Wielu biskupów jest zaślepionych owocami

2456710

Komentarz

  • Tak jak mowi @Gregorius caly sek w tym, ze nie przyprowadzaja ludzi do Kosciola, bo takich cyrkow jak w neo to nawet w niemieckim kosciele nie uswiadczysz ;)
    A owoce, no coz, nawet szatan powie czasem prawde, zeby sprowadzic na zla droge. To jest wlasnie niebezpieczne w tych ruchach, mieszanka prawdy z falszem. Co tam tradycja, tegie glowy teologow, Kiko wie lepiej 8-}
    Na serio zal mi ludzi, ktorzy dali sie zwiesc na ta droge.
  • Ja nie jestem fanką Neo - tzn bym się tam raczej nie odnalazła + za bardzo angażujące czasowo dla mnie to jest, ale jest to ruch zatwierdzony przez KK. więc pisanie, że szatan kogoś tam zwiódł jest dla mnie niedopuszczalne. Kiedyś mój spowiednik dośc znany i bardzo ceniony ksiądz mi powiedział - wiesz mamy się pieknie różnić, jeden się odnajdzie w Neo inny w DK, trzeci w kółku różańcowych itp.
    NIe musi Ci się podobąc np odnowa czy Neo ale mówienie, że jest to szatańska droga (tak powiedział) jest nadużyciem mocnym.

    Po owocach ich poznacie - owoce Neo są dobre, liczne powołania, liczne rodziny, wyjazdy na misje.

    Przegięcia pewnie jak w każdej wspolnocie mogą się zdarzać bo Kościoł to ludzie, grzeszni ludzie.

    Póki KK Neo nie zakazał ani nie ekskomunikował jest to uprawniony ruch, a od kilku księży słyszałam, że jedna z najmocniejszych formacji w KK.

    Ja bym się tam nie odnalazła ale szanuję i nie neguję tego co KK zatwierdził
  • Przyprowadzaja do Kosciola...
  • edytowano maj 2016
    , i w jakim celu takie głupoty piszesz? Owszem,przyprowadza ludzi do Kościoła, choćby mojego szwagra, po 10 latach przystąpił do sakramentu spowiedzi, właśnie po katechezach i kilku m-cach bycia w neo. Żadnych cyrków w neo nie ma, poza tym to nie jest żaden ruch. Papieże, biskupi, Kongregacja ds Wiary widzą wielkie dobro i potrzebne na dzisiejsze czasy dzieło w Drodze Neokatechumenalnej, wystosowałas jakiś sprzeciw do nich w sprawie owych cyrków, co to dzieją się w neo?
    E.lit.
  • Dla mnie najwiekszym świadectwem ze to Boza droga jest to jak moi bliscy mi bracia umierali. Jak świeci I to mi wystarczy.
  • Jasne, ze mamy sie pieknie roznic, jeden moze byc bardziej Maryjny, drugi czcic jakiegos swietego, ale wszystko w obrebie KK. A nke, ze neguje sie tradycje i uprawia sie jakies wygibasy dookola stolu i mowi sie na to eucharystia. Czegos takiego w KK nie ma, to jest jakis wymysl, w dodatku zupelnie negujacy wszystko co do tej pory bylo w Kosciele.
    Ale jesli ktos chce - droga wolna. Mozna tez wierzyc, ze skaczac na jednej nodze dookola piwnicy dostapi sie zbawienia. Tylko autentycznie zal mi tych ludzi i tyle.
  • moja koleżanka była 14 lat buddystką - od 10 jest w Neo
  • Chyba nie wiele wiesz o Neo bo nie neguje sie Tradycji...
  • Mówił że oberwą, że oni nie uznają że dzieci się nie bije. A jak ktoś się poskarży to jeszcze więcej będzie miał kłopotów. Mówił to w sali ok 230 osób i pamiętam że tylko jedna osoba wstała i się sprzeciwiła.
    No nie wiem, może to nie jest dla Was problem gdyby obcy facet tak mówił do Waszych dzieci.
    Pewnie jakby to było w szkole to zaraz by powstał wątek gdzie i do jakiego kuratora pisać.
  • Taniec dziękczynny, jeśli w ogóle jest, jest po zakończonej Eucharystii. Nie w trakcie czy zamiast. nie wiesz, o czym piszesz. I dzięki za wyrazy współczucia, wszyscy jesteśmy biedaczkami.
  • edytowano maj 2016
    Głową jest Stefano Gennarini?
  • edytowano maj 2016
    Natomiast problem z wypowiedzią bpa Schneidera jest taki, że utwierdza tradsów w tym, co i tak jest ich najsłabszą stroną, czyli lekceważeniu Jk 2, 14-26.
  • Neo przeprowadza do Kościoła, do sakramentów, więc to nie może być zła droga @ . Nie wiem skąd Ty wiesz że Neo błądzi, że nie uznaje teologów, że mówi się to co powiedział Kiko.
    Taniec nie jest podczas Eucharystii.
  • Silesia, ktoś mówił że zbije 230 osób?
  • Silesia ale katechista nie jest " obcym facetem". Pewnie chodziło o to, aby zapewnić porządek, bezpieczeństwo na wyjeździe. To źle, ze trzeba przestrzegać pewnych zasad? Może faktycznie mógł użyć innych słów, my jesteśmy przyzwyczajeni, że niektórzy mówią ostro czy nie owijają w bawełnę:)
  • @apwojek
    Przeczytaj jeszcze raz.
  • Nie wiem, mnie taki tekst nie specjalnie rusza w sytuacji gdy zachowanie młodzieży może być problematyczne.
    Nie bronię też tej osoby. Wiem tylko jak może zachowywać się młodzież nawet na spotkaniu czy na konwiwencji.
    A napiszesz kto jest tą głową Neo w Pl?
  • Katechistów i odpowiedzialnych jest mnóstwo. Są wśród nich ludzie wykształceni i bardzo prości, wyważeni mówcy i furiaci "rzucający mięsem". Biedny Stefano ma akurat problem z językiem polskim, mimo że w Polsce jest od wielu. Jak mi coś nie pasuje, to idę i upominam w cztery oczy. Doświadzczyłam wiele dobra od moich katechistów i jestem im bardzo wdzięczna. Nieraz podziwiałam ich życiową mądrość, która, wierzę, jest też darem Ducha Świętego. Ale nie traktuję ich jako wyroczni. Gdybym miała jakieś wątpliwości co do zaleceń, to mogę a) porozmawiać (także po to, żeby nie dusić sądów w sobie), b) skonsultować się z mądrym księdzem (akurat mam tę łaskę "posiadania" mądrego spowiednika, który nie jest z neo i różne rzeczy widzi ze zdrowym dystansem, a jakoś od neo mnie nie odwodzi i nieraz uspokaja mnie, jak psioczę na wspólnotowe problemy.
    Owoce neo zawsze mnie pociągały i były dla mnie świadectwem i nie chodzi tylko o ilość dzieci, ale o źródło tej postawy - poważne, głębokie zawierzenie całego życia Panu Bogu. Nie pojmuję negowania tego.
    A w naszej neońskiej parafii na Adoracji Najświętszego Sakramentu prawie sami neoni. Dziwne.
  • Tego właśnie nie rozumiem. Z tradsowskiego punktu widzenia neoni powinni mieć podobne podejście do Najświętszego Sakramentu jak luteranie. Czemu jest inaczej?
  • edytowano maj 2016
    Bo to diabeł pod postacią dobra.... Obecność neonów na adoracjach, peocesjach itp to właśnie diabeł który sprowadza na złą drogę. Inaczej być nie może.
  • A bez sarkazmu?
  • Z tradsowskiego punktu widzenia neoni powinni mieć podobne podejście do Najświętszego Sakramentu jak luteranie.


    Czemu?
  • Ponieważ podczas swojej liturgii bardziej odtwarzają biesiadny klimat Ostatniej Wieczerzy, niż dramat Golgoty.
  • Kto to jest?
    A kto wie... Nie przedstawiał się.
    Tak ktoś mi go kiedyś określił i dlatego tak powiedziałam. Chyba z jest Lublina. I o ile dobrze pamiętam on "przyniósł" do lubelskiego neokatechumenat.
  • A może i do Polski. Nie pamiętam.
  • @ Neo jest w obrębie Kk. Jak masz watpliwosci pisz do Watykanu. Serio.
  • Ale odtwarzanie klimatu, a wiara w realną obecność, to przecież nie to samo.

    Ponadto neoni -przynajmniej ci, których ja znam - uczestniczą w liturgii neokatechumenalnej przy sobocie, a w tygodniu chodzą na "zwykłe" msze św.

    Co świadczy - w moim przekonaniu o wierze w Pana Jezusa właśnie.
  • Co nie zmienia faktu, ze w Ciele Chrystusa widzą Ciało Chrystusa a nie kawałek chleba. Dodatkowo najcześciej mają głębokie, egzystencjalne doświadczenie Jego działania we własnym życiu. To jak widząc i doswiadczajac takiej miłości od Najlepszego Ojca, jego ukrzyzowanego, zabitego i zmartwychwstalego Syna i prowadzenia przez Ducha Świętego, nie dziękować Mu, nie adorować Go i nie głosić innym tej Ewangelii, którą samemu sie otrzymało?
  • To właśnie mnie intryguje. Jak można jednocześnie funkcjonować w dwóch tak różnych systemach?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.