Zapraszam do lektury nowych wpisów z mego bloga

1356722

Komentarz

  • Wszyscy pijacy wyglądają jak jakieś bagna. Co bowiem rodzi się na bagnach, to dobrze kochanie wiecie. Wszystko co się tam rodzi, jak wiemy, żadnego pożytecznego owocu nie przynosi. Rodzą się tam węże i pijawki, rodzą się żaby i różnego rodzaje robaków, które raczej wstręt budzić mogą niż przynosić coś nadającego się do spożycia. Nawet drzewa i zioła, które na bagnach rosną albo nad jego brzegami zwykły wyrastać, żadnego pożytku nie przynoszą prócz tego tylko, że corocznie się je spala na ogniskach. Patrzcie! Co z pijaństwa się rodzi, to na ogień jest przeznaczone. 

    http://salwowski.net/2016/11/10/sw-cezary-z-arles-zlo-pijanstwa-jest-bardzo-wielkie-i-bogu-obrzydle/


    Podziękowali 1tryk
  • Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wiedza przyrodnicza św.Cezarego była dość mikra :lol: 
  • Brawario, ciekawa jestem co jako ortodoks sądzisz o sprawie księdza który spoliczkował dziecko za podniesienie hostii.
    ps. nie sprawdzałam szczególnie i nie zamierzam zakładać wątku na ten temat, ale ta historia chyba przeszła tu bez echa co jest ciekawe biorąc pod uwagę że życie większości forumowych dzieci zapewne jest bardzo zaangazowane w życie kościelne, a gdy prezydent Duda zrobił podobną rzecz nie dość że nie dostał po buźce to jeszcze obwołano go niemal bohaterem :D 
  • Paprotka powiedział(a):
    Brawario, ciekawa jestem co jako ortodoks sądzisz o sprawie księdza który spoliczkował dziecko za podniesienie hostii.
    ps. nie sprawdzałam szczególnie i nie zamierzam zakładać wątku na ten temat, ale ta historia chyba przeszła tu bez echa co jest ciekawe biorąc pod uwagę że życie większości forumowych dzieci zapewne jest bardzo zaangazowane w życie kościelne, a gdy prezydent Duda zrobił podobną rzecz nie dość że nie dostał po buźce to jeszcze obwołano go niemal bohaterem :D 
    Uważam, że bardzo słusznie sąd ukarał tego księdza. Pisałem o tym na swoim Facebooku. 
    Podziękowali 1tryk
  • Czy więc uczniowie Pana Jezusa powinni wykonywać hymn, w którym chwali się postacie moralnie dwuznaczne, a także zachęca się do zwyciężania zła za pomocą zła i odpłacania niegodziwością za niegodziwość?  W tym wypadku nie umiem dać bardzo jednoznacznej odpowiedzi, ale co do siebie przyznam się, iż od wielu już lat celowo nie śpiewam naszego hymnu. Jakoś nie przekonują mnie bowiem wywody tych, którzy mówią, że „przecież Mazurek Dąbrowskiego nie chwali zła dokonywanego przez Bonaparte, ale jego odwagę i zmysł militarny”, tak jak nie przekonywałyby mnie pochwały udzielane mordercy przy dodaniu, iż chwaliło się tylko odwagę i zręczność takiego człowieka, a nie same jego czyny. Nie za bardzo też daję posłuch tym, którzy mówią, że owa pieśń „została uświęcona krwią tych, którzy ginęli w jej takt za Polskę”, gdyż ludzie umierali i dokonywali pewnych dobrych czynów również np. pod czerwonymi sztandarami (vide: żołnierze Armii Sowieckiej wyzwalający obóz koncentracyjny w Oświęcimiu). Nie przekonuje mnie też argument „z patriotyzmu”, gdyż miłość do własnej ojczyzny i narodowej tradycji oraz historii jest ważna, ale nie najważniejsza.

    http://salwowski.net/2016/11/11/dlaczego-nasz-panstwowy-hymn-jest-moralnie-dwuznaczny/

    Podziękowali 1tryk
  • A myślałam że Kożuchowska taka koszer, o swojej wierze opowiada, naprotechnologię propaguje ;) Swoją drogą aktor może grać tylko "poprawne moralnie" role bo inaczej to grzech? Ewentualnie gdy film w sposób łopatologiczny pokazuje że ta zła postać jest zła żeby widz wiedział że ma jej nie lubić?
  • Paprotka powiedział(a):
    A myślałam że Kożuchowska taka koszer, o swojej wierze opowiada, naprotechnologię propaguje ;) Swoją drogą aktor może grać tylko "poprawne moralnie" role bo inaczej to grzech? Ewentualnie gdy film w sposób łopatologiczny pokazuje że ta zła postać jest zła żeby widz wiedział że ma jej nie lubić?
    Nie twierdzę, że aktor nie może grać złych postaci, ale, że nie powinien grać w filmach, które usprawiedliwiają bądź zachęcają do jakichś nieprawości. Poza tym nie powinien grać takich scen (choćby i w filmach z zasadniczo dobrym przesłaniem(, które osobiście angażowałyby go w jakieś grzeszne lub będące bliską okazją do grzechu czynności (np. zmysłowe pocałunki, rozbieranie się, obściskiwanie). 
    Podziękowali 1tryk
  • A są w ogóle jacyś koszer "kato-celebryci"? Z twoich wątków wiem już, że Radwańska i Pazura też się już do nich nie zaliczają.
  • Paprotka powiedział(a):
    A są w ogóle jacyś koszer "kato-celebryci"? Z twoich wątków wiem już, że Radwańska i Pazura też się już do nich nie zaliczają.
    Z polskich kato-celebrytów rzeczywiście nie kojarzę żadnego, który by był choćby w miarę koszer. Z zagranicznych Eduardo Verástegui wydaje się być w porządku. 
  • aktorstwo średnio sprzyja byciu koszer. strasznie bagniste środowisko...
    Podziękowali 3Monira Skatarzyna babka4
  • Zauważcie, że jednak "poważni" aktorzy nie przekraczają pewnych granic. Np. sceny rozbierane/erotyczne są dublowane przez innych aktorów. Niemniej widz rzadko ma tego świadomość, widzi pana X na ekranie i nie myśli, że w scenie łóżkowej zastąpił go dubler.
  • No i taka maskarada nie ma wtedy pedagogicznego wydźwięku.
  • edytowano listopad 2016
    @Tola wedlug mnie takie dzialanie niczego nie usprawiedliwia, a na pewno nie aktora. Podpisujac kontrakt ma on bowiem swiadomosc scen lozkowych. Jesli przyjmuje taka role znaczy ze ja akceptuje. To ze nie pokaze nagiego tylka czesto wynika z jegi kompleksow, bo doskonale wie ze widz bedzie przeciez analizowal nagie kadry. A wowczas nikt nie powie "alez ta dublerka" ma jedrne posladki, tylko atuty ciala pojda na konto danej aktorki.
    Aktorzy godzac sie na takie oszustwo, z czysto egoistycznego punktu widzenia, przyzwalaja by sadzic ze to ich prawdziwe nagie ciala. A to swiadczy, ze z moralnoscia maja na bakier.

    Gdy sobie wyobraze, ze ktos moglby np. moje zdjecia w stroju kapielowym, przerobic tak, by stworzyc moj nagi wizerunek, to az mi slabo i odechciewa mi sie niebrawarystycznych ubran :-) Bo wiem, ze gro osob nawet by nie pomyslalo ze to TYLKO fotomontaz. Wielu zapewne uznaloby, ze takie oto fotki cykam sobie w ukryciu.
    Nie pojmuje jak ktos moze sie godzic na to by kazdy mogl go sobie ogladac nago...
    Zawod to kwestia wyboru, przyjmowanie rol takoz. 
  • Ludzie ale sztuka to sztuka. Rzeźby greckie, akty w muzeach jakoś już nikogo nie ruszają. Ja sobie np.nie wyobrażam "Przesłuchania " bez nagiej Jandy.Jest kilka filmów gdzie nagość , sceny erotyczne są wyrażeniem sztuki.Dzieci tego oglądać nie muszą, a normalny, zdrowy człowiek nie ślini się na takich filmach.
  • edytowano listopad 2016
    Ja widze roznice miedzy rzezba grecka a aktem seksualnym w filmie. Nie ogladalam jeszcze filmu, w ktorym uzasadnione byloby uzycie nagosci. Sa takie sceny to oczywiste, ale jak dla mnie sa one zupelnie niepotrzebne.
    Film bez nich nie stracilby ani procenta na swojej wartosci.
  • Podejrzewam, że w umowie jest coś o tym, na ile daleko aktor decyduje się posunąć w rozbieraniu. Tylko widz ogląda i nie ma pojęcia, że to nie aktor z poprzedniej "ubranej" sceny. Ale już np. słynna scena z "Kingsajzu" z Kasią Figurą i skaczącym po niej krasnoludkiem jest chyba bez zastępstwa :)
  • Gdyby tam nie było tej sceny, nie rozpaczalabym.
  • Zapewne sama ta scena przyciągnęła swego czasu do kin mnóstwo facetów, którzy bez niej by się nie skusili :)
  • "Wybiera się człowieka, a nie jakiś abstrakt, czynność, zachowanie, konstrukt filozoficzny. Gdyby ktoś zamiast morderstwa niewinnego popełnił cudzołóstwo, to mógłby pisać o tym, że „wybrał mniejsze zło” (co oczywiście byłoby i tak niedopuszczalne i niemiłe Bogu), ale niezwykle dziwne jest pisanie o wybieraniu mniejszego zła w sytuacji, gdy wybieramy nie określone zachowanie, ale określonego człowieka. Człowiek zaś to nie „mniejsze” czy „większe zło”. Każdy człowiek ma w sobie tak pewne cnoty, jak i pewne wady, błędy oraz grzechy. Owszem, jak ktoś się uprze może mówić ze względu na te wady, błędy i grzechy, że wybierając danego człowieka, „wybrał mniejsze zło„, ale czy taka osoba będzie konsekwentna i np. w odniesieniu do wyboru swego współmałżonka też powie: „Wybrałam/wybrałem mniejsze zło” (bo przecież ów na pewno jakieś grzechy i wady posiadał)? Czy może jednak powie: „Wybrałem/wybrałam Aśkę/Janka”?"

    http://salwowski.net/2016/11/16/czy-glosowanie-na-mocno-niedoskonalego-polityka-jest-wyborem-mniejszego-zla/


  • Tola powiedział(a):
    Zauważcie, że jednak "poważni" aktorzy nie przekraczają pewnych granic. Np. sceny rozbierane/erotyczne są dublowane przez innych aktorów. Niemniej widz rzadko ma tego świadomość, widzi pana X na ekranie i nie myśli, że w scenie łóżkowej zastąpił go dubler.
    Ale zanim aktor spoważnieje, to decyduje się na każdą rolę, także rozbieraną. Weźmy na przykład dostojną Annę Seniuk. Kto oglądał film "Kardiogram" z 1971 roku, ten wie o czym mówię.
  • W miarę dojrzewania i pogłębiania się moich związków oraz własnej modlitwy w ich intencji, porzuciłem ten rodzaj pocałunków, ponieważ zawsze rozpalał on we mnie pragnienie pójścia dalej. Odsuwałem przy tym także na bok inne aspekty związku.Wiedziałem w sercu, że nie mógłbym z przekonaniem powiedzieć, iż ten rodzaj intymności podoba się Bogu.

    http://salwowski.net/2016/11/20/jason-evert-znany-apologeta-katolicki-o-tzw-francuskich-pocalunkach/


  • Uprawomocnienie wojny sprawiedliwej, kary śmierci i obrony własnej opiera się na założeniu, iż polegają one na uśmiercaniu złoczyńców, nie zaś niewinnych osób. Dlatego też po wyczerpaniu innych środków perswazji wolno jest odebrać życie żołnierzowi biorącemu udział w niesprawiedliwej wojnie, sprawcy ciężkich przestępstw oraz bandycie czyhającemu na niewinne życie. Z tego względu udział w sprawiedliwej wojnie, kara śmierci, oraz uśmiercenie agresora nie są – same w sobie – złe i niemoralne. Wszystkie te zachowania polegają bowiem nie na atakowaniu życia niewinnych, ale na uśmiercaniu złoczyńców.
    http://salwowski.net/2016/11/24/jak-ma-sie-udzial-w-wojnie-do-przykazania-nie-zabijaj/

    Podziękowali 1tryk
  • Brawario powiedział(a):
    "Taką reformą powinno być ograniczanie kary pozbawienia wolności jako drogiej, mało skutecznej i często deprawującej na rzecz prac społecznych, publicznej chłosty, grzywien, a także kary śmierci."

    Zgadzam się całą sobą! Dorzuciłabym także do wad więzienia fakt, że również jest "nie do naprawienia" - jak oddać człowiekowi czas spędzony w mamrze? Trochę rozumiem tych "humanitarystów" starających się o maksymalne uprzyjemnienie życia osadzonym, bo trzymanie człowieka w zamknięciu to dla mnie sadyzm czystej wody.
    Podziękowali 1Brawario
  • Nie ma zatem co dziwić się Grzegorzowi XVI. Wszystko wskazuje bowiem na to, że nie został on wprowadzony w błąd co do charakteru listopadowej rebelii. Tak jak napisał ów papież była ona buntem przeciw legalnej władzy inspirowanym przez „sprawców kłamstwa i podstępu” (to znaczy masonów). My Polacy nie jesteśmy nieomylni i bezbłędni, dlatego nie powinniśmy zachowywać się jak kapryśne dzieci, kiedy tylko ktoś nas upomni i wskaże nam błąd.

    http://salwowski.net/2016/11/30/powstanie-listopadowe-bylo-niemoralne/

    Podziękowali 1tryk
  • Nie bądźmy więc zbyt prędcy do dezawuowania nauczania Ojców i Świętych Kościoła za pomocą powiedzenia: „Oni mogli się mylić”, zwłaszcza, gdy słowa te wynikają bynajmniej nie z głębokiego przemyślenia przez nas danego tematu, ale chęci obrony naszych przyzwyczajeń i rozrywek. Owszem, ostatecznie te autorytety kościelne mogły się mylić, ale jest co najmniej 1000 razy bardziej prawdopodobne, że to jednak my błądzimy kwestionując ich przykład i nauczanie, zwłaszcza wtedy, gdy powodem tego naszego oporu jest wygodnictwo i konformizm, a nie dogłębna refleksja i przemodlenie danej sprawy. Przyjęcie takiej postawy zdaje się być nakazem pokory, a jej odrzucenie dowodem zarozumiałości i zuchwalstwa.

    http://salwowski.net/2016/12/02/czy-ojcowie-i-swieci-kosciola-mogli-sie-mylic/


    Podziękowali 3tryk Malena Rogalikowa
  • Katia powiedział(a):
    Brawario powiedział(a):
    "Taką reformą powinno być ograniczanie kary pozbawienia wolności jako drogiej, mało skutecznej i często deprawującej na rzecz prac społecznych, publicznej chłosty, grzywien, a także kary śmierci."

    Zgadzam się całą sobą! Dorzuciłabym także do wad więzienia fakt, że również jest "nie do naprawienia" - jak oddać człowiekowi czas spędzony w mamrze? Trochę rozumiem tych "humanitarystów" starających się o maksymalne uprzyjemnienie życia osadzonym, bo trzymanie człowieka w zamknięciu to dla mnie sadyzm czystej wody.
    Zgadzam sie z wyjatkiem tych chlost. Prace spoleczne, nawet z publicznym oznaczeniem co taki czlowiek zrobil (np tabliczki na plecach z napisem "Zdemolowalem przystanek", "Pobilem psa") jak najbardziej, ale publiczne chlosty jakos mi sie zdaje wzbudza tylko patologiczne instynkty podjudzonego tlumu...
    Podziękowali 1Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.