Poszukuję niani (Warszawa)

Poszukuję niani do dwójki dzieci (2 i 3 lata), na pół etatu na 2 miesiące - wrzesień i październik, (później chętnie dorywczo). Mieszkamy w północnej części Warszawy. Gdyby ktoś z Was znał odpowiednią osobę, np. studentkę, która chciałaby w ten sposób sobie dorobić - będę bardzo wdzięczna za informację.

Komentarz

  • Tylko mogę ci upnąć. :)
  • Co oznacza pół etatu?
    Ranki, popołudnia, jakiś system mieszany?
  • To moze i ja sie podlacze...bo chyba tez musze kogos znalezc... tylko ciagle nie wiem jak mialoby to wygladac... okolice bemowa. Z 1dzieckiem posiedziec jakies 3h potem odebrac starsze z przedszkola po obiedzie i doczekac z dwojka za przyjazd rodzica czyli praca do ok 15.30


  • jan_u - u nas chodziło by raczej o przedpołudnia, czyli np. w godzinach 8-12, przez pięc dni w tygodniu (pon. - pt.). Dziś ma przyjść do nas na "rozmowę" pani mieszkająca po sąsiedzku (emerytka), zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie. Choć przyznam, że ja na początku myślałam raczej o kimś młodszym;-)
  • No do takich 2 i 3 latków to chyba jednak ktoś młodszy, bo to czasem trzeba siły użyć :) Mam 3 latke i ponad roczne dziecko i uważam, że siłę to trzeba mieć :)
  • Emerytki też fajne. Przerabialiśmy temat. Mieliśmy młodą nianie, w moim wieku i emerytkę.
    pierwsza: dwa miesiące, druga 9 miesięcy a trzecia dwa lata. :)
  • Emerytka czasem ma mniej niż 90 lat i jest sprawna. Naprawdę. Mówię z doświadczenia. Ostatnie kilka lat spędziłam na pilnowaniu małych dzieci. Przestałam pilnować, bo poszły do przedszkola. Dałam radę, choć jestem emerytką. Młodą emerytką z kilkuletnim stażem emeryckim.
  • Nasza emerytka miała (wtedy) 57lat.



    I chodziła na takich obcasach że ja bym nie mogła. :)
  • eee, emerytka emerytce nierówna.
    Znam jedną nianię, co to jak się dowiedziałam, że nie jest matką dziecka, to się zszokowałam - pani ma coś pod 60 a ja ją brałam za 40+ i myślałam, że takie późne dziecko. Ta to ma siły.
  • Nasza nianiusia ma 65 lat i bije na glowe w pokladach energii mnie i meza razem wzietych. Do tego nigdy nie spotkalam osoby, ktora by czerpala taka radosc z bycia z dzieckiem. Jej maz ma to samo i od czasu kiedy sie poznalismy duzo czasu spedzamy razem. W ten sposob Ania ma dodatkowa pare przyszywanych dziadkow.
  • @Alutka- i jak rozmowa z sąsiadką?

    W sumie to macie rację z tymi "emerytkami" no ale jak Haku pisze emerytka emerytce nie równa :).
  • No więc mamy już nianię-emerytkę :-) intuicja mi podpowiada, że to właściwa osoba, a jak będzie - zobaczymy...

    Zgadzam się z Wami, że zdarzają się starsze nianie, które energią mogłyby obdzielić niejedną młodą osobę. Sama znam taką, która z uśmiechem na ustach biega za "swoim" trzylatkiem, gdy ten pędzi na hulajnodze czy rowerku. Ale z tego, co obserwuję to jednak wyjątek, wiele starszych niań woli raczej "stacjonarne" zabawy, i większości z nich nie wyobrażałabym sobie na placu zabaw z dwójką małych dzieci na raz. Choć może po prostu nie doceniam ich możliwości :-)

    Anulcia - mam nadzieję, że Tobie również uda się szybko znaleźć odpowiednią osobę!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.