sławetna lewoskrętna witaminka ;)

Znalazłam takie cóś: http://www.damianparol.com/lewoskretna-witamina-c/

Fragmenty:

"Nie jest prawdą, że istnieje jakiś „gorszy, tani, przemysłowy kwas askorbinowy”, ponieważ większość kwasu askorbinowego wytwarza się metodą Reichsteina i Grüssnera z D-glukozy (tej naturalnej, jak w cukiernicy) i jest to kwas L-askorbinowy. Teoretycznie dałby się wytwarzać tą samą metodą kwas D-askorbinowy z L-glukozy, ale ten izomer glukozy nie występuje naturalnie i z tego względu jest bardzo kosztowny w uzyskaniu. Mówiąc inaczej, syntetycznie pozyskana witamina C jest taka sama jak ta „naturalna, prawdziwa” witamina C z owoców, czy warzyw. Choć oczywiście korzystniej jest jeść witaminę C z żywności niż z suplementów, ponieważ owoce i warzywa mają też szereg innych, korzystnych związków."

"Krótko mówiąc, termin lewoskrętna witamina C to wykluta z ignorancji bzdura, która została umiejętnie przekuta w marketingowy slogan bez pokrycia w podstawach chemii organicznej.

Jednym zdaniem: Nie ma czegoś takiego jak lewoskrętna witamina C. "
«134

Komentarz

  • No tak ale mozesz kupic tez nie wiaderko, tylko tabletki z lewoskretna 100 zl juz teraz nie pamietam za 30 czy 60 tabletek.
    To juz nie jest oszczednosc.
  • Problem też w tym co oprócz kwasu L-askorbinowego znajduje się w specyfiku o handlowej nazwie "Witamina C". Z samego kwasu przecież nie da się zrobić tabletki. Dlatego ja wolę sobie kupić 1 kg czystego kwasu w jakości do analizy i wsypać sobie odpowiednią ilość do szklanki. Nie dość że taniej i to sporo, to jeszcze nie wrzucam do organizmu dodatkowy substancji wypełniających, wiążących, poślizgowych, rozsadzających oraz powlekających.

    Do tego w wielu preparatach jest tylko podany kwas askorbinowy bez rozróżnienia o który który izomer chodzi (są cztery). A jak wiadomo tam gdzie chodzi o zarobek trzeba podchodzić z dużą dozą nieufności.

    Oczywiście wolę sobie zaaplikować porcję owoców, warzyw czy inne naturalne źródło witaminy, ale w przypadkach krytycznych jak pojawiający się stan zapalny nic nie zastąpi dodatkowej bomby witaminowej.

  • @katarzynamarta Tak proszek tez musze kupic. Taki proszek zwierzetom sie podawalo zdaje sie.
    I najbardziej mnie przekonuje walsnie brak dodatkow . Mam nadzieje ze to sie dobrze rozpuszcza.
  • Bardzo dobrze się rozpuszcza, przynajmniej ten, którego używam. :)
  • Wyobrazalam sobie jakis proszek w stylu maki plywajacy po powierzchni. A wolalabym uzyskac efekt jak po zastosoeaniu tabletek musujacych czyli po prostu napoj czy cos. Maz u nas glownie wit c stosuje w wiekszych dawkach przy przeziebieniu. Tak na codzien, profilaktycznie, raczej nie bierzemy.
  • podziękuj :) to moze podasz jeszcze gdzie kupujesz ? jeśli w internecie oczywiscie
  • A jak to jest z takimi dużymi dawkami witaminy C i nerkami? Kiedyś gdzieś czytałam/słyszałam, że przy chorobach nerek nie powinno się brać dużych dawek? @katarzynamarta czytałaś coś może o tym?
  • Lepiej nie przedawkowywać w sposób ciągły. Tu chodzi o zastosowanie bardzo dużej dawki, tylko jak bierze infekcja, czyli kilka razy na rok. Używamy w rodzinie kwasu askorbinowy (odczynnik czysty do analiz) i jestem wręcz zdumiona jak potrafi skutecznie zaleczyć rozpoczynającą się infekcję grypopodobną.
  • Czy przy karmieniu tez można? Czuje, ze coś mnie bierze i chętnie bym się podkurowala
  • @katarzynamarta - lyzeczka Wit c do herbaty??? Pardą ale bym s.czki dostala 8-}
    Ja poza choroba aplikuje wszystkim 1/3 łyżeczki w soku jablkowym (tak pól kubeczka) trzy razy dziennie. Jak nas zaczyna cos lapac to 5-6 razy dziennie.
    Po większych ilościach naraz nas przeczyszcza ;-)
    Zazegnalismy w ten sposób początek jakiejś biegunki i gluty jakies wirusowe.
    Podziękowali 1Nika76
  • @Aga85 ja karmie i biorę. I dodam jeszcze ze tak jak w ciąży mnie mecza chore zatoki to odkąd biorę Wit c to na nie nie choruje. W ogóle nic mnie nie lapie.
  • My bierzemy tylko uderzeniowe dawki w poczatkach infekcji, na co dzien nie suplementuje. Jedza wystarczajaco,zdrowo.
    ie wiem, na jakiej zasadzie kupowanie kilograma proszku za trzydziesci pare zlotych jest wyrzucaniem pieniedzy, zwlaszcza w porownaniu do cen roznych syropkow witaminowych. Z cukrem albo slodzikiem.
  • A stałe,codzienne przyjmowanie nie wpływa na nerki?
  • @katarzynamarta jak dodam łyżeczkę do herbaty to jest jakas kwasna masakra ;) ja dodaję odrobinę jak chcę uzyskać smak "herbata z cytryną" a przy przeziębieniu to zdecydowanie wolę łychę do buzi i popić. staram się od razu połknąć, wtedy się da, bez wywracania się na lewą (nomen omen) stronę.
  • edytowano czerwiec 2016
    Pijam łyżeczkę w sporej szklance wody.
    Ale ja bywała w temacie, ponieważ wcześniej pijałam po pół cytryny w ten sposób. Kwaśno, ale się da.
    Mnie nie czyści. Widocznie mam.braki. :D
  • Jak to smakuje jak pół cytryny to w ogóle nie jest kwaśne! Ja mogę wypić całą w małej szklance wody i owszem, zauważam, że to smak kwaśny, ale żeby nadmiernie to nie uważam ;)
    Bym kupiła, ale obawiam się o te nerki, może na jesień żeby faktycznie wyłącznie w czasie infekcji, teraz i tak jakoś (szczęśliwie) nic nie łapiemy :)

    A ile taki kilogram proszku, jak już jest otwarta torebka może leżeć? To się w jakiś sposób ulatnia?
  • Miałam woreczek strunowy i dość długo leżało. Nie umiem powiedzieć, ile. Nic się z tym nie działo.
  • @katarzynamarta po prostu nasze organizmy nie przyjmują aż tak dużej dawki Wit c naraz niezależnie od tego czy jestesmy nią juz nawitaminizowani - kiedy zaczynaliśmy brać Wit c to mieliśmy jek duże braki i kiedy dawkolwalismy sobie taka konska dawkę w ilości lyzeczki od herbaty to mieliśmy sraczke :-)
  • Niczego w życiu nie suplementowałam
    Ani witamin
    Ani żadnych innych suplementów
    Nie widzę zupełnie potrzeby
    Ani nawet przez chwilę nie pomyślałam że trzeba
  • edytowano czerwiec 2016
    Bo nie trzeba.
    Gdy nie trzeba. :)

    Wystarczy zdrowe odżywianie.
  • No u nas zdrowe odżywianie nie wystarczyło, non stop lapalismy różne chorobska i wirusy, dzieci non stop zagilane, co chwila cos.
    A teraz mam nadzieje będzie spokój, przynajmniej narazie jest.
  • edytowano czerwiec 2016
    Ja się bardzo poważnie suplementuję,no chyba ze zapomnę ;) niestety zwykle zapominam,a czasem mam taaaaki zew. Ale dzięki temu mniej wydaję
  • wit. C przyswaja się najlepiej w dawkach ok. 1grama na raz (1/3 płaskiej łyżeczki) i tak co godzinę do ustąpienia objawów,
    nie trzeba więc wykrzywiać sobie buzi zbyt dużą dawką, bo taki 1 gram na pół szklanki wody jest zaledwie lekko kwaśny :)
  • Ojjjjj
    a mnie cudnie przeczyscilo kiedys
  • Dawkę witaminy C ustala się INDYWIDUALNIE !!! Tak jak pisała @katarzynamaria. Dla jednego wystarczy 1 gram, inny po 10 nie będzie miał żadnych efektów. Składa się na to dotychczasowe nasycenie organizmu witaminą, metalami ciężkimi, wielkość stanów zapalnych i jeszcze parę innych czynników.

    Suplementacja powinna odbywać się poprzez dobór odpowiedniego pożywienia, a nie tak jak podają koncerny farmaceutyczne, ich wyrobów. Dopiero ewidentne braki wypada uzupełnić podając konkretny preparat. Tak samo jest z witaminą C. Najpierw zajadamy się warzywami i owocami, a jak tego mało (braki stają się zauważalne), to dopiero sypiemy odpowiednio dobraną dla nas ilość kwasu l-askorbinowego do ustąpienia objawów.

    Kalibracja tolerancji na witaminę C odbywa się przez częste podawanie niewielkich ilości aż do pojawienia się objawów bulgotania w żołądku. Wtedy osiągnęliśmy maksymalną dawkę tolerowaną przez organizm. Kluczowe są tu niewielkie dawki podawane często, a nie całość na raz. Wtedy nie poczyści.

    Bardzo kwaśne roztwory pijemy powoli, tak aby stróżka płynu płynęła tylko środkiem języka omijając receptory smaku. U mnie przynajmniej ten sposób działa przy dowolnie kwaśnym roztworze i nic nie muszę dosładzać.
  • Można pic przez slomke prosto do gardła. Moje dziecko rozpracowalo ta metode perfekcyjne przy sokach warzywnych :D
    Podziękowali 1babka4
  • Oczywiście że dawkę ustala się indywidualnie. Ja pisałam o dawce JEDNORAZOWEJ. Pisał o tym dr Frederick Robert Klenner. Opracowana przez niego terapia wit. C zaleca 350 mg na kg masy ciała na dzień ale podzielone na wiele mniejszych dawek.
    Przykładowo dla osoby ważącej ok 50kg dr zalecał 18000mg wit.C dziennie ale w 18 dawkach, co daje mój przykładowy 1g na raz z poprzedniego wpisu.

    Co ciekawe, przy poważnych infekcjach zalecenia były nawet 4 razy większe.
    @katarzynamarta ja też mogę na raz wypić 3g i nic mi żołądkowo nie dolega (nawet mi się zdarzyło 10g na raz), mam tylko wątpliwości czy mój organizm tyle na raz "ogarnie" :) wolę mniej a częściej.
  • Gdzies w necie czytałam ze Wit c dość szybko sie wydala z organizmu i po godzinie od spożycia juz jest jej w organizmie tylko polowe.
  • moja osobista siostra po studiach medycznych na hasło witamina C cała się jeży i syczy na mnie że na bank mam już kamienie nerkowe :D
  • muszę podesłać jej badania nad LECZENIEM kamieni nerkowych dużymi dawkami wit. C, ale się trochę boję że będzie wojna
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.