść hemoglobinę w czasie chemioterapii. Może warto zapytać o transfuzję żeby nie przerywać leczenia?
  • edytowano lipiec 2015
    Mnie w czasie chemii pomagały takie delikatne dania. Twarożek miękki z rozgnieiconym jajkiem na twardo albo twarożek z poppingiem z amarantusa (ze sklepu ekologicznego).

    Wszystko, co słodkie budziło okropny wstręt, nawet pszenne pieczywo.
    Chemia zżera też śluzówkę żołądka, więc lepiej trochę trawiłam bezglutenowe pieczywo kukurydziane.
    Czasem zostawał tylko ryż z marchewą gotowaną.
    Po wszystkim innym masakryczne biegunki.

    Ale moja pani onkolog wiedziała, jak sobie z tym poradzić i czułam się bezpiecznie.

    babka4 ale u Twojej Mamy chory przewód pokarmowy, więc sprawdzajcie ostrożnie to jedzenie.
    Na pewno musi być delikatne.
    Może jakieś bardzo delikatne, nieprzyprawione krupniki?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.