Zbrodnia na dziecku w szpitalu Świętej Rodziny

2456723

Komentarz

  • @Sylwik
    pamiętam i nawet nie wiesz ile razy myślałam o niej i o dziecku


    To jedna z tych sytuacji, która do mnie wraca...

    Zastanawiam się gdybym np. jasno napisała, ze zaopiekuję się tym dzieckiem
    czy doszło by do tego???

    Ale pamiętam, ze ona szybko ucieła kontakt
    :(

    to jest tak tragiczne, że serce mi się kroi
    nie mogłam przeczytać tych artykułów na fb :|
  • @Daga do mnie to tez często wraca... Pamietam na forum z ZD pisano do niej aby urodziła i oddała do adopcji. Ale ona tłumaczyła,ze nie potrafiłaby żyć wiedząc,ze jej dziecko gdzieś tam jest i moze cierpi... Nie brała innej opcji pod uwagę. Po aborcji kilka razy napisała do mnie na gg. Nie umiała sobie z tym wszystkim poradzić...Chyba nic więcej nie mogłyśmy zrobić.... :(
  • Moja znajoma młodziutka położna, jeszcze praktykantka, dostała niezły opieprz od starszych koleżanek i doktora, za to, że nakryla pieluszka dziecko urodxone żywe w chyba 20tyg ciąży. Podobno do któregoś tygodnia nie ratuje się dzieci, bo i tak nie mają szans na przeżycie :(i leżało takie maleństwo na blacie, gołe, mama nieprzytomna, nie wiem, co z ojcem, więc Karolina nakryla żywe jeszcze ciałko pielucha. Nie wiedzieć czemu wywołało to taki atak reszty zespołu.
  • @Milamama bo DZIECI spowija się w pieluszki. Jak się zawija w ligninę , to można udawać że to odpad medyczny. Ta młoda położna przypomniała o człowieczeństwie tego maleństwa i to wzbudziło agresję.
  • Co jest takie szokujące...chyba to, że ludzie w tym miesiącu już WIDZĄ, że to człowiek. A jak nie widzą, jak jest pośród krwi, to traktują jak zwykły zabieg, jak usunięcie polipa czy coś.
  • Ja jestem cała za, kiedy Terlikowski się bulwersuje,że milczenie ze strony Państwa(min, zdrowia, sprawiedliwości) jest conajmniej niefajne........... :(
    Dziś w "Chłodnym oku" się nie cackał.
  • Ja jestem cała za, kiedy Terlikowski się bulwersuje,że milczenie ze strony Państwa(min, zdrowia, sprawiedliwości) jest conajmniej niefajne........... :(
    Dziś w "Chłodnym oku" się nie cackał.
  • Niepojęte jest to dla mnie i nieludzkie. Powinny zostać wyciągnięte konsekwencje i tyle.
  • Jakie konsekwencje i wobec kogo? Lekarzy? Czy "matki"? Wszystko legalnie zgodnie z prawem się dzieje.
    Takie prawo mamy...
    Powinien być zakaz aborcji. Ochrona życia od poczęcia. Żadnych tam wskazań medycznych i wyników gwałtu. Co jak z zespołem downa albo z gwałtu to już nie człowiek?
    Potworne.
    Ale ludzie nie chcą wiedzieć. I jak była akcja plakatów przy kościołach ze zdjęciami ofiar aborcji to wielka awantura była. Ale nie o to ze bezbronne dzieci mordują. Tylko o to ze plakaty rażą ich estetykę i nie chcą oglądać takich rzeczy.
  • Ponoc jednak można się czepnąć, bo nasze prawo do 21 tc dopuszcza,to dziecko było starsze.
    Ale to w zasadzie bez znaczenia.
  • @karolinamika jednak matki bez cudzysłowu, chociaż okrutnej. A konsekwencje względem personelu, który nie ratował dziecka powinny być. Oby prawo zmieniło się i zmieniało sumienia +++
  • Jakoś mi to słowo nie pasowało do niej.
  • O zmianę prawa i zmianę sumień +++
  • masakra.

    jedna rzecz to mnie bardzo rusza ze lekarze np. w toruniu sa w 95% tacy otwarci itp. i w zasadzie na to sie przymyka oko no bo co... np. moj tez uwazam bardzo przyzwoity ale kieruje na in vitro itp... standart... no i teraz... jak ja mam go i innych traktowac powaznie jak wspolczuje mi starty dzieci 4,5 czy 12 tygodniowych.. jak jednoczesnie w in vitro skazuje sie takie na niebyt.. czy zapisuje aborcje ze wskazan na takich samych maluchach... jak bardzo oni musza stac okrakiem wylaczone cos miec... no nie wiem... czy chodzi tylko o to zeby sie nikt nie czepial... nie wiem na prawde nie rozumiem..

    druga rzecz..teraz leze czesto i ogladam se rozne dokumenty w stylu tlc... teraz na tapecie polozne... i tam bylo malzenstwo do porodu , ktore mowilo o tym ze stracilo coreczke rok temu... bo wygladalo ze pecherz wypelnia caly brzuch...jedna czarna plama..dziecko zle sie rozwijalo. " nie bylo wyjscia" mowili jak zakonczyc ciaze... i to dziecko sie urodzilo w 20 tyg. i ku ich zdumieniu oddychalo samo oddychalo plakalo... ale im w tej nieludzkiej brytani zawineli to dziecko w kocyk.. zrobili odciski raczek, zdjecie... dali do przytulania i zostawili na dobe zeby mogli oswoic sie z zaloba... mimo ze wlasciwie byla to terminacja na moja glowe... ale jednak ludzkiej czesci siebie dali dojsc do glosu...nadali imie itp.. czyli mozna...
  • Matka Teresa z Kalkuty powiedziała: " (...) Dlatego właśnie aborcja jest największym niszczycielem pokoju. Bo przecież jeśli matka może zabić własne dziecko, czymże jest dla mnie zabić ciebie, a dla ciebie – zabić mnie? Nic już nie stoi nam na przeszkodzie. (…)"
  • Biedny maluszek.
    Przecież ona musiała wiedzieć jak rozwija się takie dziecko, że jest prawie jak wcześniak.
    Rozumiem, że nie chciała mieć chorego ale przecież już prawie donosiła ciążę.
    Mogła oddać do adopcji.
    Nie rozumiem.
  • edytowano marzec 2016
    .
    .
  • I tak powinno być. Dziecko urodziło się żywe i miało prawo do uzyskania pomocy a personel winien był jej udzielić. Czy tak trudno zachować się po ludzku porostu, nawet w tak granicznej sytuacji?
  • edytowano marzec 2016
    Podobno to pracownicy szpitala zawiadomili o tym bestialstwie.
    Gra będzie się toczyć głównie o to, że dziecku nie udzielono pomocy i o to, że było 3 tygodnie później niż przewiduje polskie prawo w takich sytuacjach. Ewidentnie prawo zostało złamane.
    Być może ta kobieta już wcześniej chciała dokonać aborcji ale musiała długo czekać na wyniki badań.
    Mimo to każdemu żywo urodzonemu dziecku (nawet w wyniku aborcji) szpital musi zapewnić pomoc. Trafił sie okrutny personel, który nic sobie nie robił z przepisów prawa i myśleli, że nikt się nie dowie. Dziecko płakało, dawało oznaki życia a oni z premedytacją nie udzielili mu pomocy. Nie wierzę w to, że to przejdzie bez echa i że nic sie nie stanie. Stanie sie i to dużo.
    Polecą głowy, albo szpital dużo straci. Ci ludzie złamali prawo (i wykazali się okrucieństwem)
  • Czytałam dziś "Gościa ". Nowy numer. Na tytułowej stronie wywiad z lekarzem, który pracował w klinice IV. Nawrócił się.

    Taka inna wizja życia. Co ciekawe chodził do kościoła, ale w klinice pracował, bo sądził, że Kościół jest zacofany, nie zna " nowej medycyny ".

    Ignorancja...?

    Ciekawy wywiad. Polecam.
  • A! I co ciekawe, mówi, że studenci po 6 roku ginekologii wiedzą, że "leczenie niepłodności"= IV. Czyli pomagają. A on zawsze chciał pomagać.

    I tu widać to lobby, te pieniądze, mafię, której macki sięgają aż na uczelnie.
  • To ani pierwszy, ani jedyny taki przypadek . To się dzieje powszechnie w szpitalach.
    Jest cień szansy, że jak coś się ruszy - to byłby ostatni...
  • Przeczytałam, że kobieta zgłosiła sie na aborcję poniewaz jej dziecko (wg lekarzy i niej) nie miało szansy na przeżyce.
    Mimo to jest podejrzenie, ze dziecko urodziło się żywe, personel nie udzielił pomocy i że aborcja została wykonana za późno - czyli, że zostało złamane prawo.
    Skoro dziecko krzyczało być może właśnie miałoby szansę na przeżycie.

    Nawet jak polecą głowy nic nie wróci życia tego dziecka, nic nie wróci jego cierpienia.
    Matka powinna je tulić w ramionach nawet jak nie miało szans, a nie umierac w samotności, w cierpieniu. Co za bezduszna kobieta.

    Jednak może się coś zmieni mam nadzieję.
  • generalnie aborcja w zw z zespolem downa jest na granicy prawa bo sam zespol downa sam w sobie to zadna diagnoza, szanse na przezycie zaleza od tego jakie wady i w jakim nasileniu towarzysza zespolowi a nie od samego dodatkowego chromosomu. to nie tak jak z trisomnia 18 czy 13 gdzie generalnie szans nie ma, a przy szczesliwych ukladach planet mozna wyrwac kilkanascie miesiecy zycia ewentualnie
  • Nigdy nie pojmę tej logiki - dziecko nie ma szansy żyć dłużej niż x dni/ miesięcy to zabijmy je od razu. Lepiej przyznajmy się jako społeczeństwo: kasy, kasy nam szkoda. Bo chore dzieci kosztują.
  • Moja Mi cały czas przy cycku, kocham ja strasznie, ale czasem - szczególnie w takich przypadkach- mysle, czy to nie egoizm mieć tyle dzieci, zamiast zajmować sie tymi porzuconymi, chorymi, wspierać kobiety, które boja sie urodzić chorego dziecka i ostatecznie godzą sie na takie bestialstwo... Wiem, wiem brzmi to jak dylematy pensjonarki, ale strasznie ta histori/ mną wstrząsnęła...
  • Każda zbrodnia straszna ale ja przed chwilą obejrzałam film o eutanazji w Belgii.M.na moje nieszczęście uruchomił TV. 2% śmierci w Belgii to eutanazja i pokazywali zabójstwo 33 letniej kobiety chorej na depresję.Rozumiecie mieli to nagrane i pokazywali.Było jeszcze masę innych historii.Jestem w szoku.Jednemu z bohaterów zabili matkę, poszedł do Trybunału Europejskiego i ten stwierdził, że eutanazja jego matki była bezprawna.
  • A wiecie... Ja tak myślałam -czy ta kobieta była o tym poinformowana...
    Ze jeśli dziecko urodzi sie żywe,to bezdusznie poWola mu skonać...

    Czy myslala,ze wszystko bedzie 'szybko,sprawnie,bezbolesnie'...


    Bo jeśli nie wiedziała,a ma szczątki sumienia i wrażliwości,to bardzo jej teraz współczuje i mysle,ze trzeba sie dużo za nią modlić.

    A te procedury uważam za bestialskie.
  • Nie ma takiego prostego przełożeni @Anka.
    Kobiety nie decydują się na aborcję dlatego, że nie miałby się kto dzieckiem zająć . Zauważ, że długa jest kolejka rodziców czekających na adopcję, podobno średni czas oczekiwania to ponad dwa lata , ale może mam nieaktualne dane.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.