Wielu biskupów jest zaślepionych owocami

1468910

Komentarz

  • @MAFJa @Agnicha proszę podać numer dokumentu w Acta Apstolica Sedis z promulgacją mszału neonowego. Bo ja takowegoż nie znalazłem

    @Katja ot cała tajemnica
  • Jak byk stoi napisane, że używać należy ksiąg liturgicznych Rytu Rzymskiego z wyjątkiem zezwoleń udzielonych przez Stolicę Apostolską.

    Ten jad Cię kiedyś zabije. Męczennikiem za wiarę zostaniesz :D
  • edytowano maj 2016
    Gregu, byłem na liturgii DN, której przewodniczył mój biskup. Ten kierunek retoryki jest zupełnie bezcelowy.

    Jeżeli komuś się nie podoba Droga, to powinien założyć lepszą wspólnotę, do której neoni się zapiszą.
  • edytowano maj 2016
    Dzieci sa owocem. Owocem seksu tak dokładniej. I czy ktos jest 'neo', czy poboznym chrzescijaninem, obojetne czy protestanckim czy katolickim czy prawoslawnym, czy tez nie wierzy w nic i robi dzieci bo lubi, czy jest muzulmaninem czy kurna nie wiem kim jeszcze - zawsze dzieci sa owocem seksu.

    Dzieci czesto chca spelniac oczekiwania rodzicow. Jesli rodzice sa tak zafiksowani na punkcie wiary ze az potrafia zaniedbywac obowiazki stanu zwiazane z utrzymaniem rodziny czy opieka nad dziecmi, to wcale sie nie dziwie ze dzieci ida do zakonu. A gdzie maja isc?
    zreszta, co by tu nie pisac. W liceum byl taki jeden chlopak, ktory zle sie uczyl i sprawial problemy. Nagle jego rodzice 'nawrocili' sie na jehowitow czy jakichs zielonoawiatkowych i co? Cudowne owoce!!! Chlopak sie zmienil, zaczal byc pilny, dobrze sie uczyl, przestal palic i cpac, rodzinka cudowna, wspolnie sie modlaca.. Po owocach ich poznacie, co nie? Wstapmy do Jehowych.
    A ten filmik z tancami to co to bylo? To w czasie tej mszo-liturgii? Toz to wyglada jak spotkanie nawiedzonych w salce parafialnej.
    Nie no,sorry. Nie wiem jak mozna tak daleko odjechac zeby bronic czegos takiego.
  • Jeśli w małżeństwie pojawia się dużo dzieci to to są bardzo dobre owoce bycia we wspólnocie
    Nie rozumiem tego strachu duszpasterza o liczbę dzieci dużą
    Powinien raczej skierować swoją troskę w stronę tych co mogliby mieć więcej a nie chcą

    Ciągle z każdej strony wielu przeszkadza liczba dzieci
    Przecież w zdrowym normalnym małżeństwie trwającym wiele lat naturalne jest pojawienie się kolejnego dziecka
    Co w tym takiego dziwnego lub gorszacego?
    To że małżonkowie się kochają i dzielą się tą miłością??
    Czy to ze owoce tej miłości są dość wyraźnie liczbowo widoczne

    PS
    Oczywiście nie twierdzę że mniejsza liczba dzieci to brak miłości
    Odnoszę się ty tylko do tej wypowiedzi trochę jakby zdziwiony i zgkrszonej ze można mieć dużo dzieci
    To bardzo dobry owoc
  • W dzisiejszych czasach można mieć seks bez dzieci na wiele sposobów. Przyjęcie postawy otwarcia na życie jest rodzajem heroizmu i zasługuje na uznanie, a nie na lekceważenie.
  • Serio dzieci są owocem seksu???

    To w takim razie 80% ludzkości nie uprawia seksu bo dzieci ni huhu nie mają
    Albo jedno
    Czyli raz w życiu seks był =)) wychodzi na to
    =))
  • ano wlasnie dzieci sa owocem seksu. Umiesz inaczej dzieci zrobic?
  • mozna miec seks bez dzieci, ale dzieci bez seksu nie.
  • edytowano maj 2016
    Więcej dzieci w małżeństwie to jest postawa małżonków względem płodności
    A to nie tylko sam seks jako czynność techniczna czyli parę ruchów
    To znacznie i bardzo dużo więcej niż tylko sama technika
    Ogromnie dużo więcej
    To postawa wszystkiego co zawiera się na życie i podjęcie wyzwania płodności

    Sprowadzając "robienie " dzieci tylko do seksu
    Zubaża akt jako taki
    W nim jest znacznie więcej niż tylko czynność techniczna
    Ogrom życia w tym akcie jest

    Zakładając sam seks 80 % ludzkości nie ma seksu w życiu <:-P <:-P
  • Czy faktycznie tak wygląda eucharystia jak na filmiku od Katarzyna Marta? :-B
  • edytowano maj 2016
    @kluska

    Są tacy co umieją

    IN VITRO się nazywa :P

    I juz seks nie jest potrzebny
  • rozne sa heroizmy w zyciu zaslugujace na uznanie
  • Co by nie napisać, to i tak wiedzą lepiej, że owoce to żaden dowód na cokolwiek, ludzie dzieci robią bo lubia, żadne to poświęcenie a antykoncepcja nie istnieje, a w ogóle istnieją specjalne kościoły neońskie - o przepraszam salki w których mieszczą się specjalne tabernakula, specjalne neońskie mszały, wszędzie wiszą ,,kikoikony" którym neoni są obowiązani oddawać cześć i przed nimi się modlić ... no i obowiązkowo w czasie liturgii ludzie sobie brykają dookoła...co tam jeszcze... jeśli młodzi ludzie z neo zasilają klasztory -nawet klauzurowe, wcale nie ,,specjalne neońskie " bo takie nie istnieją - to są to na pewno dzieci wyrosłe w zwichrowanych rodzinach, zaniedbane przez rodziców dewotów...
    No, co tam jeszcze macie na pogrążenie neo ?

    Żadne tłumaczenie ani racjonalne argumenty do nikogo nie trafią, żadne święte przedsoborowe małżeństwa których czwórka lub piątka dzieci wybrała życie konsekrowane - to nic takiego przecież...
    Argument że dziecko zdewociałych rodziców prędzej odrzuci Boga i będzie zasilało szeregi dziennikarzy ,,gazety wyborczej " albo czegoś podobnego - to żaden argument.

    To, że młodzi idący do klasztoru trafili do neo kilka lat wcześniej, a rodziców mają niewierzących - to też fakt godny zignorowania.
    Bo ci, którzy wiedzą że neo jest ble i fuj, po prostu to wiedzą i już.

    Może sobie Cart&Pud pisać , wyjaśniać i prostować kolejne bzdury na temat neo - i tak wiecie lepiej. Najlepszym żródłem informacji jest pani, która odeszła z neo, a która nie wierzy w obecność Chrystusa w Eucharystii.
  • Nie. dzieci w małżeństwie katolickim mają być owocem miłości małżeńskiej. Seks to za mało.

    Katolicy nie powinni "robić" dzieci - one są jakby , brzydko mówiąc, "produktem ubocznym" miłości małżeńskiej. I tak, można "mieć" wiele dzieci, ale nie kochać żony, męża. I to jest nadużycie.

  • Tance sa po wyjsciu kaplana. Nie sa czescia liturgii.
  • celowo nie pisalam o in vitro bo nie uwazalam ze bedziemy wchodzic na taki poziom absurdu w dyskusji.
    No i postawa postawa, ale czym sie tu rozni postawa neo od postawy muzulmanina czy katolika czy protestanta wspomnianego?
    moze najwyzej tym, ze neo potrafi przy n dzieci nie pracowac czy pracowac byle jak za najnizsza krajowa, ale reke miec wyciagnieta po 'gowno szatana' ze wspolnej zrzutki. No to tak, zgadzam sie. Taka postawa rozni sie bardzo od normalnosci poboznego chrzescijanina.
    ale co komu w duszy gra.
    :O)
    jak ktos nie potrafi sie zdecydowac czy ma zyc w malzenstwie czy w zakonie kaznodziejsko zebraczym i chce.miec wszystko naraz, to to jest jego problem.
  • @Ojejuju, w punkt

    Bez sensu dyskusja.

    Ps Aga, NIGDY sie nie tanczy w trakcie Eucharystii. Jesli juz to po jej zakonczeniu. Po wyjsciu prezbitera. I poniewaz nie ma tabernaculum, to nawet nie w obecnosci Najswietszego Sakramentu. Albo o jakas inna DN chodzi..
  • Kluska o co Ci chodzi ?
    Rozumiem że masz za sobą długą formację w neo i tak bogate doświadczenie ze z własnego piszesz?
  • no nie napisane jest ze beda opluwac? jak komus lepiej od tego to niech pluje.. zgniata i zal niech mu nas bedzie..

    nawiasem mowiac "robienie dzieci" to bardzo ladne sformulowanie, szczegolnie dla katolika..
  • Kluska wspolczuje, że twoje dzieci są owocem seksu. Serio. Bo to świadczy o postawie. Moje i mojego męża są owocem naszej miłości i współpracy z Bogiem, w tym sensie, ze to On jest Dawcą życia.
    Niektórzy po zakończonej Mszy Św i wyjściu z kościoła stoją na zewnątrz i gadaja, inni tańczą. I co z tego wynika? Jaki masz problem?
    Podziękowali 1jan_u
  • @Milamama ,,podziękuj"
  • No cóż @kluska moje dzieci są dla nas darem Boga
    Ale jak kto woli <:-P
  • Kluska, osiągnęłaś właśnie wyżyny absurdu niedostępne przeciętnemu smiertelnikowi :D
    Tym samym zrobiłaś mi dzień =D>
  • Ciekawe..jak tak o nas mowia w kregach poboznych i nawroconych to jakim.zgorszeniem jestesmy dla nie wierzacych...:(
    @Kluska...nie wiem jakie masz doswiadczenie ale we wspolnocie sa rozni ludzie ale nie sptkalam.takiegi ktory chcialby byc na utrzymaniu wspolnoty...moze malo widzialam
  • patrzaj pani...u nas też są darem :)

    no i poczęły się tradycyjnie

    czyli z miłości
  • Boszsz, na mózg mi sie rzuca... Chciałam zmienić wątek i szukam innego. I co widzę? "KLĘCZENIE a sprawa harcerska"
    =)) =))
  • Ja się przyznam z tej okazji

    Ze cały czas czytam

    Wielu biskupów jest zaslepionych OWCAMI

    :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.