Akademia Mamy Róży, rodzicielstwo bliskości od poczęcia do matury, wykład @Katarzyna, 07.10, g.10.30

12346

Komentarz

  • @karolkakos - są rodzice wychowujący bez dyscypliny, a nawet bez konsekwencji. Jeśli czujesz, że taki model pasuje i Twoim dzieciom i Tobie, to na zdrowie!
    Ja wiem, że mi nie pasuje. Ale ja mam naturę żandarma ;-)
  • Oj wiesz, bo mi on też nie pasuje ten system bez dyscypliny. Dzieci potrzebują granic i wiem to i widze. Nawet generalnie nie jest z nami aż tak tragicznie, ale ja jakoś nie potrafie czasami byc konsekwentna:( nie mam siły...a wiem że to sie źle skonczy.

    Określenie "nie mam siły", dośc dobrze oddaje temat.
  • Ja jadłam @Joanna36 ciasto! Dobre i słodkie :)
    @Katarzyna mnie zganiła za bliskość z nią - następnym razem siadam w ostatnim rzędzie ;)
  • Poszłam zapłacić za parking - jak wróciłam było już posprzątane...
  • Pamiętaj ściągnij sobie aplikacje ;). I w ogole to była bliskość miny
  • hehe brzmi jakbym działała jak aplikacja miny :))
  • @agga - manipulujesz! Nie za bliskość, tylko za wyraz twarzy sceptyczny. ;-)
  • edytowano październik 2015
    @agga, Nie dosyc, ze mina sceptyczna, to jeszcze manipulantka, nie wspomnę o wrednej, chudej, same wiecie ;)))
  • Weź tam, tak się starałam przybrać jak najbardziej wspierający wyraz [-(
    Jak sie nie staram jest jeszcze gorzej ;)
  • To nie chciałabym widzieć, jak by to wyglądało, gdybyś się nie starała ;-)
  • Kobiety mnie nie rozumieją :P
  • Ja sie starałam szczerze - nieszczerze się nie staram #:-S
  • edytowano październik 2015
    To miało znaczyć, że mądrze gadałaś - jakbyco :D
  • Dzięki! :-D
    Ale nie wiem, czy wymuszonym komplement powinnam uznać... ;-)
  • Ja zagadałam Katarzynę o rozwinięcie tematu - psychologię więzi, bo większość z pokolenia '60 '70 i część '80 to dzieci zimnego chowu. Załóżmy, że mamy zaburzone coś tam (to coś co nasze dzieci mają zdrowe bo wychowujemy je z "bliskością"). I teraz co z tym fantem zrobić, z jednej strony co my dorośli straciliśmy i jak to nadrobić. A z drugiej strony co dzieci zyskują na tym, że bardziej się przyłożymy do "bliskości" i co ewentualnie tracą gdy są deficyty. No bo jeśli ktoś nigdy czegoś tam nie poznał to może nie zauważyć, że nie dostarcza tego dziecku.
  • a my nie byliśmy bo dopadła mnie migrena :( :((
  • @Katarzyna vol 2 musisz zrobić. Z tego co mówi @Joanna36 może ujęcie systemowe rodziny :)
  • A może mógłby ktoś streścić? Miałam straszną ochotę przyjść, ze względu na osobę prelegentki :D Ale się nie dało :((
    BTW, dziś to chyba powinno być nt. Lepanto ;))

    Na vol.2 się piszę, jakby co. Zwłaszcza po remoncie mostu, będę mieć 10 minut, to grzech nie przyjechać B-)
  • @agga - o systemowych Tobie zostawię do poprowadzenia.
  • Trudno - będzie ze stratą dla ludzkości :P
  • Ja juz @agga zakontraktowalam do omówienia swoich badań ;)
  • Nie zauważyłam, żeby ktoś nagrywał.
  • Ale mogę Ci prezentację wysłać :-D
  • Katarzyno, to mię też!
  • A przypomnisz maila?
  • edytowano październik 2015
    .
  • aqq
    edytowano październik 2015
    jA tez poprosze, maila na priv wysyłam, dziękuję :)
  • Jestem bardzo ciekawa. Wiedząc, jak masz stanowcze podejście do dziec, tylko w twoich ustach mnie to pojęcie nie straszy
  • Stanowczość mojego podejścia do dzieci jest bardzo względna...
    Uprzedzam, że prezentacja to było tylko tło do mojego szoł, więc kto nie widział, ten sobie na podstawie samej prezentacji niech nawet nie próbuje wyobrażać. ;-)
  • Ja też poproszeni
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.