Zbrodnia na dziecku w szpitalu Świętej Rodziny

13468923

Komentarz

  • edytowano marzec 2016
    Dziekuję
    Właśnie też mi się zdaje, że udowodnią szpitalowi, ze to było przestępstwo. Nie tyle będzie o ten 24 tydzień się rozchodziło ale o nie ratowanie wcześniaka.

    Wiecie tak sobie myślę, że to co sie stało moze spowodowac zmianę przepisów na korzyść dzieci. Za dużo ludzi jest zbulwersowanych i nawet lewicowi tym co sie stało w szpitalu. Może nie bedzie zadnych wyjątków powyżej 21 tygodnia w przypadku cięzko chorych dzieci. Nie będzie żadnego odkładania na przewijak z zamiarem czekania na smierć tylko będą przygotowane inkubatory - chocby po to, żeby był lepszy komfort dla umierającego albo wieksze szanse na przeżycie.

    Jedna koleżanka powiedziała, że bardziej tego, że umrze zaraz po porodzie ludzie boją się, że bardzo chore, niepełnosprawne dziecko właśnie przeżyje i że będzie dla nich ciężarem na wiele lat. To chyba prawda :(
    Od innej usłyszałam " dobrze że poroniła bo dziecko mogłoby być chore" - chodziło o naturalne poronienie u innej koleżanki. Ludzie wola poronić niz mieć chore, wola aborcję niż mieć chore - czyli wolą śmierć własnego dziecka niz zmierzenie się z jego chorobą. Nawet moja kochana mama często powtarza - że lepiej jak się nie narodzi niz ma być ciężko chore.

    Kobietę po aborcji bardzo chorego dziecka społeczeństwo tak źle nie osądza w porównaniu z tą która nie dokonała aborcji, ale np po roku-dwóch porzuci bo to ją przerosło.
    Jedno i drugie oczywiście jest straszne dla dziecka, ale nie rozumiem tego dlaczego ludzie właśnie ta drugą bardziej osądzają.
  • uwazacie, ze odstapienie od reanimacji, zostawienie dziecka w cieplarce, ew. nawodnienie, podanie lekow p.bolowych jest niedopuszczalne?
    Nie mowie teraz, o dzieciach ktore usilowano abortowac, a one urodzily sie zywe. Mowie o malych wczesniakach, dzieciach z duzymi wadami itd.
  • Jak to jest niedopuszczalne?
    Nalezy takie dziecko potraktować jak człowieka i zapewnić mu godne warunki, minimalizowac cierpienie i pomóc. Nawet w takiej sytuacji.
    Jednak może tu tego nie zrobiono z uwagi na to, że 65% dzieci w 24 tygodniu przezywa i to chore dziecko najprawdopodobniej by przezyło, a miało wg tych wszytkich ludzi umrzeć tylko sie nie udało. Personel najprawdopodobniej bał się afery, "dziecko przeżyło aborcję" myśleli, że nikt tego nie zgłosi, że nie udzielili pomocy wcześniakowi.
  • @AB tu już mówisz o nie podejmowaniu uporczywej terapii, a to już inną sprawa, nie ma co dyskutować o tym ogólnie bo co każdy przypadek to inny.
  • Kiedyś jak mój Jerzyk był na IT noworodków, koleżanka gin mi mówiła że za ścianą jest chłopiec z bardzo poważnymi wadami, i śmiertelnym zespołem genatycznym. Ordynatorka bardzo przeżywała i szykowała się do rozmowy z matką że chyba dla dziecka lepiej bedzie go nie męczyć, pozwolić mi odejśc.
    Ale to co innego niż nie udzielenie pomocy.
  • Widziałam wzruszający film o narodzinach chorego dziecka, którego nie ratowano, ale umarło spokojnie w ramionach rodziców. Trudna decyzja, ale myślę, że dla dziecka lepsza taka śmierć, niż w inkubatorze. :(
  • dziś pikieta o 16.30 na MAdalińskiego
    Ktoś się wybiera?
  • Jak to jest, że z posłów sprawę poważnie potraktował tylko LiRoy,. Gdzie jest tenm podający się za katolicki PiS?
  • @Odrobin ka co s powiedział, a Liroy zadziałał konkretnie. Znacząca różnica
  • Gdyby to minister złożył zawiadomienie do prokuratury, to rząd miałby jeszcze bardziej pod górkę. I bez tego jest tak ostro atakowany, że cudem będzie jeżeli utrzyma się przy władzy.
  • Dlaczego milczą? Potworność na Madalińskiego

    Opinia społeczna zaangażowana na rzecz prawa do życia jest oburzona milczeniem wobec potworności, do jakiej doszło w Szpitalu na Madalińskiego w Warszawie. Kilka dni temu przeprowadzono tzw. późną aborcję dziecka w 24 tygodniu życia płodowego, którą dziecko to najpierw przeżyło, a potem zostało ostatecznie doprowadzone do śmierci.

    W polskiej demokracji standardem są żądania polityków i dziennikarzy, by wszyscy - zainteresowani i niezainteresowani - zajmowali stanowisko wobec każdej kontrowersji, nawet jeśli to tylko mało istotna wypowiedź. W tym wypadku nie chodzi o wypowiedź, chodzi o śmierć człowieka. A także o wydarzenia, które do niej doprowadziły.

    Przypominamy, że ubiegłym roku z warszawskiego Szpitala na Madalińskiego prezydent Warszawy usunęła dyrektora, profesora Bogdana Chazana, dzięki któremu Szpital Świętej Rodziny był jednym z najlepszych ośrodków porodowych. Powodem usunięcia dyrektora Chazana był jego konkretny (i jednocześnie ogólny) sprzeciw wobec zamachów na życie nienarodzonych. Prezydent Warszawy nie przywróciła charakteru (i gwarantującego ten charakter dyrektora) szpitala nawet wtedy, gdy Trybunał Konstytucyjny pół roku temu potwierdził, że na lekarzy nie można nakładać żadnego obowiązku kolaboracji aborcyjnej. Kierownictwo Platformy Obywatelskiej ma obowiązek zająć stanowisko w sprawie następstw i efektów polityki swojej wiceprzewodniczącej. A oponenci Platformy mają obowiązek tego żądać. Nie chodzi przy tym o oskarżenia (a tym bardziej o obrażanie kogokolwiek), ale o jasne potwierdzenie, że do tego dramatu nigdy nie powinno było dojść i nie doszłoby, gdyby prezydent Warszawy, a jednocześnie wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, nie przyłączyła się najpierw do ataków na profesora Chazana, a nawet gdyby po prostu zastosowała się do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

    Zimne milczenie polityków i dziennikarzy tworzy potworny kontekst tej zbrodni. Co za immunitet chroni aborterów i aborcjonistów przed jakimkolwiek zainteresowaniem zawodowych obrońców sprawiedliwości, praw człowieka i narodu oraz jawności bez granic? Skąd ta nagła wyrozumiałość, pobłażliwość i „umiar”? Zbrodnia na Madalińskiego pokazuje jak głębokiej naprawy wymaga polskie życie publiczne, we wszystkich swoich wymiarach.

    Honor polskiego życia publicznego obronił na szczęście poseł Piotr Liroy-Marzec. Do ludzkiej reakcji i wypełnienia społecznego obowiązku nie zobowiązywały go ani przekonania religijne, ani „oczekiwania elektoratu”. Wystarczyło sumienie i odpowiedzialność. To lekcja dla nas wszystkich.

    (-) Marek Jurek,

    prezes Prawicy Rzeczypospolitej

    (-) Marian Piłka,

    wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

    (-) Lech Łuczyński,

    sekretarz generalny Prawicy



    http://www.fronda.pl/a/dlaczego-milcza-potwornosc-na-madalinskiego,67905.html
  • Jak nie wiadomo o co chodzi to chpdzi to chodzi o pieniądze ! :-(

  • Prawo i Sprawiedliwość ma doskonałą okazję, by zakazać w Polsce mordowania dzieci nienarodzonych. Dlaczego takiego zakazu jeszcze nie uchwalono oraz czy zostanie uchwalony? Portal Fronda.pl pytał o to posła Prawa i Sprawiedliwości, Artura Górskiego.


    Fronda.pl: Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość, choć dysponuje wystarczającą większością, nie zakazało jeszcze zabijania dzieci nienarodzonych ze względu na chorobę, na przykład podejrzenie zespołu Downa?

    Artur Górski:
    Nie było to naszym priorytetem w tym sensie, że uznaliśmy, iż nasze zapowiedzi z kampanii wyborczej, też ważne kwestie społeczne, musimy zrealizować w pierwszej kolejności, aby być wiarygodnym. Inna rzecz, że zawsze uważaliśmy, że z inicjatywą całkowitego zakazania zabijania dzieci nienarodzonych, winni wyjść katoliccy mieszkańcy Polski w projekcie obywatelskim. PiS by taki projekt poparło, ale trudniej byłoby lewicy robić polityczną awanturę i stawiać zarzut, że jest to inicjatywa "partyjna".

    Fronda.pl: Poseł Jacek Sasin przekonywał na antenie TVP Info, że PiS czeka na inicjatywę obywatelską. Czy nie należałoby zdaniem Pana Posła raczej nie czekać na zebranie przez obywateli potrzebnych podpisów, ale prawo po prostu zmienić?

    Artur Górski:
    Wystarczyłaby inicjatywa posłów, niekoniecznie partii. Faktem jest, że przespaliśmy. A teraz sprawa okazała się niezwykle pilna, bo z gabinetów ginekologów wyszła na światło dnia. Owszem cały czas wykonywana jest w Polsce aborcja w świetle prawa, rocznie kilkaset, najwięcej w wyniku badań prenatalnych, które wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu.

    Fronda.pl: Poseł Jacek Sasin powiedział też, że gdy taki projekt trafi do Sejmu, to Prawo i Sprawiedliwość nie wprowadzi dyscypliny głosowania. Czy jest zdaniem Pana Posła właściwe, by w takiej właśnie sprawie nie obowiązywała dyscyplina?

    Artur Górski:
    Zawsze mieliśmy takie podejście. To są sprawy światopoglądowe, dotyczące najważniejszych zasad i powinny być rozstrzygane przede wszystkim w sumieniach, a nie czyjąś dyscypliną. Jestem pewien zresztą, że takiej dyscypliny nie trzeba wprowadzać. Wszyscy posłowie PiS by ten projekt poparli, bo mamy świadomość odpowiedzialności za przyszłość Narodu.

    Fronda.pl Czy jest wiadome Panu Posłowi, by był przygotowywany taki projekt obywatelski?

    Artur Górski:
    Obywatele przygotowali już niejeden taki projekt ustawy. Ostatni został złożony pod koniec poprzedniej kadencji Sejmu bez najmniejszych szans na powodzenie uchwalenia. Autorem tego projektu i inicjatorem zbierania podpisów pod tą propozycją był Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji". Pełnomocnikiem Komitetu byli Kaja Godek, a jej zastępcą Mariusz Dzierżawski. W gronie współpracowników znalazł się także m.in. prof. Bogdan Chazan. Niestety, dużo ludzkiej pracy w zbieraniu podpisów "poszło z dymem". Gdyby zaczekano do tej kadencji, a przecież znane były sondaże na wybory, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Owszem, dokonano manifestacji, dano świadectwo, ale nic nie osiągnięto ponad to. Wiele, wiele tysięcy podpisów zebranych pod tym projektem zmarnowało się.

    Fronda.pl: Jeżeli do Sejmu trafiłby projekt obywatelski całkowicie zakazujący aborcji, to co wówczas? Należy spodziewać się jego zupełnego odrzucenia i pogrzebania sprawy, czy może raczej projekt ten zostałby wykorzystany, by zakazać choćby zabijania dzieci chorych?

    Artur Górski:
    Jeszcze raz powtórzę. Jestem przekonany, że taki projekt znalazłby pełne poparcie ze strony posłów PiS. O ile mi wiadomo, już dawno "frakcja liberalna" wyniosła się z naszej partii do PO.

    Fronda.pl: Czy Prawo i Sprawiedliwość planuje zmiany w prawie, mające na celu ułatwienie rodzicom sprawowanie opieki nad dziećmi chorymi na zespół Downa, po to choćby, by odciągać ich od myśli o zabiciu dziecka?

    Artur Górski:
    Nasze działania, w tym program 500 plus idą w kierunku wzmocnienia rodziny, zachęty rodziców do rodzenia dzieci i dania im szans na godne życie. Dla nas z jednej strony dzieci chore na zespół Downa nie różnią się od innych, zdrowych, a mogą uczynić wiele dobra w rodzinie. Jednak opieka nad nimi jest większa i niekiedy wymaga od rodziców wielkiej determinacji. Wiadomo, że jeśli kobieta urodzi takie dziecko, to już nie wróci do pracy. Dlatego taka rodzina powinna mieć ze strony państwa wsparcie finansowe i zagwarantowane ułatwienia w kompleksowej opiece medycznej, a także w rehabilitacji specjalistycznej. Jesteśmy na początku kadencji. Myślę, że w ciągu kilku miesięcy stosowne projekty trafią do Sejmu i je uchwalimy.


    15.03.2016


    http://www.fronda.pl/a/bedzie-zakaz-aborcji-wyjasnia-posel-dr-artur-gorski-tylko-na-frondapl,67847.html

  • Jest teraz dobra (choć tragiczna) okazja aby wystąpić z projektem obywatelskim o zakazie aborcji.
    Z tej rozmowy wynika, że potrzebna jest inicjatywa oddolna. I PiS na to czeka!
    Zorganizujcie projekt obywatelski, zbierzcie podpisy i złóżcie w Sejmie.
    Niech śmierć tego dziecka nie pójdzie na marne.



    P.S. Z wywiadu wynika, że podpisy zbierane przez komitet pani Kaji Godek zmarnowały się, bo pismo zostało złożone w sejmie w niekorzystnym czasie. Trzeba od nowa zacząć.
  • @Ida to zmarnowanie się podpisów to bzdura. Tamta inicjatywa była potrzebna by posłowie jasno zdeklarowali się głosowaniem jakie jest ich stanowisko przed wyborami.

  • No dobrze, może i tak.
    Ale z tego co zrozumiałam trzeba zbierać te podpisy na nowo. No i jest (dramatyczna) okazja, żeby to zrobić i spróbować przepchnąć ustawę o zakazie.

    Chętnie napisałabym do pani Godek w tej sprawie, ale nie mogę znaleźć na necie kontaktu do niej.
  • Natomiast projekt obywatelski już jest w Sejmie (został złożony przedwczoraj). Poczekaj do 30. marca i skladaj podpis. Potrzeba jasnego sygnału do posłów, że projekt ma poparcie społeczeństwa.

  • Super. Super!
  • Projekt obywatelski, inicjatywa partyjna... Wystarczy być człowiekiem, żeby sprzeciwić się zabijaniu drugiego człowieka.
    Czas niekorzystny, zmarnowane głosy (?) - głosy już były zebrane, mój też tam był. Znowu zbieranie...? Ok, dobrze, tylko to jakby drugorzędne według mnie... Zbierać głosy, a czas leci... Coś mi się robi od tego politycznego bełkotu. Wykręty.

    Sprzeciw wobec aborcji to nie kwestia polityczna ani religijna, tylko ludzka.
  • Jest teraz dobra (choć tragiczna) okazja aby wystąpić z projektem obywatelskim o zakazie aborcji.
    Z tej rozmowy wynika, że potrzebna jest inicjatywa oddolna. I PiS na to czeka!
    Zorganizujcie projekt obywatelski, zbierzcie podpisy i złóżcie w Sejmie.
    Niech śmierć tego dziecka nie pójdzie na marne.
    --------------
    Jakieś dwa - trzy miesiące temu widziałam wypowiedź dziewczyny z Fundacji Pro, że planują zbieranie podpisów na wiosnę, tak że takie plany są.

    Inna sprawa, że nie rozumiem, dlaczego posłowie sami nie złożą takiego projektu. Tzn. rozumiem polityczne przyczyny takiego postępowania (projekt obywatelski będzie miał lepszą prasę i - w pewnym sensie - silniejszy mandat), ale wydaje mi się, że w tak ważnej sprawie to niepotrzebne kunktatorstwo.
  • było kilkanaście osób, jak tak będzie wyglądała troska o nienarodzonych to nic z tego nie będzie.
  • @Prayboy, manifestacja była w W-wie o 16.30. Kto tam miał przybyć? Mój mąż na ten przykład kończy pracę o tej godzinie, a ja z 6 dzieci nie zamierzam się w piątek pchać do W-wy. Podpis złożę chętnie i od innych zbiorę, z resztą nie pierwszy raz. Także nie łącz braku obecności na demonstracji z niepowodzeniem projektu obrony życia.
    Sam pomysł inicjatywy jest sensowny. PiS będzie miał dodatkowy atut w ręku. Szkoda, że dopiero teraz... :(
  • Drodzy, to naprawdę nie jest dopiero. Oczywiście była szansa przy projekcie Marka Jurka 10 lat temu, ale obecnie nie chodzi o to by mechanicznie przegłosować odpowiednią ustawę. Potrzeba nam kampanii społecznej i zbudowania poparcia właśnie z perspektywy ludzkiej jak pisze @Ojejuju. Jeśli ten projekt zostanie potraktowany jako ściśle polityczny lub religijny, to będzie jednym z pierwszych zmienionych w razie przegranych przez PiS wyborów (o ile w ogóle zostanie uchwalony, patrz casus MJ). Także do pracy rodacy i podpisujmy (tzn. już niedługo powinniśmy ruszać).
  • @jan_u :

    Jeśli ten projekt zostanie potraktowany jako ściśle polityczny lub religijny, to będzie jednym z pierwszych zmienionych w razie przegranych przez PiS wyborów (o ile w ogóle zostanie uchwalony, patrz casus MJ).



    Dokładnie tak.
    I w tym właśnie kontekście zrozumiałam wyżej zacytowaną wypowiedź polityka.
    Nie mówiąc już o tym, że znów wzmogłyby się dymy KODziarzy, że państwo kaczystowskie czy wyznaniowe, itp.
    Trzeba troszkę strategii.
  • no wlasnie... ja tez uwazam... latwo teraz od pis wymagac bo musza bo tacy z nich obroncy... najpierw ludzie musza otworzyc oczy... bo aborcje moze zrobic tak na prawde kazdy... a problem nie do konca lezy w prawie.... choc oczywiscie nie jest ono bez znaczenia
  • Dziwne to wszystko. Tej zrobili bez problemu choć tyle tyg po ostatecznym terminie i mało w sumie wskazań. Może tak długo trwało od diagnozy w 20 tygodniu do załatwienia zabiegu.
    A mój ginekolog mi opowiadal o kobiecie u której dziecka wykryto wady letalne brak fragmentu czaszki, mózg niczym nie odsłonięty, z brzuszkiem też nie tak, przepuklina czy przetoka. Widać ze dziecko nie przeżyje po urodzeniu. Umrze samo. Najpóźniej przy urodzeniu. Może wcześniej. Najlepiej by było poczekać na to, pochować, przeżyć żałobę.
    Ale ona chce już zakończyć ciążę i zacząć starania o następne. Bo szkoda czasu, to pierwsze dziecko, jest już późno, chce mieć zdrowe dziecko.
    I teraz nikt nie chce tego zrobić nawet Dębski z bielańskiego, który podobno nikomu nie odmawia. Bo się boją, po tym co się stało na madalinskiego. On mówił o niej wspolczujaco: odsyłają od annasza do kajfasza, biedna kobieta, trudny dostęp do tego zabiegu.
  • Karolinamika może dobrze, że się boją. Sama też trochę jestem w ten chyba zły sposób wyrozumiała choć jestem za życiem (ta zła wyrozumiałosć bierze sie ze słabosci człowieka)
    Niech nie przyspiesza terminacji bo byc może będzie miała depresję, to nie jest obojętne dla psyhiki nigdy - tak jej powinni radzić i tak, że to dziecko zasługuje na szansę, na miłość. Biedaczek - dlaczego sa takie straszne choroby :(
  • Niech nie przyspiesza terminacji bo byc może będzie miała depresję, to nie jest obojętne dla psyhiki nigdy - tak jej powinni radzić i tak, że to dziecko zasługuje na szansę, na miłość.

    Monia, ale szansę na co?

    Nie chcę bawić się w adwokata diabła. Niedawno dowiedziałam się że koleżanka przeszła aborcję z powodu ciężkich wad genetycznych płodu. Dziecko zmarłoby krótko po narodzeniu w dużych cierpieniach. Znam ją trochę i wiem że ta decyzja nie przyszła jej łatwo. Kobiety w takich sytuacjach uważają, że robią to co dla dziecka lepsze, cokolwiek o tym myślicie. I to są decyzje okupione bólem, łzami, żałobą. Warto o tym pomyśleć zanim zacznie się perorować o wygodnickich, egoistycznych, nazistkach...(uwaga ogólna)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.