Co dobrego daje islam?

Bo co złego, to już wiemy.

CUW8YQtWIAAOXlX.jpg large
«13

Komentarz

  • @Maciek jak na "religię pokoju" przystało...

    Ps. Prowokator :D
  • edytowano listopad 2015
    pokój i miłość?



    >:)

    edit: nie ten emot ;)
  • @Maciek - islam daje IDEALNY przykład do czego doprowadza herezja, jeśli się przyjmie.

    Bo islam to pierwsza herezja chrześcijaństwa - to chyba jasne, prawda? Bóg tak, ale nie w Trójcy Jedyny, Jezus tak, ale nie Mesjasz, nie Ukrzyżowany, a zaledwie "jeden z proroków", plus pełno historyjek stylizowanych na mądrość starych ksiąg.

    Przy islamie wszelkie prawosławia i luteranizmy to małe miki, choć też mają ogrom na sumieniu (krwi i nie tylko).

    Chętnie rozwinę jeśli trzeba:)
    Podziękowali 1Katia

  • Przy islamie wszelkie prawosławia i luteranizmy to małe miki, choć też mają ogrom na sumieniu (krwi i nie tylko).

    Chętnie rozwinę jeśli trzeba:)




    @TecumSeh - rozwiń, proszę :)
    Ciekawie piszesz.

  • @TecumSeh
    ale dlaczego "prawosławia" zrównałeś z luteranizmami w jednym zdaniu???
    Podziękowali 1Aniuszka
  • A ja wiem, co dobrego dał Islam - bo na razie same pejoratywy, a nie takie było pytanie tytułowe.
  • @Ida - Ok, to rozwijam ale to jest rozwinięcie o tyle o ile - coby nie zagadać na śmierć:) W razie pytań - służę:)

    @MagdaCh - bo tu nie chodzi o kwestie dogmatyczne tylko o funkcję tejże religii w państwie i skutki tejże, a tu w przypadku luteranizmów i prawosławia było podobnie.

    Już piszę, momencik.



  • To ja spokojnie czekam na uzasadnienie, w opozycji do Kościola Katolickiego - jak rozumiem. Nie ma pośpiechu - widzę, że wątek ma potencjał.
  • Ok, zatem na pierwszy ogień - prawosławie.
    My w zasadzie nie mamy między nimi różnic dogmatycznych - tzn oczywiście różnice są i to poważne ale co do zasady, nie ma czegoś co uznają prawosławni a my nie. Odwrotnie tak - oni np nie uznają czyśćca, ale pomińmy, bo ja nie o tym.

    Prawosławie miało jedną cholerną wadę, a mianowicie - szło na usługi państwa. I po prostu stało się elementem jego polityki. Inaczej niż anglikanizm, gdzie król stał się zwierzchnikiem władzy kościelnej, ale jednak - prawosławie coraz bardziej stawało się przedłużeniem polityki państwa, a że państwo (Rosja) specyficzne, to i wiara specyficzną stała się.

    Pamiętacie Imperium Kapuścińskiego? Pomijam Kapuścińskiego:) ale ten akurat fragment bardzo prawdopodobny, kiedy zna się myśli Dostojewskiego na temat państwa i cerkwii oraz ich zbawczej roli dla świata w historii ludzkości :D

    Otóż Kapuściński opisuje przedstawienie teatralne gdzie było coś w rodzaju mszy podczas której aktorzy wzywali do POKUTY ZA GRZECHY PRZECIW ROSJI.

    Rozumiecie? Nie przeciw Bogu, tylko przeciw Rosji. Ja wiem, że Rosja to nie kraj, tylko stan umysłu, ale należy pamiętać, że również prawosławie.

    A o tem że obecny (jak i poprzedni) patriarcha Moskwy i Wszechrusi to agent KGB to nawet wikipedia pisze, ale co lepsze, to fakt, że niektórzy badacze uważają, że bez takiej współpracy patriarchą zostać się po prostu nie da.

    Przyczyn takiego stanu rzeczy jest oczywiście wiele, ale ja pragnąłbym zwrócić uwagę na jedną. Otóż wbija się uczniom w szkole i studentom na historii następujący dogmat - otóż Kościół Katolicki wprowadził celibat bo chodziło o majątki księży, utrzymywanie wdów i sierot po księżach przez Kościół, i takie tam.

    Za przeproszeniem - gówno prawda.
    Prawdziwy powód był inny - otóż wtedy,w XVI wieku, kiedy wojny nie było tylko wtedy, kiedy jedna się właśnie skończyła a druga jeszcze nie zaczęła, Kościół nasz Katolicki podjął na Soborze Trydenckim postanowienie (jedno z wielu genialnych, ale to, kto wie czy nie najgenialniejsze) - otóż (mimo, że Biblia ostro nie stawia tematu, a wręcz pozwala, choć św Paweł radzi inaczej, ale tylko radzi a nie nakazuje) ksiądz NIE MOŻE mieć żony i dzieci, bo jak wróg przystawi mu miecz do głowy, to pikuś, ale jak przystawi żonie i dzieciom - to jest problem.

    Bo wróg niekoniecznie każe się wyrzez Boga i Chrystusa, ale może np poprosić o współpracę z państwem tym czy owym. Wrogiem może być władca naszego własnego państwa. Ksiądz z żoną i dziećmi to ksiądz bardziej podatny na naciski - po prostu.

    I ta właśnie z pozoru korzystna dla prawosławia a niekorzystna dla katolicyzmu decyzja spowodowałą, że katolicyzm prawie że nigdy (z nielicznymi wyjątkami) nie był na usługach państwa, a prawosławie praktycznie zawsze.

    Doprecyzujmy - katolicyzm był propaństwowy i propatriotyczny ale nie był na usługach państwa czyli żadnej władzy. W prawosławiu niestety się to kompletnie nie udało.
    image
    Podziękowali 1Katia
  • Nie pzreczę, że Prawosławie rosyjskie jest uwikłane w agenturę, ale jednak zbyt proste by to było - gdyby stwierdzić, że dzięki celibatowi księża katoliccy nie posiadali i nie mają konotacji politycznych - w końcu z polityki w dużej mierze wynika poziom życia narodu, społeczeństwa, czyli parafian.
    Inna sprawa, że tych Kościołów prawosławnych jest bardzo dużo.
    Luteranizm wydaje mi się przy Prawosławiu wiele gorszym scenariuszem.

  • Prawdziwy powód był inny - otóż wtedy,w XVI wieku, kiedy wojny nie było tylko wtedy, kiedy jedna się właśnie skończyła a druga jeszcze nie zaczęła, Kościół nasz Katolicki podjął na Soborze Trydenckim postanowienie (jedno z wielu genialnych, ale to, kto wie czy nie najgenialniejsze) - otóż (mimo, że Biblia ostro nie stawia tematu, a wręcz pozwala, choć św Paweł radzi inaczej, ale tylko radzi a nie nakazuje) ksiądz NIE MOŻE mieć żony i dzieci, bo jak wróg przystawi mu miecz do głowy, to pikuś, ale jak przystawi żonie i dzieciom - to jest problem.

    Bo wróg niekoniecznie każe się wyrzez Boga i Chrystusa, ale może np poprosić o współpracę z państwem tym czy owym. Wrogiem może być władca naszego własnego państwa. Ksiądz z żoną i dziećmi to ksiądz bardziej podatny na naciski - po prostu.

    I ta właśnie z pozoru korzystna dla prawosławia a niekorzystna dla katolicyzmu decyzja spowodowałą, że katolicyzm prawie że nigdy (z nielicznymi wyjątkami) nie był na usługach państwa, a prawosławie praktycznie zawsze.




    Dokładnie, TecumSeh.
    Celibat księży, ze wszystkimi wadami, jakie ma, jest jednak najlepszym rozwiązaniem dającym największe szanse Kościołowi na niezależność i przetrwanie.

    Ja już tu na forum linkowałam bodajże dwa razy wywiad z norweskim pastorem Ludvigiem Nessa, który był prześladowany przez państwo norweskie za swoją działalność antyaborcyjną. Niesamowite i straszne co on musiał przejść w państwie, gdzie wychwala się "demokrację", wolność słowa, itepe.

    Ten człowiek był prześladowany nie tylko przez aparat państwowy, ale również przez hierarchów własnego Kościoła, którzy właśnie ulegli żądaniom ze strony władz i wykluczyli Nessę z Kościoła Luterańskiego (wtedy był to jeszcze Kościół narodowy, niedawno rozdzielili tu Kościół od państwa).

    I zauważ co pastor Ludvig Nessa powiedział:


    "Na zakończenie pytanie trywialne. Dlaczego pastor nie jest żonaty?


    Nie kryje się za tym katolicka idea celibatu, ale poprzez procesy, które przeszedłem w
    swoim życiu widzę, że nie łatwo było by mieć żonę. Gdy ma się rodzinę, żonę i dzieci, nie
    jest takie pewne czy potrafiłoby się tak twardo stać przy swoich przekonaniach. Ma się
    wtedy odpowiedzialność nie tylko za parafię, ale też za najbliższych. Np. aresztowania nie były by tak łatwe gdybym miał rodzinę. Dlatego szanuję celibat, który jest dobry na czas prześladowań gdy można stać przy wierze bez doczesnych obciążeń."

    http://www.fronda.pl/blogi/mis-korbiniana/ludvig-nessa-pastor-na-wygnaniu,29354.html



    Znając tutejsze warunki myślę, że po prostu zabraliby mu dzieci, gdyby je miał. Zniszczyliby mu rodzinę.

    Warto przeczytać cały wywiad, jest bardzo ciekawy.
  • @MagdaCh: Nie pzreczę, że Prawosławie rosyjskie jest uwikłane w agenturę, ale jednak zbyt proste by to było - gdyby stwierdzić, że dzięki celibatowi księża katoliccy nie posiadali i nie mają konotacji politycznych - w końcu z polityki w dużej mierze wynika poziom życia narodu, społeczeństwa, czyli parafian.

    Ależ posiadają Magdo, tylko chodzi o SKALĘ ZJAWISKA.
    Teraz Kościół Katolicki ma inny problem, że tak powiem na samym szczycie, ale to inny temat.

    Luteranizm oczywiście że jest gorszym scenariuszem, ale o nim dziś już chyba nie zdążę:)
  • Jest późno. Przynajmniej może zgadniesz, co ja mam na myśli dobrego, co wynika z Islamu?
  • edytowano listopad 2015
    @Malgorzata - yyy? Bo nie wiem jak interpretować:)
    Fajny masz Mount Everest w avatarze (o ile dobrze rozpoznałem:) )

    @Ida: Celibat księży, ze wszystkimi wadami, jakie ma, jest jednak najlepszym rozwiązaniem dającym największe szanse Kościołowi na niezależność i przetrwanie.

    Ja tam wad żadnych nie widzę ino same zalety, ale to inny temat. Myślę że owe wady celibatu, to bardziej wady procesu selekcji księży a nie celibatu.

    @Ida: Ten człowiek był prześladowany nie tylko przez aparat państwowy, ale również przez hierarchów własnego Kościoła,

    Norweski odpowiednik księdza Stanisława Małkowskiego? Ten to dopiero ma papiery: prześladowany przez władzę i hierarchię kościelną i to w każdym systemie politycznym.

    @Ida: "Dlatego szanuję celibat, który jest dobry na czas prześladowań gdy można stać przy wierze bez doczesnych obciążeń."

    No, gdyby pastor Ludvig pociągnął temat.... :-? to kto wie ;) Może byłby księdzem Ludvigiem :D

    Ale i tak będzie w niebie, tylko przeżyje pewien dysonans poznawczy :D
  • @MagdaCh: Przynajmniej może zgadniesz, co ja mam na myśli dobrego, co wynika z Islamu?

    Jednoczy chrześcijan? Sprawia że nawet niewierzący zaczynają myśleć?

    Jeden ateista, dziennikarz portalu weszło, wyznał na fejsie bodajże (widziałem przedruk), że jeśli ma do wyboru uchodźców a katotaliban, to woli katotaliban, i niech PiS odpytuje z katechizmu, proszę bardzo, a krzyż wisi na każdej ścianie. I niech Polacy wierzą w Boga skoro to daje odpór terroryzmowi.

    Ludzie ten post chwalili, udostępniali, itp - a mnie spodobał się jeden komentarz:
    "Za ciebie mają wierzyć?!"

    :D
    Podziękowali 1Katia
  • Dobre!
    Ale nie to miałam na myśli, jako grafik z własnego poletka widzę pewien atut: rozwój sztuki ornamentalnej do granic możliwości :)
  • Czy to wynika z islamu czy z przedislamskiej kultury ludów bliskowschodnich? Przyznam, że nie wiem.

    Ale wiesz, historia jest przewrotna. Dziś np ludziom się wydaje że kodeks Hammurabiego był okrutny, bo oko za oko i tak dalej. Prawda jest odwrotna - to było nadzwyczajne ZŁAGODZENIE prawa. Bo wcześniej jak ktoś komuś wybił oko, to mu wybijano w nagrodę oczy, zęby i łamano ręce i nogi.

    Coby tak nie najeżdżać na biedny islam, to trzeba przyznać że spełnił rolę cywilizującą nieco stosunek tamtejszych ludów do kobiet. Tak tak, wcześniej było jeszcze gorzej.

    Co jakby ekhm, nadal szału nie robi, kiedy się porówna z kulturą rycerską w apogeum chrześcijaństwa, czyli w późnym średniowieczu:)
  • Oni się chyba najbardziej zachwycili Bizancjum - ale zamiłowanie do arabesek wynikało z religijnego zakazu pzredstawiania człowieka etc.
  • edytowano listopad 2015
    Heh właśnie przerabiam to z córką w 5 klasie :)
    I eh te peany dziekczynne na cześć Arabów bo dzięki nim mamy cyfry arabskie. Szkoda że buchnięte Hindusom...
  • Coby tak nie najeżdżać na biedny islam, to trzeba przyznać że spełnił rolę cywilizującą nieco stosunek tamtejszych ludów do kobiet. Tak tak, wcześniej było jeszcze gorzej.

    Właśnie ostatnio znajomy zalinkował mi ciekawy wywiad z polskim Tatarem należącym do PiSu. Powiedział dokładnie to samo. Jego [islamu - dopisek mój] pierwotne, literalne przesłanie było adresowane do koczowników z VII wieku. Wtedy to przesłanie było postępowe. Przedislamskie arabskie prawo obyczajowe było niezwykle okrutne, islam to okrucieństwo ograniczył, był postępowym ruchem religijno-politycznym. W stosunku do współczesności ta ówczesna postępowość islamu ma się nijak, teraz islam jest całkowitym zacofaniem, ciemnotą. Świat jest lata świetlne przed nami.

    A wywiad, co ciekawe, na Wyborczej.

    A ich architekturę i zdobienia bardzo lubię tak jak MagdaCh.
    Podziękowali 1Katia
  • @Maciek spytaj tego co się zowie biskupem Rzymu. On twierdzi, iz to religia pokoju i miłości
  • Jest to religia w 90% spójna z naszą (tak mi się wydaje). I to w niej jest dobre. Z tym że zawiera te 10% które dodał Mahomet od siebie.

  • edytowano listopad 2015
    Bo wróg niekoniecznie każe się wyrzez Boga i Chrystusa, ale może np poprosić o współpracę z państwem tym czy owym. Wrogiem może być władca naszego własnego państwa. Ksiądz z żoną i dziećmi to ksiądz bardziej podatny na naciski - po prostu.

    zapewne tak jest, ale

    czy w innych, jednak dość powszechnych, wyznaniach, w których duchowni zakładają rodziny, też dochodzi do takiego uzależnienia religii od państwa ?
    (czy nie jest to np. specyficzny, rosyjski efekt rewolucji?)

    czy z kolei celibat nie prowadzi do negatywnej selekcji kandydatów na księży ?
    bo z jednej strony promuje kandydatów hm, niemęskich
    a z drugiej prowadzi do mafii lawendowej, co mocno ułatwia różnym służbom "wrogie przejęcia"...
  • edytowano listopad 2015
    otóż to; worek korek i rozporek. W miarę cywilizowanym społeczeństwie nie trzeba straszyć śmiercią.

    Argumentacja Twoja @TecumSeh jest dziurawa; nie bierze pod uwagę, że oddziaływanie na struktury prawosławia dotyczy też (a może przede wszystkim, z punktu widzenia faktycznego uzależnienia religii od władzy) biskupów i patriarchów. A, jak wiadomo, oni rodzin nie mają.
  • edytowano listopad 2015
    Uzależnienie Kościoła od władzy jest wg mnie związane z mentalnością społeczeństwa i efektywnością władzy. W Polsze ośrodki władzy były i są słabe; a mentalność społeczeństwa jest rodzaju "musi to na Rusi, w Polsce jak kto chce". To też widać we względnej niezależności polskiego Kościoła od Watykanu w przeszłości (stosunek do innowierców, stosunek do komunizmu).
  • @joanna_91: A wywiad, co ciekawe, na Wyborczej.

    Tak, czytałem, wywiad znakomity. Wyborcza (proszę nie bić, ale naprawdę tak uważam) mogłaby być świetną gazetą gdyby nie służyła złej sprawie i miała dość luźny stosunek do prawdy (obiektywizmu nie wymagam, ale rzetelności jak najbardziej). No i niszczenie i zaszczuwanie ludzi - śp dr Dariusz Ratajczak na ten przykład.

    @Pioszo54: czy w innych, jednak dość powszechnych, wyznaniach, w których duchowni zakładają rodziny, też dochodzi do takiego uzależnienia religii od państwa ?
    (czy nie jest to np. specyficzny, rosyjski efekt rewolucji?)


    Też, i o tym napiszę przy analizie luteranizmu, tylko dajcie mi chwilę bo musze mieć spokój i ciszę a także trochę czasu - najwcześniej wieczorem.
    Specyficzny rosyjski efekt trochę też jest - tzn pewne rzeczy dzieją się tak czy inaczej, ale na lokalny sposób. Jedno tylko - rewolucja bolszewicka to była NATURALNA konsekwencja tego co się dzieje w Rosji od XIV wieku - co pokazał w znakomitej książce prof Richard Pipes, doradca Ronalda Reagana: "Rosja carów". Polecam.

    @Pioszo54: czy z kolei celibat nie prowadzi do negatywnej selekcji kandydatów na księży ?
    bo z jednej strony promuje kandydatów hm, niemęskich
    a z drugiej prowadzi do mafii lawendowej, co mocno ułatwia różnym służbom "wrogie przejęcia"...


    Nie bo to nie wina celibatu tylko odpowiedniej selekcji księży na etapie seminariów, a takze - co ważne - tego co się robi (albo czego sie NIE robi!) w przypadkach mafii lawendowej.
    Co do męskości kandydatów - jest bardzo prosty sposób, by mieć samych mężczyzn i to twardych. Praktyka na misjach (ale nie w Austrii, tylko w Papui Nowej Gwinei czy innej takiej), praktyka w więzieniach, praktyka w ośrodkach terapii uzależnień oraz w ośrodkach opieki paliatywnej. Jeśli kleryk nie da rady - sorry bracie.

    Gwarantuję, że zostaną sami mężczyźni z jajami. Acz to co się dzieje w seminariach nie dzieje się przypadkiem, ale to inny temat.

    Podsumowując - nie o celibat chodzi. To świetny wynalazek, który doskonale działał do połowy XX wieku, a potem... ale to inny temat:)
  • edytowano listopad 2015
    Nie bo to nie wina celibatu tylko odpowiedniej selekcji księży na etapie seminariów, a takze - co ważne - tego co się robi (albo czego sie NIE robi!) w przypadkach mafii lawendowej.

    czemu się to od wieków nie dzieje?
    może to coś znaczy?
  • @Anawim: Argumentacja Twoja @TecumSeh jest dziurawa; nie bierze pod uwagę, że oddziaływanie na struktury prawosławia dotyczy też (a może przede wszystkim, z punktu widzenia faktycznego uzależnienia religii od władzy) biskupów i patriarchów. A, jak wiadomo, oni rodzin nie mają.

    Bo brak celibatu nie jest jedyną przyczyną, tylko po prostu ułatwia państwu zadanie. W katolicyźmie też to się dzieje, tylko wolniej (znacznie), między innymi dlatego że jest celibat.

    Argumentacja zatem nie jest dziurawa, tylko niepełna, ale na pełną potrzeba rozprawy naukowej, więc sorry, ale wszystkich przyczyn nie podam, bo nawet sam nie znam:) Jest oczywiście specyfika rosyjska i historia tych ziem (nie tylko Rosji przecież), ale prawosławie zostało silnie związane z mesjańską rolą Rosji w dużej mierze przez solidne uzależnienie kościoła od państwa.

    Owszem wyższa hierarchia nie ma żon, ale w przypadku prześladowań i braku celibatu jednocześnie - nie ma też takiego wpływu na zachowanie księży jak prześladowca. Łatwiej zdobyć agenturę i rozpracować Kościół od środka. I nie zapominajmy - to nie hierarchia a zwykły ksiądz ma największą styczność z wiernymi.


    Podziękowali 1Katia
  • @Pioszo54: czemu się to od wieków nie dzieje?
    może to coś znaczy?


    Ale co dokładnie się nie dzieje od wieków?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.