borelioza

edytowano maj 2016 w Pomagajmy sobie
Wiem ze temat walkowany ale nie moge znalesc. Bratanek męża ma bolerioze. Leczony antybolem na 21dni. Mówią ze tylko zalecza ze się wyleczyć nie da. Czy to prawda? Macie jakiegoś dobrego doktora w W-wie?
«134

Komentarz

  • Wyleczyć się daje. Moja znajoma była w pół drogi na drugą stronę, ale żyje i całkiem rozstala się z chorobą. Zapytam czy może polecić lekarza.
  • Byłabym bardzo wdzięczna.
  • Jezeli ten antybiotyk byl podany niedlugo po zarazeniu to dawka powinna wystarczyc.
  • A jezeli pozna to do wyleczeniatrudniejsza ale mozliwa.
  • @anora
    W Warszawie dr. Kurkiewicz. Prywatnie.
    W tytule wątka błąd- chodzi o boreliozę.

    Są już założone wątki o boreliozie na forum
    http://wielodzietni.org/discussion/8414/borelioza/p1
  • Ojejuju ma taka dysgrafie ze 5 minut zajelo mi znalezienie bledu ;) dzieki za info. Antybiotyk został podany 5 tygodni po ugryzieniu w momencie wystąpienia rumienia.
  • Niedawno miałam kleszcza i się dokladnie wypytywałam lekarza co i jak, bo w ciąży jestem. Lekarz twierdzi, że jeśli rumień po ugryzieniu, to miesiąc antybiotyk powinien być podawany.
  • Trzy tygodnie moga wystarczyc ale to zalezy od dawki i rodzaju antybiotyku.
  • A jeśli rumienia nie ma, to jakie objawy są niepokojące? Mój roczniak miał kleszcza 2 tygodnie temu, w zeszłym tygodniu 3 dni gorączki bez innych objawów, teraz przeszło, ale dalej bardzo marudny. Ząbkuje, więc się nie dziwię, ale jakoś mi ta borelioza chodzi po głowie. Przecież nie zgadnę, czy go bolą stawy... :(
  • Gdy moja A. miała kleszcza lekarka prosiła, żeby zwracać uwagę na każdą gorączkę w trakcie miesiąca. Może małego lekarzowi pokazać? Czy są jakieś badania, które w takiej sytuacji wykrywają bolerioze?
  • A znacie jakieś dobre laboratorium w Warszawie, gdzie dodatkowo pobiorą krew takiemu maluchowi?
  • Jednym z objawów może być też jednostronne porażenie nerwu twarzy, bez rumienia, w naszej rodzinie wystąpiło 4-6 tyg. po kleszczu
  • Wg podręcznika interny, każdy dostaje antybiotyk z marszu, jeśli kleszcz był dłużej niż 24h lub było kilka.
  • Czy nie można by jednak usunąć ten błąd z tytułu wątku? Kopiuj: borelioza, wklej gdzie trzeba.
  • Popraw mnie @MartynaN jeśli się mylę, ale:
    kilka lat temu-nie wiem, może 8-10 widziałam na drzwiach oddziału zakaznego dziecięcego tabelę leczenia boreliozy, i tam było wyszczególnione, że zw zależności od nie-pamiętam-czego , leczenie powinno trwać minimum 2 miesiącei powinno się brać równocześnie 2 rodzaje antybiotyków. Była ram też przestroga, żeby nie przerywać leczenia za wcześnie.

    Dlatego teraz z niedowierzaniem potraktowałam informację, że moja córka w prawie dwa lata po zakażeniu, może sobie brać jeden rodzaj antybiotyku przez 3 tygodnie i sprawa załatwiona.

    MartynaN były kiedyś takie wytyczne NFZ ? Bo chyba mi się to nie przyśniło, pamiętam jeszcze jak czytałam tę tabelę i się dziwiłam, czemu tak długo tzeba te antybole brać...

    Dlatego, nawiasem mówiąc, jeżdżę z córką prywatnie i wydaję dużą kasę na leki, ale chcę żeby była wyleczona a nie zaleczona, bo sobie NFZ robi wątpliwe oszczędności.
  • @Ojejuju, niestety nie pomogę. U dorosłych się zetknęłam z boreliozę, ze dwa razy rozpoznałam rumień, u dzieci nie była ta wiedza mi to potrzebna, bo ja jednak głównie siedzę w obrazkach. Za bardziej zaawansowaną pediatrię się nie biorę. U nas jest oddział zakaźny tylko dorosły. U dziecka sama nie szczędziłabym na naprawdę dobrego specjalistę.
  • Zle się wyraziłam... to był plakat z programem leczenia boreliozy takim ogólnym, nie pediatrycznym, tylko wisiał na drzwiach oddziału dziecięcego i stąd pamiętam.

    Chodzi o to, że są dwa sposoby, dwie szkoły leczenia boreliozy : ILADS według wytycznych amerykańskich, i IDSA na którym wzorują się polscy lekarze.I które jest jedynie refundowane przez NFZ .

    Według ILADS leczenie trwa wiele miesięcy i tylko wtedy jest skuteczne, nie jest jedynie zaleczeniem choroby.
    Według IDSA , wystarczy krótka terapia jednym antybiotykiem, a brak poprawy lub niewielka poprawa jest wyjaśniana ,,zespołem poboreliozowym" .

    Natknęłam się w necie na lekarke, która leczona była dobrych parę lat temu i mimo, że nie leczyła się prywatnie, to jakby poważniej się lekarze za ną zabrali : cztery tygodnie dożylnego antybiotyku w szpitalu i jeszcze dwa czy trzy tygodnie antybiotyk doustnie. A teraz - trzy tygodnie antybiotyku i styka.
    Czyli NFZ skrócił czas refundowaania antybiotyku w przypadku boreliozy, pytanie czy zrobił to na podstawie badań które dowodzą, że taka terapia wystarczy, czy... żeby zaoszczędzić.

    Tu link http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek&nrartyk=5985
  • edytowano maj 2016
    Ja leczę córkę u innego lekarza, żeby nie było że komuś robię reklamę .

    edit: literówka
  • O to to, @Ojejuju, też się doczytałam o tych dwóch szkołach. Przyznam, że pomysł z długotrwałą antybiotykoterapią tak w sumie profilaktycznie (bez rumienia i innych dolegliwości) nie bardzo mi się podoba... @MartynaN, a dobry specjalista to kto? Jak są dwie szkoły to w sumie nie wiadomo, kto ma rację.
  • No w sumie żadna antybiotykoterapia bez stwierdzonego zakażenia , nie ma sensu.
    Można zrobić badania i wtedy wdrożyć leczenie.
    Tylko będzie problem - jeśli się diagnoza potwierdzi, czego nie życzę - ze znalezieniem lekarza który sie podejmie leczyć takie maleństwo.
    Większość lekarzy podejmuje się leczyć dorosłych, znalazłam dwóch którzy leczą powyżej 15 roku życia. Według ILADS .
  • Ale o ile dobrze pamiętam, to ten dokładniejszy test można zrobić dopiero po kilku tygodniach, czy nawet miesiącach od ugryzienia.
  • Po pierwsze szlabym od razu do pediatry pracującego w klinice chorób zakaźnych. Lekarz musi mieć swoje doświadczenie specjalistyczne, żeby wiedzieć , który sposób lepszy. Wiec tych borelioz musi widzieć ileś i przez lata
  • Niestety juz lata temu leczono krotkotrwale malymi dawkamu antybiotykow na zakaznym w gdanskiej akademi medycznej. Nie wiem moze wczesna borelioze u kogos wyleczyli. Poznej nie. Sprawdzone w praktyce niestety. Lekarz mnie wysmial ze sobie krzywde zrobie leczac sie wedlug ilads. Jednak dzis jestem zdrowa a osoby ktore sie leczyly na oddziale niestety nie.
    Podziękowali 1Bea
  • Poczytałam trochę na borelioza.org, a potem trafiłam na taki blog: borelioza.vegie.pl
    Wygląda dosyć rzetelnie, powołuje się na różne badania kliniczne, a polemizuje z ILADS. Zacytuję:

    "Na początek rozróżnijmy 2 choroby. Pierwsza z nich to borelioza, schorzenie przenoszone przez kleszcze (ale nie tylko), najczęściej łatwo wyleczalna bądź zwalczana przez organizm bez leczenia, czasem przechodząca w stadium przewlekłe, a w bardzo rzadkich przypadkach jej wyleczenie to prawdziwa sztuka która udaje się tylko najlepszym lekarzom. Choroba ta jest bardzo dobrze poznana i opisana. Drugie schorzenie to "internetowa borelioza" - przenosi się przez fora dyskusyjne, gdzie głupcy i hipochondrycy którzy nie odróżniają bakterii od baterii wymieniają się "objawami" schorzeń które właśnie sobie wmówili. Internetowa borelioza może mieć dosłownie każdy jeden objaw i niemal nigdy nie da się jej wyleczyć."
  • Głupieję.
    No nic. robię może małemu ten Western Blot, tylko powiedzcie, po jakim czasie najlepiej? Gdzies mi majaczy 6 tygodni od "zakleszczenia". Słusznie?
  • Wszelkie fora dotyczące zdrowía przyciągają hipochondryków i ludzi niezrównoważonych, to prawda. Na forum onkologicznym też się logują osoby, które każdą kropkę na ciele diagnozują sobíe jako pełnoobjawowego czerniaka. Czego to dowodzi? Że te choroby nie istnieją ? Zdrowy rozsądek trzeba zachować.
    Podziękowali 1Bea
  • Ci co uwazaja ze internetowa borelioza to wymysl glupcow sami sa nieukami ktorzy nie znaja kretka boreli. Sami zdrowi wiec latwo im od glupcow wymyslac tym ktorzy sa rzeczywiscie chorzy i cierpia.
  • edytowano maj 2016
    OK, to inaczej. Autor tego bloga powołuje się na próby kliniczne, w których poprawa stanu zdrowia po zastosowaniu protokołów ILADS dotyczyła nielicznych pacjentów, za to skutki uboczne długotrwałego stosowania dużych dawek antybiotyków były częste i poważne. Twierdzi, że lekarze związani z ILADS nie przeprowadzili żadnych badań klinicznych, które dowiodłyby skuteczności ich metod.
  • Jezeli ktos oprocz boreliozy ma inne odkleszczowe choroby to rzeczywiscie borelioza jest trudno wyleczalna. Jezeli by ludzipm pomagaly male dawki antybiotyku to kto przy zdrowych zmyslach pakowalby w siebie fure antyboli. Ani to przyjemne ani zdrowe. Kily i gruzlicy zaawansowanej tez nie wyleczysz w tydzien. Ciekawe dlaczego?
  • @Dorota, może Ty wiesz, po jakim czasie dobrze zrobić Western Blot?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.