Zapraszam do lektury nowych wpisów z mego bloga

1246720

Komentarz

  • Kilka słów o twórczości "katolickiego satanisty":
    http://salwowski.net/2016/12/04/15-herezji-i-bledow-paulo-coelho/
    Podziękowali 1tryk
  • Temat znany, ale czasami pewne oczywistości trzeba przypominać:
    http://salwowski.net/2016/12/06/czy-pismo-swiete-chwali-tance-damsko-meskie/
    Podziękowali 1tryk
  • @Brawario ;
    Ty się orientujesz w temacie zapewne. Mógłbyś pls zacytować zdanie moralistów przedsoborowych na temat dyscplinowania żony karami cielesnymi? Coś mi się kojarzy, że uważali to za dopuszczalne, ale może mi się coś myli. Dzięki!
  • Anawim powiedział(a):
    @Brawario ;
    Ty się orientujesz w temacie zapewne. Mógłbyś pls zacytować zdanie moralistów przedsoborowych na temat dyscplinowania żony karami cielesnymi? Coś mi się kojarzy, że uważali to za dopuszczalne, ale może mi się coś myli. Dzięki!
    Kojarzę jedną wypowiedź na ten temat:
    "Cóż? Czyż mi nie wolno karać żony mojej, skoro na to zasłuży? - Tak, mój przyjacielu, jeśliby wydarzyło się coś ciężkiego, a osobliwie przeciwnego cnocie czystości, a żona kilkukrotnie napomniana nie chciała się poprawić, wówczas mógłbyś ją ukarać, ale w sposób umiarkowany: atoli nie godzi się bić żony z przyczyn błahych, np. gdy powie jakie słowo złośliwe albo gdy nie posłucha cię w rzeczach mniejszej wagi"
    Cytat za: "Katechizm św. Alfonsa Liguoriego", Miejsce Piastowe 1931, s. 75. 
    Podziękowali 1tryk
  • O, dzięki. To właśnie ten cytat gdzieś kiedyś u Ciebie widziałem. Pomylili mi się tylko św. Ludwik i św. Alfons.
  • Czy w druga stronę to również działa? 
  • Rzyg na to, jak niektórzy za wszelką cenę chcą usprawiedliwić swoje błędne podejście.
    Podziękowali 2LacertaViridis PawelOdOli
  • @asiao Nie ma sensu w to brnąć. Mój wpis powyżej był oczywiście w nawiązaniu do pytania Anawima. Niby sensowne jest Twoje pytanie, ale mnie to jakoś nie śmieszy. Nie chce się doszukiwać czy przypadkiem jakieś dzieła nie pozwalają mi spoliczkowac męża. Ohydne jest wszelkie usprawiedliwianie przemocy wobec małżonka.
    Podziękowali 2LacertaViridis Nika76
  • Choć więc w boksie i MMA statystycznie rzecz biorąc do wypadków śmiertelnych dochodzi rzadko i  nie można  powiedzieć, że ich celem jest zabijanie się przeciwników na ringu, to sporty te są nie do obronienia w świetle faktu, iż wzajemne ranienie się w trakcie takowych jest nie do uniknięcia. Bicie się bowiem pięściami po głowie i innych częściach ciała, po prostu musi powodować różnego rodzaju (w tym krwawe) zranienia. I nie jest to bynajmniej „efekt uboczny” tych sportów, gdyż owe właśnie na tym polegają. Innymi słowy, normalnym, a nie nadzwyczajnym, skutkiem bicia się dwóch silnych i dorosłych mężczyzn będą poniesione przez nich krwawe rany lub poważne, wewnętrzne uszkodzenia. I nie jest to bynajmniej sytuacja porównywalna ze skaleczeniem się nożem w trakcie krojenia marchewki czy też zwichnięciem sobie nogi w skutek pracy na budowie.

    http://salwowski.net/2016/12/10/prosty-powod-dla-ktorego-komercyjne-i-publiczne-walki-bokserskie-sa-grzeszne/


    Podziękowali 1tryk
  • Kilka słów rozróżnień w temacie, który wywołuje dużo nieporozumień i błędnych uproszczeń:
    http://salwowski.net/2016/12/12/ktore-z-przykazan-i-praw-starego-testamentu-obowiazuja-chrzescijan/
    Podziękowali 2tryk draconessa
  • Zakaz tatuowania się został ujęty w 19 rozdziale Księgi Kapłańskiej, gdzie zostało podanych ok. 29 różnych nakazów i zakazów. Zdecydowana większość z tych 29 zasad, gdyż jakieś 24 z nich, może być spokojnie uznana za mająca uniwersalne znaczenie moralne i obowiązujące chrześcijan. Przykładowo, obok zakaz tatuowania się czytamy tam m.in. o szanowaniu matki i ojca, zakazie kradzieży, oszustwa i kłamstwa, nieuprawianiu czarów, wróżbiarstwa, niezwracania się do wywołujących zmarłych, wydawaniu sprawiedliwych wyroków, niewyzyskiwaniu swego bliźniego. Zaledwie kilka z podanych tam reguł odnosi się do rzeczy, które nie są tradycyjnie obecne w nauczaniu chrześcijańskim jako aktualne, a więc np. zakaz obsiewania pola dwoma gatunkami ziarna czy też noszenia szat z dwóch rodzajów lnu. Zwolennicy zaś tatuaży powołują się na tę zdecydowaną mniejszość przykazań z 19 rozdziału Księgi Kapłańskiej, by przekonać innych, że na pewno zakaz tatuowania się należy do tej samej kategorii nie tyczących się uniwersalnej i obiektywnej moralności reguł. To jest podejście manipulacyjne albo wynikające z pośpiesznej, nieuważnej lektury tej części owej księgi. Obecność zakazu tatuowania się w 19 rozdziale Księgi Kapłańskiej samo w sobie jeszcze nie rozstrzyga tego, czy zasada ta jest wyrazem obiektywnej moralności czy może jest zmienną, uwarunkowaną kulturowo normą.

    http://salwowski.net/2016/12/14/czy-tatuaze-sa-dozwolone/


    Podziękowali 1tryk
  • Czy karanie czynnych homoseksualistów musi być sprzeczne z okazywaniem im miłości? Tylko ckliwe i libertyńskie rozumienie miłości do bliźniego z zasady wyklucza karanie ich złych czynów. Tradycyjnie chrześcijańskie pojmowanie miłości nie wyklucza karania tych, których się kocha, ale przeciwnie traktuje to jako jedną z oznak tej postawy. Czy bowiem rodzic, który prawdziwie kocha swe dzieci, nigdy ich nie karze? A może jednak, właśnie dlatego, że je miłuje, czasami – dla ich dobra – także je karze? Oczywiście, że autentyczna miłość zakłada, że dla dobra kochanych czasami karze się też zło przez nich popełniane. Władze cywilne, na swój sposób, pełnią w społeczeństwie funkcję ojcowską, więc również z miłości do czynnych homoseksualistów, powinny ich karać, aby próbować ich poprawić i chronić innych przed ich deprawującym działaniem.

    http://salwowski.net/2016/12/16/czy-karanie-homoseksualistow-jest-sprzeczne-z-szacunkiem-i-miloscia-do-nich/

  • noszenia szat z dwóch rodzajów lnu.

    Ojej co to znaczy w praktyce?

  • O tym, że piekło nie jest tylko "samo-karaniem" się grzesznika, jak to dziś niestety dość powszechnie mówią księża i teolodzy:
    http://salwowski.net/2016/12/20/pieklo-jest-wyrokiem-boga-a-nie-tylko-decyzja-czlowieka/
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Wprawdzie nagości ani sobór trydencki ani postanowienia papieży nie wykluczyły bezwzględnie z obrazów, ale to dlatego tylko, że niekiedy, choć bardzo rzadko, nie jest ona moralną brzydotą, ale owszem sprawia wrażenie prawdziwego, duchowego piękna, dzieje się to w niewielu przypadkach i to z najmożliwszym ograniczeniem przy zachowaniu tych trzech warunków:

    http://salwowski.net/2016/12/22/kiedy-nagosc-w-sztuce-koscielnej-jest-uprawniona-a-kiedy-niedozwolona/

  • @Brawario, ja słyszałam od ks. katechety w liceum takie wyjaśnienie: dusza po śmierci staje przed Bogiem i widzi wreszcie naprawdę, jak Bóg jest wspaniały. Poznaje Jego wielką miłość. Wtedy grzeszna dusza jest jak ślepy, który nagle przejrzał. I jeśli wtedy szczerze zawoła: Boże wybacz mi, żałuję, kocham Cię, chcę być z Tobą, Bóg wysyła tę duszę do czyśćca. Dusza cierpi i pokutuje, ale jest zbawiona i pełna nadziei, która jej nie zawiedzie. Piekło jest wtedy, gdy dusza ujrzy żywego Boga, pozna Jego wspaniałość i miłość i powie: nie chcę Cię.
    To dotyczy tych, którzy już umarli. Bo żywi są jeszcze w zasięgu Boskiej ekonomii, jak np. żałujący łotr ukrzyżowany z Jezusem.
    Czy mógłbyś nam to wyjaśnić?
  • Hmm tylko dlaczego majac wybór miedzy wiecznym szczęściem a cierpieniem miałaby wtedy powiedzieć nie chce cie?
  • To dlatego @Paprotka, że niestety dusza może być przepełniona nienawiścią. To zrobili aniołowie, którzy potem stali się szatanami.
  • Paprotka powiedział(a):
    Hmm tylko dlaczego majac wybór miedzy wiecznym szczęściem a cierpieniem miałaby wtedy powiedzieć nie chce cie?
    To nie jest wybór między wiecznym szczesciem a cierpieniem tylko wybór pomiędzy nudą pełną zakazòw a robieniem co się tylko zamarzy
  • Nika76 powiedział(a):
    Paprotka powiedział(a):
    Hmm tylko dlaczego majac wybór miedzy wiecznym szczęściem a cierpieniem miałaby wtedy powiedzieć nie chce cie?
    To nie jest wybór między wiecznym szczesciem a cierpieniem tylko wybór pomiędzy nudą pełną zakazòw a robieniem co się tylko zamarzy
    Ale mowa byla nie o wyborze za zycia tylko juz po smierci...
  • Brawario, rewelacyjny jest Twój monolog. Zamiast podejmować dyskusję, gdy ktoś Cie o coś tutaj dopytuje, wklejasz link do kolejnych bredni. Sprytne. Zawsze nabijesz sobie wyświetleń na blogu.
  • Mnie ciekawi, czemu Brawario nie podejmuje się naprawy świata choćby i w małym kawałeczku, tylko produkuje paszę dla fantastów, śniących o ultrakatolickiej utopii. Przyjmując, że są to jego autentyczne przekonania, a nie kpina, taka działalność jest zupełnie przeciwskuteczna.
    Podziękowali 4Kobieta asiao jan_u Tusia
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Mnie ciekawi, czemu Brawario nie podejmuje się naprawy świata choćby i w małym kawałeczku, tylko produkuje paszę dla fantastów, śniących o ultrakatolickiej utopii. Przyjmując, że są to jego autentyczne przekonania, a nie kpina, taka działalność jest zupełnie przeciwskuteczna.
    Nie wiesz tego, czy "nie podejmuje się naprawy świata choćby i w małym kawałeczku". Już samo moje teksty są taką próbą naprawiania świata choćby w małym kawełeczku, nie mówiąc o innych mych działań, które z natury rzeczy nie mogą być Ci znane.  
    Podziękowali 2Nika76 Rogalikowa
  • "Pasza dla fantastów"  :D

    Rzeczywiście, Brawario, nawet poprzez teksty mógłbyś bardziej konkretnie naprawić świat. Opowiadasz się za karą śmierci za gwałt? Czemu nie rozbudujesz bardziej tego tematu, do formy np. petycji, może niekoniecznie z tą karą śmierci bo i tak jest w Polsce nielegalna, ale np. surowe podwyższenie wyroku. Poparliby cię w tym nawet lewaki i feministki ;) Chyba lepsze to niż jakieś wymysły o chłostaniu ludzi za cudzołóstwo, co i tak nie ma żadnych szans na realizację i w najlepszym razie zostanie uznane za folklor z internetów (a w gorszym za niebezpieczne rojenia religijnego oszołoma, wybacz).
    Podziękowali 2OlaOdPawla Coralgol
  • Paprotka powiedział(a):
    Nika76 powiedział(a):
    Paprotka powiedział(a):
    Hmm tylko dlaczego majac wybór miedzy wiecznym szczęściem a cierpieniem miałaby wtedy powiedzieć nie chce cie?
    To nie jest wybór między wiecznym szczesciem a cierpieniem tylko wybór pomiędzy nudą pełną zakazòw a robieniem co się tylko zamarzy
    Ale mowa byla nie o wyborze za zycia tylko juz po smierci...
    Podobno po śmierci tez się to tak odbywa.
    Człowiek przesiąknięty przekonaniami Złego  myśli tegoż kategoriami.
  • @Brawario proszę o ustosunkowanie się do naszych dylematów. 
    Dla mnie zrozumiałe jest że przy tak długotrwałym braku odpowiedzi na posty - można przeoczyć odpowiedź która się pojawila
  • Nika76 powiedział(a):
    @Brawario proszę o ustosunkowanie się do naszych dylematów. 
    Dla mnie zrozumiałe jest że przy tak długotrwałym braku odpowiedzi na posty - można przeoczyć odpowiedź która się pojawila
    Przepraszam, jeśli kogoś to uraża, ale nie zawsze odpowiadam na posty innych osób, gdyż:
    - nie zawsze jestem pewien, czy dana wypowiedź jest skierowana do mnie bezpośrednio czy może jest elementem rozmowy odbywającej się pomiędzy innymi osobami. 
    - formuła tego tematu (tzn. wrzucenie wszystkich mych tekstów w jeden dział) nie zawsze ułatwia prowadzenie regularnej rozmowy na jeden określony temat (gdyż np. wypowiadasz się na jeden temat, za chwilę pojawia się drugi temat i powstaje zamieszanie tematyczne). 

    Co do Waszych ostatnich wypowiedzi, to niewiele tu mogę napisać więcej niż to co ująłem już w tekście pt. "Piekło jest wyrokiem Boga, a nie tylko decyzją człowieka". Znam te teorie, że na sądzie szczegółowym potępiony człowiek sam zda sobie sprawę z tego jak bardzo zły był i mimo to uzna, że chce być potępiony czy coś w tym rodzaju. Ja nie wykluczam czegoś takiego, ale z drugiej strony podtrzymuję twierdzenie, że obok tego aspektu potępienie będzie też aktywnym wyrazem Bożej sprawiedliwości i gniewu wobec zatwardziałych grzeszników. 
  • Oczywiście, póki żyjemy, mamy otwarte skarbce łask. Ale z tego, co wiele razy czytałam czy słyszałam, mamy szansę jeszcze po śmierci, chociaż w inny sposób (np. już nie zbieramy dobrych uczynków).
    Kiedyś przeczytałam w Gościu Niedzielnym historyjkę o kobiecie, która umarła, stanęla przed św Piotrem i dowiedziała się, że aby wejść do nieba, musi mieć 400 punktów. Z radością powiedziała, że całe życie starała się być dobra i pobożna, że regularnie przystępowała do sakramentów św, że była dobrą żoną i mamą. Dostała 10 punktów. Przeraziła się i dodała, że przez kilka lat prenumerowała GN! Dostała 2 punkty. W
    wielkim strachu zawołała: Jezu, ratuj mnie! Św Piotr ogłosił uroczyście: 400 punktów.
    Dostępujemy usprawiedliwienia darmo, z łaski Boga, aby się nikt nie chlubił. Ale też wiara jest martwa bez uczynków.

    Podziękowali 1Nika76
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.