«13456723

Komentarz

  • Właśnie obejrzałam program na repuplice, Terlikowski się wypowiadał na ten temat. Kto tam teraz pracuje w tym szpitalu?, przecież tu już nie ma mowy o aborcji, to było nie udzielenie pomocy żywo urodzonemu dziecku.

    Biedne dzieciątko, tyle cierpienia. Może chociaż u wielu ludzi takie informacje lepiej uzmysłowią oczywisty fakt że aborcja to jest odebranie życia dziecku, bo to już nie był zlepek komórek, zarodek, tylko w pełni ukształtowany człowiek.
  • najgorsze, że mogło żyć :(
  • Ja nie mogę takich rzeczy czytać,załuję,że zajrzałam na fb,
    serce pęka :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
  • Serce mi pęka ;( Jak bezdusznym można być?? Widząc umierające dziecko!?



    Coś pisali, że niepewne czy z zespołem Downa... Może ta śmierć choć jednej osobie uzmysłowi sens życia KAŻDEGO.

    Jak można????!!!!
  • niestety, z tego co mi wiadomo, to nie jest jednostkowy przypadek... :(((
  • Tez na fb widzialam, az cos sie we mnie przewraca....
  • Juz dawno czytałam, ze taka jest stosowana procedura przy aborcji
    Jak dziecko przezyje to jest odkladane i czeka sie na śmierć. ..ale to dotyczylo Szwecji
    Tamtejsze pielęgniarki potajemnie okrywaly małe ciałka
    Chyba jest o tym reportaż na yt ..
    Jak widać "postęp" i u nas w publicznych szpitalach zagościł
  • Kurcze znam ten szpital z czasów Chazana.
    Szpital Świętej Rodziny...
    W każdej sali wisi (przynajmniej wówczas wisiała) kopia ikony Świętej Rodziny- ta nasza, z Łomianek.
    Ot taki paradoks...

    Zwyrodnialcy!
  • Aborcja w obronie życia.
  • Jakiś koszmar :( a z drugiej strony rodziny modlące się o potomka, rodziny oczekujące na przychylną decyzję sztabu ludzi z domów dziecka...
    brzydkie mam słowa w głowie
  • edytowano marzec 2016
    umieszczę na fb, mam wielu ''postępowych" znajomych. Pewnie im to i tak nic nie da do myślenia, poza tym, że mi odbiło, ale niech im się chociaż ''obije o oczy''
  • Moja znajoma udostepnila, byl komentarz, ze to nie jest prawda.
  • Bo to jest tak straszne,że ludzie wypierają.
  • Wydaje mi sie, ze czasem wola myslec, ze rzeczywistosc jest piekna, ze nie ma zla.
  • A potem przykuwają się łańcuchami do bud, bo im tak piesków żal.
    Albo użalają się nad faktem, że ktoś potrącił pieska i nie zadzwonił do weterynarza, tylko go zostawił samego, cierpiącego..
    itp itd
    Z drugiej strony aborcja to oczywiście nie zabijanie, no bo to nie człowiek, a nawet idąc dalej, jak ostatnio się okazało, aborcja ratuje życie!
  • Też udostępniłam na Fb. Mało mnie komentarze obchodzą. Może ktoś ze znajomych przeczyta, zastanowi się nad tragedią nienarodzonych dzieci. Chociaż moje udostępnienia giną wśród tych wrzucanych ostatnio przez znajomych "zaniepokojonych" zagrożeniami demokracji.
  • Coś strasznego.
    Jak mozna stać i patrzeć.

    Ja z usług tego szpitala juz nigdy nie skorzystam.
  • jednak tylko jedna polozna sie zgodzila w tym uczestniczyc, inne powolaly sie na klauzure sumienia
    i ktos to zawiadomienie zlozyl. ktos od nich kto tam byl, ale bal sie zareagowac
    a wystarczylaby jedna osoba ktora próbowala by pomóc, chocby ulzyc w cierpieniu. mysle ze pozostali by wtedy sie osmielili zachowywac jak ludzie a nie jak procedura
  • Naturalnie facebookowy lud wszystko wypiera
    "Nikt by nie ryzykował pracy dla nielegalnej aborcji"
    "Taki płód nie umie płakać"
    "Przecież z 24 tygodnia to nawet nie umieją oddychać"
    "To pisory wymyślił żeby Chazan wrócił i żeby Terlikowski miał o czym gadać"



    Czasem to się po prostu brzydze ludźmi. Brzydze się ich pustymi głowami i brakiem serca. Nie potrafią zobaczyć w tej historii cierpiącego dziecka, to takie trudne?
    Podziękowali 1M_Monia
  • To sie inaczej teraz nazywa, nie aborcja, tylko terminacja ciąży. Jest takie forum gdzie kobiety, które tego dokonały, wspierają sie...bo mimo wszystko nie radzą sobie z tym co zrobiły. I to sie dzieje w Polsce...niestety...
    @Daga, moze pamiętasz jak kilka lat temu na kafeterii była dziewczyna w 5 miesiącu ciąży.... Nosiła pod swoim sercem dziewynkę z zespołem downa. Nie chciała jej....nie pomogły namowy, nawet dziewczyn z forum dzieci z zespołem downa...przekonywały ja, ze to cudowne dzieci itp.
    Poszła do szpitala, dostała leki na wywołanie porodu i urodziła żywą córeczkę, którą położono obok na stoliku i pozwolono jej umrzeć... To sie dzieje w polskich szpitalach...przerażajace....
    Takich sytuacji było pełno opisywanych na wyżej wspomnianym forum terminacji ciąży... :(
  • Mam koleżankę, która była pielęgniarką na onkologii we Wro.na Hirszfelda. Lata temu była tam też porodówka, taka zwykła i przyjmowali też kobiety ciężarne, chore na raka. Standardem była aborcja u matek chorych na raka i przypadki, że rodziły się zdrowe, żywe dzieci w 6-7 m-cu były na porządku dziennym. Takie dzieciątko owijało się w szmatkę i odkładało na szafkę, a jak mocno i długo kwiliło to wynosiło do magazynku. Nawet chyba był reportaż na temat tego szpitala. Koleżanka pracowała na innym oddziale ale cały szpital wiedział o tych praktykach.
  • Też czytałam o tych procedurach, ale jakoś wydawało mi się, że w Polsce tak się nie dzieje. :((
  • A jak po takiej "pracy" można iść do domu i tulić swoje dzieci...
    Nie, nie osądzam, ale sama zasnąć nie mogłam gdy to zobaczyłam.
  • edytowano marzec 2016
    Czyli co ????
    Tylko jeden dr Chazan był w tym szpitalu za życiem
    Bo widać nikt inny się nie odważył >:)

    Co za ludzie tam pracują >:)
  • Kiedyś pani onkolog opowiadała, że jak zaczynała w latach 80-tych pracę była w zaawansowanej ciąży. I jednym z pierwszych jej zadań w pracy było namowienie kobiety z rakiem piersi na aborcję. Kobieta się zgodziła. Po dwudziestu latach spotkały się w poradni i we łzach ona jej opowiedziała, że do dziś sobie nie wybaczyla, widzi swoją córkę w każdej mijanej dziewczynie. A w międzyczasie w badaniach naukowych wyszło, że te, które zdecydowały się urodzić mimo raka, miały lepszą przezywalnosc.
  • Ja nie radzę sobie z emocjami czytając o takich zbrodniach....znikam na jakiś czas, nie mogę ... :(
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.