Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Akademia Mamy Róży, rodzicielstwo bliskości od poczęcia do matury, wykład @Katarzyna, 07.10, g.10.30

12357

Komentarz

  • A czy ktos z moich stron sie wybiera?
    @Joanna? @Wanda?
    Bom chętna sie zabrac
  • Katarzyna podobno na tej uliczce pod sama kawiarnia są miejsca. Zoli.
    Ostatnio z Predi kręciliśmy sie na rondzie kilka razy i stanęłyśmy kawałek dalej. Ale nie wiedziałyśmy dokładnie gdzie kawiarnia ;)
    Mam nadzieje ze nie zaczniecie punktualnie, odstawię W do szkoły na 10:30 i lecę.

    @Malgorzata32 jeśli urządzę Cię spóźnienie sie to mogę Cię zgarnąć. Jedno miejsce mam.
  • Może ktoś ma zbędną luteinę i może przynieść dla koleżanki w potrzebie?
  • @Katarzyna a duphaston może być ? bo mam do oddania :)
  • Nie wiem, czy może być. Jak to nie kłopot, to przynieś.
  • Ja jednak odpadlam.nie mam dzis kondycji na podroze miejskie brr :(
  • ja też, znów do Warszawy jedzie mąż, a żona zostaje w domu, na swoim miejscu ;)
  • U nas wystarczyło 10 minutowe opóźnienie, spowodowane poszukiwaniami kombinezonu najmłodszego i spóźniliśmy się na pociąg. Na drugi za godzinkę nie chciało mi się czekać, jednak mało mam chęci do aktywności :D
    lenistwo wzięło górę już w domu, kiedy to stwierdziłam, że skoro się i tak już na pociąg spóźnimy ale wszyscy się już ubraliśmy to zrobimy sobie wycieczkę gdzie indziej i poszliśmy się aktywować na wypaśny plac zabaw i rolki :-)
    Tyle że taki wiater zimny wiał, że nas szybko wymiotło do domu :D

    Moje dzieci najmłodsze dziś w sosie nie były...2 latka próbowała na mnie uskutecznić dziecięctwo bliskości wisząc na mnie cały czas :)) jak się rozdarła wychodząc tak się zamkła jak wróciliśmy. wrrr

    Ja to się chyba na AMR już teraz pojawię wieczorami. bez dzieci. Z dziećmi mi się nie chce pchać do wawy, no chyba że na wiosnę dopiero. No chyba że mnie mężu zawiezie kiedyś tam :-)
  • my w tym roku w środy mamy muzykę :( w zeszłym roku mieliśmy w czwartki, ucieszyłam się, że w tym roku w środy, to się AMR przeniosła niestety. Pewnie będziemy czasem wagary robić, jednak dziś Ania wreszcie wyraziła chęć gry na instrumencie (do tej pory było tylko ogólne umuzykalnianie) więc trzeba kuć żelazo ;)
  • To prosimy o relację i foty! :D
  • Eee, żeby zaraz tłum... Kameralne bardzo było.
  • I jak premiera? ;;)
  • No właśnie, czym rzucali? Kwiaty czy pomidory? ;-)

    Będziesz udostępniać do posłuchania Katarzyno?
  • Powiem tak. Katarzyny sie fantastycznie słucha i mowię to bez wazeliny ;)
  • Nigdy nie używam, to trudno mi powiedzieć.
  • @jukaa - ale ja nie mam nic do posłuchania, poza mną samą :-D
  • o to właśnie idzie!
  • No, to musiałabyś zadzwonić do mnie na domowy, żeby mnie posłuchać :-D
  • :))
    no trudno, jak nie udostępnicie wykładu, to będę musiała zadzwonić....
  • Kameralnie. Tak jak lubię :)
    Tłumy bywały na akademiach. Ale to nie był tłum dzisiaj ;)
  • Samo spotkanie bardzo sympatyczne ale ogólnie za stara jestem na takie wyjazdy, i chyba odwykłam od Warszawy, 4h w pociągu, gadające ludzie przez telefony, zimno w uszy, niedobrze mi od jazdy i czytania książeczki i zagadywania małej w drodze, bolą zatoki, i za późno wróciłam więc plan dnia się rypnął, na razie nie wiem jakie ekwilibrystyki mąż musiał zrobić żeby odebrać dzieci i zawieźć na piłkę.
  • @joanna36 - ale fajnie, że byłaś! Tylko Twojego ciasta nie widziałam ;-)
  • @joanna36 byłas?
    I ja Cie nie zidentyfikowałam? :-B
  • - wiesz ja je miałam i skarmiałam małą - nie wyciągałam bo nie chciałam robić wioski, ale potem je dojadłam wracając i trochę mi też przez to niedobrze :)
  • w czerwonej bluzce byłam.
  • z Siedlec aktualnie, napływowa ludność jestem, bo urodziłam się w Warszawie ale mąż stąd.
  • edytowano październik 2015
    A!
    Myslalam, ze to dziewczyna spoza forum.
    Atsd...ja juz chyba za stara na te klimaty jestem. Glupio sie czulam0 w towarzystwie tylu mlodych mam i maluchow.
    Chociaz...jeden mlody dzentelmen bardzo przypadl mi do gustu :). I to z wzajemnoscią, bo nawet na kolana sie wpakował.
  • "dziewczyna", mocno powiedziane :D
  • Chyba wiem co to za dżentelmen:):) zdecydowanie z wzajemnością, później opowiadał o tej znajomości:)
    Było mi fajnie wyjść z domu po raz drugi z naszą powiększoną gromadką. Ale trudno mi ich narazie ogarnać jakoś:)
    a temat....zaraz po powrocie do domu poczułam jak ja sie gubie w wychowywaniu dzieci...w byciu z nimi. Jakaś tracy hogg, poźniej inne teorie..a dopiero teraz do mnie dochodzi taki luz w byciu mamą, choć wiem że z konsekwencją i dyscypliną to mam jakiś ogromny problem...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.