ROWER - przerzutki i takie tam :)

edytowano kwiecień 2016 w Ogólna
Zanim pójdę zrobić z siebie idiotkę w sklepie to zapytam Was. :)
Rower miejski sobie kupiłam w zeszłym roku ale pojeździłam jeden sezon i okazuje się, że pod górki nie wyrabiam... :\">
Mam taki zwykły, bez przerzutek i dojrzewam do zmiany w tym temacie...
Oglądam sobie różne rowery i już wiem, że te przerzutki dzielą się na zewnętrzne i te w piaście (pieście?)
Doradźcie mi jakie wybrać, żeby się dało wygodnie bez wytrzeszczu oczu i świńskiej zadyszki wjeżdżać pod górkę. Okazuje się bowiem, że Gliwice prawie kompletnie nie składają się z płaskich powierzchni. :D

Przy okazji jakby ktoś dorzucił jakąkolwiek dobrą radę dotyczącą marek, rodzajów, co warto i a czego unikać to byłabym wdzięczna. Mój limit to 700 zł. :)
«1345

Komentarz

  • Taki z akumulatorkiem polecam ;-)
    image
    Pod górkę włączasz wspomaganie i jedziesz bez wysiłku :-D
  • O nienienie... Żadnego wspomagania! Ja się muszę RUSZAĆ. Tylko chcę przy tym ładnie wyglądać a nie jak purpurowy karp z zadyszką :D
  • trochę w temacie :D Cart chciałam jeszcze raz bardzo podziękować za rowerek od was :) sprawdza się dalej idealnie dla kolejnej 2 latki, śmiga nim aż miło :) dzięki !


    Górala porządnego se kup :P w decathlonie popatrz :)
  • ale karpiem z zadyszką jesteś tylko na początku, a potem z góki @Cart :)) :))
  • No niby tak, jak na basen jadę to mam, okazuje się, cały czas pod górkę. Ale po godzinie pływania wsiadam na rower i bez kręcenia pedałami na luzie zjeżdżam do domu. Nawet miejscami muszę hamować. ;)

    Ale nie porzucam nadziei, że da się pogodzić jazdę po mieście w wyprostowanej pozycji (góral odpada) i pozbycie się karpia.
  • słabo Ci doradzę, bo ja miejski , lata temu dostałam od męża, grecki czarny , piękny i kocham ten rower
    ale mój ma przerzutki, ale ja jeżdżę ciagle na czwórce, nie cierpie jeżdzić "na pusto", musze czuć w nogach wysiłek, znaczy i tak juz nie czuję, ale sie przyzwyczaiłam
    cała rodzina się dziwi , że ja wcale nie zmieniam biegu , a powinnam chocby pod górkę, a nie muszę ;)

    karpia robiłam tylko jak pierwszy raz wsiadłam na rower z przyczepką, i dwoma krzesełkami na rowerze
    ale tylko jeden raz
    od tamtej j pory nie czuję rowera , jeżdżę
    i kocham rower ,


    może chcesz pożyczyć z dwójkę dziecci z krzesełkami ;) ;)
    lubią basen ;) ;)
    wtedy zaoszczędzisz 7 stów ;)
  • bez zmian przerzutek?

    eee widać słabe góry w Łodzi :D

    ja z jednym dzieckiem w foteliku ale jak mam dojechać z centrum do rodziców to karpia robię z 5 razy :D choć przerzutka 1:1 :D
  • W zeszym roku kupilam Kands. Synowi sobie i corce. Cena powyzej 700 ale ponizej 1000. Tzn nasze damki bo syna ciut drozszy. Aluminiowe wiec w miare lekkie. Nienajgorszy osprzet shimano. Przerzutki w piascie nadaja sie do holandi ew dla mojej szybkiej osmiolatki ktora nie robi karpika. U nas nad morzem tez teren gorzysty. Wzgorza morenowe. Takze do przedszkola 3 km jade w gore i dol na zmiane.

    Kands kiedys chyba prayboy albo ktos inny z forum polecal. Sa skladane w polsce.
  • O, widzisz, @Dorota wreszcie jakieś konkrety! :)
    Właśnie się nad tym zastanawiałam, czy te "3 biegi w torpedzie" w ogóle są coś warte. Czyli mówisz, że nie warto?
  • Trzy lata temu kupiłam w decathlonie miejski elops. Ma 6 przerzutek. Pod górę daje radę, choć to pewnie od kondycji zależy ;-) Nie ma już go w ofercie, ale podobny do tego http://www.decathlon.pl/rower-miejski-elops-300-id_8245409.html
  • Ja mam 7 biegów w torpedzie i nie narzekam.
  • Nie mialam takiego roweru. Ale corka miala i niespecjalnie zadowolona byla. Tylko ona bidna miala rower ciezszy od mojego a sama 25 -30 kg wazyla.
    A Kands ma naprawde swietny stosunek cena/ jakosc i mozna w slepachbinernetowych upolowac kolekcje zesloroczna troche taniej.
  • Wiec jak swoj na olx wystawisz , dolozysz niewiele to mozesz kupic swietny rower na lata. A teraz rowery schodza jak cieple buleczki. Wlasnie dwa starsze od reki sprzedalam specjalnie czekalam na poczatek sezonu.
  • I tanich marketowcow bron boze nie kupuj bo ci jazda i rowery obrzydna do cna. Co chwile cos sie psuje. Naprawic trudno. Niebezpieczne.
  • To już wiem. Syn sobie kiedyś po komunii kupił taki z marketu i było tak, jak tu:

    wielodzietni.org/discussion/595/test-roweru-z-supermarketu

    :D
  • A myslalam ze w torpedzie tylko Trzyoga byc. Szesc biegow daje rade.
  • @Cart nie wiem czy jest sens wywalac 700pln na nowy rower. Żeby byl fajny, dawal przyjemnosc (jazda w trudnym terenie) to potrzeba ponad 1000. Kondycja robi ogromną różnicę.
    Jeśli pod górkę autentycznie brakuje przełożeń można stanąć na pedalach. Pierwsze koty za ploty... za tydzień będzie lepiej.
    @Malgorzata moja Mama rocznik 55, tak jeździ i się dorobiła jakiegoś zmęczeniowego złamania(!) kręgosłupa. Kadencja (ilośc obrotów korbą na min) powinna oscylowac wokol 90 obr/min (nie 60 obr./min).

    To jest trochę sprzeczne z tym co do @Cart pisze (bo Ty Cart bez możliwosci zmiany biegów nie masz wyjścia), ale naprawde miast wydawac te pieniądze na coś niewiele lepszego warto jakąś ogólnorozwojówkę wdrożyc (codziennie) typu: gimnastyka poranna: rozciąganie, przysiady, rowerki. Daj sobie tydzień-dwa.
  • Ale wazniejsza jest jakosc roweru.
  • Wiesia Kadns ponizej 1000 spokojnie dorownuje jakoscia dwukrotnie drozszym rowerom. Mowimy o jezdzie rekraacyjnej nie sportowej. Mlodszej corce ostatnio kupilam rower z decathlonu za 400 zl. Przeceniony z 700. Dziecko zadowolone bo wreszcie plynnie i bez wysilku jezdzi nawet pod gorke.
  • Mam inne pytanie do wiesi i nie tylko. Czy w ciazy fizjologicznej nie ma przeciwskazan do jazdy na rowerze. Teren mocno pagorkowaty ( wiesia mieszkam tuz przy polanie gdzie byly we wrzesniu zawody Mtb) i jesdze z czterolatkiem z tylu.
  • Podpisuję się, że tanie marketowce obrzydzają tylko ten sport.
    Były kiedyś takie kampanie żeby roweru w markecie nie kupowac. Taki typowy makro-kesz jest ciezki, nieserwisowalny - czesci nierozbieralne, nieregulowalny (hamluce będą ocierac, łańcuch nie będzie prosto spadał na tryby).
    Nie siedze w rowerach miejskich. Ale zasady są wszędzie podobne, zatem co do górskich to poniżej Shimano Acera bym nie schodziła, Shimano Altus to jest (była) najniższa grupa przerzutek tej firmy. Oczywiście łańcuchy, korby, kasety zwykle w gotowych rowerach są z najniższej półki, bo już nikt na to nie patrzy (wszyscy patrzą na tylną przerzutkę i amortyzator ;-) ).
  • @uJa bardzo się cieszę, że rowerek dalej jeździ. :)
  • @wiesia, dzięki za uwagi. Czyli radzisz, żeby karpia oswoić i próbować go zwalczyć gimnastyką, bez zmiany roweru na młodszy model?

    Idę myśleć...
    Wcale mi się ten plan nie podoba, prawdę mówiąc ;)



  • @Cart&Pud jazda tylko w miescie
    jak przebiegi robisz ,
    jakie musisz wniesienia pokonywac
  • Tak, jazda tylko w mieście, ok. 10 km dziennie, wzniesienia to nawet nie wzniesienia, to po prostu ulica lekko pod górkę, ale kondycyjnie wysiadam i już :( I po roku jazdy nie było nic lepiej.
    I jak sobie patrzę czasem, że ja z karpiem na twarzy podjeżdżam pod górkę, a laska sobie na luzie z przerzutkami pod tę samą górkę, to mnie krew zalewa.
  • Rower z przerzutkami moze tylko pomoc ale i tak bedzie wysilek ,na prad z targetem 700 ciezko,jak juz to uzywka ale to bateria bedzie zuzyta.
  • Ja nie chcę na prąd! Właśnie o tę pomoc mi chodzi, o wspomaganie moich własnych sił jezdnych ;)

  • https://youtube.com/watch?v=2UvdlG6ix6M
    Ale to droga impreza.
    A 700 na rower to coś mało.
    http://wrower.pl/sprzet/sram,5963.html
    SRAM X4 lub Shimano Acera trochę pochodzi, tu pełna zgoda z @wiesia.
    https://youtube.com/watch?v=sLgGoEtLfis&nohtml5=False
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.